Andrzej Zakrzewski

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Andrzej Zakrzewski
Tytuł/stopień prof. dr hab.
Stanowisko profesor zwyczajny
Jednostka Instytut Historii Prawa
Katedra Historii Ustroju i Prawa Polskiego
Pracownia Bibliografii Historyczno-Prawnej
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail a.zakrzewski@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Prof. dr hab. Andrzej Zakrzewski - kierownik i profesor zwyczajny w Katedrze Historii Ustroju i Prawa Polskiego oraz kierownik Pracowni Bibliografii Historyczno-Prawnej

Zajęcia

[edytuj]

Wykład

Ćwiczenia

Seminaria

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

  • Kolokwia: 0/1 (w roczniku 17/18 pytał każdą grupę czy chce mieć kolokwium końcowe)
  • Lista obecności: Tak
  • Materiały dodatkowe: Tak, wysyłane na maila
  • Możliwość migracji między grupami: Tak
  • Możliwość dopisania do grupy: Raczej nie robi problemów
  • Nieobecności: 3
  • Podręcznik: Różne
  • Przepytywanie: Tak, o wyłącznie pozytywnym aspekcie - dopuszczenia do prostego kolokwium na zerówkę
  • Zaliczenie: Obecność plus ew. kolokwium

Historia państwa i prawa polskiego - ćwiczenia

  • Kolokwia: tylko dla osób, u których prof. "wykrył" niezgłoszone na początku zajęć nieprzygotowanie lub za nadprogramowe nieobecności(kolokwium w formie testu wielokrotnego wyboru) oraz chętni do zerówki
  • Lista obecności: Zawsze sprawdzana. W razie spóźnienia przedstawiamy się imieniem i nazwiskiem (przedstawienie się nazwiskiem i imieniem jest przez profesora ignorowane, z reguły pada też pytanie " Co na dzisiaj było?" - niewiedza = minus ) (2016/2017 - w II semestrze lista sprawdzana sporadycznie, nie było też minusów)
  • Materiały dodatkowe: w drugim semestrze trzeba przynosić własne teksty źródłowe, przynajmniej jeden na 2 osoby
  • Możliwość migracji między grupami: za wcześniejszym uzyskaniem zgody poprzez kontakt mailowy
  • Możliwość dopisania do grupy: poprzez dziekanat, prof. wyraża zgodę bez większego problemu
  • Nieobecności, 1 w pierwszym semestrze (ćwiczenia co dwa tygodnie) , 2 w drugim semestrze (ćwiczenia raz w tygodniu), głoszenie nieprzygotowania do zajęć jest traktowane jako jedna nieobecność
  • Podręcznik: J. Bardach, B. Leśnodorski, M. Pietrzak: Historia państwa i prawa polskiego (panuje zakaz przynoszenia książki na zajęcia)
  • Przepytywanie w formie polecenia omówienia fragmentu czytanego na zajęciach źródła, wymaga przede wszystkim umiejętności kojarzenia faktów i czytania ze zrozumieniem, profesor zawsze najpierw pyta, czy jest ktoś chętny.
  • Zaliczenie: ćwiczenia zaliczane za obecność i aktywność na zajęciach, w przypadku "wykrycia" niezgłoszonego nieprzygotowania do zajęć otrzymujemy minusa, osoby z minusem lub przekroczoną liczbą nieobecności muszą zaliczyć semestr poprzez wspomniane wyżej kolokwium.
  • warunkiem dopuszczenia do zerówki jest aktywność na zajęciach (duża liczba plusów), nieprzekroczenie liczby nieobecności i zaliczenie kolokwium zerówkowego w formie testowej.

Prawo i ustrój Rzeczypospolitej - dzieje i tradycja - IV rok

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Prawo i ustrój Rzeczypospolitej - dzieje i tradycja - V rok

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Dawna Litwa (XIV-XVIII): Społeczeństwo i ustrój

  • Kolokwia: brak
  • Lista obecności: sprawdzana
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:-
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik: brak
  • Przepytywanie: brak, za to anegdotki i dyskusje zainteresowanych o współczesnej polityce wschodniej Polski
  • Zaliczenie: na lepszą ocenę (4/5) należy przygotować referat do wygłoszenia albo przesłać Profesorowi drogą mailową

Dawna Litwa (XIV-XVIII): Prawo

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Stosunki polsko-litewskie. Aspekty prawno-ustrojowe

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Powstanie nowoczesnych narodów i państw w Europie Środkowowschodniej XIX i XXw.

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Pytania egzaminacyjne

[edytuj]
  • Pytania przy mapie - z reguły z zaborów (3 pytania) - mapa pomaga określić jakie prawo
  • Pytania przekrojowe, w stylu "Opisz rozwój urzędu sędziego od Mieszka I do II RP" (pierwsze pytanie - czas na przygotowanie się do niego około 10 minut)
  • Pierwsze pytanie przekrojowe, kolejne dość krótkie przy mapie. Dobrze jest znać granice zaborów. Często zdarza się pytanie o miejsce Twojego pochodzenia i idące za tym pytanie o stan prawny na tym terenie w danej epoce.
  • Trzy pytania - źródło do analizy i dwa przekrojowe - o instytucje ustrojowe i kodeks.

