Leszek Bosek
| Leszek Bosek | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | profesor dr. hab. |
| Stanowisko | profesor zwyczajany |
| Jednostka | Instytut Prawa Cywilnego Katedra Prawa Cywilnego Pracownia Prawa Medycznego i Biotechnologii |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| bosek@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Prof. Leszek Bosek - profesor w Katedrze Prawa Cywilnego oraz w Pracowni Prawa Medycznego i Biotechnologii, sędzia Sądu Najwyższego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Zajęcia
[edytuj]Ćwiczenia
- Prawo cywilne I
- Prawo cywilne II A (ostatni raz w 2016/17)
- Civil Law I: winter
- Civil Law I: summer
Seminaria
Wykłady specjalizacyjne i konwersatoria
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Civil Law I: winter
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo cywilne II A - ćwiczenia
- Kolokwia: brak
- Lista obecności: Tak na kazdych zajęciach
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami: Dozwolone migracje
- Możliwość dopisania do grupy: W ramach wolnych miejsc :)
- Nieobecności: 2/semestr
- Podręcznik:
- Przepytywanie: brak
- Zaliczenie: zasiedzenie
Prawo cywilne i medyczne - IV rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo cywilne i medyczne - V rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo cywilne wobec medycyny i biotechnologii
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
European medical law and bioethics
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo cywilne: część ogólna i rzeczowa - wykład
- [2025/2026] Solidny wykład. Jak niżej wspomniano, dla fanów cywila (do takich należę) - prawdziwa gratka. Dla reszty - chyba też okej. Można dużo wynieść, pomaga w kontekście egzaminu, choć oczywiście kucia kodeksu nie zastąpi...
- [2025/2026] spoczko wykład. Momentami przeładowany treścią (orzeczeniami), ale fajnie się słucha. Można zadawać pytania, a Profesor często ma dobry humor i zatraca się we własnych dowcipnych wstawkach. Jeden z nielicznych wykładów, na które warto chodzić (na II roku - obok Unii)
- [2025/2026] Profesor Bosek zdecydowanie jest wybitnym cywilistą, co słychać już po samym sposobie wypowiedzi. Jego wykłady prezentowały wysoki poziom merytoryczny, zawsze były rozpoczynane i kończone punktualnie, za każdym razem były prezentacje, czasami prowadzący przesyłał też mailowo jakieś istotniejsze wyroki SN. Poza tym odpowiadał chętnie oraz wyczerpującą na pytania z sali (zarówno te padające w trakcie wykładu, jak i – w miarę możliwości – po jego zakończeniu). Generalnie dał się odczuć jako człowiek pogodny, uśmiechnięty i raczej przychylnie nastawiony do studentów. Pod koniec roku zamierzał nawet robić egzamin ustny dla chętnych uczestników wykładu, ale niestety Reprywatyzacyjny Potwór kierujący katedrą prawa cywilnego się o tym dowiedział i plan zakończył się fiaskiem. Jeśli natomiast chodzi o wady… profesorowi przydałby się kurs z robienia prezentacji, gdyż na ściany tekstu połączone ze zmieniającym się rozmiarem czcionki czasami się ciężko patrzyło. Jak już wspomniałem, profesor ma zdecydowanie dużą wiedzę, jednak nie zawsze potrafi ją przekazać przystępnie, a poza tym zdarzało mu się mówić nudno lub usypiająco – w moich oczach, czasami monolog prowadzącego dłużył się do stopnia, którego nie powstydziłaby się lekcja matematyki w podstawówce. Zgadzam się też z poprzednimi opiniami - zbyt duży poziom abstrakcyjności i teorii jak na mój gust, ale być może komuś się to spodoba. Mimo wszystko – wykład solidny i, obok zubikowego z konsty, najlepszy na II roku. Będę wspominał lepiej niż gorzej. Polecam zdecydowanie fanom cywila, gdyż będą mieli do czynienia z prawdziwym ekspertem. Pozostali natomiast… muszą przyjść i sami się ocenić.
