Andrzej Bielecki

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Andrzej Bielecki
Tytuł/stopień doktor
Stanowisko Prodziekan ds. studenckich
Jednostka Instytut Historii Prawa
Katedra Powszechnej Historii Państwa i Prawa
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail a.bielecki@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Dr Andrzej Bielecki - starszy wykładowca w Katedrze Powszechnej Historii Państwa i Prawa, Wicedyrektor Instytutu Historii Prawa (do roku akad. 2016/2017)

Zajęcia

[edytuj]

Wykłady

Ćwiczenia

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

System prawny i zawody prawnicze

  • Kolokwia: brak
  • Lista obecności: brak
  • Materiały dodatkowe: brak
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik: brak
  • Przepytywanie: brak
  • Zaliczenie: prosty test jednokrotnego wyboru (możliwość korzystania z oficjalnego skryptu podczas pisania)

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

  • Kolokwia: jedno zwykłe na zaliczenie albo zerówkowe
  • Lista obecności: sprawdzana
  • Materiały dodatkowe: brak
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności: są dozwolone 3 nieobecności
  • Podręcznik: "Historia ustroju państw zachodu - zarys wykładu" (Marek Wąsowicz); "Historia prawa" (Katarzyna Sójka-Zielińska)
  • Przepytywanie: brak
  • Zaliczenie: jedno kolokwium zaliczeniowe albo zerówkowe (do wyboru)

Powszechna historia państwa i prawa - ćwiczenia

  • Kolokwia: jedno, na koniec roku; grupy dzielone ze względu na stopień trudności - zwyczajnie zaliczający rok i ci, którzy starają się o zerówkę.
  • Lista obecności: sprawdzana
  • Materiały dodatkowe: nie ma
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy: tak, ale tylko w ramach limitu miejsc
  • Nieobecności: 2 nieobecności na semestr, ale jak będzie 6 to też nic się stanie ;)
  • Podręcznik: do zaliczenia wystarczy podręcznik prof. Marka Wąsowicza
  • Przepytywanie: nie ma
  • Zaliczenie: pierwszy semestr - zasiedzenie; rok - kolokwium zaliczające

Ustrój wybranych państw współczesnych

  • Kolokwia: 1 (dla tych co "chcą wyżej niż 4")
  • Lista obecności: była przez pierwsze kilka zajęć
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności: listy nie było
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:4 za samo bycie w USOSie (5 również za nic, wstawiał obecnym na przedprzedostatnim wykładzie :))

Pytania egzaminacyjne

[edytuj]
  • Egzamin polega na losowaniu zestawu 3 pytań z listy 21 zestawów ( 63 pytań), która krąży gdzieś w internecie - nawet z odpowiedziami.

Opinie

[edytuj]

System prawny i zawody prawnicze

  • (2022/2023) Zaliczenie w nowej formie - test abc jednokrotnego wyboru. Poziom pytań jednak jak na wosie w liceum, a wolno na zaliczeniu korzystać ze skryptu. Wykład w fajnej formie prowadzony, ale był o 8 rano, więc w listopadzie odpuściłem se go. Ogółem jednak polecam.
  • (2021/2022) Przyjemna atmosfera. Zaliczenie w formie eseju na temat wybranego przez siebie zawodu prawniczego, którzy pisze się na sali. Pisząc esej można korzystać ze wszystkiego, co ma się pod ręką (nawet z kartki kolegi).
  • (2019/2020) Świetny wykład, prowadzony z Profesorem Żółtkiem. Bardzo śmieszno i niestraszno :). Warto uczęszczać, zwłaszcza na zajęcia, na które zapraszani są goście.

