Kamil Zaradkiewicz
| Kamil Zaradkiewicz | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Prawa Cywilnego Katedra Prawa Cywilnego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| k.zaradkiewicz@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Kamil Zaradkiewicz - adiunkt w Katedrze Prawa Cywilnego, sędzia Sądu Najwyższego w Izbie Cywilnej.
Zajęcia
[edytuj]Wykłady
- Prawo cywilne I (wspólnie z dr. hab. Banaszczykiem i Machałą)
- Prawo cywilne II A (ostatni raz w 2016/17)
Ćwiczenia
Seminaria
- Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego - IV rok
- Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego - V rok
Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
- Kolokwia: Niektórym rocznikom robi, 2 w roku (2023/2024 i 2024/2025 – grupy samej decydowały, czy chcą mieć kolokwia)
- Lista obecności: na każdych zajęciach; studenci sami muszą ją zrobić i na końcu oddać doktorowi (sam sprawdza listę 2021/22, 22/23, 23/24 i 24/25)
- Materiały dodatkowe: ustawy, doktor z tygodniowym wyprzedzeniem mówi jakich ustaw wymaga
- Możliwość migracji między grupami: tak
- Możliwość dopisania do grupy: raczej niechętnie przyjmuje, ale można się dogadać
- Nieobecności: 2 (2016/17: 3) (2021/22; 2 na semestr, prowadzący nie uznaje zaświadczeń lekarskich)
- Podręcznik: Ignatowicz & Stefaniuk
- Przepytywanie: w formie pytania 'puszczonego' na salę, czasami kogoś o coś zapyta konkretnie w trakcie zajęć, zła odpowiedź=dyżur
- Zaliczenie: kolokwia
Europeizacja prawa cywilnego - stan aktualny i perspektywy
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo cywilne I - wykład
- [2025/2026] Wykład z części rzeczowej, w przeciwieństwie do ćwiczeń, jest dość dobrze prowadzony. Nie ma żadnych prezentacji ani materiałów dodatkowych, ale jest treściwie, dużo doktryny i przepisów, na które nikt nie zwraca uwagi (zwłaszcza przy zastawie rejestrowym i hipotece), które potem pojawiają się na egzaminie. Profesor ma dość zabawną mimikę, jest dynamiczny. Po wykładzie chętnie odpowiada na pytania. Jedyne co trochę obrzydza jego osobę, to nadaktywność w mediach, ale o poglądach na szczęście nic nie mówił. Warto!
- Wykład z prawa rzeczowego jest dobry. Widać, że profesor jest jego wielkim znawcą. Opowiada ciekawie, co ułatwia zapamiętanie
Prawo cywilne I - ćwiczenia
- [2025/2026] Nie polecam! Dydaktyczne dno dna. Zaradkiewiczowi ewidentnie nie chce się prowadzić zajęć; są one raczej jego strumieniem świadomości i rozważaniami nad prawem cywilnym, w szczególności nad prawem rzeczowym. Takie podejście nadaje się na seminarium, a nie na ćwiczenia na drugim roku. Prowadzący ani na jotę nie tłumaczy zagadnień. Tak jak wspomniano niżej, rozwiązywanie kazusów na zajęciach nie kończy się przedstawieniem studentom jasnego rozwiązania. W pierwszym semestrze pominął niektóre tematy z części ogólnej. W drugim semestrze na zajęciach omawiał inne zagadnienia niż zapowiadał tydzień wcześniej. Jedyny plus to zasiedzenie przez zaliczenie (ponieważ Zaradkiewiczowi nie chce się sprawdzać kolokwiów). Na każde zajęcia przychodził spóźniony. Ćwiczenia absolutnie nieprzydatne pod kątem egzaminu.
- [2024/2025] Najgorsze zajęcia jakie miałem. Praktycznie nic z nich nie wyniosłem. Zajęcia wyglądają w ten sposób, że doktor wysyła mailem kazusa, studenci mają 20 minut na rozwiązanie. Jak już ktoś się zgłosi, to niezależnie od tego czy odpowiedź jest poprawna czy nie - przechodzi do następnego kazusa. W mojej grupie kilka razy zdarzyło się, że na pytanie studentów odpowiedział, że to nie studenci są od zadawania pytań tylko on - i je olał. Jednym słowem - porażka, kompletnie nie polecam. Jedyną zaletą jest to, że na zaliczenie wystarczy zasiedzenie (o ile to dla kogoś plus).
- [2024/2025] Zdecydowanie nie polecam. Zajęcia kompletnie nieprzydatne pod kątem egzaminu. Ćwiczenia polegają na tym, że profesor wyświetla kazus, daje 10-15 minut na zapisanie odpowiedzi, a następnie prosi o przedstawienie rozwiązania. Gdy nikt się nie zgłosi irytuje się i wybiera losowo z listy. Nigdy nie mówi, czy proponowane rozwiązanie kazusu jest prawidłowe, więc właściwie to nie znacie dokładnego rozwiązania żadnego z przerabianych kazusów przez cały rok. Może raz albo dwa zdarzyła się sytuacja, że Profesor tłumaczył jakieś zagadnienie, jednak było to mało treściwe i raczej skupiało się na kłótni z podręcznikiem. Na pierwszych ćwiczeniach wybiera się 1 z 3 sposobów zaliczenia (kolokwia na zaliczenie, kolokwia, ale bez konieczności zaliczenia ich, zasiedzenie). Jeżeli istnieje możliwość, to polecam pójść do kogoś innego. Jeżeli USOS nie pozwolił, to da się przesiedzieć ćwiczenia, jednak trzeba być przygotowanym na samodzielne przygotowywanie się do egzaminu.