Opinie

[edytuj]

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - wykład

  • [2025/2026] Wykłady u Zakrzewskiego były bardzo miłą i zabawną odmianą od wielu innych monotonnych i poważnych prowadzonych w pierwszym semestrze. Zakrzewski ceni sobie pewne zaangażowanie studentów więc warto siadać blisko by móc bez problemu rozmawiać. Wykłady szczególnie polecam osobom które szukają nieco humoru lub osób lubiących historię Polski, bo to głównie o niej prowadzone są wykłady.
  • Zakrzew to obok Oskara i może prof. Matczaka, najbardziej kontrowersyjny członek tej pięknej instytucji edukacyjnej jaką jest Uniwersytet Warszawski, polecam do niego iść na wykłady, gdyż ten przedmiot (ewolucja bla bla bla) można zaliczyć nie wiedząc nic (wiem to na moim przykładzie) a na wykładach Pana profesora wiele się człowiek nie nauczy ale chociaż się pośmieje.
  • [2022/2023] Postanowiłem kilka razy dać szansę wykładowi profesora i nie wiem za bardzo dlaczego nadal powierza mu się zadanie nauczania studentów. Wykład jest bardzo specyficzny, ciężko coś z niego wyciągnąć czy zanotować. Profesor przyznał, że raczej bardzo mało osób chodzi do niego na wykłady i sam powiedział, że nie warto na nie chodzić. Ciągle próbuje 'śmieszkować' i robić jakieś dziwne show. Jest przy tym taka grupa studentów, którzy wydają się świetnie bawić na tych wykładach i opisują je jako wybitne - ja natomiast za każdym razem wychodziłem zażenowany z poczuciem zmarnowania 90 minut życia. Szczerze, jeśli szanujecie swój czas, to lepiej już zostać w domu albo przejść się do BUWu i poczytać podręcznik. Jeśli ktoś naprawdę ma ochotę na formę wykładu to można zmusić się do wcześniejszego wstawania i chodzenia na zdecydowanie bardziej przydatne wykłady profesora Wąsowicza.
  • [2018/2019] Wykład absolutnie wybitny. Pokazujący coś bardzo prostego: że naprawdę większość ludzi się na te studia nie nadaje. Profesor Zakrzewski wielokrotnie obnażał na nim w sposób humorystyczny głupotę i brak zainteresowania światem wielu osób, które potem się już na wykładzie nie pojawiły. Profesor ma też niesamowite poczucie humoru, dużo lepsze od januszowskiego i powtarzalnego humoru dr. Bieleckiego. Jest też merytorycznie, bo wszystko skupione jest wokół omawianego tematu. Żałuję, że nie miałem odwagi iść do profesora na egzamin. Podobnie żałuję, że przez idiotyczny system bloków nie będę mógł już do niego iść dla odprężenia na jedne, małe zajęcia. Krytykowany za to, że jest przeciwny kuciu zestawów na blachę. Krytykowany za to, że jest zwolennikiem myślenia. Jego wizja jeszcze zwycięży. Król, będę tęsknił.
  • [2017/18] Nie polecam wykładu. Totalna strata czasu, jak musicie być w tym czasie na uczelni to już lepiej pójdźcie do BUWu, wydziałowej albo na jakieś jedzonko. Pan Profesor sypie dziwnymi żartami, kpi z płci przeciwnej i wymyśla przezwiska studentom, którzy przyszli na jego wykład. W sumie to nie wykład, tylko jakaś nędzna pogadanka z gronem ulubieńców. Nie wyniesiecie z niego absolutnie nic. Pan Profesor nieustannie rzuca hejty na PiS - i ja rozumiem, że ma takie poglądy, ale dla mnie wykład to wykład, chcę się czegoś dowiedzieć, a nie słuchać o tym, dlaczego partia rządząca jest taka zła. Co gorsza - ten człowiek żartuje sobie też z Kościoła katolickiego - czy to z Matki Boskiej, czy to recytując przygotowane materiały źródłowe tonem księdza przy ołtarzu (takie śpiewanie, wiecie, o co mi chodzi). Ja jako katoliczka jestem stanowczo na NIE - ale przecież w ogóle nie powinno się żartować z cudzej wiary, niezależnie od swoich poglądów. Pan Zakrzewski chyba jednak tego nie rozumie.
  • [2017/2018] ZAJĘCIA Z DR. ZAKRZEWSKIM TO STRATA CZASU. Na wykładzie próbuje zrobic własne (zreszta bardzo nieudane) show, na którym sam przestrzega studentow przed chodzeniem na jego zajęcia. Nie próbuje nawet dostosować wykładu do studentow, dr mowi nie do mikrofonu, a obok niego przez co nawet nie słychać co mowi (pomimo kilkukrotnej prośby ze strony studentow o zmianę ułożenia mikrofonu). Tragedia, nie polecam.
  • [2017/2018] Wyśmienity wykład, Profesor jest bardzo humorzasty, często prowadził zaajęcia tonem księdza przy ołtarzu, połowie studentów przydał jakichś przydomek, np. srebrnopalca, trzy świnki, deskarz, mnie nazywał prezydentem, a jednego. nawet samurajem Wyjątkowo merytoryczne zajęcia na podstawie przykładów i kazusów z dawnych czasów. Wielki miś niejednokrotnie pokazywał swoje poczucie humoru. Nie wymagał od nas podręcznika, nie wymagał od nas tego, czego nie było u niego, słynne ,,Nikt was nie będzie o to pytał " jest aktualne.

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

  • [24/25] Raczej odradzam. Dobra opcja dla osób, które chcą po prostu zaliczyć ćwiczenia bez jakiegokolwiek wkładu - grupa może wybrać czy chce zaliczenie za obecność czy też mieć końcowe kolokwium. Jednak pod względem merytorycznym to tylko ciągłe przerabianie tekstów źródłowych, z którego nic nie wynika. Aktywność mile widziana (warunkująca dopuszczenie do kolokwium na egzamin zerówkowy), czasami przepytuje wybrane osoby. Co do poczucia humoru, to jest ono dosyć kontrowersyjne - niektórym może odpowiadać, a innym nie, ale uważam, że wrażliwsze osoby mogłyby się poczuć niekiedy urażone.


