Aleksander Gubrynowicz
| Aleksander Gubrynowicz | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Prawa Międzynarodowego Zakład Międzynarodowego Prawa Lotniczego i Kosmicznego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| a.gubrynowicz@wpia.uw.edu.pl aleksander.gubrynowicz@aster.pl | |
| Inne | FilisterKorporacji Akademickiej Arkonia |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Aleksander Gubrynowicz - adiunkt w Instytucie Prawa Międzynarodowego.
Przedmioty
[edytuj]Ćwiczenia
- Prawo międzynarodowe publiczne
- Prawo Unii Europejskiej (ostatni raz w 2016/17)
Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo międzynarodowe publiczne - ćwiczenia
- Kolokwia: brak
- Lista obecności: sprawdzana
- Materiały dodatkowe: doktor przesyła mailem większość potrzebnych materiałów (wiele z nich wymaga potem na zaliczenie)
- Możliwość migracji między grupami: w nieograniczonym zakresie
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik: PMP - Góralczyk i Sawicki
- Przepytywanie: nie
- Zaliczenie: do wyboru ustnie na dyżurze z materiału przerobionego na zajęciach lub test zamknięty na campusie
Prawo Unii Europejskiej - ćwiczenia
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo międzynarodowe w systemach prawa wewnętrznego i orzecznictwie sądów krajowych
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo międzynarodowe publiczne - ćwiczenia
[2024/2025 - ćwiczenia i egzamin] - chyba moje najlepsze ćwiczenia na 1 roku. Profesor opwowiada mnóstwo przykładów z praktycznego funkcjonowania PMP. Nie skupia się na klepaniu teorii z podręcznika, ale konkretnych kazusach i wyrokach MTS. Dodatkowy plus - organizacja. Jeszcze przed rozpoczęciem semestru wrzuca wszystkie materiały, wyroki i notatki na platformę kampus z dokładną datą, co kiedy przerabiamy. Przerobiliśmy wszystko oprócz prawa lotniczego, kosmicznego i morskiego, ale Gubrynowicz daje dostęp do nagrań, na których omawia temat (można też poprosić o dostęp np. przy nieobecności - są nagrania ze wszystkich tematów) Zaliczenie ćwiczeń odbywa się ustnie - w umówionym terminie (przychodzi się na dyżur i odpowiada na 1 pytanie) - Egzamin - 3 pytania z listy ze strony katedry, każde pytanie ocenia oddzielnie i z 3 ocen wyciąga konńcową. Polecam odnieść się do jakiejś sprawy omawianej na ćwiczeniach - docenia to.
- [2024/2025] super wybór na ćwiczenia z PMP. Profesor pokazuje prawo międzynarodowe od strony praktycznej i prowadzi zajęcia w sposób bardzo przystępny i można z nich dużo zapamiętać. Jeśli ma się u niego ćwiczenia i idzie się do niego na egzamin to też bardzo korzystnie. Pyta w dużej mierze z rzeczy, które były na cćwiczećwiczeniach, a przez to że ćwiczenia są prowadzone w ciekawej formie to łatwo zapamiętać materiał z ćwiczeń. Jest jednak trochę wymagający i jeśli faktycznie się nie opanowało materiału to raczej ciężko zdać. Ale ogólnie bardzo dobry wybór na ćwiczenia i egzamin. Polecam
- [2024/2025] najlepiej prowadzone ćwiczenia na 1 roku, przynajmniej w mojej opinii. Bardzo ciekawe, wartościowe. Można odnieść wrażenie, że nie przerabia się materiału z podręcznika- nie jest to mylne wrażenie, Profesor skupia się na praktyce, chce wpłynąć na Waszą umiejętność myślenia. Ale spokojnie, nie znaczy to że nie przygotowuje Was do egzaminu, wystarczy przerobić pytania ze strony katedry i egzamin zdany na 5. Polecam bardzo serdecznie! Tak jak zaznaczone niżej, koniecznie musicie znać angielski!
- [2023/2024] Zajęcia były naprawdę interesujące i ciekawe; wesołe nawet. Dr nie boi się trudnych przykładów i dobrze na nich wyjaśnia trudne inaczej zagadnienia, rzucając różnymi anegdotami. Ćwiczenia to też były ćwiczenia - o wiele większa interakcja niż na wykładzie (mówię o wykładach jako takich, bo wykładał zmęczony egzystencją i nieumiejący mówić do mikrofonu Karski). Ma specyficzne poczucie humoru, w ramach różnych "wizualizacji" lubi odgrywać role (Jankesa, Sowieta, itp). Ważny jest udział angielskiego, który trzeba znać, bo często czytaliśmy teksty angielskie traktatów. Byłem na każdym, nawet po zdaniu zerówki, a to pomimo wczesnej pory naszych ćwiczeń (co mnie podkusiło, żeby wybrać 8 rano???)
- (2022/2023) Bardzo dobre ćwiczenia; merytoryczne. Profesor lubi "rzucać mięsem", co może razić. Raczej przyjaźnie nastawiony do studentów, chętnie odpowiada na pytania. Wymaga od studentów czyta fragmentów aktów prawnych po angielsku. Na zaliczenie - kolokwium na kampusie (liczba prób nieograniczona).
- [2022/2023] Ogólnie - super wybór. Na pewno trzeba się przyzwyczaić do specyficznego poczucia humoru Profesora, lubi on odstawiać różne scenki dot. geopolityki używając przy tym wątpliwego słownictwa. Zajęcia są bardzo przyjemne, a zaliczenie jeszcze przyjemniejsze. Profesor jest zupełnie bezproblemowym człowiekiem. Wszystko da się z nim załatwić. Na koniec semestru jedno kolokwium, na kampusie, w tym roku 25 pytań na 1,5h i były możliwe chyba z 4 terminy. Super gość, specjalista, jego zajęcia były ciekawe i ogólnie miło wspominam spędzony tam czas.