- [2024/2025] Pomimo że profesor Zaradkiewicz jest człowiekiem sympatycznym, kulturalnym, a czasem nawet zarzuci jakiś żart to pod kątem egzaminu zdecydowanie nie polecam tych ćwiczeń. Nie wyniosłem z nich absolutnie nic, na 1,5 godziny zajęć przypadają 2/3 kazusy o dosyć niskim poziomie trudności. W całym roku ze dwa razy może zdarzyło się omówienie teorii lub wyjaśnienie jakiś pojęć. Dyskusja często sprowadzała się na zupełnie inne tematy, pozostawiając studentów chcących się czegoś nauczyć z nutą goryczy. Jeśli ktoś czuje że będzie w stanie sam się przygotować do egzaminu, polecam jako miłe spędzenie popołudnia, ale jeśli ktoś potrzebuje trochę większej dawki wiedzy i motywacji to radzę wybrać kogoś innego.
- [2023/2024] profesor jest wielkim erudytą, wykazuje się znajomością języków. Wyjątkowo spokojny i kulturalny człowiek, potrafi rzucić żart. Robiliśmy 2-3-4 kazusy na ćwiczeniach, na nie Profesor dał namiary, dostawaliśmy prace domowe. Szczególna znajomość prawa rzeczowego, chwalił się napisaniem przepisów. Na pierwszych zajęciach zaproponował sposób zaliczenia, nie narzucał.
- [2023/2024] Profesor ewidentnie faworyzuje swoich studentów w porównaniu do studentek... Ogólnie jest okej, potrafił rzucić mało kulturalnym komentarzem, ale bez większych konsekwencji. Źle nie było, ale dobrze też nie. Na początku roku dawał wybór co do sposobu zaliczenia ćwiczeń - w mojej grupie było zaliczenie przez zasiedzenie, w innych było kolokwium.
- [2023/2024] Jeśli prawdziwe są opinie o Panu profesorze z zeszłych lat, to muszę powiedzieć, że wiele się zmieniło. Byłem przestraszony, gdy widziałem tak wiele negatywnych ocen. Tymczasem pan profesor okazał się być bardzo sympatycznym człowiekiem. Na zajęciach jest miły i kulturalny. Zawsze z szacunkiem odnosi się do studentów. Na początku roku zaproponował, żeby grupa w drodze niejawnego głosowania wyłoniła, czy chce mieć kolokwia. Niczego nam nie narzucał i przyjął do wiadomości naszą wolę. Natomiast czy poleciłbym te zajęcia? To zależy. Pomimo bycia kulturalnym człowiekiem z ogromną wiedzą o prawie cywilnym, pan profesor nie jest mistrzem w przekazywaniu wiedzy. Często zajęcia sprowadzają się do rozmów o bieżących tematach. Pierwszy semestr to były bardziej dyskusje o poszczególnych zagadnieniach prawa cywilnego. Myślę, że styl prowadzenia podobny do seminarium magisterskiego. W drugim rozwiązywaliśmy głównie kazusy. Niestety były one często bardzo trudne i dlatego robiliśmy ledwo 2-3 kazusy na zajęcia. Zatem, jeśli ktoś czuje, że nie będzie miał problemów z zaliczeniem prawa cywilnego i chce co tydzień szlifować swoją wiedzę, to zdecydowanie są to ćwiczenia dla niego. Jeśli chodzi o dyżury, to Pan profesor odsyła na dyżury tylko w przypadku nadmiarowych nieobecności (dwa w semestrze, nie uznaje zwolnień lekarskich) i kiedy nie ma się kodeksu cywilnego na zajęciach (można mieć go w wersji cyfrowej, ale nie na telefonie). Pomimo mojej uśrednionej oceny, będę miło wspominać ćwiczenia z prawa cywilnego z Panem profesorem, bo po stresującym początku (głównie ze względu na ogrom negatywnych opinii) nigdy nie przychodziłem na ćwiczenia z negatywnym nastawieniem.
- [2023/2024] Nie można wierzyć w te opinie. Pan Profesor nie lubi standardowych formułek, przez całe zajęcia daje kazusy z podręczników (i dał nawet namiary na zbiór) albo zadaje pytania i prowadzi dyskusje. Jest bardzo prostudencki i kulturalny, czasem pozwala sobie na fragmenty w językach obcych.