  • [2023/2024]

Zajęcia z A. Zakrzewskim…hmmm. Rollercoaster. Merytorycznie słabe. Poczucie humoru prymitywne. Czas na emeryturę dla tego pana a nie ćwiczenia.

  • [2023/2024] Ćwiczenia z Panem Profesorem są tragiczne. Opierają się one na przerabianiu tekstów źródłowych artykuł po artykule bez żadnego wprowadzenia merytorycznego. Cudem jest przerobienie więcej niż dwunastu artykułów na jednych zajęciach. Spowodowane jest to przede wszystkim tym, że Pan Profesor, mimo szerokiej wiedzy merytorycznej (którą się z rzadka dzieli), bardziej jest skupiony na opowiadaniu o swojej ulubionej kuchni (węgierskiej!), swoim drzewie genealogicznym (spokrewniony jest z Grzegorzem Braunem!), czy o swoich preferencjach co do kobiet (jak był młody, sądził, że najpiękniejsze dziewczyny są na Krakowskim Przedmieściu, ale jak w liceum wyjechał do Afganistanu, to odkrył, że (tu cytat): „tamtejsze ptaszki też są niczego sobie”). Kolejną kwestią jest to, że pod jego żarcikami (raczej niezbyt lotnymi i bardzo powtarzalnymi) nie kryje się (o dziwo!) chęć przerobienia materiału. Ćwiczenia kompletnie nie przygotowują do egzaminu, w zasadzie, to po roku zajęć trudno stwierdzić, jaki cel one miały. Pan Profesor oczywiście zarzeka się, że zależy mu na wzbudzeniu w nas myśli krytycznej, umiejętności samodzielnego myślenia, etc., ale prawda jest taka, że jest to puste gadanie, które nie pokrywa się z rzeczywistością. Jest to po prostu gigantyczna strata czasu. Pan Profesor bywa sympatyczny, ale raczej przegina ze swoim podejściem do zajęć, które jest wątpliwe i co najmniej zastanawiające. Ćwiczenia u Wielkiego Misia to dobra opcja dla osób, które nie chcą w ogóle przerobić materiału i posłuchać anegdotek z życia człowieka z szerokim doświadczeniem życiowym. A, i szybka przestroga dla Panów - pod żadnym pozorem nie zakładajcie krótkich spodenek na zajęcia, bo zostaniecie wyproszeni z sali. Brońcie się przed tymi ćwiczeniami. Pozdro & dozo (kolejny cytat z Pana Profesora).
  • [2023/2024] Jednym słowem - polecam! i na egzamin i na ćwiczenia. Pomimo powtarzalnego humoru, który bawi chyba tylko Pana Profesora, oraz komentarzy (zwykle nieszkodliwych, aczkolwiek może irytujących) skierowanych pod adresem różnych osób, polecam Pana Profesora. A to z tego powodu, że jeżeli jest się choć trochę aktywnym i Profesor to zauważy (na plus jeśli Wasze uwagi są trafne) to na pewno Was nie skrzywdzi na egzaminie, wręcz przeciwnie - będzie chciał Wam postawić jak najlepszą ocenę. Ja starałam się być w miarę aktywna przez cały rok i nie chowałam się przed odpowiedzią tak jak niektórzy inni w grupie, dzięki czemu egzamin wyglądał tak, że po poprawnej odpowiedzi na dwa (dość proste pytania - neminem captivibamus i checks and balances) gdy dopiero zaczynałam odpowiedź na trzecie pytanie, Profesor przerwał i stwierdził, że wstawia mi 5. Także pomimo wszystko, polecam jeśli ktoś chce bezstresowo przejść przez ten przedmiot, sam egzamin też jest przeprowadzony w bardzo miłej atmosferze. Jedyny minus to niestety konieczność samodzielnej nauki z materiałów - przerabianie źródeł na ćwiczeniach niestety do egzaminu nie jest wystarczające, co Profesor sam skwitował na ostatnim naszym spotkaniu.
  • [2023/2024] Poszłam na te ćwiczenia nie czytając w ogóle opinii na temat Misiastego i po całym roku nie wiem wciąż jaką decyzję podjęłabym przy rejestracji. Faktem jest że wiele się nie nauczy w trakcie całego roku - przygotowanie do egzaminu samodzielne, bo ćwiczenia opierają się na przerabianiu materiałów z konkretnych dokumentów, artykuł po artykule (tak naprawdę po zgłoszeniu się i przeparafrazowaniu danego tekstu można już zarobić plusika, które dopuszczają do zerówki). Samo tempo zajęć też zawrotne, konstytucję marcową robiliśmy przez półtorej miesiąca, jednocześnie w trakcie dyskutując na temat przynależności przeróżnych przypraw do potraw albo o alkoholach. Dodatkowo Profesor lubi rzucać uwagami w stronę kobiet, do tego idzie się po prostu przyzwyczaić przez cały rok, chociaż po tym czasie też robi się to nudne. Ogólnie (bo na generalnie umierają jednorożce) - polecam jak komuś pasuje niezbyt wysoki poziom humoru i granie w gierki tydzień w tydzień. Bo poza tym do zaoferowania dużo nie ma (chyba że akurat trafi się humorystycznie w gust, wtedy elita może mieć naprawdę fantastycznie spędzone półtorej godziny)