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - egzamin

  • [Egzamin zerowy 2024/2025 + Ćwiczenia] - Świetny wybór! Egzamin bardzo sprawny, Pan Dziekan zadaje pytania ze swojej listy, jeśli wiesz przerywa po kilku zdaniach, jeśli nie wiesz naprowadza, podpowiada (chyba nie da się nie zdać). Ćwiczenia bardzo przyjemne, przerabiane są przede wszystkim ustroje, opowieści wzbogacone ciekawymi anegdotami, zaliczenie: I semestr przez zasiedzenie II proste kolokwium. Jeśli uda Ci się zapisać bardzo polecam, zarówno egzamin jak i ćwiczenia!
  • [Egzamin zerowy 2023/2024] - polecam pana doktora. Szybki, bezstresowy egzamin. Odpowiada się na jeden z wylosowanych zestawów, które są oficjalne i te same co roku. Jeśli mówi się merytorycznie, po kilku zdaniach doktor przerywa i przechodzi się do kolejnego pytania. W mojej trójce wszyscy wyszliśmy z 5.
  • (2022/23)- Polecam egzamin u doktora ale tylko dla osób, które chcą zdać bez nauki. Atmosfera na egzaminie bardzo przyjazna, odpowiada się na wcześniej udostępnione przez doktora pytania, zestawy są mniej więcej równe w stosunku do siebie jeśli chodzi o zakres wymaganej wiedzy. Jednak uważam, ze doktor ocenia dość niesprawiedliwie, za brak odpowiedzi na zadane pytania z zestawu i tak osoba zdająca dostanie 3 "na szynach", natomiast osoba, która odpowie na 2 z 3 zadanych pytań dostanie ocenę dobrą.
  • [2022/2023] Byłam na zerówce u doktora Bieleckiego i nie mogę powiedzieć ze jest tak łatwo jak wszyscy piszą - jednak trzeba się gruntownie przygotować z pytań które są udostępnione. Jest 21 zestawów po 3 pytania, lepiej je dobrze opracować. Jeśli chce się, aby doktor zatrzymał odpowiedz na pytanie(jako zaliczone)trzeba faktycznie zawrzeć najważniejsze rzeczy w pierwszych zdaniach i mówić PEWNIE- jeśli się tego nie zrobi, doktor przerwie i zapyta o to co chce usłyszeć. Polecam nie liczyć na 5 znikąd, zdecydowanie cud się nie stanie na tym egzaminie - widziałam jak inni studenci byli zadowoleni wchodząc (licząc na żarciki i poklepanie po pleckach) a wychodzili z „ledwą” 3. Jesli ktoś chce po prostu zdać, to doktor Bielecki jest dobrym wyborem, nie kojarze żeby kogoś oblał.
  • [2022/2023] Zdecydowanie najlepszy wybór. Egzamin trwał dosłownie 10 minut. Każdy losuje zestaw 3 pytań wcześniej podanych (są również na dysku) i ma możliwość wyboru od którego zaczyna (polecam na początek brać ten, o którym się wie najwięcej, żeby zrobić "dobre wrażenie"). Jeśli doktor widzi, że pewnie i poprawnie się zaczyna odpowiedź, przerwie w połowie zdania i na końcu postawi 5. Nie dopytuje o szczegóły, wręcz prosi o konkrety, dlatego najlepiej od nich zacząć. Nawet jeśli pomyli się datę czy zapomni się istotnej informacji, to raczej nie obleje, co najwyżej wstawi 3/4.
  • (2021/2022) Popieram wszystkie pozytywne opinie! Jak egzamin z ewolucji to tylko u doktora Bieleckiego lub doktora Królasika. Doktor Bielecki jest przesympatyczny, uśmiechnięty, nie wywołuje niepotrzebnego stresu u studentów. Jeśli student rozumie zagadnienie i widać, że jest przygotowany to dziekan przerywa. Natomiast dla osób mniej przygotowanych także jest ratunek, Pan Doktor pomaga, stara się naprowadzić w taki sposób, że nawet osoba, która niewiele umie jest w stanie powiedzieć kilka zdań.
  • [2021/2022] Najlepszy wybór na egzamin z ewolucji! Egzamin w bardzo przyjemnej atmosferze, pytania z zestawów. Jeśli Pan Dziekan widzi, że rozumiemy zagadnienie przerywa po 2 zdaniach. U mnie skończyło się otrzymaniem 5 bez większej nauki. W tym roku nikogo nie oblał. Bardzo polecam!
  • [2021/2022] Serdecznie polecam egzamin u doktora Bieleckiego. Egzamin jest czystą formalnością (nie da się nie zdać). Bardzo przyjemna atmosfera, zero stresu, doktor często żartuje. Wchodzi się trójkami, losuje się jeden z 25 wcześniej podanych zestawów, którzy zawiera 3 pytania. Jeśli się czegoś nie wie, doktor dopowie, naprowadzi i pomoże wyciągnąć na 3, a jeśli się wie chociaż cokolwiek to minimum 4 jest gwarantowane.