- [2024/25] (wykład) Wykład jest niestety absolutnie niepraktyczny, ze względu na jego przeładowywanie szczegółami oraz gigantyczną ilość tekstu na slajdach w prezentacji. Pan Doktor jest bez wątpienia osobą o ogromnej wiedzy, ale na słuchaczy ona raczej nie spłynie. Jest to 90 minut które wyjątkowo ciężko wytrzymać, zwłaszcza jak kogoś nieszczególnie pasjonuje prawo cywilne.
- [2024/2025] (wykład) Pan doktor bez wątpienia posiada bogatą wiedzę ale na wykładzie nie jest w stanie jej skutecznie przekazać; mówi bardzo monotonnie i usypiająco (przyjemniej się go czytało aniżeli słuchało)
Prawo cywilne I - ćwiczenia
- [2025/2026] BosekGate - Dostrzegając brak opinii na temat ćwiczeń po angielsku z części ogólnej i rzeczowej u Profesora Boska stwierdziłem że podzielę się swoją opinią, a także opiszę (być może ku przestrodze) historię pewnego egzaminu, który rozpoczął tzw. BosekGate. Pomimo nieludzkiej godziny jaką była 8 rano, będę bardzo dobrze wspominał te ćwiczenia. Zresztą samemu panu Profesorowi zapewne też ona nie pasowała, bo zawarliśmy umowę za jego inicjatywą o tym żeby zajęcia rozpoczynać 15 minut później (co prawda o tej umowie dowiedzieliśmy się dopiero pod koniec 1 semestru). W zasadzie w bardzo ogromnym skrócie zajęcia można opisać jako przetłumaczony wykład pana Profesora na angielski, z oczywistymi urozmaiceniami w postaci porównań do innych kodyfikacji prawa cywilnego w Europie z racji studentów z Erasmusa. Kilka razy zdarzyło się, że pan Profesor poprosił nas o zapoznanie się z pracami naukowymi oraz orzecznictwem, np. w przypadku dóbr osobistych musieliśmy przeczytać jeden wyrok SN oraz glosę krytyczną do niego, zaś przy własności dokonaliśmy porównania konstrukcji tego prawa w porządku cywilnym, konstytucyjnym i w kontekście praw człowieka na podstawie sprawy Hutten-Czapskiej zawisłej zarówno przed TK jak i ETPCz. Pan Profesor starał się wzbudzać wśród nas dyskusje na tematy doktrynalne, dotyczyło to szczególnie części ogólnej, problemem jednak było to, że nie do końca rozumieliśmy jego pytań, być może z powodu naszej niewiedzy lub z powodu ich abstrakcyjnego sformułowania. Stąd bardzo polecam przerabiać materiał na zajęcia trochę przed nimi, żeby lepiej rozumieć o czym mówi Profesor, ponieważ potrafi on rozszerzać kwestie prawa cywilnego na swoich zajęciach w bardzo ciekawe, ale i abstrakcyjne ścieżki. Szliśmy według toku wykładów pana Profesora, zauważyliśmy że zazwyczaj pokrywał się on z prezentacjami dr. Borysiaka na dysku. Podsumowując więc ćwiczenia można z nich naprawdę wiele wynieść, jeżeli jest się w stanie przeboleć godzinę zajęć i zachować przy tym jakiś poziom skupienia. Przechodząc w końcu do egzaminu, który przynajmniej w najbliższym czasie, był ostatnim ustnym egzaminem z cywila po angielsku i rozpoczął całą aferę BosekGate. Od początku naszą grupę zastanawiał fakt tego, że Pan Profesor mówił nam że nie mamy się nigdzie rejestrować, ponieważ z racji samego uczestnictwa w zajęciach po angielsku przysługuje nam specjalna forma egzaminu ustnie i w języku tych zajęć. Pomimo