Krystyna Szczepanowska-Kozłowska
| Krystyna Szczepanowska-Kozłowska | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | prof. dr hab. |
| Stanowisko | profesor zwyczajny |
| Jednostka | Instytut Prawa Cywilnego Katedra Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych |
| Dyżur | wtorek, 11:30 - 12:30 pokój 306 CI I |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| k.szczepanowska_kozlowska@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | Partner w DLA Piper |
| Strona na USOS-ie | |
Prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska - dyrektor Instytutu Prawa Cywilnego (od 2016/2017), kierownik Katedry Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych.
Zajęcia
[edytuj]Wykłady
- Prawo cywilne I (po raz pierwszy w 2018/19, wspólnie z prof. K. Pietrzykowskim)
Seminaria
Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo cywilne - IV rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo cywilne - V rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo własności przemysłowej
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo cywilne I - wykład
- Wykład dość chaotycznie prowadzony, mam wrażenie że Pani Profesor skacze po tematach i omawia je w dziwnej kolejności, niemniej jednak warto było chodzić na wykład, ponieważ był on naszym jedynym źródłem wiedzy z dóbr niematerialnych do egzaminu, kiedy jeszcze nie było podręcznika. Widać że Pani Profesor zależy przekazać wiedzę, ale wyszło jak wyszło. Duży niesmak pozostał po kazusach z niematerialnego na egzaminie, których ani razu nie omawiano na wykładzie. Bardzo dobrze że za rok likwidują tą część z prawa cywilnego I, bo to naprawdę był zły pomysł, szkoda że tak późno.
P.S.(sam egzamin to nieśmieszny żart, niejednoznaczne kazusy, pytania o umowy międzynarodowe, informacje które może pojawiły się w przypisach do bibliografii komentarza 7 tomu do Systemu Prawa prywatnego, nie wiem, może faktycznie to było w syllabusie, ale kto wie?), jak głoszą pogłoski celem tego egzaminu wcale nie jest sprawdzenie wiedzy...Jak ktoś się nauczył to zda, ale o 4 albo 5 bardzo trudno. Znacznie gorszy od egzaminu z konstytucji, który moim zdaniem w porównaniu do tego jest bardzo sprawiedliwy i lajtowy. Jeżeli możesz to idź na ustny (;
- Moim zdaniem ten wykład to must have jeśli ktoś chce przyzwoicie zdać egzamin pisemny z cywila na II roku. Po pierwsze, dobra niematerialne ciężko jest ogarnąć samodzielnie bo nie są przerabiane na ćwiczeniach ani nawet nie mają jednego porządnego podręcznika wydziałowego, a po drugie - Pani Profesor często na wykładzie zwraca uwagę na to na czym się skupić stricte pod egzamin.
- świetny wykład z dóbr! Bardzo uporządkowany i można wzrobić doskonałe notatki. Profesor jest bardzo energiczna i miło się jej słucha!
- Bardzo się stara, aby studenci zrozumieli. Rzeczywiście bardzo energiczna.
- Boski wykład, a Pani Profesor to ikona. Najbardziej stylowa kobieta na wydziale.
Prawo cywilne I - egzamin
- Egzamin warunkowy październik 2014 - Nie wiem czy to z powodu tego że był to egzamin warunkowy i pani profesor sceptycznie była do nas nastawiona, czy to też że miała raptem 30 min na przeegzaminowanie naszej piątki (3 z cywila I, 2 z cywila IIa). Moje pytania były: Forma ad probationem (nie wiem czego oczekiwała, jako że podałem podstawę i przykłady dwa, lecz mimo to była niezadowolona), zdolność do czynności prawnej (dopytywała o możliwość szybszego uzyskania pełnej zdolności oraz kiedy zdolność ta jest ograniczona lub pozbawiana) i jako ostatnie pytanie "superficies solo cedit" wraz z definicją części składowej. I mimo że słabo odpowiedziałem na pierwsze pytanie, to na drugie i trzecie odpowiedziałem w pełni (nawet powiedziałem o orzecznictwie SN w przypadku drugiego pytania) i mimo tego uzyskałem 3. Ocenę uważam za niesprawiedliwą, być może inaczej traktuje studentów na innych terminach. Ma tendencję by żartować sobie, choć uważam że na moim egzaminie to wszystkim przeszkadzało (oprócz niej). Koledzy jeszcze uzyskali pytania: prawo podmiotowe, typy prawa podmiotowego, ochrona dóbr osobistych, przedstawicielstwo ogólne. Owszem pytania szczególnie nie były trudne, ale niestety mnie zastrzeliła formą ad probationem i raczej nie miałem już szans by ugrać coś powyżej oceny 3. Oceny oprócz mojej trójki były: 2,2 (z cywila I, ale spytała studentów czy ma im to wpisywać, na co koledzy chętnie się zgodzili), natomiast dwójka osób z zobowiązań dostała po 3 i 3.