  • [2020/2021] [egzamin zerowy] Egzamin przyjemny i bardzo szybki, właściwie to formalność. Pytania z listy, trzeba odpowiadać od razu, ale jeśli ktoś umie, to Dziekan po 2-3 zdaniach przerywa. Ewentualnie dopytuje, aby usłyszeć coś, o co konkretnie mu chodzi, ale to nie ma wpływu na ocenę. Serdeczne polecanko.
  • [2018/2019] Egzamin bardzo przyjemny. Wchodzi się trójkami, następnie losuje się zestaw pytań (zestawy Doktor udostępnia swoim studentom w okolicach marca). Cały egzamin trwa około 15 minut, jeżeli ktoś chce, to może notować. Jak ktoś jest nauczony i mówi wszystko poprawnie, to Pan Doktor przerywa i bez problemu wystawia 5 za to pytanie. Natomiast jeżeli ktoś ewidentnie się nie nauczył i nie do końca wie o czym mówi, to Doktor również przerywa i wystawia 3 za to pytanie. Podsumowując - raczej nie da się tego oblać, a jeśli ktoś się przygotował,to nie będzie żadnego problemu żeby dostać 5
  • [2018/2019] Szczerze mówiąc jestem trochę zawiedziony. Doktor to bardzo miły gość, zaliczenie wiadomo de facto przez zasiedzenie (nawet ten kolos zerówkowy to banał). Ale jeśli chodzi o merytoryczne zajęcia to niestety bardzo słabo. Doktor popełnia ogrom błędów merytorycznych, stosuje często bardzo szkodliwe uogólnienia dopasowane do jego prawicowych poglądów politycznych. Często neguje podręczniki Sójki i Wąsowicza. Tłum to lubi, ale gdy ktoś mający trochę większą wiedzę to słucha, to jest naprawdę zawiedziony i manipulacje doktora po prostu rażą. Miałem z doktorem też egzamin: wyszedłem z 5, ale pierwszy raz widziałem go trochę niezadowolonego przez co wyjątkowo był niemiły i miał problemy z nami. I faktem jest, że jest nierówny jeśli chodzi o oceny. Potrafi wpisać piątki ładnym dziewczynom, które nie powiedziały praktycznie nic na temat, a innym osobom wpisać gorsze oceny za całkiem merytoryczną wypowiedź. Najlepszym wyborem z Ewolucji jeśli chodzi o Katedrę Historii Powszechnej jest dzisiaj dr Tomasz Królasik: miły, ale przy okazji merytoryczny i na egzaminie zdecydowanie nie gorszy niż doktor Bielecki (potrafił wpisać 12/13 piątek na zerówce). Doktor Bielecki jest trochę przereklamowany. Wiadomo, że nie wszyscy podchodza do historii na serio, ale zdecydowanie to coś więcej niż wykucie kilkudziesięciu zestawów. Historia magistra vitae. Ale pomimo to będę wspominał go dobrze :)
  • [2017/18] Nie ma lepszego wyboru na egzamin. Pan Doktor to złoty człowiek. Egzamin jest czystą formalnością i, aby zaliczyć wystarczy sie na nim po prostu pojawić. Dr Bielecki zdaje sobie sprawę z tego, ze przedmiot ten nie wnosi nic szczególnego do wiedzy przyszłego prawnika i w związku z tym, nie męczy historią, która dla większej części studentów nie jest zbyt porywającym przedmiotem.
  • [2017/18] Egzamin miły i przyjemny. Pytania są ogólnodostępne, więc można się do nich wcześniej przygotować. Wystarczy powiedzieć parę sensownych zdań na każdy temat, a na pewno was nie obleje. Bardzo łatwe 5, polecam!
  • 2017/2018 Egzamin bardzo krótki. Losuje się jeden zestaw pytań składający się z trzech pytań. Doktor ocenia każde pytanie oddzielnie i wyciąga na tej podstawie ocenę. Na zaliczenie wystarczy przyjść na egzamin i się odezwać. Na 5 trzeba powiedzieć po kilka SENSOWNYCH zdań na każde z pytań. Jest trochę śmieszkowania z strony doktora dzięki czemu atmosfera jest w miarę luźna. Podsumowując zdecydowanie NAJLEPSZY wybór na egzamin!
  • 2017/2018 - pytania głównie z powszechnej. Zestawy pytań ogólnodostępne, ciężko u niego oblać.
  • Miałam przyjemność zdawać egzamin u doktora. Faktycznie egzamin to czysta formalność, losuje się zestawy pytań, które powszednie krążą na Fb, oczywiście trzeba na każde pytanie coś sensownego powiedzieć, doktor i tak stara się pomoć dodatkowymi pytaniami. Rzuca w trakcie jakimiś śmieszkami, bardzo luźna atmosfera, wyszłam z 5, także jak najbardziej polecam!