licznych i powtarzających się pytań w tej sprawie, czy na pewno nie musimy się nigdzie rejestrować, choćby z samej potrzeby przypisania do jakiegoś protokołu, Pan Profesor odpowiadał, że nie ma takiej potrzeby, że nigdy nie było problemu z tymi egzaminami. Trochę zaniepokoił nas zakaz egzaminu, który Pan Profesor chciał przeprowadzić na podstawie listy uczestników z wykładu, ale dalej otrzymywaliśmy zapewnienia, że z racji zajęć po angielsku przysługuje nam inna forma egzaminu. I tak też odbył się egzamin u Pana Profesora, który należał zdecydowanie do jednych z przyjemniejszych jakie miałem na studiach, pomimo, że rzeczywiście Pan Profesor sprawdzał czy umiemy myśleć na egzaminie. Jednak dobra atmosfera skończyła się niecały tydzień po egzaminie, kiedy cały rocznik dostał maila o tym, że egzamin odbył się niezgodnie z regulaminem studiów i w związku z tym oceny będą administracyjnie anulowane następnego dnia. Dzień po tym mailu Profesor miał kontynuować egzamin dla osób, których nie zdążył przeegzaminować wcześniej, w związku z czym udaliśmy się do niego celem wyjaśnienia sytuacji. I tutaj pojawia się mój największy zarzut wobec Pana Profesora: po przedstawieniu informacji jaką otrzymaliśmy Pan Profesor zaproponował nam, że skoro dziekanat chce żebyśmy słali do nich podania to zalejmy ich papierami, pod którymi w razie potrzeby Pan Profesor się podpisze. I tutaj mogę się mylić, ale możliwe, że Pan Profesor powiedział coś w rodzaju, że nie pójdzie w tej chwili z nami do dziekanatu (za niecałą godzinę miał być dyżur prodziekana Bieleckiego), że to co robi dziekanat jest niepoważne i nigdy nie było problemu z egzaminami po angielsku, aby nagle się pojawił po 20 latach. I rzeczywiście można wysunąć z tego wniosek, że była to wina dziekanatu. Jednak z dyżurów w dziekanacie poznaliśmy nieco inną perspektywę na całe to zamieszanie. Wracając do wspomnianej w tej opinii sytuacji z odwołaniem egzaminu dla ludzi z listu z wykładu, Pan Profesor miał otrzymywać informację, że nie może również przeprowadzić dla nas egzaminu. Otrzymał tą informację kilkakrotnie, co najmniej 3 miesiące przed datą naszą egzaminu, ale mimo pytań z naszej strony odnośnie tego egzaminu zapewniał nas, że nic się nie zmienia. Nie wiemy jaki pierwotnie katedra miała pomysł na egzamin dla nas po udzieleniu zakazu dla Pana Profesora, nie wiedzieliśmy też co katedra planuje z nami zrobić po tym egzaminie. Na szczęście jednak sytuację udało się rozwiązać w drodze konwalidacji ocen z egzaminu, niemniej jednak skutkiem tych wydarzeń było wprowadzenie w sylabusie formy pisemnej egzaminu po angielsku z prawa cywilnego, która raczej nie będzie tak przyjemna jak egzamin ustny z Panem Profesorem. Dalej jednak pamiętam, kiedy w poczekalni na dyżur prodziekana Bieleckiego kilka osób płakało ze stresu, ponieważ nie wiedzieliśmy co mamy zrobić w tej sytuacji i to też pozostawiło u mnie gorzki posmak zajęć u Pana Profesora, podobnie jak to, że zamiast spróbować pomóc nam w załatwieniu tej sytuacji, Pan Profesor w zasadzie zostawił nas samych sobie.