- Egzamin w sesji zwykłej 2015. Przyjście do prof. z założeniem, że jest równie bezproblemowo jak u dr Wojtaszek-Mik na pewno nie przyniesie sukcesu. Egzamin jak najbardziej do zdania, pojawiały się 4 i 5, jednak na 20 osób prof. oblała ok. 5. Potrzebna jest wiedza zarówno z kodeksu, jak i teoretyczne podstawy prawa cywilnego, które wiele osób pomija. Wchodzi się trójkami, pani prof. nie daje czasu na przygotowanie, w zasadzie momentem przygotowania się na swoje pytanie jest czas odpowiedzi kolegi. Wiele osób odniosło wrażenie, że prof. nie jest przychylna notowaniu sobie odpowiedzi na kartce - i faktycznie, na niewiele się one zdały, ponieważ prof. z jednego zagadnienia przechodzi w drugie, zupełnie odmienne, dodając do tego pytania praktyczne w formie "mini-kazusów" ("Jakby przyszedł do pani klient taki i taki, to co poradziłaby mu pani w tej sytuacji?"), na podstawie których uznaje, czy dane zagadnienie się rozumie czy nie (i uwierzcie, jest to dla niej ważniejsze niż recytowanie przepisów kc). Jedna trójka jest pytana dość długo, bo nawet godzinę. Odniosłam wrażenie, że wejście w ostatniej lub przedostatniej trójce jest całkiem niezłym pomysłem, gdyż prof. jest już dość zmęczona i chce jak najszybciej skończyć egzamin, co skutkuje tym, że przy konkretnym i rzeczowym odpowiadaniu nie zadaje wielu pytań i nie ciągnie za język. Jednocześnie gdy ktoś nie będzie umiał, to nie będzie próbowała go wyciągać. Pamiętajcie - więcej praktycznego mówienia, zero lania wody!
- Egzamin w sesji zwykłej 2015. Jak dla mnie nie można sobie wyobrazić lepszego egzaminu z cywila. Faktycznie nie jest tak jak u dr Wojtaszek-Mik i trzeba umieć więcej niż "trochę"/"coś" by zaliczyć + trzeba myśleć, gdyż pani prof. bardzo sobie ceni tę umiejętność. Wchodzi się po 3 osoby jednak nieprawdą jest, że nie można sobie zanotować czegoś przy pierwszym pytaniu. W mojej trójce dała na to czas (ok. 2min) a potem zaczęła pytać. Prawdą natomiast jest to, że te notatki na niewiele się zdadzą do bezpośredniej odpowiedzi, warto je sobie zrobić dla samego siebie i wypunktować sobie najistotniejsze kwestie, gdyż podczas egzaminu pani prof. pyta "skacząc" po różnych obszarach z reguły w formie "mini kazusów" lub kilku (2-4) pyt. dod. .Jeżeli mówi się głupotki, pani prof. się uśmiecha i uroczo śmieje (w żadnym jednak przypadku nie jest to szydera czy wyśmianie!!!!) i próbuje wyprowadzić z błędu a na pytania na które nie odpowiedziała któraś z osób, odpowiada sama kierując wypowiedź do całej trójki a nie tylko do tej jednej osoby. Egzamin dla jednej trójki trwa od 40 do 60 min :)"
- Egzamin w sesji zwykłej. Wrażenia miałam dość pozytywne. W sumie na osobę padało koło 8 pytań uzupełniających w ramach tematu. Pani Prof. pyta od razu o to co chce usłyszeć a jak widzi ze sie wie i dobrze odpowiada to przerywa i dopytuje o szczegóły. Moje 3 główne pytania to posiadanie, pełnomocnik (rodzaje) i przerwanie przedawnienia."