- Jest ok. Dziwne włosy, podobno tak działa na człowieka żona. Zajęcia prowadzone w ciekawy sposób. Rzadki przypadek, gdy można coś zapamiętać z zajęć na UW.
- [2020/2021] Również bardzo polecam ćwiczenia z Profesorem. Mimo że zdalnie miały one specyficzną formę (każda grupa miała co innego, nagrania były potem wszystkim przesyłane), to dało się z nich wiele wyciągnąć. Profesor jest wielkim specjalistą i pasjonatem PMP, kładzie nacisk na praktyczny aspekt PMP, przez co niektóre zagadnienia można naprawdę świetnie zrozumieć i przyswoić. Z drugiej strony pewne podstawy trzeba doczytać samemu z podręcznika do egzaminu. Na zaliczenie ćwiczeń kolokwium - średniej trudności, trochę podchwytliwe, ale pytania nie wykraczały poza ściśle określony na ćwiczeniach zakres. Warto wspomnieć, że Profesor ma naprawdę wysoką kulturę osobistą, zawsze odnosił się z szacunkiem do studentów i nikogo nie ganił publicznie. Był po prostu miły i życzliwy, czego niektórym prowadzącym na tym wydziale niestety brakuje.
- (2020/2021) BARDZO POLECAM! Pan profesor jest złotym człowiekiem, posiada ogromną wiedzę, którą potrafi przekazać w świetny sposób. Na zajęciach jest omawianych wiele spraw, można przyswoić bardzo dużo praktycznej wiedzy. Jedynie uwaga, że jeżeli ktoś nie czuje się na siłach z czytaniem po angielsku to niech może wybierze innego ćwiczeniowca, bo profesor wymaga czytania na głos wyroków właśnie po angielsku, a słownictwo jest dosyć skomplikowane. Ćwiczenia były bardzo przyjemne, nie było odpytywania itp, jak coś to pytania rzucane w tłum, na które odpowiadali chętni. Pod koniec semestru było kolokwium, dosyć ciężkie jeżeli się nie uważało i nie notowało na lekcjach. Po ćwiczeniach z panem profesorem i po nauce z notatek i podręcznika można bardzo dobrze zdać egzamin, więc gorąco polecam!
- 2017/2018 - Bardzo polecam ćwiczenia z panem profesorem. Były to jedne z najlepszych ćwiczeń jakie miałem, a po zakończeniu żałowałem, że już się skończyły. Pan profesor omawia większość najważniejszych zagadnień. Bardzo motywuje do nauki i dobrze przygotowuje do egzaminu. Profesor jest bardzo miły i sympatyczny. Często opowiada bardzo ciekawe anegdoty ze świata dyplomacji. Co do znajomości języka angielskiego to nie jest żaden problem, jedyne czego profesor wymaga to przeczytania wcześniej wysłanego materiału i przeczytania go później na głos przez jednego ze studentów to tyle i sam ten materiał poźniej omawia.Na egzaminie jest bardzo miła atmosfera, jest to bardzo sprawiedliwy egzamin ale profesor wymaga solidnej wiedzy, ( chociaż nauczenie się opracowanej listy pytań spokojnie wystarczy) trochę lepiej traktuje studentów ze swoich grup ćwiczeniowych chociaż przy mnie oblał dziewczynę z własnej grupy. Świetne ćwiczenia, jeden z najlepszych ćwiczeniowców na naszym wydziale.
- [2017/2018] [Ćwiczenia i egzamin] Bardzo dobre ćwiczenia, uczące praktycznego podejścia do pmp. Profesor oprócz omawiania najważniejszych tematów podręcznikowych rozszerza materiał o zagadnienia, których nie ma w książce, lub są wspomniane tylko krótko, a regularnie zdarzają się z nich pytania na egzaminach. Praktycznie na każdych zajęciach pojawiają się takie kwestie. Omawiane są również case'y, które ułatwiają zrozumienie i zapamiętanie materiału. Odnośnie wymaganej znajomości angielskiego - Profesor każdy case poprzedza wstępem i krótko podsumowuje, więc jeśli ktoś robi dobre notatki, to bez problemu nauczy się nawet bez dobrej znajomości angielskiego. Jeśli nie, to i tak poziom wymagań językowych nie będzie bardzo wysoki, po prostu pojawią sie nowe słowa. Case'y i materiały na zajęcia są przesyłane zwykle dzień wcześniej. Doktor jest inteligentnym, mającym poczucie humoru człowiekiem, który jednocześnie umie dobrze usystematyzować przekazywane informacje i w najprostszy możliwy sposób wytłumaczyć materiał. Egzamin u profesora jest świetnym wyborem. Każdy po kolei odpowiada na jedno pytanie, są trzy serie pytań. W ten sposób wszyscy mają czas na przygotowanie. Profesor zadaje dodatkowe pytania, naprowadza, nie rzuca betonowych kół ratunkowych. Ocena końcowa jest ustalana na podstawie odpowiedzi na każde z 3 pytań. Ocenia sprawiedliwie, nikogo nie krzywdzi. Ogólnie rzecz biorąc, zdecydowanie polecam cwiczenia i egzamin.
