Jakub Grygutis
Przejdź do nawigacji
Przejdź do wyszukiwania
| Jakub Grygutis | |
|---|---|
| [[Plik:{{{zdjecie}}}|250px]] | |
| Tytuł/stopień | doktor |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Nauk Prawno-Administracyjnych Katedra Prawa Ubezpieczeń |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| {{{email}}} | |
| Inne | |
| [{{{usos}}} Strona na USOS-ie] | |
Dr Jakub Grygutis - adiunkt w Katedrze Prawa Ubezpieczeń.
Zajęcia
[edytuj]Ćwiczenia
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo ubezpieczeń społecznych - ćwiczenia
- Kolokwia: jedno końcowe
- Lista obecności: nie
- Materiały dodatkowe: ustawy ubezpieczeniowe: systemowa, emerytalno-rentowa, wypadkowa, chorobowa.
- Możliwość migracji między grupami: tak
- Możliwość dopisania do grupy: Za zgodą prowadzącego grupę pierwotną.
- Nieobecności: nie stanowią kryterium zaliczenia
- Podręcznik: Pojęcia i konstrukcje prawne ubezpieczenia społecznego, wyd. VI.
- Przepytywanie: brak
- Zaliczenie: zaliczenie semestralnego kolokwium
Opinie
[edytuj]Prawo ubezpieczeń społecznych - ćwiczenia
- [Ćwiczenia 25/26] Zgadzam się z poprzednią opinią. Całe ćwiczenia można przemknąć niezauważenie. Dla osób zainteresowanych ubezpieczeniami polecam Pana Doktora, na zajęciach jest dużo dyskusji oraz omawiania kazusów, do pracy motywuję bonus w postaci 5 z jednego pytania na egzaminie. Kolokwiów brak, aż cztery nieobecności i możliwość migrowania między grupami.
- [Ćwiczenia 25/26] Zajęcia są ciekawe, na ile mogą być ubezpieczenia społeczne. Solidnie omawia cały materiał, przesyła prezentacje, a to dosyć dużo jak na poziom tego wydziału. Zgadzam się, że aktywni są tylko Ci, którzy chcą dostać bonus na egzaminie, co jest plusem dla tych aktywnych jak i nieaktywnych (można przemknąć niezauważonym!). Aż 4 nb - bardzo liberalnie jak na wydział.
- [Ćwiczenia 24/25]Dr jest sympatycznym człowiekiem ale ćwiczenia to nuda. Połowa czasu jest poświęcana na nikogo nie interesujące kazusy, których na egzaminie nie ma. Aktywni są tylko Ci, którzy chcą dostać bonus na egzaminie. Ogólnie nie wiem na ile to wina doktora a ile tego, że według mnie to ZDECYDOWANIE najnudniejszy przedmiot na tych studiach.
- [Ćwiczenia i egzamin zerówkowy 23/24] Ćwiczenia z Panem Doktorem są merytoryczne i w miarę ciekawe. Nie dłużyły się, bo Pan Doktor starał się aktywizować studentów poprzez rzucanie w sale pytań, co często wywiązywało dyskusje pomiędzy studentami. Oprócz tego rozwiązywaliśmy wiele kazusów. Co prawda Pan Doktor ma dziwny sposób mówienia, nie łapie kontaktu wzrokowego ze studentami i patrzy się przez większość czasu w podłogę. Na początku może się to wydawać dziwne, ale idzie się przyzwyczaić. Jego prezentacje zawierają treści prosto pod egzamin, więc warto z nich korzystać. Za to nie podobał mi się system przyznawania „+” za aktywność. Duża ich liczba sprawia, że można zostać zwolnionym z jednego pytania na egzaminie. Niestety Pan Doktor w pewnym momencie przestał zapisywać plusy, bo według niego za każdym razem należały się one tym samym osobom. Więc jeśli ktoś się zaktywizował dopiero po miesiącu, czyli na jakiś czwartych ćwiczeniach to mógł zapomnieć o jakimkolwiek docenieniu. Za to osoby, które były aktywne od pierwszych