- [Ćwiczenia Prawo Cywilne 2022/23] Nie polecam tego prowadzącego. Zalecam uciekać ASAP. Jest bardzo humorzasty, denerwują go bardzo drobne szczegóły. Jedną grupę potrafi w całości odesłać na dyżur, a w drugiej innego dnia zrobić zupełnie inny temat, co jest niesprawiedliwe. Nie ma dla niego dyskusji co do przekroczenia nieobecności, nie uznaje żadnych zwolnień lekarskich, także ze szpitala. Często całe zajęcia było milczenie, bo nikt nie wyjaśnił zagadnienia tak, jak on by chciał (przy tym poproszony o pomoc/wyjaśnienie, obrażał się).
- [Ćwiczenia Prawo Cywilne 2022/23] Przez tego profesora mam problemy ze zdrowiem, czy trzeba coś jeszcze dodawać? Tyran.
- [Ćwiczenia Prawo Cywilne 2022/23 + egzamin z zobowiązań 2023/24 ITS] Szanowny Studencie/Studentko, chciałbym Ci tylko powiedzieć, że opinię pod Twoją (czyli poniższą) nie napisał wcale Profesor Zaradkiewicz, a ja obecnie student IV roku Prawa (piszę to w czerwcu 2025, ponieważ zauważyłem to, a lubię wracać do opinii o nauczycielach akademickich z którymi miałem styczność żeby zobaczyć, czy się zmienili/nie zmienili). A zatem wyjaśnię na czym cała pro-studenckość prof. Zaradkiewicza polegała:
1) Na pierwszych ćwiczeniach sam dał nam prawo głosu, czy chcemy mieć kolokwia, jeśli tak, to jak często itp. Była również opcja żeby nie mieć ich w ogóle. A jednak zadecydowaliśmy wspólnie - demokratycznie, że chcemy mieć po kolokwium na semestr i Profesor dotrzymał słowa. Paradoksalnie osoba, która zgłaszała chęci żeby kolokwia były często, bo to motywuje do pracy, nie zdała jednego i w konsekwencji przychodziła w wakacje na dyżur żeby zaliczyć ćwiczenia aby podejść do egzaminu we wrześniu. 2) Inna sprawa, że Profesor mógł nie dać zaliczenia studentom w ogóle, jeśli na poprawili kolokwiów/nadrobili nieobecności na dyżurze, a jednak przez całe wakacje przychodził na dyżur systematycznie, dzięki czemu część osób mogła w ogóle zdać egzamin we wrześniu, a nie być do niego niedopuszczonym. 3) W czasie, kiedy pisaliśmy wyżej wspomniane kolokwia Profesor chodził po sali na początku śmiejąc się pod nosem, kiedy widocznie zauważył osoby ściągające pytając retorycznie ,,co wy myślicie, że ja nigdy nie byłem studentem” i nikomu przy tym kartki nie zabrał. 4) Sprawa z migracjami miedzy grupami. Pierwotnie byłem zapisany do grupy wtorkowej, jednakże z uwagi na zmianę planu zajęć wygodniej było mi przychodzić do grupy poniedziałkowej, tak też Profesor bez wahania się na to zgodził. 5) Z uwagi na fakt przebywania na Erasmusie w roku akademickim 2023/24 nie mogłem pisać egzaminu z zobowiązań w pierwotnym terminie, tak też przysługiwał mi ITS. Jednakże masa studentów, którym formalnie nie powinien ten ITS przysługiwać złożyła o niego podanie, które zostało rozpatrzone dla nich pozytywnie, przez co egzaminatorzy Katedry Prawa Cywilnego byli w pełni obłożeni i wszystkim odmawiali z automatu, natomiast Pan Profesor zgodził się wyznaczając dwa terminy do wyboru, chociaż będąc u Profesora na dyżurze celem zaliczenia egzaminu zauważyłem masę studentów z ITS.
Podsumowując, chyba wystarczająco wyjaśniłem na czym polega ta pro-studenckość i udowodniłem, że opinia jest autentyczna. Dodam tylko, że Profesor jest osobą ceniącą sobie zasady, tak też jeśli przekroczy się dozwoloną liczbę nieobecności, trzeba to nadrobić na dyżurze, ale przecież nie jest to nic nadzwyczajnego…
- [Ćwiczenia Prawo Cywilne 2022/23] Opinię poniżej napisał chyba sam profesor, nie ma ona nic zgodnego z prawdą. Profesor jest człowiekiem nadzwyczaj niemiłym w obyciu i POD ŻADNYM POZOREM NIE JEST PROSTUDENCKI, ktokolwiek był u niego na dyżurze może to potwierdzić. Zadaje tam od kilku do kilkunastu pytań, a za choć najmniejszy czasem błąd może uwalić.
- [Ćwiczenia Prawo Cywilne 2022/23] Ćwiczenia z prof. Zaradkiewiczem, były wg mnie najprzyjemniejszymi na drugim roku. Warto zacząć od tego, że wbrew wielu opiniom prowadzący jest bardzo pro-studencki. Objawia się to np. tym, że nie robi problemów z migracjami między swoimi grupami, czy oceną kolokwiów na korzyść studenta - jeżeli jesteście na skraju zaliczenia (brakuje wam 1 pkt.), profesor wam takie kolokwium zaliczy:)). Innym pozytywnym aspektem zajęć jest ich forma. Tutaj profesor nie stawia na nudne formułkowe nauczanie, a tworzy dyskusje w której mile widziane jest czynne uczestnictwo osób studiujących. Ponadto wyraża się do wszystkich z wysoką kulturą i elokwencją, a często też z dobrym poczuciem humoru.