Prawo cywilne I - egzamin
- W tym roku byłem jedną z dwóch osób, które zdawały egzamin z prawa cywilnego cz. ogólna i rzeczowa po polsku. Egzamin u Pana Profesora Boska przebiegał w bardzo przyjemnej, miłej i luźnej atmosferze. Profesor ocenia dość przystępnie i prostudencko, co nie znaczy, że można przyjść na beton czy też z wiedzą jedynie podstawową - byłem świadkiem tego, jak Pan Profesor oblał jedną z osób. Nie do końca zgadzam się z poniższymi opiniami dotyczących pytań mocno doktrynalnych (przynajmniej w tym roku ich nie było, były za to pytania kodeksowe). Zgadzam się jednak z stwierdzeniami, że Pan Profesor potrafi zadać pytanie zawiłe, dla niektórych niezrozumiałe, ułożyć krótki praktyczny kazus, czy też zadać pytanie dotyczące "podstawowej" kwestii, a następnie zadajać pytanie dotyczące danej instytucji ale wykraczające poza materiał obowiązujący na egzaminie (np. zdolność prawna + prenatalna odpowiedzialność odszkodowawcza nasciturusa; negocjacje + culpa in contrahendo z szczególnym uwzględnieniem wartości odszkodowania w różnych przypadkach; zastaw rejestrowy + lex commisoria). Pan Profesor ewidentnie chce sprawdzić czy ktoś rozumie daną materię i czy umie się ją zastosować. Podpowiada i naprowadza jeśli student nie ma pewności, w którą stronę odpowiadać, czy też do końca nie pamięta danego zagadnienia. Ostatecznie pomimo nie odpowiedzenia w PEŁNI na jedno z trzech pytań "dodatkowych" wyszedłem z oceną 5-, tak samo jak i osoba współzdająca. Podsumowując - polecam ten egzamin dla osób bardzo dobrze przygotowanych, rozumiących prawo cywilne i posiadających możliwość logicznego połączenia pewnych zagadnień w sytuacji niewiedzy. Dla innych osób raczej bym odradzał, chciaż Pan Profesor nie powinien zrobić krzywdy, gdy sensownie się odpowie na pytania "podstawowe"
- Atmosfera miła i sympatyczna, doktor rzuca kilka żartów dla rozluźnienia. Zadaje pytania podstawowe, za to w trakcie wypowiedzi wymaga rozwinięcia w nie do końca oczywistą stronę (np. czy dobra osobiste są kategorią ontologiczną czy normatywną). Wg mnie jednak tak właśnie powinien wyglądać egzamin, gdyż sprawdza, czy student rzeczywiście rozumie materię, którą przerobił. 5 dostać dosyć trudno, za to żeby nie zdać trzeba naprawdę nic nie powiedzieć. Doktor stara się wyciągnąć najdalsze resztki wiedzy, byle tylko naciągnąć ocenę. Dla mnie naprawdę wart polecenia egzamin.
- Nie wiem skąd tyle pozytywnych opinii. Jeden z gorszych egzaminów jakie miałam na tych studiach. Doktor zadaje abstrakcyjne pytania, nie wiadomo do końca do czego zmierza, komplikuje sytuację zadając pytania dodatkowe, a kiedy mówi się dobrze potrafi przerwać, powiedzieć "dobrze" i wstawić za to pytanie 3 do protokołu. Słowem: dramat, nie polecam.
- Chyba najgorszy jak do tej pory egzamin na tych studiach. Nie dość, że profesor spóźnił się godzinę to jeszcze był tak nieprzyjemny, że rzadko się to zdarza. Wielce zniecierpliwiony oczekiwał odpowiedzi natychmiast po zadaniu pytania bez możliwości zastanowienia się chociaż przez chwilę. Zadaje pytania wykraczające poza część ogólną i rzeczową zahaczające o zobowiązania albo pytanie w stylu "lex commisoria", gdzie na ten temat były może ze dwa zdania w podręczniku. Jednym słowem bardzo bardzo nie polecam. Przede wszystkim wprowadza nieprzyjemną, stresującą atmosferę.
- D R A M A T! Zdecydowanie nie polecam! Profesor nie zgodził się na zdawanie egzaminu po polsku. Zadawł pytania tylko i wyłącznie doktrynalne, nic z kodeksu. Pytania były bardzo abstrakcyjne, niezrozumiałe. Zdecydowanie radzę uciekać.
- Profesor ewidentnie ma uprzedzenie do studentów niestacjonarnych. Zarówno pytania, jak i podejście są bardzo nierówne.