- Egzamin z sesji zwykłej - czerwiec 2017 - atmosfera na egzaminie przyjemna, Profesor to bardzo radosna, uśmiechnięta osoba, nie wyobrażam sobie, żeby mogła kierować się jakimiś humorami w stawianiu ocen. Wymaga konkretnych, rzeczowych odpowiedzi - porządnej znajomości kodeksu podpartej teorią prawa i zdecydowania. Po odpowiedzi na zagadnienie ogólne zaczyna zadawać naprawdę szczegółowe, kazuistyczne pytania wymagające okazania umiejętności łączenia tematów i przełożenia na konkretne sytuacje życiowe. W ocenie jest sprawiedliwa, ale dość skrajna, jak dobrze się zacznie to można dostać 5, ale nie ma też problemu z oblewaniem, można powiedzieć że rozkład 5 i 2 podobny, za to nie zdarzyły się 4. Zdecydowanie nie jest to najłatwiejszy egzamin na tych studiach, ale taki z którego wychodzi się z zadowoleniem, że naprawdę się umie jeśli dostanie się 5. Padają 3 główne pytania, 2 z ogólnej, 1 z rzeczówki, ale do każdego wiele pytań dodatkowych (nawet ponad 5 do jednego zagadnienia), często spoza tematu głównego, np. pytanie o pożytki przy pytaniu o ochronę własności. Pytania naprowadzają, ale tylko osoby które są naprawdę nauczone. Jedna trójka odpowiada 30-50 min, pytania jakie padały u mnie: rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych, nabycie od nieuprawnionego, superficies solo cedit + wyjątki (jak sama mówi - uwielbia wyjątki), przesłanki i ochrona dóbr osobistych, roszczenia uzupełniające
- Egzamin 2017-jak wyżej- jak się dobrze zacznie to można dostać 5, ale jak zacznie się średnio to może być już coraz gorzej. Faktycznie przerywa i nie pozwala dokończyć odpowiedzi, co w niektórych przypadkach pomaga a w niektórych totalnie rozbija. Pytania naprowadzają, jeżeli wbijesz się w tok myślenia pani profesor- jeżeli nie do końca wiesz o co jej chodzi to pogłębia Twoją niewiedzą. Czasami siedzi na telefonie a czasami sprawia wrażenie, że mówi się totalne bzdury, mimo, że tak nie jest, także nie należy na to zwracać uwagi. Lepiej zacząć od razu szczegółowo, bo wymaga konkretów. Pytania są łatwe, ale trzeba mieć szeroką wiedzę, jak zauważy, ze czegoś nie do końca ogarniasz to będzie w to brnęła. Powtarzały się: współwłasność, użytkowanie wieczyste, pełnomocnictwo, formy czynności prawnych, czynności prawne rozporządzające/zobowiązujące, przedawnienie.
- Egzamin 2017-NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Mnóstwo kazusów do każdego zagadnienia. Jedna rada: UCIEKAĆ. Najgorszy egzamin na studiach.
- Egzamin 2018- Egzamin oceniam bardzo dobrze. Atmosfera przyjemna. Masa pytań w mojej ocenie bardziej lub mniej podstawowych ale nie złośliwych, podchwytliwych i nie jakoś bardzo szczegółowych. Nie trzeba znać kodeksu na pamięć, wystarczy rozumieć. W moejej trójce wszyscy dostaliśmy 5 więc nie są to wygórowane oczekiwania, aczykolwiek trzeba mieć opanowany cały materiał i tyle.Jeśli ktoś się przykładał do nauki przez rok zdecydowanie polecam. Do tego mam wrażenie, że moja wiedza została rzeczywiście sprawdzona.
Prawo cywilne IIa - egzamin
- Przesympatyczny egzamin. Pani profesor żartowała, dopytywała ale tylko po podstawy (np. jakie są rodzaje wynagrodzenia w umowie o dzieło, wymaga ogółów, nie zagłębia się w szczegóły, lubi wiedzę kodeksową. Trzeba mieć wiedzę, ale gdy coś umknie, albo wypadnie z głowy to nic się nie dzieje.