  • [2023/2024] Na przekór postanowiłem pójść i Duży Miś to nie taka bajka, jak ludzie śmieszkują. Humor jest bardzo powtarzalny, wcale nie należy do najinteligentniejszego, choć umiejętność ciętej riposty robi wrażenie. Zajęcia polegają na prostym założeniu czytania artykułów aktów prawnych - w praktyce tylko ustaw zasadniczych Polski. W teorii profesor oczekuje, aby były już one przeczytane przed zajęciami, co jednak nie jest w ogóle egzekwowane. Wysoko wskazane jest czytanie "Ajnenkla" równolegle do zajęć, choć to również wątpliwe, czy to coś w samych ćwiczeniach pomaga. Przerabianie artykułu po artykule przy minimalnym zaangażowaniu kogokolwiek kończy się wynikiem absurdalnie ślimaczego tempa, przez co tak krótki akt jak Konstytucja Księstwa Warszawskiego jest robiony przez ok. 3-4 zajęcia. Podczas czytania przepisu chwilę ciszy przerywa pytanie poza tematem zajęć lub anegdotka o przygotowywanym na niedzielę posiłku albo drzewie genealogicznym swojej rodziny. Na dodatek Profesor okazjonalnie wypatruje swoje ofiary (głównie kobiety, co pokrętnie uzasadnia "parytetem") z mniejszą wolą zabierania głosu i próbuje różnymi sposobami wymusić odpowiedź. Reszta to już folklor - w większości nieszkodliwy, ale raczej ODRADZAM.
  • [2023/2024] Nie tylko jest to najgorszy możliwy wybór z tego przedmiotu, ale ogólnie najprawdopodobniej najgorszy wybór na całym pierwszym roku. Nie rozumiem dlaczego dalej pozwalają mu prowadzić ćwiczenia. Zajęcia na których spędzaliśmy 20 minut rozmawiając o materiale były tymi "produktywnymi", a sam sposób prowadzenia zajęć jest chaotyczny, niemerytoryczny i absolutnie nic się z nich nie wynosi, z wyjątkiem żalu, że tak marnie się trafiło na usosie podczas rejestracji. Stanowczo odradzam wyboru tego ćwiczeniowa. Chętniej bym chodził na zajęcia w piątki o 18:30 u kogokolwiek innego, żeby nie musieć się stykać z żałosnym i powtarzalnym poczuciem humoru Pana Profesora.
  • [2023/2024] Pan Profesor jest osobą bardzo miłą. Nie wyobrażałbym sobie "ewolucji ustrojów" bez persony Pana profesora, który poprzez swój bardzo specyficzny i ekstrawagancki sposób prowadzenia zajęć, bardzo zachęca do nauki i głębszych przemyśleń wobec tematów. Profesor nie krzywdzi studenta, zawsze daje szansę i próbuje "wyciągnąć" na plusa przy odpowiedzi jeśli student nie odpowie źle, ale jeśli mu się nie uda nie karze. Jednocześnie Pan profesor nadaje super przezwiska - ja dostałem przezwisko "czeskiego piłkarza", przez wzgląd na mulleta. Zajęcia są pełne dygresji i przerywników Pana profesora, które mogą wyrwać z rytmu, ale są też fajną odskocznią od typowej analizy aktów normatywnych państw. Jeśli ktoś szuka ćwiczeń, na które przyjdziesz, rozluźnisz, porozmawiasz z Profesorem na tematy przeróżne (dosłownie przeróżne) i chce zrozumieć temat to zajęcia z Panem profesorem będą dla niego idealne. Fakt, jego poczucie humoru jest bardzo kontrowersyjne i dotyczy bardzo ciemnej strony, ale jest to przeciwieństwo "sztywnych gitów" uczelni.
  • [2021/2022] Personalnie odradzam, jeśli komuś zależy na faktycznym nauczeniu się i wyniesieniu czegoś z ćwiczeń. Jeśli zaś ktoś lubi wdawać się w dyskusje i śmieszkować to może na spokojnie iść do profesora. Jak już wspomina większość opinii Zakrzewski wszystkim nadaje ksywki. Ja niestety się z profesorem średnio polubiłam, ale zarzucić mu nie można, bo jak ćwiczenia zaliczył przy wielu nieobecnościach i braku aktywności to fakt.
  • [2021/2022] Pan Profesor tzn. Duży Miś, to bardzo miła osoba. Zajęcia prowadzi w ciekawy sposób - w oparciu o źródła. Są rzeczy, które trzeba opracować samemu, ale to bardzo marginalne kwestie. Sama atmosfera na zajęciach - fantastyczna. Oczywiście studentowi musi odpowiadać poczucie humoru profesora. Radzę spróbować, można najwyżej zmienić grupę.