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

  • [2023/2024] Wybrałam ćwiczenia z doktorem Bieleckim, ze względu na chwalebne opinie. Przez cały rok akademicki było bezstresowo, uwielbiam przychodzić na zajęcia na których słyszałam żarty, była luźna atmosfera a doktor przerabia przymiotniki wyborcze. W maju obudziłam się z ręką w nocniku, kiedy okazało się ze mój ulubiony przedmiot jest jednak obszerny i wymagający, a nie polega na żartach o Ludwikach. Dlatego jako osoba, która dostała na egzaminie 5 nie polecam zajęć z doktorem, jeśli ktoś nie ma dużej samodyscypliny + nie chce robić wszystkiego samemu. Na zajęciach jest sprawdzana lista każdorazowo. Doktor spóźnia się nawet 30 min. Przez cały rok przerabialiśmy ustroje i nieważne pod względem egzaminacyjnym wątki np. droga od monarchii patrymonialnej do konstytucyjnej albo sławne przymiotniki wyborcze (2 miesiące na to poświęciliśmy). Doktor pod koniec kwietnia zapowiada kolokwia (możliwość wyboru) i daje listę zagadnień (np. trójpodział władzy, konstytucja USA)- na podstawowe jest 25 pytań, głównie opierających się na materiałach z zajęć. Na kolokwium dostaje się jedno pytanie i ma się 15 min - trudno nie zdać. Na kolokwium zerówkowe doktor wskazuje rozdziały z podręczników - z KSZ i Historia ustrojów - razem ponad 200 stron. Podczas czytania ich uświadomiłam sobie, że jednak materiału jest dużo, a doktor olał główne wątki - NIE PRZEROBILIŚMY NIC Z HISTORII USTROJU POLSKI ANI Z HISTORII PRAWA (może na ostatnich zajęciach omówił doktryne humanitarna, ale na tym się kończy). Kolokwium zerówkowe trwa 45 min i składa się z 3 pytań - 1/2 z listy podstawowej, jedno z kodyfikacji np. ja dostałam Landrecht pruski, Konstytucje III Republiki Francuskiej i ograniczenia prawa wyborczego. Polecam nauczyć się skryptu z egzaminu Pomianowskiego - przerobione są tam wystarczająco dobrze pytania, które obowiązują w większości u wszystkich egzaminatorów. Podsumowując, ćwiczenia przez cały rok są luźne i niewymagające. Jeśli ktoś zbierze się i przyciśnie od maja (przerobi cały materiał) to dostanie się na zerówke (którą polecam). Jeśli ktoś nie ma samozaparcia to raczej będzie krucho.
  • [2021/2022] Pisząc z perkspektywy studenta V roku, Ciężko chyba ocenić ćwiczenia z doktorem w trakcie ich trwania (na I roku nie wiemy jak wygląda sesja letnia), więc odbiór tych ćwiczeń diametralnie różni się w ich trakcie i po nich. W trakcie będą to prawdopodbnie najlepsze ćwiczenia jakie miałeś bo bezstresowe, z humorem i przedstawiające przedmiot jako banalny. Przed egzaminem doktor wysyła listę i wtedy zazwyczaj ludzie mają brutalne zderzenie z rzeczywistością, że doktor przerabia może 1/5 materiału z listy. Uważam, że ten przedmiot trudny nie jest ale coś wymaga od człowieka, jednakże uważam, że po ćwiczeniach z doktorem (bez doczytywania samodzielnego) może fartem zdasz egzamin na 3. Ogólnie mam wrażenie, że im mniej widziałeś na stych studiach tym lepiej oceniasz doktora, zaś jak już coś przeżyjesz na tych studiach to zobaczysz, że doktor to troszkę wydmuszka.
  • [2020/2021] Bezstresowe ćwiczenia w miłej atmosferze. Momentami nudnawo, zwłaszcza kiedy Dziekan zapędzi się za daleko w dygresję. Jednak jest bardzo sympatyczny, próbuje śmieszkować, nie pyta i nie robi kolokwiów. Zaliczenie w praktyce przez zasiedzenie, tylko jeśli się chciało iść na zerówkę, to trzeba było zaliczyć ustnie "kolokwium" z podanego wcześniej zakresu, ale była to czysta formalność. Jeśli ktoś chce beztrosko, czasem w żartobliwej atmosferze, spędzić rok i samemu uczyć się do egzaminu, to polecam.
  • 2019/2020 Ćwiczenia bezstresowe, można się dużo dowiedzieć. Pan Doktor cierpliwie wszystko tłumaczy i ciekawie opowiada. W okolicach marca Dr Bielecki udostępnia listę pytań, która będzie obowiązywać na Jego egzaminie. Polecam- wesołe i ciekawe zajęcia.
  • 2017/2018 Ćwiczenia bezstresowe, w luźnej atmosferze. Jest dużo śmieszkowania i żarcików. Na zajęciach przerabiany jest głównie materiał pod egzamin u doktora. Na zaliczenie kolokwium zwykłe (jedno pytanie z podanej odpowiednio wcześnie listy pytań, w trakcie doktor wychodzi z sali na kawę) albo zerówkowe (trzy pytania - jedno z listy, pozostałe dwa nie, surowo oceniane).
  • 2017/2018 To nowy przedmiot "eksperyment" według mnie niesamowicie nieudany. To zdecydowanie za dużo materiału żeby przerobić go w jeden semestr (pierwsza część sem 2x w tyg, druga 1x), na jednych ćwiczeniach i to na zajęciach z Panem Bieleckim było dobitnie widać. Nie przerobiliśmy nawet 1/3 materiału na egzamin. Natomiast pomijając merytoryke- najlepszy wybór. Jest szarmancki, zabawny, inteligentny i zupełnie bezstresowy. Żałuję, że nie trafiłam do niego na egzamin bo jak sam mówi "u niego to czysta formalność". Kolokwium było jedno: na koniec semestru. Dla zerówkowiczów trudniejsze, dla tych co chcą zal łatwiejsze, ale na zerówki dostała się zdecydowana większość. Nie pyta, chyba że całą grupę na zasadzie pytania na myślenie, ale jak nikt nie odp to sam sobie odpowie. Polecam tym, których historia naprawdę mało obchodzi- przejdą przez te zajęcia bez bólu.