- [Ćwiczenia prawo cywilne 2022/2023] Czysty terror. Zdecydowanie nie polecam
- [Ćwiczenia prawo cywilne 22/23] Mi osobiście ćwiczenia raczej sie podobały. Część ogólna nudna, ale czego się spodziewać. Na początku drugiego semestru Profesora kilka razy nie było, ale zastępstwa były przeprowadzane na odpowiednim poziomie. Co do "odpytywania całe zajęcia" nie zgodzę się, co tydzień podawany był zakres materiału na następne zajęcia, ale i tak baaaardzo rzadko ktokolwiek był pytany ze znajomości przepisów, prędzej były to pytania na zasadzie "jak się Pani/Panu wydaje, po co jest ten przepis?" (co rozpoczynało często całkiem ciekawa dyskusje). Dwa razy w ciągu całego roku zadał orzeczenie TK i za pierwszym razem rzeczywiście wysyłał na dyzur. Drugie orzeczenie wyglądało mniej więcej tak:
"Ręka w górę kto w ogóle nie przeczytał" *połowa sali podnosi ręce* "Dlaczego Pan/Pani X nie przeczytała?" Kazda, nawet najbardziej absurdalna odpowiedź, ratowała przed dyżurem (swoją drogą można było nawet na niego nie przyjść a i tak przy zaliczonych kolokwiach wstawiał zalke). Jeśli chodzi o kolokwium to w mojej ocenie było raczej trudne, ale egzamin jest jeszcze trudniejszy. Na pierwszych zajęciach było glosowanie, czy studenci wolą zaliczenie za obecności, czy za oceny z kolokwiów. Uroki demokracji sprawiły, że było kolokwium... Spory minus za przebieg ostatnich zajęć. Trochę nie rozumiem co miało na celu półgodzinne tłumaczenie nam, że jesteśmy najgorszą grupą.
- [Ćwiczenia prawo cywilne 2022/2023] WUJEK CZYSTE ZŁO!!! Z początku senestru nawet miły, przyjazny, ale po 2 tygodniach wychodzi z niego chamstwo. Wyjątkowo perfidny człowiek, opinie u dołu są w punkt
- [Ćwiczenia prawo cywilne 2022/2023] UCIEKAĆ JAK NAJSZYBCIEJ. Absolutnie najgorszy wybór. Profesor nie ma szacunku dla studentów. Wszystko co napisano w poniższej opinii to prawda. Wyżywa się na studentach, szydzi, na zadane pytanie odpowiada albo chamsko i grubiańsko albo wcale (ćWicZeNiA tO nIe wYkłAD). Na każde zajęcia 15-20 minut spóźnienia, preferencyjne traktowanie niektórych grup, na wielu zajęciach odpytywał całą salę z tematu który zadał do przerobienia, a za prośbę o powtórzenie pytania/ nieco błędną odpowiedź wysyłał na dyżur. Na każde zajęcia wymagał właściwie samodzielnego opanowania tematu, a sam odpytywał, nawet z podanych w przypisach wyroków. Inne zajęcia polegały właściwie na opisaniu jakiegoś kruczka prawnego, ledwo związanego z tematem, na innych poświęcał całą lekcję na krytykę jakiegoś oświadczenia TK/SN lub doktryny. Ostatnie zajęcia poświęcił na tyradę o tym jak okropni są studenci, jak to są leniwi i bezwartościowi i nie podejmują dyskusji na zajęciach (przypomnę że za najmniejszy błąd w odpowiedzi/ niedosłyszenie pytania wysyłał na dyżur)Reasumując, bardzo mało wyniosłam, z zajęć, przedmiotu musiałam uczyć się sama, przez sposób prowadzenia zajęć przez prof. Podsumowując, OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!
- [Ćwiczenia prawo cywilne 2022/2023] NAJGORSZEMU WROGOWI NIE ŻYCZĘ. Gorzej trafić nie można, pan Zaradkiewicz wyżywa się na studentach. Naszej grupie na kolokwium dał dwa kazusy o najmie (czyli temat z 3 roku) i przez to zdecydowana większość nie zdała, bo nikt nie wiedział jak to rozwiązać. (Dodam, że innej grupie, którą lubił bardziej dał jeden kazus o współwłasności i jeden o stosunkach sąsiedzkich). 3 tygodnie przed sesją kazał wszystkim chodzić co tydzień i zaliczać na dyżurze, co tydzień prawie każdego oblewał. Wyglądało to tak - zadał pytanie, ktoś niedosłyszał i poprosił o powtórzenie, pan na to zapraszam za tydzień, ktoś umiał odpowiedzieć w 100% dobrze na 6 pytań, ale w 7 pytaniu popełnił błąd, pan na to zapraszam za tydzień. Sporo osób nawet nie dopuścił do egzaminu, mimo że oprócz jednego niezdanego kolokwium mieli same dobre oceny. Pan Zaradkiewicz nazwał nas najgorszą grupą, bo się nie odzywaliśmy wystarczająca na zajęciach, tylko że jak ktoś już się odezwał i coś źle powiedział/nie dosłyszał pytania/ nie zrozumiał pytania/albo też nie miał kodeksu w wersji papierowej to odsyłał na dyżur, na którym jak już było wspomniane trzeba mieć 100% poprawnych odpowiedzi, żeby zdać. Chociaż zresztą jak sam pan Zaradkiewicz stwierdził, co z tego jak wszystkich obleje, jego kolega mawiał, że to same plusy, bo mniejsza konkurencja.