- [2017/2018] Ćwiczenia z profesorem są bardzo ciekawe i to prawda, ze uczy on „swojego” pmp. Należy jednak pamiętać, ze prof. nie wykłada materiału typowo podręcznikowego przez co, aby w pełni zrozumieć o czym mówi na zajęciach, podręcznik należy przerobić samemu. Profesor opowiada o praktyce i do jej pełnego zrozumienia KONIECZNA jest teoria z podręcznika - czyli baza. Moim zdaniem bez tego owszem - jest ciekawie - gorzej z egzaminem. Zaliczenie odbywa się pod koniec roku, na dyżurze i z całego materiału co nie do końca zachęca do nauki w środku semestru, można się obudzić wiadomo z czym i gdzie. Te zajęcia to jedne z najlepszych na jakie chodziłam, pełno anegdot oraz „kejsów” MTS, pozwalają zrozumieć jak naprawde działa pmp - jedne z lepszych i bardziej kształcących ćwiczeń na tym wydziale. Bardzo polecam, jednak uprzedzam - żeby w pełni z nich skorzystać należy przyjść na nie chociaż z minimalnym przygotowaniem.
- Zajęcia z doktorem są bardzo ciekawe i uważam, że to był strzał w 10-kę, i lepszego prowadzącego z PMP na naszym wydziale ze świecą szukać. Na pewno warto się na nie zapisać pod jednym warunkiem - że nie jest się kiepskim z j. angielskiego - wtedy bowiem niewiele się rozumie, człowiek się tylko gapi głupio w blat ławki ze wstydu i strachu, i niepotrzebnie stresuje. Materiały od doktora są głównie w tym języku, prosi on studentów o ich odczytywanie i o wspólne analizowanie. Jeśli ktoś naprawdę nie radzi sobie z tym językiem, to doktor nie będzie dla niego najlepszym wyborem. Ćwiczenia prowadzone są w formie wykładu, choć doktorowi zdarza się rzucić pytanie w tłum, czasami kieruje je do konkretnych osób. Jak tak pyta, to zawsze bez konsekwencji. Karta NZ i Konwencja wiedeńska przerabiane są praktycznie od deski do deski, i na pewno będzie to użyteczne pod kątem egzaminu - na tym najczęściej padają pytania właśnie z tych aktów normatywnych. Co więcej, kejsy MTS-u wysyłane mailem przed dra, wbrew temu co głosi większość - nie są bezużyteczne. Po przyswojeniu listy pytań, podręcznika i notatek z zajęć dra szczerze przyznam, że pozwalają one na zrozumienie praktycznego PMP i pomagają dostrzec sens tego przedmiotu. Doktor często mówił nam, jak to PMP można wykorzystać, gdy "będziecie już radcami lub adwokatami". To jest super i stanowi motywację do nauki, moim zdaniem, średnio porywającego przedmiotu (który polega jednak głównie na przyswojeniu dat, nazw i kupy definicji), jedynie ciekawie przedstawionego przez Gubrynowicza. Zaliczanie ćwiczeń od roku 2014/15 wygląda zupełnie inaczej i warto mieć to na uwadze. Należy je zaliczyć do zamknięcia USOS-owego protokołu, nie w dowolnym momencie roku akademickiego i już nie byle przed egzaminem. To wpłynęło to obniżenie przez doktora poprzeczki. Nie jest już tak ciężko, jak było kiedyś, że "łatwiej zdać egzamin jak zaliczyć ćwiczenia u Gubrynowicza". Stety lub nie - polegają teraz na odpowiedzi na jedno raczej proste pytanie i tym samym nie wymaga to od studenta wielkiego nakładu pracy. Nie jest też gwarantem zaliczenia egzaminu. Doktor najczęściej pyta o: ius cogens i erga omnes, definicję traktatu, definicję umowy międzynardowej wg Konwencji i Ustawy o umowach międzynarodowych, o zastrzeżenie, sprzeciw i czasem o Zgromadzenie Ogólne i Radę Bezpieczeństwa. Czasem też o słynne kejsy. Lista pytań raczej pokrywa się z tą egzaminacyjną, która krąży w sieci. Odpowiedziami na wszystkie pytania są zazwyczaj konkretne artykuły przerabianych na zajęciach aktów normatywnych, zatem warto na nich być, uważać i notować.
- Panuje powszechna opinia, że doktor uczy 'swojego' PMP. A i owszem, bo wg mnie i wielu moich znajomych pokazuje przedmiot od strony praktycznej, uczy myślenia i zapoznaje z bogatym orzecznictwem (zazwyczaj MTSu). Zajęcia w formie wykładu, ale porywającego, ze względu na ogromną wiedzę i poczucie humoru prowadzącego.
- Zaliczenie odbywa się ustnie na dyżurze, wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo, gdyż doktor bardzo dużą uwagę przywiązuje nie tyle do podręcznika, co do treści Konwencji czy KNZ. Serdecznie polecam te ćwiczenia jako naprawdę rewelacyjne uzupełnienie nauki PMP.
- Jedne z najlepszych ćwiczeń, na których byłem - doktor jest rzeczowy, świetnie przenosi teorię PMP na praktykę, można poznać materię podręcznikową na prawdziwych case'ach, podszkolić swój legal English, przeprowadzić ciekawą dyskusję. Nikt tak nie zapali do przedmiotu, dlatego gorąco polecam, a częsty tłok i brak miejsc w mniejszych salach na jego nieobowiązkowych w końcu ćwiczeniach tylko to potwierdza.
- Zajęcia bardzo ciekawe, konkretne, można się naprawdę dużo dowiedzieć. Przerabiane są case'y, które potem trzeba znać do zaliczenia ćwiczeń. Warto chodzić na zajęcia, chociażby ze względu nawet na samą osobę doktora. Bardzo polecam :)
- Zajęcia nie są najlepsze, jeśli chodzi o motywację do nauki (zaliczać można ustnie aż do egzaminu, nie ma żadnych kolosów w trakcie) i przygotowanie do egzaminu (omawianie licznych orzeczeń MTS, które nie są wymagane u innych egzaminatorów), ale za to naprawdę ciekawe, prowadzone w specyficzny sposób i warto chodzić choćby dla samej osoby Doktora.