Inne

  • Polecam na egzamin z historii powszechnej - miło, szybko, bezstresowo. Ważne, żeby mówić jak najwięcej, nie musi być w 100% na temat, Pan doktor przerywa upewni się, że umiesz. Na pewno nie skrzywdzi na egzaminie, będzie wyciągał na 3.
  • 2016/2017 Doktor to człowiek-legenda. Każdemu polecam z nim jakiekolwiek zajęcia. Uczestniczyłam w prowadzonym przez niego SPEC-u-Ustrój państw współczesnych oraz zdawałam u niego egzamin z Historii powszechnej. Spec był ciekawy i często pojawiały się na nim śmieszne anegdoty, przykłady i dygresje, jednak nie rozszerzył mojej wiedzy w żaden sposób, ponieważ porusza podstawowe kwestie ustrojów państw Europy zachodniej. Jednak jeżeli ktoś chce zdobyć łatwe ects-y to do dzieła, ponieważ w tym roku na zajęciach nie była wymagana nawet obecność-wystarczyło samo zarejestrowanie w USOS-ie na 4, na 5 należało napisać proste kolokwium składające się z jednego pytania otwartego lub trzeba było być na liście obecności na ostatnich merytorycznych zajęciach. Jeżeli chodzi o egzamin z Historii powszechnej doktor ocenia bardzo łagodnie, żeby nie powiedzieć, że czasami robi prezent studentowi, nawet przy pełnej odpowiedzi na jedno z trzech pytań można uzyskać 4. Każda styczność z doktorem kończy się lajtową 5, która jednak bierze się stąd, że nie chce on robić studentom problemów, natomiast jak najbardziej można z nim merytorycznie porozmawiać, ponieważ posiada wiedzę z zakresu jego zainteresowań.
  • Człowiek niesamowitej charyzmy i równie niesamowitego humoru. Ćwiczenia z nim to istny one-man show, gdzie przekazuje wiedzę poprzez liczne anegdotki i historyjki z życia. Po stokroć polecam!!!
  • Na tak mało ważny przedmiot jakim jest historia powszechna, doktor Bielecki to najlepszy z możliwych wyborów. Ćwiczenia prowadzone w formie wykładu, do którego doktor dorzuca sporo anegdot, dowcipów i swoich przemyśleń - mimo że zajęcia z dr. miałem o 8 rano, to słuchałem z ciekawością, bez konieczności wspomagania się kawą. Wymagania właściwie nie istnieją, na zaliczenie II semestru tylko kolokwium (1 pytanie, doktor najczęściej robi cokolwiek, tylko nie pilnowanie studentów), na zerówkę "trudniejsza wersja" trzypytaniowa. Nie znam osoby, która by podeszła do tegoż kolokwium i nie spotkała się potem z panem doktorem na zerówce. A tam jest równie miło :) - dr Bielecki nie wprowadza nerwowej atmosfery, wręcz przeciwnie - gdy widzi, że ktoś umie coś powiedzieć na dany temat, docenia to i przerywa, więc de facto egzamin trwa max. 15 minut :) W mojej grupie nie było osoby, która wyszła z oceną mniejszą niż 4,5. Reasumując - jak usos pozwoli, to koniecznie!!!
  • Ćwiczenia - dobra rozrywka. Egzamin - czysta formalność. Niestety ćwiczenia nie są kompatybilne z egzaminami u innych prowadzących, w ramach treningu różnicowego należy wtedy 2 razy przeczytać zestawy, co trwa cały dzień. Na egzamin u Biela nie jest to konieczne.
  • [2015/2016] Ćwiczenia były najprzyjemniejszymi spośród obowiązkowych na pierwszym roku. Warto było słuchać dla wielu anegdot, także nawet wieczorem w piątek (przeniesione zajęcia) dało się przeżyć. Ćwiczenia i spec to zaliczenie przez zasiedzenie, a egzamin równie przyjemny - nie da się oblać.
  • Pan doktor Bielecki jest człowiekiem wyjątkowym. To po prostu życzliwa osoba i ja uważam, że jeżeli student chociaż trochę się zaangażuje w naukę to Pan doktor to doceni. Polecam z całego serca Pana doktora Andrzeja Bieleckiego :) !!!!
  • Ciężko nie zauważyć, że dr cały czas ogląda się za atrakcyjnymi spódniczkami, jeśli się do nich zaliczasz na egzamin możesz iść nawet na beton i tak wyjdziesz z 5 w indeksie.
  • Ten człowiek nie ma pojęcia o przedmiocie, który wykłada, nieustannie popełnia błędy, chociaż jest człowiekiem sympatycznym to zajęcia z nim są stratą czasu.
  • Taki trochę klaun, który ma na wszystko wywalone. Wymaga on studentów mniej więcej tyle ile wymaga od siebie, czyli praktycznie 0.
  • Egzamin - można iść nawet "na beton" czyli w ogóle bez przygotowania, tylko wtedy trzeba się liczyć z tym, że może wstawi 4+ zamiast 5.
  • Egzamin - Baaaaaardzo łatwo o 5. 1-2 dni nauki wystarczy. Na specach robi horrendalne błędy merytoryczne ale o 5 równie łatwo.
  • ĆWICZENIA: mnóstwo żartów, anegdot, własnych przemyśleń na temat państwa i systemu prawnego, bez wątpienia człowiek-legenda naszego Wydziału, warto iść na zajęcia do dra Bieleckiego, mimo iż materiał realizowany jest, delikatnie mówiąc, średnio zarówno pod względem ilości (o ile z ustroju zrobiliśmy prawie wszystko, to z prawa nawet nie 1/10 tego co obowiązuje, choć opowiadał wiele ciekawych historii mniej lub bardziej powiązanych z tematem), jak i szybkości (ponad miesiąc omawiał przymiotniki wyborcze, o które nawet nie ma pytania na egzaminie, ale była za to masa śmiechu), panuje luźna atmosfera wykładu, którego można słuchać lub zająć się czymkolwiek innym, zalicza obecność (można przychodzić na zajęcia do dowolnej grupy, pana doktora to nie interesuje) i jedno kolokwium, na które wcześniej podane będą pytania. Specyfika przedmiotu jest taka, że na ustnym egzaminie (zarówno w terminie zwykłym, jak i zerowym) występują jednolite u wszystkich egzaminatorów, powszechnie dostępne 25 zestawy pytań (po 3 pytania w każdym), których należy się nauczyć (w praktyce i tak obejmują one prawie wszystkie zagadnienia z obu obowiązujących podręczników). EGZAMIN u Bieleckiego jest zdecydowanie najlepszą opcją, ze względu na przyjazną atmosferę i bardzo łagodny system oceniania - aby oblać należałoby się dogłębnie skompromitować np. stwierdzeniem, że USA są monarchią, na 3 wystarczy, że jest się w miarę "ogarniętą" osobą i przeczyta raz odpowiedzi do zestawów, choć na 5 dr wymaga solidniejszego przygotowania i wiedzy; na ogół po pierwszych kilku zdaniach, gdy widzi, że ktoś orientuje się w danym pytaniu, dziękuje i "leci dalej" - wchodzi się trójkami i odpowiada po kolei po jednym pytaniu w 3 turach.