Prawo cywilne II A - ćwiczenia
- [2024/2025, ćwiczenia i egzamin po ang] Polecam! Choć przede wszystkim osobom, które nie pałają pasją do prawa zobowiązań - zaliczenie przez zasiedzenie + zrobienie prezentacji w drugim semestrze. Prof. Bosek jest miły i prostudencki, choć czasem trudno jest się skupić na pełne 1.5h jego wykładu, mimo że próbuje inicjować dyskusję ze studentami. Pierwszy semestr to omówienie części ogólnej, drugi - części szczególnej, ale w postaci prezentacji grupy, co sprawia że tego materiału trzeba uczyć się od zera przed sesją. Egzamin w formie ustnej po angielsku na ostatnich zajęciach z całą grupą - dwa pytania na osobę, atmosfera raczej luźna, nie czuć, że jest się na egzaminie. Można mieć otwarty kodeks na laptopie, co na pewno pomaga, ale warto pamiętać, że padają pytania głównie doktrynalne lub na podanie przykładów, więc trzeba pokazać rozumienie danej instytucji, nie konkretne informacje z kodeksu (przykłady: omówić nature of performance, concept of due diligence, contractual freedom, principle of risk, physical defect, termination of mandate). Za to oceny bardzo na plus, dużo 5 i 4 (nie zawsze przy adekwatnym do tej oceny poziomie wiedzy ;)). Podsumowując: polecam, nie bójcie się zajęć po angielsku, bo z nich też dużo wynieść przy odrobinie własnej motywacji.
- Ćwiczenia z zobowiązań można zaliczyć przez zasiedzenie (2 nieobecności na semestr). Nie wymagana żadna aktywność. W drugim semestrze, gdy omawiane są poszczególne umowy, można zgłosić się do prezentacji, co skutkuje oceną z ćwiczeń zamiast zalki. Brak kolokwiów.
Prawo cywilne II A - egzamin
- Sesja poprawkowa 2015 - Pan doktor jest sympatyczny, atmosfera na egzaminie bardzo w porządku. Pytania często z krążącej listy, jednak zdarza mu się poza nią wykraczać (np. okoliczności egzoneracyjne). Dużo pytań doktrynalnych, bardziej opisowych niż na wykucie z kodeksu (np. o naturę świadczenia) Nie jest to jednak egzamin lajtowy, zdecydowanie trzeba coś wiedzieć. O zaliczenie nie jest bardzo ciężko, o dobrą ocenę znacznie ciężej.
- Sesja 2018 - Jeden z najlepszych egzaminów, pytania ogólne, ale trzeba odpowiadać od razu, nie ma czasu na notowanie. Pan profesor pyta z kodeksu, zadaje dodatkowe pytania, czasem naprowadza. Z części szczegółowej w mojej trójce pojawiły się tylko pytania o rękojmię - wady fizyczne i prawne i niezgodność towaru. Naprawdę nietrudno o 5.
Prawo cywilne II B - egzamin
- egzamin w sesji 2018: Oceny sprawiedliwe, byl w dobrym humorze, nawet żartował że może z KPC nas zapytać jak chcemy. Pytania: pokrewieństwo, powinowactwo, rozwód, małżeństwo nieistniejące, niegodność, curator ventris.
- egzamin w sesji 2018: Pan Profesor chwilę się spóźnił, ale był w bardzo dobrym humorze. Wchodzi się trójkami, z listy społecznej. Każdy dostaje 3 pytania, ale nie ma czasu na notowanie - pytanie i od razu odpowiedź. Na zerówce padały pytania tylko z prawa rodzinnego i opiekuńczego - tj. bigamia, władza rodzicielska (czy jest to prawo podmiotowe?), pokrewieństwo, błąd w KRO, art. 12 KRO, małżeństwo nieistniejące, opieka, kuratela, wady oświadczenia woli w KRO. Najpierw daje czas na swobodną wypowiedź, a później ewentualnie dopytuje (czasami w formie minikazusów). Pytania dodatkowe były pomocnicze, naprowadzał na odpowiedź. Nie wymaga cytowania kodeksu (aczkolwiek przy wadach oświadczenia woli wymagał bardzo dużej precyzji i porównania do wad w KC). Ok. 30 min na trójkę. U mnie w grupie 3 piątki, w innych były też 3 i 4, ale chyba wszyscy zdali.
- Prawo cywilne IIB - egzamin w sesji 2017: Pan profesor był bardzo sympatyczny, czasami zadawał dziwne do zrozumienia pytania, ale jak ktoś mu nie odpowiedział to zostawiał temat lub sam odpowiadał. Nie wyciągał negatywnych konsekwencji. Pytania podstawowe, ale warto znać tez podręcznik, a nie tylko kodeks. 2 pytania z KRO, 1 ze spadków. Wymaga krótkich,ale konkretnych odpowiedzi. Jak widzi, że ktoś umie to nawet przerywa po dwóch-trzech zdaniach. Ocenia łagodnie i prostudencko. Pytania chyba nabierają trudności z biegiem kolejnych trójek. Pytania: małżeństwo nieistniejące, przesłanki rozwodu, przesłanki separacji, doniosłość prawna separacji faktycznej, spadek, zachowek, niegodność dziedziczenia. Odpowiadając na jedno czy w zasadzie pół pytania tez się zdało, więc chyba nie ma co się stresować czy bać.