- Nie są to zajęcia, które szczególnie dobrze przygotują do egzaminu, ale mimo wszystko lepiej je mieć niż nie mieć. Na pewno będę je dobrze wspominał z racji na charyzmatyczną postać doktora. Osobiście "podręcznikowego" PMP nie znosiłem, ale to prezentowane przez Gubryna naprawdę wciągało. Zaliczenie ustne, opiera się głównie na znajomości KW i KNZ, a także case'ów omawianych na zajęciach (regularnie trzeba czytać po angielsku, więc jeśli ktoś stoi z tym językiem strasznie słabo, to odradzam, choć nie jest to jakiś kosmiczny poziom). Chyba jeśli już iść na ćwiczenia z PMP to tylko do niego.
- Skusiłam się na wybór zajęć z PMP z doktorem ze względu na krążące wręcz legendy i pochwały. Nie uważam, by był to dobry wybór pod kątem egzaminu. Nie ma motywacji do nauki - ćwiczenia zalicza się aż do egzaminu, praktycznie nie używa się podręcznika tylko pracuje się na słynnych już kejsach. Ponadto na moich zajęciach przerobiliśmy tak na dobrą sprawę podręcznikowe "źródła prawa" i tyle. Natomiast zajęcia faktycznie są rozwijające i można dowiedzieć się czegoś, czego nie przeczyta się nigdzie. Co do osoby doktora - jest on naprawdę specyficzny. Ale dość sympatyczny.
- Jeżeli iść na ćwiczenia z PMP to tylko do Dr Gubrynowicza! niesamowite ćwiczenia, świetnie opowiada, dodaje własne komentarze i żarty! Szkoda, że ćwiczenia te trwają tylko semestr i jest ograniczona ilość miejsc w sali... TYLKO POLECAĆ ! zaliczenie ćwiczeń bardzo proste - odpowiedź ustna.
- 2016/2017 Ćwiczenia z dr. hab. Gubrynowiczem zdecydowanie należały do jednych z najlepszych na drugim roku. Zachęcony wieloma pozytywnymi komentarzami, postanowiłem zapisać się na ćwiczenia, które wszak nie były obowiązkowe. Pan profesor cechuje się ogromną wiedzą, kapitalnym poczuciem humoru oraz darzy studentów szacunkiem . Zajęcia prowadzone są w formie porywającego wykładu, często okraszonego barwnymi anegdotami. Na każde zajęcia profesor wysyła studentom drogą mailową potrzebne materiały. Prawdą jest, iż często są one w języku angielskim, więc jeśli nie władacie nim na dość wysokim poziomie lub nie czujecie się najmocniejsi w czytaniu, siadajcie z tyłu, gdyż profesor wyznacza do czytania osoby siedzące bliżej. To jedyny mankament ćwiczeń, gdyż łatwo mi sobie wyobrazić zakłopotanie osób, które nie w pełni je rozumieją. Profesor Gubrynowicz prowadzi swoje zajęcia w sposób praktyczny, pracowaliśmy na tekstach Konwencji Wiedeńskiej i Karty Narodów Zjednoczonych. Omówione zostały naprawdę dokładnie, w najważniejszych momentach nawet punkt po punkcie. W razie jakichkolwiek wątpliwości śmiało można zadawać pytanie, profesorowi zależy, by zrozumiało się podstawowe elementy funkcjonowania PMP. Zaliczenie ćwiczeń odbywa się na dyżurze w dość sztywnej atmosferze, która zapewne przypomina egzaminacyjną. Jednak pytania zadawane ograniczają się jedynie do materiału przerobionego na zajęciach oraz często są naprawdę podstawowe (np. definicja traktatu). Reasumując: jeżeli zależy Wam na ćwiczeniach z PMP, które są prowadzone w sposób szalenie interesujący i jesteście gotowi zrezygnować z trochę "łatwiejszych" ćwiczeniowców - będziecie zawiedzeni, że zajęcia trwały jedynie pół roku.
- Ćwiczenia raczej w formie wykładu, jedne z najlepszych jak dotąd. Dr hab. Gubrynowicz jest specjalistą w swojej dziedzinie i przykłada wielką wagę do podstawowych umów międzynarodowych (jak konwencja o prawie traktatów) i orzecznictwa MTSu. Zaliczenie na dyżurze, forma "przedegzaminowa", ale ocenianie naprawdę sprawiedliwe. Bardzo polecam te zajęcia.
- 2016/2017 Bardzo polecam te ćwiczenia. Profesor Gubrynowicz przekazuje wiedzę w niezwykle interesujący sposób, bazując nie tylko na treści aktów prawnych, ale również na tzw. case’ach (przez co odradzam zajęcia tym osobom, które nie czują się pewnie z jęz. angielskim), dzięki czemu mogliśmy poznać niektóre zagadnienia od innej, bardziej praktycznej strony. Ćwiczenia są prowadzone w formie wykładu, z możliwością zadawania pytań, na które Profesor chętnie odpowiada. Warto robić notatki, ponieważ prowadzący często zwraca uwagę na kwestie, o które później pyta na zaliczeniu i na egzaminie. Oprócz obecności do zaliczenia potrzebna jest jeszcze odpowiedź na dyżurze, przypominająca nieco sam egzamin, choć w mojej trójce pytań było mniej i były one dosyć proste, m.in. definicja traktatu czy zastrzeżenia. Podsumowując; wszyscy ci, którzy chcą rzeczywiście zgłębić swoją wiedzę w dziedzinie prawa międzynarodowego nie będą zawiedzeni!