zajęć dostawały te plusy „z urzędu” nawet jak potem były mniej aktywne. Było to widoczne nawet poprzez kolejność w jakiej Pan Doktor udzielał głosu studentom. Potrafił wyznaczyć do odpowiedzi w ramach jednego pytania tę samą osobą nawet dwa razy, za to osobom, które dopiero co próbowały się zaktywizować udzielał głosu na samym końcu jak już wszystko zostało powiedziane i jedyne co można było powiedzieć to powtórzyć poprzedników. Dodatkowe pytania od studentów potrafią wprowadzić go w zakłopotanie. Odnosi się wtedy trochę deprecjonująco na zasadzie „o co ty w ogóle pytasz”, wynika to z tego, że ma problemy z odpowiedzeniem na nie. Jeśli chodzi o egzamin to bajka. Wchodziliśmy po pięć osób, trzy osoby dostały 5 a dwie 4,5. Jednak i te dwie pozostałe osoby miały szanse na 5, ponieważ Pan Doktor był gotowy je dopytać, a one po prostu zrezygnowały z tej możliwości. Pytania są prosto z listy katedry, przed odpowiadaniem można się przygotować notując sobie wcześniej na kartce. Pan Doktor dopytuje w bardzo dziwny sposób, niewiadomo o co mu chodzi i jakiej odpowiedzi oczekuje, więc można się trochę wybić z rytmu, ale koniec końców oceny są bardzo dobre. Trzeba się postarać, aby nie zdać.
Prawo ubezpieczeń społecznych - egzamin
- [Egzamin 25/26] Pytania już nie są losowane, tylko zadaje je bezpośrednio doktor. Atmosfera dość miła, odpowiedzi oceniane całkiem liberalnie, choć trzeba się liczyć ze związanymi z danym zagadnieniem dopytkami.
- [Egzamin 25/26] Nic nie zmieniło się w tym roku - ni za trudny, ni za łatwy. Po prostu uczciwy, na pewno nie ukarzę za błąd, za niewiedzę na zerówkach odsyła na 1 termin.
- [Egzamin 24/25] Egzamin jak egzamin, jak trafnie mój przedmówca powiedział. Wchodzi się w 5 każdy losuje pytania i odpowiada każdy po kolei na wszystkie 3 (jak ma zwolnienia to 2 czy tam 1) pytania a dopiero potem następna osoba. Dr chce usłyszeć bardzo konkretne rzeczy na temat i nawet jak powiecie wszystko wokół tematu dr was zapyta o to co chciał usłyszeć. W czasie odpowiedzi dr jest jak na ćwiczeniach: zamyka oczy i słucha albo gapi się na ciebie jakbyś mówił jakieś debilizmy i jest mało sympatyczny moim zdaniem. Lekko mówiąc nigdy nie byłem fanem sposobu bycia Pana Dr ale to może osobiste preferencje. Ogólnie nie jest to przyjemny egzamin ale żeby nie zdać to trzeba się postarać i chyba kompletnie nic na żadne pytanie nie odpowiedzieć, na 90% lepsza atmosfera u Szybkiego i Szczepańskiej.
- [ZERÓWKA 23/24] Egzamin w porządku - odpowiedni dla studenta (stacjonarnego) nauczonego nieco lepiej niż "średnio". Polecam przychodzić w zerówce (dwa pytania zamiast trzech, trzecie na ewentualne podniesienie oceny), jeśli to możliwe, to o późniejszej godzinie - doktor, gdy jest zmęczony, zdaje się dawać lepszą ocenę przy wahaniu się, żeby student nie prosił już o trzecie pytanie na podwyższenie oceny.
- [zerówka 23/24] Egzamin jak egzamin. Atmosfera w porządku, doktor dopytuje. Zdecydowanie nie był to najlepszy egzamin jaki miałem do tej pory, nie radzę przychodzić z nieusystematyzowaną wiedzą bo z pustego to i Salomon nie naleje.
- [Egzamin 23/24] Nie polecam, wcale nie jest tak łatwo jak wszyscy mówią, doktor nie ma problemu z uwaleniem, ale ogólnie do przeżycia.