  • świetny ćwiczeniowiec :) prowadzi ciekawe zajęcia, okraszone sporą ilością żarcików (podobno to dokładnie te same żarciki co roku...), nie robi problemów z zaliczeniem - osoby, które chcą iść na zerówkę, muszą napisać kolokwium złożone bodajże z 3 pytań, a pozostali piszą odpowiedź na jedno pytanie i w zasadzie jest to formalność - nie słyszałam jeszcze o nikim, kto by go nie zaliczył. Co do egzaminu - osobiście wspominam bardzo dobrze, ale słyszałam, że potrafi się przyczepić do jakiegoś szczegółu i drążyć temat. Nikomu krzywdy raczej nie zrobi, ale, wbrew obiegowej opinii, nie stawia piątek za ładne oczy, trzeba coś umieć ;)
  • Niewątpliwie najlepszy z ćwiczeniowców na I roku. Bardzo miłe wspomnienia ma się po latach :) Zajęcia są prowadzone ciekawie, z humorem i fajnymi anegdotkami ;) Z zaliczeniem też nie ma problemu. W moim przypadku kolokwium składało się z jednego pytania dla każdego. Polecam w 100% ćwiczenia z Doktorem Bieleckim!
  • Owszem, dr jest zabawny, zajęcia przebiegają u niego w milej atmosferze i na pewno jest świetnym wyborem na egzamin, ale absolutnie nie polecam komuś, kto sam nie potrafi się zmobilizować do pracy, bo te ćwiczenia wcale nie przygotowują do egzaminu. Kolokwium na zaliczenie składa się tylko z jednego pytania, w dodatku z listy, którą dr Bielecki wcześniej podaje:) Gdyby nie to, że na egzaminie obowiązują zestawy pytań, po ćwiczeniach z panem dr ciężko byłoby zdać egzamin.
  • Świetny człowiek i świetne ćwiczenia :) Po 1 roku zdecydowanie najmilej wspominam zajęcia i egzamin z panem doktorem. Zajęcia prowadzone w bardzo przyjemnej atmosferze, bez stresu. Można zrobić dobre notatki :)
  • Ten człowiek to legenda tego wydziału. Prostudencki, z mało ważnego przedmiotu potrafi zrobić swoje show. Sympatyczny dla studentów, sypie anegdotkami i dowcipami (które co roku są te same a i tak wszystkich śmieszą). Polecany na ćwiczenia i egzamin.
  • Złoty człowiek i najsympatyczniejszy ćwiczeniowiec i egzaminator. Zajęcia zawsze ubarwione historyjkami, żartami, dyskusjami. W jednych grupach wychodzi merytorycznie więcej, w innych mniej, ale pomimo bycia w tej najbardziej zacofanej z materiałem miałam sporo treściwych notatek. Na te ćwiczenia szło się z nieukrywaną przyjemnością. Na egzamin obowiązują zestawy pytań, które da się w miarę dobrze ogarnąć w mniej niż tydzień. Jeżeli chodzi o egzamin, to nie ma lepszego wyboru, dlatego miejsca nań znikają w ułamku sekundy, trudno się załapać, ale jak się uda, to nie ma się czego bać - dr Bielecki nikogo nie skrzywdzi i jeżeli nie powiesz czegoś zupełnie absurdalnego, to spokojnie zdasz historię powszechną. Na dobrą ocenę trzeba wykazać się nieco większą wiedzą, ale dr bardzo szybko osądza, czy tę wiedzę posiadasz, czy nie i nikogo za długo nie magluje.
  • NAJLEPSZY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gorąco polecam egzaminy i zerówki z drem Bieleckim. Ja trafiłem do niego przypadkiem (miałem mieć pierwotnie zerówkę z p. Wąsowiczem ale dzień przed zaszła zmiana w planie) i bym miał swobodnie 5 ale dostałem 4 chyba tylko za to że nie byłem ubrany w garnitur ;) Egzamin jak już opisano polega na wylosowaniu zestawu i omówieniu pytań. Weszliśmy kolejno: chłopak, ja i dziewczyna i tak się toczyła kolejka. Mi trafił się zestaw z II Rzeszą, Code penal i prawem małżeńskim w okresie feudalnym. Co do pytań: jeżeli dr Bielecki widzi że coś rozumiesz może ci przerwać w każdej chwili i masz pytanie z głowy. Ja na przykład przy pytaniu o II Rzeszę zdążyłem tylko powiedzieć kiedy powstała, w jaki sposób, powiedziałem o cesarzu, z czego składał się Reichstag i Bundesrat i już nie zdążyłem powiedzieć o sądach i dalszych szczegółach nt. ustroju.
  • Bardzo dobry ćwiczeniowiec - zajęcia przebiegają w bardzo luźnej atmosferze, ale jeśli ktoś chce skorzystać merytorycznie, ma na to szansę. Dr Bielecki w przystępnej formie przedstawia najważniejsze zagadnienia. Egzamin również mogę polecić - bez złośliwego dopytywania, niezbędne orientowanie się w temacie i podstawowa wiedza, łagodne ocenianie. Idealna osoba na rozpoczęcie studiów.
  • Polecam ćwiczenia z doktorem! Jest niezwykle mądrym, oczytanym i konkretnym człowiekiem :) Zajęcia faktycznie mają charakter luźnego wykładu, więc jeżeli ktoś potrzebuje tzw. bata i nadzwyczajnie rygorystycznej motywacji, to będzie zawiedziony. jest to oczywiście najbardziej oblegany egzaminator z historii powszechnej, dlatego potrzeba niezwykle sprawnego internetu żeby zapisać się do niego na egzamin:) oczywiście wytłumaczone jest to faktem, iż doktor stawia praktycznie same piątki, bardzo sporadycznie czwórki, o trójkach nie wspominając. nie znam ani jednej osoby, która nie zdałaby egzaminu u doktora.