- 2020/2021 Nie polecam. W trybie zajęć zdalnych panuje ogromny chaos. Każda grupa zajęciowa, a profesor ma ich wiele przerabiany ma inny temat, zatem jeśli ktoś chce być na bieżąco musi być na +/- 8 zajęciach w tygodniu z samego PMP. Często na zajęciach wykładają doktoranci, których jakość wystąpień i przekazywania wiedzy jest co najmniej wątpliwa. Na plus jest łatwe zaliczenie i dopuszczenie do zerówki. Same zajęcia nie nauczyły mnie zbyt wiele. Na szczęście to przedmiot, który da się opanować na 3 dni przed egzaminem i tak się go zda :)
Prawo międzynarodowe publiczne - egzamin
- [2023/2024] Egzamin ustny w formie standardowo - 3 osoby, każde po pytaniu, z czasem na przygotowanie. Dr jest raczej prostudencki, stara się dopytywać i rzucać koła ratunkowe, Jednocześnie jest wymagający i oczekuje zakres materiału wykraczający poza podręcznik, co podkreśla na ćwiczeniach; podaje listę pytań, więc można je opracować ale trzeba to zrobić porządnie. Dla osób, które miały z nim ćwiczenia - polecam; dla reszty - odradzam. No i należy wspomnieć, że zawsze można być na rycerskiej liście wykładowej.
- [2023/2024] Podczas egzaminu Profesor bierze po dwie osoby, które dostają po 3 pytania, w praktycznie 100% pokrywają się z listą, a ocena końcowa to średnia z trzech. Jedno z nich to przy tym to pytanie o charakterze "wymień" (na rozgrzewkę, może uratować, kiedy ktoś już tonie). Profesor wymaga znania na pamięć zwłaszcza przepisów Karty NZ dot. użycia siły oraz RB, najważniejszych elementów KWPT oraz przepisów dot. "Źródeł prawa" w Konstytucji RB. Bez tego ocena może bardzo mocno polecieć w dół. Oprócz tego lubi pociągnąć za język aby sprawdzić, czy poza pamięcią o treści przepisów również je rozumiesz. Dla osób, które uczeszczały na jego ćwiczenia często zadaje dodatkowe pytania dot. kwestii omawianych na ćwiczeniach czy tych opracowanych w materiałach na Campusie. Mimo wszystko Profesor stara się być wyrozumiały, czasami podpowiada a po egzaminie daje dobry feedback. Osobiście dobrze wspominam ten egzamin.
- [2023/2024] Egzamin ustny u prof. Gubrynowicza przebiega w miłej i spokojnej atmosferze - Profesor podchodzi do każdej osoby profesjonalnie, ale nie jest to "sztywne" zachowanie. Dla spragnionych w ciepłe dni zaoferuje nawet wodę. Co do samego egzaminu, wszystko zależy od pytań: czasami trafią się łatwe i z listy, czasem natomiast z poza niej, które o ile nie są w swojej materii trudne (choć i to zależy), to potrafią chwilowo zaskoczyć (np. o akty jednostronne państw lub szczegóły procesu rozgraniczania państw pokolonialnych). W swoich wypowiedziach student powinien posługiwać się językiem prawniczym i być precyzyjny, jeżeli celuje w 5. W innym przypadku, ocena wypowiedzi może spaść mocno w dół. Prawdą jest również to, że podczas egzaminu można notować, a nawet wracać do poprzednich pytań i uzupełniać odpowiedzi. Egzamin u Profesora nie jest jednak dla osób, które nie nauczyły się zagadnień w taki sposób, aby swobodnie się po nich poruszać.
- (2022/2023) SESJA ZASADNICZA Profesor ma poker face'a; pierwsze dwa pytania normalnie sformułowane i standardowej trudności. Ostatnie pytanie typu "domyśl się o co mi chodzi" - moim zdaniem niesprawiedliwe, bo zbyt niejasne. Ocena ustalana na podstawie średniej z ocen z 3 pytań.
- [2017/2018] Egzamin u Pana Profesora był bardzo przyjemny. Profesor zadawał dodatkowe pytania, dawał dużo czasu na zastanowienie i notatki, a nawet trochę pomagał. W mojej trójce każdy dostał pierwsze pytanie z Konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów, wszystkie pytania były z listy. Oceniał dosyć łagodnie.
- [zerówka 2017/2018] Egzamin u Pana Profesora to czysta przyjemność, pod warunkiem, że przyjdzie się naprawdę bardzo dobrze przygotowanym. Obowiązuje lista ponad 100 pytań, której się trzyma. Profesor wymaga dokładnej znajomości przepisów Konwencji Wiedeńskiej (oczywiście tych wymienionych w liście) oraz używania terminologii prawniczej. Dużą wagę przykłada też do znajomości KNZ. Pod koniec egzaminu Profesor daje krótki feedback oraz chwali, jeśli formułowało się odpowiedzi po prawniczemu :) Nie polecam osobom, które myślą, że Profesor spojrzy na nie przychylniejszym okiem, bo miały u niego 5 z ćwiczeń. Bez skrupulatnego zapoznania się z listą pytań nie ma szans na 3.
- Nie chodziłem do niego na ćwiczenia, więc egzamin był pierwszym moim spotkaniem z panem doktorem. Dość surowo ocenia, to chyba zależy od humoru, bo podobno dzień wcześniej była sielanka, w dniu gdy ja zdawałem sporo osób oblał. Ja nie mam mu nic do zarzucenia, bardzo poprawny egzamin, choć ewidentnie nie by to jego dobry dzień. Dla mnie był bardzo miły, być może ze względu na to, że w sumie nie najgorzej mi szło. Dla pozostałych osób z mojej trójki był dość nieprzyjemny.