  • [2018/2019] Pan Profesor to bardzo ciepła osoba. Ma swoje poczucie humoru, lubi rozmawiać ze studentami w czasie ćwiczeń co z jednej strony trochę przełamuje lody ale z drugiej umyka bardzo dużo czasu z zajęć. Profesor jest bardzo prostudencki. Nie mogłam chodzić na zajęcia do Profesora Boreckiego z powodu konfliktu z drugim kierunkiem, Profesor Borecki nie chciał mnie "wypuścić" - Pan Profesor Zakrzewski sam do niego poszedł i poprosił go o pozwolenie mi na chodzenie na inne ćwiczenia. Pan Profesor Zakrzewski pożycza zainteresowanym swoje książki aby mogli zgłębiać wiedzę. Bardzo dobrze przygotuje Was z historii polski. Konieczna jest jednak duża własna praca jeśli chodzi o inne zagadnienia. Doświadczenia bardzo dobre, trzeba mieć jednak duży dystans do siebie i nie obrażać się na seksistowskie żarty - nawet jeśli się delikatnie i ze smaczkiem odgryziecie nic Wam nie grozi a Profesor doceni inteligencje.
  • 2017/2018 Pan profesor ma bardzo specyficzne poczucie humoru, które nie każdemu może pasować. Ma ogromny dystans do siebie i nie jest nadęty, co niewątpliwie jest zaletą dla osób rozpoczynających swoją przygodę ze studiami. Co do ćwiczeń to trudno jest mi je oceniać. Być może nie przygotowują one super do egzaminu, bo przerabia się głównie teksty polskich konstytucji, ale z pewnością uczą samodzielnego myślenia. Ogólnie uważam, że ten przedmiot to żart, więc nie ma co szukać dziury w całym i iść do ćwiczeniowca, który będzie wymagał nie wiadomo czego. Jeżeli zdawałaś/-aś maturę z historii na poziomie rozszerzonym lub chociaż WOS to naprawdę nie ma się co przejmować egzaminem z tego przedmiotu, bo Rzym jednak wymaga większego skupienia. Polecam dla osób, które nie chcą się przemęczać tudzież wolą się skupić na innych aspektach studiowania niż omawianie historycznych źródeł prawa. Osoby pragnące poszerzyć swoje horyzonty, dowiedzieć się czegoś nowego i w ogóle mogą się lekko zawieść, szczególnie, jeżeli nie podpasuje im typ humoru Dużego Misia.
  • 2017/2018 Zgadzam się z poprzednią opinią, Wielki miś zawsze był w swoim żywiole.
  • 2017/2018 EGZAMIN. Pytania nie są skomplikowane, wystarczy znać generalnie [sprawdzić, czy za oknem nie ma jednorożców] pewne instytucje i ewolucję. Pan profesor jest raczej fanem prawa karnego, więc z tego też lepiej się przygotować. Ogólnie, jeżeli się chodziło do niego na ćwiczenia to nie powinno być żadnego problemu ze zdaniem.
  • 2019/2020 EGZAMIN. Podpisując się pod powyższym opisem dodam, że - nie ucząc się na ćwiczenia at all, (chodząc do innej niż Profesora grupy), ucząc się z tego, co w zakresie obowiązującym na egzamin - poradziłam sobie ze wszystkimi pytaniami. Poza tym, od strony czysto personalnej Profesor jest zupełnie przychylny, miły [obecność Misia nie powinna dziwić:)] i naprowadza. Polecam zwrócić uwagę na dyspozytywność (cechę procesu skargowego), ponieważ w naszych materiałach nie jest to wytłumaczone gruntownie, a istotna w niej jest możliwość modyfikowania niektórych elementów procesu.
  • 2017/2018 EGZAMIN. Zdałem na 4.5. pytania całkiem proste. Miałem te same pytania co poprzednia osoba (Wybór prezydenta USA, odpowiedzialność parlamentarna posłów w Konstytucji marcowej oraz coś jeszcze. Dwa razy wyszedł z sali, ponieważ ktoś użył słowa ,,więc" czy ,,generalnie", nie lubi tych słów, bardzo przyjemnie było
  • Profesor Zakrzewski to specyficzny ćwiczeniowiec. Zajęcia polegają na czytaniu i analizie starych tekstów prawnych, głównie polskich konstytucji. Materiał teoretyczny studenci muszą opanować samodzielnie. Nie jest dobrym wyborem dla ludzi którzy nie lubią historii ani samodzielnej nauki. Z drugiej strony jak ktoś ma trochę wiedzy historycznej i nie chce spędzać 45 godzin na słuchaniu nudnego wykładu to warsztatowe ćwiczenia z Dużym Misiem mogą być ciekawą alternatywą. Warto zgłaszać się w trakcie ćwiczeń, ponieważ aktywność jest warunkiem dopuszczenia do zerówki (+ napisanie bardzo prostego kolokwium). Poza tym profesor jest wbrew pozorom bardzo sympatyczną osobą z oryginalnym poczuciem humoru.
  • Profesor Zakrzewski ewidentnie ma swoich ulubieńców na ćwiczeniach. Jest bardzo sympatyczny - pożycza im swoje książki, chętnie rozmawia sobie znajomi podczas zajęć i po nich. Wymaga wiedzy historycznej oraz przygotowywania tekstów, wcześniej przesłanych. Zajęcia to miła pogawędka, nie wyniesiecie z nich konkretnej wiedzy. Zajęcia profesora jednak bardzo integrują studentów, kazdy z nich ma bowiem ksywkę, dzięki której przestaje być zwykłym szarym studentem. Trzeba mieć dystans do siebie i rozumieć poczucie humoru Misia aby dobrze czuć się na tych zajęciach .