- Atmosfera egzaminu jest bardzo dobra, Pani Profesor życzliwie nastawiona do studenta i stara się pomóc/naprowadzić (sama w trakcie trwania egzaminu stwierdziła „piszecie na tym facebooku, że naprowadzam to muszę naprowadzać”). Tematy pojawiały się z listy pytań do pani Prof ale bardziej jako zakres tematów szeroki (np.najem) niż konkretne pytanie.Każdemu z 3 pytań podstawowych (2 z części ogólnej, 1 z umów) towarzyszy kilka (koło 4) pytań dodatkowych/szczegółowych, Pani Profesor bardzo często zresztą przerywa już po pierwszym zdaniu i zadaje pytania o to co konkretnie ją interesuje i chciałaby usłyszeć. Nie są to w żadnym wypadku „betonowe koła ratunkowe’ wymagają jednak dość konkretnej wiedzy i przygotowania. Moje 3 pytania podstawowe to bezpodstawne wzbogacenie, skarga pauliańska (ze szczególnym uwzględnieniem domniemań jej towarzyszących i dochodzenia z całości/części majątku wzbogaconego) oraz umowa o dzieło - konsekwencje i różnice wynikające z ryczałtu/kosztorysu. W pierwszej „3” w której zdawałam oceny były - 5, 4+ i naciągnięte 4 („za odwagę wchodzenia jako pierwsze”).
Prawo cywilne - IV rok
Prawo cywilne - V rok
Prawo własności przemysłowej
- [2023/2024] Opinia może kontrowersyjna ale uważam, że tak jak wykłady na 2 roku jak i na bloku, są zwyczajnie nudne. Pani profesor wcale nie jest energiczna, czasem miałem wrażenie, że po kilka razy mówi to samo na różnych zajęciach. Według mnie ma wybitnie monotonny sposób mówienia. W mojej opinii wykłady mało usystematyzowane- porównałbym to do otworzenia książki od dowolnego przemdiotu na stronie x i zaczęciu czytania (może po kilkunatu minutach ogarniesz co się dzieje). Dotakowo na specu zrobiła w tym roku bardzo trduny test i summa summarum oceny z jej części bloku specjalizacyjnego były najgorsze. Może jakby ktoś był super zainteresowany tematem to byłoby lepiej.Zdecydowanie ciekawsze wykłady prof. Machały i prof. Żelechowskiego z tego bloku
Linki
[edytuj]Prawo cywilne I - wykład (po raz pierwszy w 2018/19, wspólnie z prof. K. Pietrzykowskim)
Prawo cywilne - IV rok
Prawo cywilne - V rok
Prawo własności przemysłowej
| Katedra Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych | |
| Kierownik | prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska |
| Pracownicy | prof. dr hab.Monika Dąbrowska • dr hab. Wojciech Machała • doc. dr Teresa Grzeszak • dr Lech Jaworski] • dr Łukasz Żelechowski |
| Doktoranci | mgr Michał Bohaczewski • mgr Michał Gajdus • mgr Maciej Gil • mgr Marta Sznajder • mgr Bartłomiej Ostrzechowski |
| Byli pracownicy | prof. dr hab. Jan Błeszyński • dr Krzysztof Wojciechowski • dr Joanna Błeszyńska-Wysocka • mgr Karolina Wiśniewska • mgr Agnieszka Sztoldman • mgr Marta Czeladzka |
| Instytut Prawa Cywilnego | |
| Władze | Dyrektor: prof. dr hab. Krystyna Szczepanowska-Kozłowska • Wicedyrektor: prof. dr hab. Wojciech Kocot • Przewodniczący Rady Naukowej: prof. UW dr hab. Adam Brzozowski |
| Siedziba | pokój 308 Collegium Iuridicum I • (+48 22) 55 20 472 • Adres e-mail • Strona internetowa |
| Katedry | Katedra Prawa Handlowego • Katedra Postępowania Cywilnego • Katedra Prawa Własności Intelektualnej i Dóbr Niematerialnych • Katedra Prawa Cywilnego Porównawczego • Katedra Prawa Cywilnego |
| Zakłady i pracownie | Pracownia Prawa Medycznego i Biotechnologii • Pracownia Prawa Rynku Kapitałowego |