- (2016/2017 zerówka) Dobrze wspominam ten egzamin. Profesor był sympatyczny, trochę żartował, poza tym zadawał pytania głównie z Konwencji Wiedeńskiej i KNZ (to absolutna podstawa do zaliczenia). Oceny w mojej trójce były sprawiedliwe i wysokie (5,5,4+); należało odpowiadać posługując się sformułowaniami z tekstów ustaw, mówić zwięźle i na temat. Każda osoba miała czas na zastanowienie się i na zrobienie notatek. Profesor zadawał pytania dodatkowe, ale zazwyczaj dotyczyły one podstawowych kwestii związanych z poruszanym zagadnieniem. Na koniec dokładnie tłumaczył, czym kierował się wystawiając oceny i pytał się, czy się z tym zgadzamy. Profesjonalnie, rzeczowo – nic do zarzucenia, polecam wszystkim!
- 2016/17 Miałam z doktorem egzamin. Bardzo sprawiedliwa ocena, nie była uzależniona od humoru. Pytania padły z listy, każde pytanie było oceniane od zera do 5, a następnie wyciągnięta średnia. 50 % zaliczało. Egzamin w bardzo przyjemnej atmosferze. Możliwość przygotowania odpowiedzi na kartce i wracania na każdym etapie egzaminu do poprzednich pytań jeżeli coś się przypomniało. Uwaga ! Doktor bardzo dużą uwagę przykuwa do znajomości aktów prawnych takich jak Konwencja Wiedeńska ( i inne, które są wyszczególnione w liście pytań).
- Sympatycznie, dość poważnie ale miło. Doktor chyba lubi jak ten egzamin traktuje się serio więc trzeba się zachowywać stosownie do sytuacji, grzeczność jak w dyplomacji - obowiązkowa. Nie jest luzacko ale stresu też nie ma. Zwyczajne poważne podchodzenie do sprawy. Ogólnie każdy egzamin tak powinien wyglądać bo doktor później omawia dlaczego taka ocena a nie inna co dobrze a co źle. Krótko mówiąc egzamin przeprowadzony wzorowo.
- Ja bardzo polecam ! wystarczy zacząć luźną rozmowę z dr i atmosfera od razu staje się mniej formalna :D dr jest niezwykle sympatyczny, nie stresuje, daje Ci mnóstwo czasu na przygotowanie odpowiedzi na kartce - w zasadzie tyle ile sama potrzebujesz. Zawsze możesz wrócić do jakiegokolwiek pytania na które już odpowiadałaś, jeśli coś Ci się przypomni i coś chciałabyś dodać. Dr ma niezwykły szacunek do studenta więc nie ma mowy o tym że "dziś jest nie w humorze i będzie stawiał 2" czy coś podobnego :) Potwierdzam - każdy egzamin powinien tak wyglądać :)
- Egzamin bardzo na plus, bez zadęcia i złośliwości - można normalnie porozmawiać, dr jest miły, dosyć wyluzowany, w razie potrzeby stara się trochę pomóc. Nie ma ocen za uśmiech, ale pytania sensowne, wymagania także, łatwo o ocenę dobrą i bardzo dobrą. Polecam.
- Doktor pamięta osoby ze swoich grup ćwiczeniowych, więc polecam uczęszczanie na ćwiczenia zanim pójdzie się na egzamin :) Co do egzaminu to zdecydowanie polecam. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią, doktor jest cierpliwy i naprowadza, jeżeli coś umknie ;)
- Gubryn zawsze spoko, ja Wam mówię.
- Gubryn jest świetny, chyba najprzyjemniejszy mój egzamin na tych studiach ;-)
- O tym, jak dobrze pójść do doktora na egzamin świadczy to, że miejsca podczas rejestracji rozchodzą się w ciągu sekund. O egzaminie nie mogę powiedzieć złego słowa, ale zachęcam chodzenie na ćwiczenia (dr pamięta swoich i jeśli się wyróżni, to potrafi przymknąć oko na małe potknięcia). Każda wystawiona ocena, i pozytywna, i mniej, bo i takie się zdarzają, jest dobrze uzasadniona i omówiona, więc nie ma mowy o żadnej arbitralności czy humorach egzaminatora. Z pytań - koniecznie znać na pamięć Konwencję i Kartę, to pytania-pewniki (zwłaszcza samoobrona, kompetencje Zgromadzenia Ogólnego czy obowiązywanie traktatów).
- Bardzo polecam pana doktora! Jeden z najprzyjemniejszych egzaminów na tych studiach. Można notować, można się zastanawiać, można nawet wracać do pytań, jeżeli coś się komuś przypomniało :D Pierwsze pytanie jest zawsze z Konwencji wiedeńskiej, drugie zazwyczaj z Karty, a trzecie jakieś podstawowe z pozostałych rozdziałów. Krąży do niego lista pytań. Na naszym egzaminie wszystkie dostałyśmy pytania stamtąd. A sam pan doktor jest przesympatyczny, dowcipkuje. Gdyby każdy egzamin tak wyglądał...
- Absolutnie nie jest tak, że: "Pierwsze pytanie jest zawsze z Konwencji wiedeńskiej, drugie zazwyczaj z Karty", na przykład w mojej trójce tylko jedno pytanie wymagało znajomości KW. W necie krąży opracowana lista pytań i Doktor się jej trzyma, oprócz KW i KNZ warto znać też Konstytucję w zakresie, w jakim dotyczy ona prawa międzynarodowego, a także polską ustawę o umowach międzynarodowych. Dwa pytania są z listy, trzecie jest bardzo krótkie, wymagające jednozdaniowej odpowiedzi lub wymienienia (np. aktów jednostronnych państw). Egzamin polecam, nie jest bardzo łatwo, ale też nie jest trudno o 5.