Stosunki polsko-litewskie. Aspekty prawno-ustrojowe

  • Ogólnie to nie miałem z nim zajęć, byłem kilka razy na wykładach, ale niewiele z nich pamiętam. Chodzą różne opinie, jedni mówią, że to super wybór, inni, że porażka. Byłem natomiast na konwersatorium o Litwie i trzeba powiedzieć, że zdecydowanie przynudzał, dodatkowo oczywiście rył głowę tymi swoimi żartami, podchodzeniem do dziewczyn i zadawaniem pytań. Jak ktoś wyżej napisał, ziewać tak, żeby nie widział, kurtki zawsze do szatni. Na zerówce ponoć spoko.

Powstanie nowoczesnych narodów i państw w Europie Środkowowschodniej XIX i XXw.

  • Pan Profesor ma na pewno wielką wiedzę, jest bardzo sympatyczny, jednak zajęcia z nim zaburzają te ciągłe żarty, historyjki, anegdotki które niestety zajmują jakieś 80% zajęć. Zajęcia mają formę prezentacji opatrzonej komentarzem pana Profesora, są to często bardzo złośliwe wręcz chamskie komentarze w stosunku do osoby prezentującej. Nie są to na pewno zajęcia dla osób bez dystansu do siebie. Pan Profesor jest napewno jedną z najbarwniejszych postaci, potrafi być bardzo ciekawie i zabawnie. Zaliczenie jest za samą obecność na lepszą ocenę wymagane jest zrobienie prezentacji. Nawet jak ktoś ma za dużo nieobecności to Profesor przymyka na to oko. Jak ktoś chce po prostu wyrobić te kilka ECTSÓW w łatwy sposób to polecam, ale wiele z tych zajęć nie da się wynieść.