- [Ćwiczenia - prawo cywilne I 2022/2023] Jeśli miałbym krótko podsumować te zajęcia to powiedziałbym Pozytywne Zaskoczenie. Większość osób trafiła na te zajęcia przypadkiem ale ja zupełnie nie żałuje. Zajęcia z części ogólnej są prowadzone w sposób od ogółu do szczegółu, w formie trochę filozoficznej- na zasadzie a od kiedy możemy mówić o człowieku z punktu widzenia cywilistyki? Każde zajęcia zaczynają się od takiego pytania rzuconego na salę, profesor lubi aktywność i nie pyta po to aby ktoś mu mówił definicje tylko prowadzi dialog w formie: Yhmm a więc tak, czyli tak mamy to rozumieć, a z czego to wynika, a po co to zostało wprowadzone, a co Pan/Pani o tym sądzi. Po części ogólnej można mieć wrażenie, że zajęcia są bardzo nastawione na takie teoretyczne gdybanie, które trwało czasem zbyt długo ale drugi semestr to zupełna zmiana. Prawo rzeczowe jest tłumaczone bardzo konkretnie i Profesor bardzo stara się abyśmy to zrozumieli. Profesor bardzo lubi akademicki sznyt i nie lubi podejścia na zasadzie- studia są po to aby dostać się na aplikacje i zarabiać kasę a te 5 lat to tylko trzeba przetrwać. Co tydzień zadaje cześć podręcznika do przeczytania. Kolokwia są raczej umiarkowane i jak ktoś je zda to Profesor nie robi problemów z zaliczeniem. Uważam, że Profesor jest bardzo sympatyczny ale potrafi się rozzłościć na niewiedzę grupy chociaż raczej bez konsekwencji. Raz w czas da jakieś kazusy, które nie są specjalnie trudne. Kolorytu, który jedni polubią a inni znienawidzą, nadają anegdoty o różnych rzeczach od kotów, spacerów o 3 w nocy po kupno papierosów w kiosku za czasów Komuny czy znikającym koledze. Moim zdaniem profesor to dobry wybór na ćwiczenia ale to typowy humanista, który lubi wyjść poza temat i ugryźć prawo cywilne z innej strony bo jak sam mawia- Prawo cywilne to najbardziej kreatywna gałąź prawa; a myślenie ma kolosalną przyszłość.
- [Ćwiczenia - prawo cywilne I 2017/2018] Zgadzam się z opiniami wskazującymi, że zajęcia z Zaradkiewiczem miały jednocześnie istotne wady jak i znaczące zalety. Niewątpliwie jednak całkowicie nieuzasadnione są wypowiedzi pt. "uciekać", bo tak złe obiektywnie nie były. Jeśli chodzi o poruszone kwestie to jest prawdą, że prawie zawsze się spóźnia, średnio około 15 minut. Prowadzi ćwiczenia w formie raczej wykładowej, bywają one bardzo nierówne, jedne świetne, inne słabe. Wyraźnie lepiej wykłada prawo rzeczowe niż część ogólną, potrafi bardzo fajnie rozrysować zagadnienie na tablicy, ciekawie opowiada o wielu rzeczach, których nie ma w podręczniku, a skromność nie jest jego mocną stroną. Nie jest natomiast prawdą, że nie zgadza się z KC, nie wiem dlaczego ktoś tak napisał, to kompletna bzdura. Rzeczywiście czasami krytykuje orzecznictwo, ale myślę, że skoro jesteśmy na uniwersytecie to ma do tego prawo. Podobnie często (a może i częściej) złe opinie o wyrokach SN na wykładach wyraża choćby profesor Pietrzykowski, który sam w tym sądzie orzeka, także myślę, że nie jest to nic negatywnego. Faktycznie zajęcia nie zmuszają do ciągłej nauki, co akurat przy tak obszernym przedmiocie, jakim jest prawo cywilne, może być dla niektórych wadą, choć ja osobiście nie miałam problemów z dobrym zdaniem egzaminu, a notatki z ćwiczeń były dla mnie często pomocne. Zatem jak ktoś nie chce ćwiczeń przepełnionych ciągłym przepytywaniem, kolokwiami itp. i liczy na coś ciekawego, to polecam.