- Dla mnie egzamin właściwie wzorowy. Oczywiście, przyjemniej zdaje się u dowcipnisiów, którzy przerywają po drugim zdaniu, ale Gubryn prezentuje tutaj zdrowy rozsądek i złoty środek. Wymaga, ale nie rzeczy z kosmosu, szanuje studenta. Krążąca w internecie lista - pomocna, ale nie radzę opierać się wyłącznie na niej. Jedyny minus to to, że zdarza mu się zahaczyć o zagadnienia, których nie ma w podręczniku (np. traktaty denuklearyzacyjne w Ameryce). Ocenia sprawiedliwie, motywuje ocenę. Atmosfera raczej sztywna, ale jak ktoś zażartuje od razu robi się przyjemniej :) i potwierdzam - bzdura, że pierwsze pytanie z KW, drugie z KNZ. Ja nie trafiłem żadnego pytania z tych aktów.
- Bardzo w porządku egzamin. Za każde pytanie doktor wystawia ocenę cząstkową, przy czym ostatnie pytanie z reguły jest dla potwierdzenia oceny i odpowiedzią jest na ogół jedno słowo. Ważne by się nie stresować. Polecam trochę sobie odstać i nie wchodzić na początku egzaminu, gdyż z moich i innych osób obserwacji wynika, że im dłużej doktor egzaminuje, tym łagodniejsze pytania zadaje (z tzw. "listy"). W odpowiedziach doktor wymaga powiedzenia najważniejszych rzeczy, czasem dopyta o to, co chce usłyszeć. Ocenia bardzo sprawiedliwie. Generalnie polecam.
- Rada dla potomnych - z mojej obserwacji w dniu egzaminu i obserwacji moich znajomych w innych dniach egzaminowania: lepiej wejść przy końcu. Wszyscy trzęśliśmy się ze strachu, kiedy na początku oblewał nawet do 10 osób. Potem już trochę luzuje. Na początku warto się odezwać, pożartować, nie okazywać zdenerwowania i powinno jakoś pójść. Pytań z listy z biegiem sesji coraz mniej, pojawiało się dużo nowych. Jeśli chodziło się do pana dra na ćwiczenia to warto zdać egzamin jeszcze w kwietniu lub w maju - jedno z głowy, a wtedy o dobre oceny też łatwiej. Moje uczucia mieszane - nie było tragicznie, zawsze mozna było trafić gorzej.
- Wspominam egzamin bardzo pozytywnie, atmosfera w porządku, bez pokerface. Doktor podpowiada i zadaje pytania naprowadzające, chociaż odniosłam wrażenie, że lubi gdy ktoś po prostu mówi. Ale z sensem i na temat. Oczekuje konkretnych odpowiedzi.
- Egzamin w bardzo fajnej, luźnej atmosferze - nie ma zaliczenia za samo przyjście, ale ocenianie jest bardzo łagodne. Dobrze jest wykazać się znajomością terminologii. Pytania dodatkowe nie są bardzo odbiegające od tematu pytania głównego. Polecam (łatwo jest zaliczyć, o ile się powie cokolwiek) :)
- Egzamin przeprowadzony w dziwnej atmosferze (nie tego się spodziewałam po krążących na temat egzaminu opiniach), pytania pokrywają się z listą, ale są takie dni, że osoby dostają nawet po 2 pytania spoza niej (więc nie można tak do końca jej wierzyć), ocena sprawiedliwa, pan doktor mówi dlaczego taka a nie inna. Egzamin był na godzinę 8 a zaczął się juz o 7.20, trwał jakieś 15-20 min, wchodzi się w 3 osoby, to że egzamin zaczął się tak wcześnie spowodowało, że równie szybko się skończył i wiele osób nie zdążyło zastać pana doktora w sali (mimo to nie robił problemu z przyjściem na dyżur/inny termin egzaminu).
- Egzamin dosyć wymagający, Pan Doktor oczekuje zgrabnej odpowiedzi, odpowiednio sformułowanej, dobrze uporządkowanej i na temat. jeżeli dobrze się zacznie - potem jest już z górki. Ocenia dosyć surowo, ale wszystko zależy od pytania. Polecam także wybrać się na próbny egzamin, który proponuje swoim grupom - on to pamięta ;)
- Egzamin na dyżurze. Dostałem trzy pytania - Użycie siły w prawie międzynarodowym, klauzulę Martensa oraz o prawa zasadnicze państw. Na dwa pierwsze odpowiedziałem śpiewająco, jednak w trzecim zapomniałem wymienić prawo do czci i prawo do równości. Myślałem, że o piątce mogę zapomnieć, szczególnie że tego dnia podobno oblał jedną osobę i nie miał najlepszego nastroju, jednak nie należało się tym sugerować, bo Pan Doktor stwierdził, że bezbłędna odpowiedź na dwa pytania, poukładana wypowiedź, płynność i konieczność łączenia różnych obszarów wiedzy pozwalają postawić mi piątkę, a prawa zasadnicze państw to mniej ważna kwestia. Dostałem piątkę, więc pewnie ci, którzy to czytają sceptycznie podejdą do tego, że uważam Pana Doktora za sprawiedliwego egzaminatora, ale sądzę, że jest oczywiście w tej konkretnej sytuacji. Innej osobie, z którą odpowiadałem, niestety nie udało się wyczerpać tematu w żadnym z trzech pytań, a dostała jednak ocenę dostateczną, co moim zdaniem pokazuje, że Pan Doktor nie patrzy ściśle na średnią z pytań, ale również ocenia całokształt. Reasumując, Pan Doktor jest sprawiedliwym egzaminatorem, rzadko wychodzącym poza listę pytań (jeśli ktoś twierdzi, że wychodzi, to raczej w pytaniu, które zadał zawiera się kilka z listy), który dobrze (nie przygotowywałem się z niczego poza skryptem, KNZ i KW) przygotowanej i pewnej siebie osobie postawi piątkę, równie dobremu, lecz mniej pewnemu siebie studentowi i szczęściarzowi czwórkę, pechowcowi i gorzej przygotowanej dziewczynie trójkę, a komuś u kogo w ogóle brak wiedzy lub pewności siebie nie zaliczy.