  • Ćwiczenia są lekkie i przyjemne, generalnie dr. nie wymaga systematycznej nauki, ale opowiada dość ciekawie (chociaż nie zawsze merytorycznie). Egzamin z zestawów równie przyjemny i bezstresowy co ćwiczenia. Wystarczy powiedzieć jedno lub dwa zdania i doktor przerywa. Zdarza się jednak, że oblewa, jeżeli student nie zna żadnej odpowiedzi na zestaw swój oraz zestaw wylosowany jako koło ratunkowe. Polecam.
  • Nie miałam z dr ćwiczeń, jednak USOS był dla mnie na tyle przyjazny w dzień rejestracji na egzaminy zerowe, że udało mi się zarejestrować do niego. Egzamin ten zaliczę do bardzo przyjemnych, atmosfera bardzo luźna, doktor czasem sypnie żartem. Jednak kwestia tego, że egzamin trwa 10-15 min jest sprawą bardzo względną, przed moim wejściem 2 grupy były trzymane po ponad 30min, moją za to trzymał może koło 15-20min. To, że dziewczyny wychodzą tylko z dobrymi ocenami to także plotka, zdarzają się tu 3 i 4. Jeśli się nic nie umie to nie można liczyć na dobrą ocenę, strój nic nie pomoże. Doktor oczywiście pomaga i dopytuje, jeśli ktoś ma problem z odpowiedzeniem na pytanie, dociąga tak daleko, żeby wykrzesać sensowną odpowiedź. Jednak jeśli osoba nauczy się i kleci pewne sensowne zdania, doktor zauważa, że jest obeznana w temacie i przerywa, by przejść dalej. Niestresujący i ogromnie przyjemny egzamin, czyli wszystko to, czego student potrzebuje w czasie sesji. Gorąco polecam, jeśli tylko USOS pozwoli!
  • Fantastyczne, miłe, zabawne i... kompletnie nieprzydatne ćwiczenia. Ale z powszechnej, gdzie są oficjalne zestawy pytań i praktycznie każdy egzaminator (może z wyjątkem prof. Bałtruszajtys) jest bardzo życzliwy, naprawdę nie warto się męczyć z kosami typu Kuisz. Na I roku wręcz czekałem na każde 1,5 h spędzone z panem doktorem, bo anegdotki, choć od lat te same, rozbrajają :) Po prostu przesympatyczny facet. Jeszcze bardziej kochany jest na egzaminie, który właściwie jest tylko formalnością, jeśli potrafisz powiedzieć 2 zdania na każdy temat, ALE przestrzegam przed pójściem do doktora kompletnie zielonym. W mojej grupie egzaminacyjnej zdarzyło się, że postawił 3, a koleżanka osobiście była w trójce, w której chłopak oblał (i bynajmniej nie chodzi tu o "urban legend" o kimś, kto myślał, że w USA panuje król). Jest jakieś absolutne minimum, które trzeba umieć, ale na opanowanie go wystarczy jeden wieczór przed egzaminem. No ale prościej i przyjemniej być nie może :)
  • Co by nie mówić o dr. Bieleckim to i tak będzie za mało. Ćwiczenia z doktorem powinny być obowiązkowe dla każdego studenta prawa. Najlepszy prowadzący na UW.
  • To nazwisko mówi samo za siebie. Niesamowicie inteligentny facet, z wielką wiedzą i poczuciem humoru. Potrafi zafascynować nawet najbardziej opornych studentów. Jednocześnie jest totalnie bezproblemowy, nieba by studentom przychylił. Egzamin z nim jest przyjemniejszy od wizyty w wesołym miasteczku, żeby nie dostać 5, trzeba się postarać. Jedyne, co mogę dodać, to szczere ubolewanie nad tymi, którym nie udało się załapać na pana doktora, bo to jedna z lepszych rzeczy, jakie się mogą przytrafić na tych studiach.
  • Ćwiczenia lajt maksymalny, nie trzeba nic robić na zalkę. Przy podpisach 'zapomniało mu się' listy, więc każdy miał z marszu. To zdecydowanie człowiek zesłany przez niebiosa. Na egzaminie minę ma 'adajcieswymiwszyscyświntyspokój', ale trzeba chcieć, by u niego nie zdać. Nie wiem czy się taki w historii zdarzył. Jednak bym tego nie sprawdzał i nie szedł jako tabula raza.
  • Mi niestety ćwiczenia nie podeszły. Apogeum zażenowania osiągnęłam będąc na zajęciach innej grupy, gdzie akurat "przerabiali" temat, który tydzień wcześniej był w mojej - te same żarty i dokładnie te same teksty... Może i warto na nie chodzić, ale wg mnie to coś w rodzaju "idę na kawę", ale na pewno nie ćwiczenia cokolwiek dające jeśli o naukę chodzi. Co do egzaminu - wcale nie jest tak kolorowo jak wszyscy piszą, mając gorszy dzień (czyli dobry a nie bardzo dobry :) doktor potrafi przyczepić się jednego słowa i drążyć, a nawet i oblać (!)
  • Na ćwiczeniach nie trzeba robić absolutnie NIC. Wystarczy po prostu BYĆ. Kolokwium na zerówkę wymaga jakiegoś lekkiego przygotowania, kolokwium dla reszty - banał. Na dodatek doktor wychodzi w trakcie jego trwania. Na egzaminie, żeby dostać trzy należy się przedstawić, jednak moim zdaniem na 4 lub 5 trzeba coś powiedzieć sensownego. W mojej trójce były oceny od 3 do 3+, a osoba, która dostała 3+ była nieźle przygotowana"
  • ĆWICZENIA: Doktor nie wymagał żadnego zaangażowania ze strony studentów podczas zajęć. Zajęcia były prowadzone metodą wykładów przeplatane (podobno powtarzającymi się co roku) żartami. Bardzo dobra atmosfera, doktor wyjątkowo prostudencki. EGZAMIN: nie jest tak, że można przyjść bez żadnej wiedzy. Odpowiedzi na pytania trzeba zacząć pewnie i sprawiać wrażenie jakby miało się dużo do powiedzenia na dany temat. Po chwili doktor przerywa i przechodzi do następnego pytania.
  • Najlepszy!!! Zarówno na egzamin, jak i na ćwiczenia :)
  • Ćwiczenia z doktorem są ciekawsze i chyba bardziej przydatne niż cały ten przedmiot..Nic nie wymaga, ale sam podkreśla, że to najprostszy egzamin na I roku, jeśli nie na całych studiach. Fantastyczny człowiek ze świetnym poczuciem humoru! Egzamin śmiesznie prosty. Bardzo polecam!