- [ĆWICZENIA 2017/2018] Po ćwiczeniach z profesorem mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony łatwe zaliczenie, ale z drugiej bez własnej pracy nic nie wyniesiesz. Z jednej strony dodajemy prowadzącego który na zajęcia się spóźnia i nie przerobi całego materiału, ale z drugiej naprawdę wybitnego specjalistę od prawa rzeczowego, który potafi zarazić entuzjazmem. Z jednej strony malkontent i samochwała, a z drugiej człowiek który oferuje wam takie aspekty prawa cywilnego o jakich nie przeczytacie w żadnym podręczniku. Naprawdę ciężko ocenić. Niewątpliwie "na plus" to że pozwolił swoim studentom dopisać się na egzamin.
- 2017: Ćwiczenia z dr hab. Zaradkiewiczem to dramat, niczego nie da się wynieść, do tego często bardzo niemerytorycznie, przechwalanie się, opowiadanie o występach w telewizji. Potwierdzam poniższą opinię - UCIEKAĆ.
- Uciekać! Zajęcia totalnie bezużyteczne, opierające się na gloryfikacji osiągnięć doktora i obalania dorobku doktryny i w ogóle całego KC, nie ma chyba takiej rzeczy, z którą by się zgadzał, na egzamin trzeba się uczyć samemu. Spóźnia się zawsze co najmniej 10-15 minut, ćwiczenia w formie wykładu, właściwie monologu doktora, czasami jakaś dyskusja się rozkręci. Jedynym plusem jest to, że zaliczenie przez zasiedzenie (+3 nieobecności). Nie można mu odmówić oszałamiającej wiedzy, całkiem niezłego poczucia humoru i bycia sympatycznym, ale zajęć nie polecam absolutnie nikomu, strata czasu.
- Nie zgodzę się z powyższą opinią... gdyż "uciekać" to w tej sytuacji co najmniej mało powiedziane! Zastanawiam się, czy Pan Profesor zgadza się z czymkolwiek, co jest napisane w kodeksie cywilnym - nawet z art. 1. Po kilku tygodniach zna się cały schemat tych zajęć: prowadzący wchodzi spóźniony ok. 15-20 minut, prosi o zrobienie listy. Zaczyna od tego, że doradzał Komisji Kodyfikacyjnej uregulować omawianą na zajęciach materię w określony sposób, po czym żali się, że Komisja się Go nie posłuchała... więc uregulowania kodeksowe są głupie i nie należy się z nimi zgadzać. Poglądy doktryny wg. Pana Profesora do niczego się nie nadają, bo On wie lepiej. Rezultatem jest tworzenie pewnej alternatywnej rzeczywistości prawnej, i co gorsza - prawienie studentom o czymś, co nie istnieje poza percepcją Pana Profesora. Niekiedy wskazuje określony artykuł, i mówi że akurat ten jest dobry - bo wykłócił z Komisją jego "odpowiednie" brzmienie. Czasem przerabia się jakieś orzecznictwo, ale oczywiście tylko po to, by udowodnić, że SN i TK (zwłaszcza ten drugi) orzekają bezsensownie. Monolog Pana Profesora trwa całe zajęcia, gdy czasem ktoś o coś spyta (teza z podręcznika, jakieś zagadnienie sporne) to Pan Profesor odpowiada, że to nieprawda - no bo On się z tym nie zgadza, a przepis będący podstawą danej tezy jest bezsensowny i źle zredagowany. Rezultat - na koniec trzeba się uczyć samemu, a zakres materiału do opanowania jest ogromny. Czas na pozytywy: Pan Profesor ma naprawdę przeogromną wiedzę, zwłaszcza w zakresie porównywania systemów prawnych państw zachodnich (chyba studiował przez pewien czas w Niemczech). Całkiem "fajnie" rysuje i akurat w tej kwestii umie śmiać się z samego siebie. Zaliczenie przez zasiedzenie, nie pyta nikogo na zajęciach. Reasumując - powinien mieć swój wykład i tam prowadzić swoje dywagacje, polemizować z doktryną, obalać jej dorobek - czemu nie, od tego jest Uniwersytet. Ale to nie jest człowiek do prowadzenia ćwiczeń, przekazywania wiedzy!
- 2016/2017 Zajęcia to głównie dywagacje nad teoriami i doktrynami, ale jak ktoś lubi prawo cywilne, interesuje się tematem - super! Pan profesor nie robi kolokwiów, nei pyta na ocenę, nei odsyła na dyżury. Mnóstwo anegdotek i humoru. Pan profesor zrobił na mnie pozytywne wrażenie, pomimo zasypiania na jego zajęciach. Można zrobic dobre notatki, mnóstwo ciekawych rzeczy. Ogólnie polecam!Zaliczenei przez zasiedzenie, podczas ostatnich zajęć pan profesor nie sprawdzał nawet listy z obecnościami tylko wpisywał zalki jak leci.
- Ludzie nastraszyli mnie przed jego ćwiczeniami i trzeba przyznać, że na jego zajęciach nie ma czasu na zasypianie czy bujanie w obłokach. Wymagana jest wiedza oraz przygotowanie z zajęć na zajęcia. Jednakże zajęcia są prowadzone z humorem, wiedza przekazywana jest w sposób przyswajalny, a także, tak ogólnie, miło się na nich siedzi. Nie ma w nich nic strasznego, a można poznać prawo cywilne z trochę innej perspektywy - poprzez samodzielne myślenie.