- Doktor potrafi oblać. W dniu w którym zdawałam oblał mniej więcej połowę ale nie z powodu złego humoru tylko z powodu braków w wiedzy studentów. Egzamin w bardzo przyjemnej atmosferze. Doktor się nie znęca jak ktoś czegoś nie wie. Radzę się nie kompromitować i nie błagać o ocenę ponieważ doktor ocenia sprawiedliwie i obiektywnie. Nie ma zaliczenia na ładne oczy, trzeba mieć wiedzę i wtedy dobra ocena gwarantowana "
- Sesja poprawkowa 2014/2015 - Osoby nauczonej dr Gubrynowicz nie obleje. Niestety kwestia sprawiedliwości ocen pozostawia wiele do życzenia. Obowiązuje głównie lista - czasami poza nią wykracza. Egzamin w miłej atmosferze. Bez stresu. Można wracać i dopowiadać jak się czegoś zapomniało
- Egzamin - cudowny. Trzeba się nauczyć po prostu listy pytań. Doktor jest bardzo miły, grzeczność jak w dyplomacji. Mało stresu, dużo wyjaśniania - dlaczego taka a nie inna ocena. Uczyłam się kilka dni i to niezbyt dokładnie, a wyszłam z piątką i miłymi słowami doktora, mimo tego, że potknęłam się w paru rzeczach.
- Egzamin na dyżurze - Doktor pozwolił przyjść w dogodnym terminie. Trzy pytania - wszytskie z listy. Bardzo miła atmosfera, Doktor nie stresuje. Pierwsze pytanie poszło mi gorzej, Doktor do protokołu wpisał oceny dopiero po trzech pytaniach. Doktor dopytuje, pomaga. Radze nie iść na beton, bez żadnej wiedzy.
- Egzamin w porządku. Moje pytania: zastrzeżenie, prawo do samoobrony, wymienić wolności morza pełnego. Funkcjonuje lista, z której w mojej trójce pojawiły się w pytania. Atmosfera normalna, nie jest luźno, ale raczej miło. Można notować, zastanowić się, wrócić do pytania, które nie poszło. Na koniec wyjaśnienie, dlaczego taka a nie inna ocena. Polecam mimo pewnych negatywnych opinii, jakie można było przeczytać.
- Egzamin bardzo w porządku, wymaga konkretnych i zgrabnych wypowiedzi, lanie wody nie przejdzie. Pytania ze skryptu (opracowanego na podstawie krązącej listy pytań), nie zaskakuje jakimiś betonowymi kołami ratunkowymi, dużo czasu na notowanie, bardzo dobre podsumowanie i wytłumaczenie komu jaka ocena się należy na koniec egzaminu.
- Pan doktor jest bardzo miły, ale ocenia za surowo. Mimo, że odpowiedziałem na dwa pytania (na jedno dokładnie, na drugie tylko najważniejsze rzeczy) pan doktor postawił mi bardzo słabe oceny. Jeżeli ktoś się umie wykuć prawie dokładnie słowo słowo z konwencji i innych traktatów to można iść. Pytania miałem z listy i znałem odpowiedzi na nie, mimo wszystko nie zaliczyłem. Wydawał się, że miał dobry humor ale dzisiaj jakoś oceniał bardzo surowo.
- Egzamin super! Najlepszy jaki zdawałam na tych studiach. Pytania w moim czasie zdawania wszystkie potwierdzały się z listą. Jest dużo czasu na zanotowanie odpowiedzi, dr nie zadaje pytań dodatkowych i atmosfera jest meeeega przyjemna. Na ten egzamin chętnie poszłabym jeszcze raz. POLECAM zarówno i ćwiczenia, jak i sam egzamin :))
Prawo UE - ćwiczenia
- Ćwiczenia prowadzone bardzo solidnie. Dużo orzeczeń i wszystko z humorem. Kolokwia są dwa ale nauka z notatek wystarczy do zaliczenia. Dr hab. omawia te, które są istotne i mogą pojawić się na egzaminie. W razie problemów idzie na rękę ale wiadomo, bez przegięć. Gubryn to ludzki pan.
Prawo międzynarodowe w systemach prawa wewnętrznego i orzecznictwie sądów k
Linki
[edytuj]Prawo międzynarodowe publiczne - ćwiczenia
- Plik:Gubrynowicz egzamin.doc - pytania egzaminacyjne wraz z ich omówieniem
Prawo UE - ćwiczenia
Prawo międzynarodowe w systemach prawa wewnętrznego i orzecznictwie sądów krajowych
| Zakład Międzynarodowego Prawa Lotniczego i Kosmicznego | |
| Kierownik | Prof. UW dr hab.Katarzyna Myszona-Kostrzewa |
| Pracownicy | prof. UW dr hab. Zdzisław Galicki • dr hab. Aleksander Gubrynowicz • dr Elżbieta Mikos-Skuza • dr Zuzanna Kulińska-Kępa |
| Doktoranci | mgr Ksawery Garapich • mgr Wojciech Giemza • mgr Maciej Piotrowski |
| Byli pracownicy | mgr Oktawian Kuc • mgr Iryna Bokhan • mgr Barbara Skardzińska |