  • Gorąco polecam zarówno na ćwiczenia jak i egzamin. Człowiek sympatyczny, ćwiczenia bardzo luźne i z humorem. Zaliczenie na podstawie jednego kolokwium, do którego daje wcześniej 30 pytań otwartych (każdy dostaje po 1). Zaliczenie wręcz banalne. Opinie o łatwości egzaminu są moim zdaniem nieco przesadzone ponieważ jednak coś trzeba umieć. Prawdą jest, że na egzaminie doktor nikogo nie skrzywdzi i bardzo łatwo go zaliczyć, kilka dni solidnej nauki przed egzaminem i powinna być 5. Zestawy egzaminacyjne również co roku te same i znane studentom z góry.
  • Rok 2014/2015. Zachwyt nad doktorem Bieleckim jest przesadzony. Z jednej strony trzeba przyznać, że jest to człowiek bardzo sympatyczny, nierobiący żadnych problemów z zaliczeniem ćwiczeń, a atmosfera na zajęciach jest bardzo luźna i przyjemna. Zajęcia nie mają jednak prawie żadnej wartości merytorycznej - polegają na swobodnym opowiadaniu doktora o danym zagadnieniu, w sposób bardzo ogólny, z wieloma anegdotami i dygresjami. Nie da się z nich wiele wynieść. W tym co mówi doktor, jest wiele nieścisłości i błędów, a duża część z jego historii jest, jeśli nie wyssana z palca, to bardzo koloryzowana. Trzeba jednak pamiętać, że egzamin z powszechnej polega na wkuciu znanych z góry zestawów, więc jeśli ktoś chce spędzić te zajęcia w miłej atmosferze i bezstresowo je zaliczyć, to mogę śmiało polecić. Pasjonatom i osobom oczekującym merytorycznych zajęć - odradzam.
  • Rok 2014/2015. Doktor Bielecki, cisną się 2 słowa - MISTRZ i LEGENDA. Po prostu polecam w 100%. Dlaczego? Ponieważ jest to chyba najlatwiejszy przedmiot na studiach i niezbyt użyteczny, o czym sam doktor wspominał. Po semestrze zimowym sam powiedział na 1 zajęciach w semestrzem letnim, że jeśli ktoś zdał egzaminy w 1 terminie i chce się dużo uczyć, to on ostudzi emocje, bo tutaj nie ma się za wiele czego uczyć. Każde ćwiczenia zaczynają się od tradycyjnego pytania "na czym ostatnio skończyliśmy", czasami powtarza się na ten sam temat przez 2 zajęcia. Na zaliczenie 1 kolokwium, na które doktor podaje odpowiedzi, zresztą chyba czasami wychodzi z sali. Zajęcia w formie wykładu, wiele ciekawych anegdotek (ponoć co roku mówi to samo), czasami można mieć wrażenie, że doktor odchodzi bardzo daleko od tematu i 3/4 zajęć nie ma nic wspólnego z zajęciami. Oczywiście, całego materiału nie przerabia, ale ważniejsze ustroje i kodyfikacje były zrobione. Doktor jest także praktykiem prawniczym, a co ciekawe jest sędzią arbitrażowym w PZPN. :) Prowadzi także super lajtowego speca, gdzie dostać 5 jest bardzo łatwo. Wydaje się, że ma dość prawicowe poglądy, ciśnie po lewicowcach, poglądy odpowiadają amerykańskim republikanom. Jeśli chodzi o egzamin, to chodziły plotki w tym roku, że doktor nie jest już tak miły. Kiedy ja byłem atmosferka świetna, wesoło, czas na rozpisanie pytań, kiedy widzi, że ktoś jest przygotowany to przerywa. Oceny bardzo dobre, całkowicie bezstresowo, na 3 wystarczy chyba tylko coś powiedzieć, więc nie wiem skąd takie informacje. Do nauczenia się wystarczy 4-5-6 dni poczytać zestawy. Dlatego jeszcze raz polecam, bo szkoda nie spotkać tego człowieka. Tym bardziej, że nauki nie ma dużo na ten roczny przedmiot, a po co się męczyć u innych ćwiczeniowców z zaliczeniem, skoro egzamin jest prościutki, po 2 powszechna za bardzo się nie przyda w przyszłości, po 3 są inne przedmioty, np. logika czy prawo rzymskie, czy nawet historia polskiego prawa i państwa, gdzie tak łatwo nie jest i w okresie sesji lepiej się tych przedmiotów uczyć, niż powszechnej.
  • Ja polecam zarówno ćwiczenia jak i egzamin. Istnieje skrypt ze wszystkimi zestawami. Jeżeli się go dobrze ogarnie to 5 to formalność. Znajomy ledwo je przejrzał i wyszedł z 3. Sam zachęca do przyjścia na swój egzamin bo, jak to powiedział, jest człowiekiem i wie, że ta historia na dłuższą metę do niczego nam się nie przyda.
  • Na egzaminie umiejących ocenia sprawiedliwie, nieumiejących bardzo łagodnie. Jedna dziewczyna z mojej trójki przyszła na beton - od jej krasomówstwa doktor złapał się za głowę, ale 3+ wstawił.
  • [2016/2017] Zdecydowanie najlepsze ćwiczenia na 1. roku. Jedyny słuszny wybór na powszechną. Zaliczenie ćwiczeń bezproblemowe, bardzo łatwo o zerówkę. Egzamin z doktorem Bieleckim to także najlepszy możliwy wybór. Czysta przyjemność! Na samych ćwiczeniach oprócz wielu świetnych(!) anegdot można wynieść bardzo dużo wiedzy praktycznej z przedmiotu, który sam w sobie uznawany jest za najłatwiejszy i najmniej potrzebny w dalszej edukacji.
  • [Ćwiczenia z powszechnej, 2014/15] Lajtowo, z dużą liczbą anegdot. Trochę gada bzdur czasem, no i do egzaminu nie przygotuje. Raz musiałem pójść na jego inną grupę, będącą do tyłu z materiałem, i niestety okazało się, że zajęcia są prowadzone identycznie, jak te, co miałem.

Informacje dodatkowe

[edytuj]
  • Od 2016 Dyrektor Biura Prawnego PZU SA oraz PZU Życie SA
  • Arbiter (od 2008 członek Prezydium) Piłkarskiego Sądu Polubownego przy Polskim Związku Piłki Nożnej.
  • Do 2016 wykonywał zawód adwokata

Linki

[edytuj]

System prawny i zawody prawnicze

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

PHPIP

Ustrój wybranych państw współczesnych


Katedra Powszechnej Historii Państwa i Prawa
Kierownik prof. dr hab. Marek Wąsowicz
Pracownicy prof. UW dr hab. Grażyna Bałtruszajtys–Piotrowska • dr Andrzej Bielecki • dr Jarosław Kuisz • dr Tomasz Królasik
Doktoranci
Byli pracownicy doc. dr hab. Marzenna Paszkowska