- Zalecam ucieczkę. Zajęcia prowadzone niemerytorycznie, dużo dywagowania o mało potrzebnych rzeczach. Nieszczęśnik wysłany na dyżur, niech lepiej sie dużo modli, bo zaliczenie dyżuru nie jest ani łatwe ani przyjemne ani nie przychodzi za pierwszym razem :) Lubi betonowe koła ratunkowe.
- Na zajęciach opracowywane są zagadnienia tylko te ,które dr uważa za interesujące, czyli na koniec trzeba samemu usiąść i wszystko od nowa opracowywać. Rzeczywiście - zaliczenie dyżuru nie jest łatwe i w większości przypadków należy się zjawiać parę razy. Choć w zeszłym roku (bądź przez ostatnie 2 lata) dr nie robił kolokwiów, to w roki 2012/2013 zrobił niespodziewane w styczniu.
Prawo cywilne I - egzamin
- [sesja poprawkowa 17/18] Atmosfera można powiedzieć neutralna, Pan Profesor ma poker face'a (raczej oznaka profesjonalizmu, ale przy jednym pytaniu jego pomruki pozwalały określić, czy się dobrze mówi), czasami dopyta, czasami przerwie wypowiedź (ale tylko jeśli mówi się pewnie i na temat, w przeciwnym razie po chwili niezręcznej ciszy Pan Profesor zapyta "To wszystko?"/"Coś jeszcze?"). Zdarzy się też, że wybiegnie z pytaniem - przy pytaniu o wpisy konstytutywne do księgi wieczystej kazał wymienić, w jakich wypadkach takie wpisy muszą być wykonane i tyle. Ocenia umiarkowanie surowo (obok wiedzy punktowana jest pewność i precyzyjność wypowiedzi), ale jak wiesz, o co chodzi, nie powinien cię skrzywdzić. Pytania do szczególnie trudnych też nie należały: ja miałem wpisy konstytutywne do księgi wieczystej, błąd i zdolność do czynności prawnych (!). Podsumowując, nie jest to zły wybór na egzamin.
- 2018 - Miło i z humorem, zakres pytań całej grupy obejmował w zasadzie cały zakres materiału - z teoretycznych zagadnień również, ale w zakresie podstawowym (dobra osobiste, dobra wiara). Dopytuje dość szczegółowo ("Gdzie znajduje się definicja dobrej wiary?"), ale jak widzi że umiesz (referujesz przepisy) to przerywa. Większość osób dostała 2 pytania z ogólnej i 1 z rzeczówki. Moje: dobra wiara, uznanie za zmarłego, roszczenia uzupełniające.
- Nie polecam, profesor nie naprowadza i nie zadaje pomocniczych pytań. Milczy i czeka, aż zejdziesz przed nim żywcem na zawał. Atmosfera raczej stresująca, której towarzyszy permanentny poker face profesora. Na pewno można wybrać lepszego egzaminatora.
- 2017 - Pan Profesor jest bardzo miły. Zadaje podstawowe pytania (miałem: nasciturus, nieważność bezwzględna, immisje), przerywa jeśli ktoś mówi na temat i treściwie. Dopytuje, ale tylko po to, żeby pomóc; naprowadza na właściwą odpowiedź (np. "Czy pamięta pan art. 58 KC? Tam były takie trzy przesłanki"). Bardzo przyjemny egzamin. Polecam każdemu!
- Miałam nieprzyjemność zdawania u dr egzaminu z prawa cywilnego. Moja opinia o nim jest jedna - rzeźnik. Nieprzyjemny, wymagający, nie zdać łatwo, o dobrą ocenę ciężko. Pytania dodatkowe są podchwytliwe, jeden z najgorszych egzaminów jakie miałam w życiu. Bardzo lubi rękojmię wiary ksiąg wieczystych i często kilka osób pod rząd dostaje to pytanie. Jedna rada: uciekać.
- Egzamin jest strasznie stresujący. Pan dr pyta bardzo szczegółowo.Zadaje jedno pytanie a potem tysiąc dodatkowych (ale nie pomocniczych). Mam wrażenie, że dr naśmiewa się ze studentów. Plus dziewczyny mają znacznie lepiej i łatwiej niż chłopcy. Nie polecam jako egzaminatora.
Prawo cywilne II A - egzamin
- ITS 2026. Egzamin w atmosferze neutralnej. Dostaje się 3 pytania, dwa z części ogólnej, jedno z szczegółowej (dostałem: solidarność dłużników/wierzycieli, klauzule abuzywne i papiery wartościowe). Wystarcza wiedza z kodeksu, pytania o doktrynę padają sporadycznie. Raczej nie skrzywdzi studenta. Nie jest tak źle jak mówią inne opinie.