- Egzamin zerówka 23/24 Bardzo przyjemny egzamin, w miłej atmosferze. Pan doktor wymaga podstawowych pojęć, definicji, warunków, a jak o czymś się zapomniało to dopyta, ale często naprowadza. Bez problemu daje szansę w postaci 3 pytania, które zazwyczaj podnosi ocenę do góry. Jednym słowem naprawdę warto wybrać doktora na egzamin! Oceny w mojej grupie to 4 piątki i jedna 4,5.
- [egzamin 23/24] To był naprawdę przyjemny egzamin, Pan Doktor ocenia bardzo łagodnie, atmosfera egzaminowa, ale bardzo luźna. Pytania w 100% z listy (jedno z wykładu, drugie z ćwiczeń + na zerówce ewentualnie trzecie, jeśli jakieś poprzednie poszło gorzej). Pan Doktor wymaga zupełnych podstaw. Jeśli temat jest wyczerpany to nie dopytuje, a jeśli chce dopytać, to również o podstawowe rzeczy. Jeśli się nie odpowie na jego pytanie to może obniży punkty, ale zupełnie niedrastycznie (np. zamiast 5 punktów za pytanie da 4,5 ,,bo w sumie Pani nie wiedziała, ale w sumie Pani coś powiedziała :)). Bardzo polecam zdawać u Pana Doktora, powodzenia!
- [Egzamin 22/23] Zgadzam się z poprzednią opinią, egzamin jak i egzaminator bardzo w porządku i nie skrzywdzi, jednak radzę nie potraktować tego jako zaproszenie do nie nauczenia się bo ocenia mimo wszystko sprawiedliwie tzn jak czegoś nie wiesz to niższe punkty z pytania. Atmosfera bardzo przyjemna a Pan Doktor idzie bardzo na rękę nawet w kwestiach logistycznych dot egzaminu. Pytania z listy, wymaga naprawdę podstaw, 1 z wykładu, 2 z ćwiczeń, 3 zwykle z emerytur. A i radzę zanotować w głowie że Pan Doktor utożsamia ryzyko z warunkiem tzn jak pyta o warunki nabycia to chodzi mu również o ryzyko, ale raczej można się domyślić.
- [egzamin 22/23] PRZEWSPANIAŁY EGZAMIN, jeden z najlepszych, jak nie najlepszy na tych studiach. Pan Doktor, spokojny, atmosfera jak na kawie u znajomego, forma bardziej rozmowy niż odpytywania, nie ma też takiego ewidentnego rozróżniania, że albo powiedziałeś źle, albo dobrze w pytaniach dodatkowych o przykłady. Jak się poda sensowy przykład spoza tych przedstawionych na zajęciach to Pan Doktor się zastanowi i potrafi powiedzieć: no tak, można tak na to spojrzeć. Jak Pan Doktor zobaczył, że się zestresowałam, to zapytał czy nie chciałabym sobie zanotować, podał od razu 3 pytania, dał tyle czasu na notatki ile potrzebowałam, nie popędzał. Pierwszy rok egzaminowania i widać, że będą waliły tłumy w następnych latach. Ocenia łagodnie, ja miałam 3 pytania, do jednego ewidentnie podałam mało informacji, a i tak wyszłam z 5. Mój egzamin był pod koniec sesji i wchodziłam pojedynczo, więc może w ferworze zerówek i wczesnej sesji jest mniej luźno, niemniej jednak moje odczucia są BARDZO pozytywne. 10/10
Prawo socjalne - administracja
- Dr Grygutis to wspaniały człowiek. Egzamin banalny, wysyła swoje materiały na bieżąco. Nie warto się obawiać.
Linki
[edytuj]| Katedra Prawa Ubezpieczeń | |
| Kierownik | dr hab. Magdalena Szczepańska |
| Pracownicy | dr Tomasz Lasocki |
| Doktoranci | mgr Diana Bożek • mgr Daniel Szałkiewicz • mgr Marta Ostrowska |
| Byli pracownicy | prof. dr hab. Inetta Jędrasik-Jankowska |