Inne

  • Jeśli odpowiada Ci sposób podejścia Profesora do zajęć (idź na pierwszy wykład i oceń) to polecam też speca i egzamin u Profesora. Sądzę, że lepiej mieć zajęcia z ciekawymi ludźmi niż tylko odklepywać nudę.
  • Zapisałem się na zajęcia do Profesora, z powodu nietuzinkowego poczucia humoru. Niestety był to jedyny dobry aspekt tych zajęć. Jedyne co robiliśmy przez cały rok, to czytaliśmy konstytucje z różnych okresów, omawianych na dodatek niezbyt dynamicznie i rzeczowo. Ponadto faktycznej merytoryki jest na zadaniach maksymalnie 30 min - ze względu na liczne dygresje(owszem są ciekawe, ale samodzielne przygotowanie do egzaminu od zera to zbyt duża cena) i bardzo długie dopytywanie słabszych studentów z podstawowych pojęć(np. kontrasygnata). Do tego w tym roku(2016/17) profesorowi zdarzyło się spóźniać. A no i wywala z sali za krótkie spodenki u mężczyzn. Koniec końców polecam tylko studentom, które godzą się na samodzielną naukę z jednego z trudniejszych przedmiotów na 1wszym roku, wtedy żarty Profesora skutecznie umilą czas, w przeciwnym razie odradzam.
  • Ma ogromna wiedzę, jednocześnie zachowuje się bardzo ekscentrycznie. Ćwiczenia bez treści merytorycznej, ale otwierają umysł. Bez czytanych na nich tekstów ciężko przebrnąć przez Bardacha. Książka nudna jak flaki z olejem, a tak przynajmniej rozumiesz, co czytasz.
  • Prof. nie przygotowuje do egzaminu w najmniejszym stopniu. Jego poczucie humoru jest fatalne, chociaż czasami potrafił rozbawić. Niemniej potrafi kogoś gruntownie zjechać i to w prymitywny sposób. Z takim tytułem naukowym jest to przykre. Na każdych zajęciach rzucał bardzo seksistowskie uwagi w stronę kobiet, ale co zabawne, akurat wtedy chciał być po prostu zabawny i rozluźnić atmosferę. Niemniej, jeżeli nie umiał tego zrobić w bardziej błyskotliwy sposób, to znowu - to po protu przykre. A propos dziwnych zachowań: w jego mniemaniu student płci męskiej, nawet w 40 stopniowy upale, ma przychodzić w długich spodniach. Jeżeli ktoś spróbuje to olać, to czeka go niemiłe zaskoczenie. Dodam, że profesor chodzi w sandałach i skarpetach.
  • Prof. Zakrzewski jest specyficzny. Polecam gorąco, ale tylko osobom, które naprawdę chcą zajęć wymagających głównie myślenia. Inaczej można się naciąć. Profesor ma też mocno specyficzne poczucie humoru - osoby nadwrażliwe i niemające dystansu do siebie mogą wziąć go na poważnie i się obrazić. Niemniej - zalicza praktycznie wszystkim, bo wystarczy obecność, na zerówkę jest umiarkowanie trudny kolos. Egzamin ustny składa się u niego z pytania przekrojowego (jakaś instytucja, np. władca, wojewoda, sędzia "od początku do II RP/początków PRL-u) - wystarczy jednak wiedza ogólna na ten temat, nie wymaga szczegółów, chodzi mu bardziej o to, co i jak się zmieniało. Poza tym - 3 kazusy, po jednym na każdą część podręcznika. Pokazuje punkt na mapie (trzeba wiedzieć, czy to Polska, czy Litwa/jaki zabór [jest to na mapie, wystarczy ją czytać], opisuje prosty stan faktyczny i pyta, co można w takiej sytuacji zrobić. Ocenia raczej łagodnie.
  • Duży Miś wymaga : myślenia, pewności siebie (jeśli zapyta "Na pewnoooo?" to musicie mu mocno i stanowczo powiedzieć, że tak, ponieważ...), nieużywania słowa "generalnie" (giną odeń jednorożce); jeśli znacie historię to patrzy na was przychylniejszym okiem, a jeśli potraficie to połączyć z umiejętnością wyciągania wniosków to nie dość, że was lubi to jeszcze ceni.
  • Tego człowieka się kocha albo nienawidzi. Feministkom odradzam bowiem pan profesor to straszny szowinista a tekst " ścierać kurze szmaty" skierowany do kobiet to totalna przesada moim zdaniem. Jednak na pewno na zajeciach nie jest nudno, profesor bardzo stara sie zwrocic uwagę każdego kto zasypia. Chodzi po sali, wymysla rozne historie i anegdoty stara się jak możne zachecic studentow do czynnego udziału w zajeciach co jest na prawde trudne :) Lubi aktywność, wstawia plusy ( jesli się ma ich duzo mozna pisac kolokwium, ktore jest podstawa dopuszczenia do zerowki) Jak przyłapie kogoś na nieprzygotowaniu wiecej niz raz ( trzeba miec wybitnego pecha zeby dac sie złapac bo profesor raczej nie pyta ) to również trzeba napisać "karne" kolokwium.
  • Ocenia bardzo obiektywnie, ale trzeba być dobrze przygotowanym i nie dać się wyprowadzić z równowagi, bo zadaje podchwytliwe pytania.
  • zerowka to miod na serce, naprawde. Zadawal jedno przekrojowe pytanie ( ja dostalem glowa panstwa od dinozaurow po wspolczesnosc) potem kazusy na mapie. W sumie trzeba cos umiec ale nie zadaje strasznie szczegolowych pytan, lubi logiczne myslenie. Niewiem czemu wszyscy sie go boją
  • jeśli miałaś z nim ćwiczenia to może Cię kochać - i wtedy Cię broń boże nie skrzywidzi, może Cię nie znosić - i wtedy lepiej uważać, bo poziom podchwytliwych pytań na ćwiczeniach się zwiększał. Kocha podpuszczać, a jego ukochane pytanie brzmi "czy jest Pan/Pani pewna?" - tzn. oczekuje że uargumentujesz swoje zdanie i że wiesz czemu jest tak jak mówisz. i rzeczywiście lubi pytania przekrojowe.
  • Pytanie przekrojowe jest naprawdę pobieżne, nie trzeba się wdawać w szczegóły - wystarczy pokazać, że się wie, o co chodzi. Co więcej, można negocjować materiał. Mnie najpierw chciał zapytać o kodyfikacje na ziemiach polskich, ale jak mu powiedziałam, że nie bardzo, to dał mi prawo własności.
  • Wymagania stawiane na zajęciach nie są zbyt wysokie. Poczucie humoru - cóż, specyficzne. Trzeba się przyzwyczaić lub się przepisać. Nie należy traktować poważnie wszystkich wypowiedzi profesora.
  • Jeżeli lubicie miauczeć, to to idealny wybór :) Profesor A.Z. lubi żartować na temat kobiet i w ogóle, ale nie odebrałam tego ani razu w jakiś obraźliwy sposób, facetom też potrafi przygadać. Najważniejsze jest ogólne poczucie humoru grupy, jeżeli grupa odpowiada z ripostą, to zajęcia są dosyć zabawne. Na zajęciach wymyśla też różne ciekawe ksywki studentom, którymi posługuje się aż do końca zajęć, do tego zwraca się do ogółu "Drogie Misie". Trzeba mieć do siebie trochę dystansu na tych zajęciach. Merytorycznie - wyłącznie czytanie tekstów źródłowych z omawianiem każdego fragmentu na forum grupy, za brak tekstu przynajmniej jednego na 2 osoby daje ostrzeżenie lub wyprasza z sali,a i zakończenie czytania sygnalizuje się w sposób dźwiękowy. Zajęcia bardzo specyficzne, ale niezapomniane.