- 2020/2021 sesja zdalna. Po przeczytaniu wszystkich tu opinii oraz komentarzy na grupie na facebooku myślałem, że to jeden z lepszych wyborów na egzamin z zobowiązań natomiast kompletnie się myliłem. Nie mam pojęcia czemu, ale Profesor całkowicie zmienił swoje podejście do studentów. Nie pozwalał notować, kazał pokazywać biurko oraz cały pokój przez kamerę, w którym zdawało się egzamin, następnie udostępnić ekran, aby udowodnić, że nie mamy na komputerze uruchomionego żadnego skryptu. Atmosfera grobowa, cały egzamin poker face ze strony egzaminatora. Zadaje pytanie, gdy powie się coś nie tak to dopytuje o to i drąży chyba, aby kogoś bardziej pogrążyć. Gdy skończy się wypowiedź Profesor pyta czy to wszystko i w zasadzie tyle, nie zdradza w żaden sposób czy mówi się dobrze czy źle, czy jest usatysfakcjonowany z odpowiedzi. Ocenianie masakrycznie surowe. W mojej trójce wszyscy odpowiedzieli na wszystkie pytania. Lepiej lub gorzej natomiast w mojej opinii wszyscy na spokojnie powinni zdać. Oceny: 3-, 3- i jedna osoba oblana. Odpowiedziałem na dwa pytania wyczerpująco, na jedno trochę mniej ale wciąż dobrze, spodziewałem się 4 lub 4,5 w najgorszym wypadku 3,5, a Profesor stwierdził, że ledwo zdałem... zdecydowanie nie polecam, Profesor niestety dołączył do innych kos z tego przedmiotu.
- Egzamin ze zobowiązań bardzo ok, w porównaniu do kos, na jakie można trafić z tego przedmiotu. Profesor ma poker face'a i dopóki nie skończysz nie będziesz pewien, czy mówisz dobrze czy źle, dwa pytania z ogólnej i jedno ze szczegółowej, może dopytać, ale nie drąży jakoś strasznie, nie da 3 za nic, ale ocenia dosyć sprawiedliwie.
Prawo cywilne II B - egzamin
- [sesja poprawkowa 2019/20] Najprawdopodobniej prof. nie interesuje się prawem spadkowym i rodzinnym, bo pytania jakie zadaje są bardzo ogólne i hasłowe, a do tego ocenia turbołagodnie, więcjest to jak najbardziej dobry wybór na egzamin ze spadków
- 2015/2016 - Szczerze polecam ! Dr hab. chyba zdaje sobie sprawę że ma opinie bardzo wymagającego egzaminatora i próbuje zmienić swój wizerunek. Szybko przerywa jak widzi że ktoś ogarnia temat, nie dopytuje jakoś szczególnie, a na piątkę wystarczy naprawdę podstawowa kodeksowa wiedza.
- 2016/2017 - W USOS-ie na egzamin było zapisanych 7 osób, przyszły 3. Chyba lubi, gdy przychodzi mało osób. Atmosfera - kulturalna. Daje czas na notowanie i przygotowanie odpowiedzi. 2 pytania z rodzinnego, 1 - ze spadkowego. Hasłowe zagadnienia, nie żadne kazusy. W moim przypadku: ustroje małżeńskie, przysposobienie i umowy dotyczące spadku. Wystarczy w kilku słowach wykazać, że rozumie się dane zagadnienie, naszkicować je - nie trzeba wchodzić w szczegóły, prof. Z. sam przerywa i przechodzi do następnej osoby. Gdy ktoś się plącze, zadaje pytania pomocnicze. Na 5 wystarczyło raz przeczytać podręcznik do rodzinnego (do spadkowego wystarczyła sama księga IV KC). Nie spodziewałem się, że to powiem, ale... polecam.
- 2017/2018 Bardzo przyjemny egzamin, atmosfera raczej neutralna. Pytania z kodeksu, wystarczy wykazać że się wie to prof. nie drąży tematu, ewentualnie dopyta o szczegóły. 2 pytania ze spadków, jedno z rodzinnego. O 5 naprawdę nie jest trudno, bardzo polecam.
- przyjemny egzamin. Profesor zadaje pytanie, jak sie mówi pewnie to przerywa po paru zdaniach. Wiedzy wymaga wyłącznie kodeksowej. Polecam”
Europeizacja prawa cywilnego - stan aktualny i perspektywy
Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego
- Zajęcia polegały na dyskusji na temat tekstu, który był nam przesyłany przed zajęciami. Ogólnie tematyka była bardzo szeroka, zarówno z perspektywy technologicznej (podmiotowość SI), jak i gospodarczej (przeniesienie praw z papieru wartościowego). W okresie COVID-party przygotowywaliśmy pisemne, 1-2 stronnicowe opracowania przesyłanych tekstów. Ogólnie polecam, rozmowy skłaniały do refleksji i mogły podsunąć wiele pomysłów na pracę magisterską, a zaliczenie polegało w zasadzie wyłącznie na obecności (+ podesłaniu tekstów za okres COVID).
Linki
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego - IV rok
Instytucje prawa cywilnego w perspektywie wyzwań rozwoju technologicznego i gospodarczego - V rok
Europeizacja prawa cywilnego - stan aktualny i perspektywy
Inne