  • Drogie Misie... muszę powiedzieć że osobę Pana profesora będę najmilej wspominać. To prawda, że jest dość specyficzna postacią i niektórych jego żarty i zasady mogą drażnić, ale moim zdaniem to tylko dodaje mu uroku. No bo co jest złego w wymaganiu od studentów by w zimę zostawiali kurtki w szatni, albo ziewali z zasłoniętymi ustami?? No i jeszcze to miałczenie po przeczytaniu tekstu (oczywiście nic na siłę.. wystarczy powiedzieć że się skończyło). Kwestia przyzwyczaja. Po kilku spotkaniach z Misiem zobaczycie, że wystarczy na zajęcia przygotować (ale nie wykuć słowo w słowo) wskazany fragment i zajęcia to będzie czysta przyjemność, bez notatek bez żmudnego przygotowywania się. Naprawdę nie ma się czego bać. Nie jest tak że kogoś dręczy czy dyskryminuje ze względu na płeć. Prof. Zakrzewski sprawia, że nudna dla niektórych historia nie będzie godziną siedzenia i odliczania minut do końca (no może czasem w 1 sem.;)... Na zajęciach warto być aktywnym. Za każdy trafny komentarz do źródła plusik. I zbiera się je przez cały rok a w nagrodę Miś wysyła na kolokwium dopuszczające do zerówki. Wymaga ono dużej wiedzy (oczywiście zakres egzaminu) ale jak je się zaliczy polecam zerówkę u Profesora.. To czysta przyjemność. Profesor odradza zerówkę u siebie praktycznie przez cały rok ale uwierzcie pamięta swoich studentów i WARTO! :)
  • Najokropniejsze ćwiczenia na I roku... bardzie kojarzę z nich "misie" i "co chce pani robić w życiu oprócz bogatego zamążpójścia". specyficzne poczucie humoru, specyficzny typ prowadzenia zajęć, można przemknąć niezauważonym i mieć zalkę praktycznie za nic, albo być przez niego nękanym cały rok, nie ma reguły.
  • Bardzo specyficzny ćwiczeniowiec,na pewno nie dla wszystkich co wrażliwsi uciekają od niego. Miś bardzo stara się, żeby studenci nie nudzili się na ćwiczeniach. W I semestrze wysyła czułe mejle z materiałami źródłowymi na ćwiczenia. Czasami ma się już dość jego specyficznego poczucia humoru. W sumie te ćwiczenia to raczej co tygodniowe źródło rozrywki niż nauka czy przygotowanie do egzaminu.
  • Osoba bardzo specyficzna. Zajecia są prowadzone w sposób z którym studenci prawa mogą się później nie spotkać, trzeba na nich myśleć a nie recytować podręcznik. Mam wrażenie, że wielu studentów nie zdaje sobie sprawy że profesor Zakrzewski jest naprawdę inteligentny a jego dziwne zachowania są związane po prostu z nudą, on sam siebie nie traktuje na poważnie co dopiero innych. Sama nie wiem czy go polecam. Warto dać mu sznasę, ale jeżeli komuś nie pasuje, to należy koniecznie się przepisać.
  • Zajęcia u Profesora są z pewnością dla ludzi, którzy mają dystans do siebie i mają podstawową wiedzę historyczną. Mnie zajęcia, jeżeli chodzi o atmosferę bardzo się podobały, jednak nie dają one przygotowania do egzaminu. Cały rok pracuje się na tekstach źródłowych. Aby zaliczyć ćwiczenia wystarczy nie przekroczyć liczby 2 nieobecności. Warto być aktywnym na zajęciach, bo takie osoby mogą pisać kolokwium zerówkowe (37 pytań z tzw. "czerwonej książeczki"). Jeżeli chodzi o egzamin to polecam! Atmosfera przyjazna. 1 pytanie przekrojowe (od dinozaurów po współczesność) - ale jest czas 10min, żeby się do niego przygotować. Reszta pytań (3) to kazusy przy mapie (mapa pomaga). Ocena jest sprawiedliwa. Trzeba uważać na podchwytliwe pytania i być pewnym czego się mówi. Profesor dopytuje, jeżeli nie rozwiniemy w pełni kwestii. Mimo wszystko polecam ćwiczenia i egzamin z Profesorem Misiem!
  • Zajęcia polegają na czytaniu i omawianiu źródeł (w II semestrze praktycznie tylko kolejnych konstytucji). Prof. Zakrzewski stawia sobie cel minimalne choćby zaangażowanie mniej lotnych studentów i wyrobienie w nich nawyku czytania ze zrozumieniem. Cel szczytny, ale na próby wyciągnięcia odpowiedzi z tylnych rzędów nierzadko poświęcana jest znaczna część ćwiczeń. Sam profesor inteligentny, sympatyczny i z dużym poczuciem humoru. Jeżeli ktoś chce stracić godzinę na dygresje, najlepszą opcją jest poruszenie tematu Ukrainy. Zdecydowanie polecam zerówkę u niego.
  • 2014/2015 Duży Miś jest bardzo specyficznym wykładowcą o humorze wątpliwej jakości . Dla mnie jego zajęcia nie podeszły. Profesor wcale nie jest taką sympatyczną osobą, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Potrafi być bardzo nieprzyjemny. W ogóle nie przygotowuje do egzaminu. Bzdurne omawiania tekstów źródłowych jest jakąś farsą, która nie skutkuje nabyciem żadnej wiedzy. Profesor bardzo lubi zadawać pytania podchwytliwe, np.: W którym roku Sejm Ustawodawczy uchwalił Konstytucję Księstwa Warszawskiego? - (a jak wiemy była ona oktrojowana). Duży Miś nie toleruje: ziewania bez zasłonięcia ust, zimowych kurtek w sali, przedstawiania się NAZWISKIEM I IMIENIEM ( chodzi o kolejność), nadprogramowych nieobecności. Ogólnie można nie przygotowywać się na zajęcia, wystarczy posiadać umiejętność czytania ze zrozumieniem ( dla pozostałych karne kolokwium, które chyba każdy zdaje). Ma swoich ulubieńców, ale też osoby, nad którymi się pastwi i wyśmiewa. Posiada bardzo dziwne poczucie humoru, więc dla osób bez dystansu do siebie radzę uciekać. Reasumując, NIE POLECAM, ponieważ do egzaminu muszę przygotowywać się sama, a chyba nie taki jest sens ćwiczeń ...

Linki

[edytuj]

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - wykład

Ewolucja ustrojów państwowych i instytucji prawnych - ćwiczenia

Stosunki polsko-litewskie. Aspekty prawno-ustrojowe

Powstanie nowoczesnych narodów i państw w Europie Środkowowschodniej XIX i XXw.

HPIPP - ćwiczenia

Prawo i ustrój Rzeczypospolitej - dzieje i tradycja - seminarium IV rok

Prawo i ustrój Rzeczypospolitej - dzieje i tradycja - seminarium V rok

Dawna Litwa (XIV-XVIII): prawo

Dawna Litwa (XIV-XVIII): Społeczeństwo i ustrój

Katedra Historii Ustroju i Prawa Polskiego
Kierownik prof. dr hab. Andrzej Zakrzewski
Pracownicy doc. dr Romuald Kraczkowski • dr Adam Moniuszko • dr hab. Piotr Pomianowski
Doktoranci mgr Łukasz Gołaszewski • mgr Jan Sowa
Byli pracownicy doc. dr Anna Rosner • dr Roman Sobotka • mgr Kacper Piórecki
Pracownia Bibliografii Historyczno-Prawnej
Kierownik prof. dr hab. Andrzej Zakrzewski
Pracownicy
Doktoranci