- Sesja zwykła 2016 (jedyny termin prof.) - Spacer przez park to to nie był, ale i tragedią bym tego nie nazwał. Pytania faktycznie często z krążącej listy (Prawo 2011), do której trudno dotrzeć i mam jedynie jakiś "zwiastun" (zachowek, przesłanki rozwodu, dziedziczenia, error w KRO, wady oświadczenia woli w KRO, pełnomocnictwo w KRO, wydziedziczenie, co to jest spadek itd.). 2 z KRO, 1 z KC. U mnie sporo pytań dodatkowych, minikazusów (a co by pan/pani orzekł gdyby...). Podstawy wiedzieć trzeba koniecznie, jak się powie minimum, to można się bronić doktryną/własnymi przemyśleniami. Profesor coś tam dopytuje, jak widzi, że się da, ale raczej nie wyciąga i milczenie oznacza na tym egzaminie klęskę. Nie jest to egzamin lajtowy, zdecydowanie bez podstaw się tam popłynie, o dobrą ocenę nie jest łatwo, spektrum raczej 3- do 4,5. Ale nie ma 3 za twarz, stąd nie polecam nienauczonym i szczególnie lękliwym. Atmosfera to raczej pokerfejs profesora.
- [Sesja letnie 2015] Cóż, sugerowałbym nie patrzeć na powyższe wypowiedzi. Na dzisiejszym egzaminie Pan doktor uwalał średnio jedną osobę w trójce. Nie pomaga przy pytaniu. Był arogancki, zupełne przeciwieństwo opinii o nim. Moja teoria jest taka : o Bosku panowała za dobra opinia u studentów, na skutek czego jego egzaminy cieszyły się nadmierną popularnością. Pan doktor chciał w tym roku zmienić swój imidż zadając tak abstrakcyjne pytania jak : "czy nasciturus ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą; jaki jest delikt niewymagający szkody; jaki jest związek podżegacza z czynem niedozwolonym sprawcy" Nie polecam, chyba że Bosek nie będzie cieszył się taką popularnością."
- W sesji letniej 2015 na pewno nie było lajtowo. Doktor zadaje dodatkowe pytania, ale to niewiele pomaga gdy nie wiadomo o co dokładnie mu chodzi. Osobiście miałem proste pytanie o związek przyczynowy, ale doktor czekał ewidentnie na jakieś jedno stwierdzenie, a ja nie wiedziałem co jeszcze można mu o tym powiedzieć. Sporo osób oblał, atmosfera w środku średnia. Dodatkowo ocenia BARDZO niesprawiedliwie, w mojej trójce osoba odpowiadała bardzo dużo i dokładnie, a dostała tylko 3,5. Egzaminator mocno średni, raczej nie polecam.
- [Warunek 14/15] Absolutna tragedia. Doktor najpierw spóźnił się prawie pół godziny, doskonale wiedząc, jak wygląda sytuacja studentów umawiających się na zaliczenie egzaminu na dyżurze. Ostatecznie przepytał 2 trójki - tylko połowę osób z listy. Na 6 osób zdała 1. Potrafi trzymać, maglować i w końcu i tak dać 2.
- [egzamin 2016] Mam dziwne odczucia, bo dostałam 5 a pozostałe osoby z mojej trójki 2 i 3-, chociaż wcale nie wydaje mi się, żeby były gorzej przygotowane albo dostały trudniejsze pytania. Prof. Bosek ma specyficzny, powiedziałabym filozoficzny sposób zadawania pytań. Na każde można odpowiedzieć zdaniem lub dwoma i dostać 5, ale trzeba precyzyjnie rozumieć pytanie, a nie mówić wszystkiego, co tylko przyjdzie na myśl. Poza tym prof. Bosek chyba lubi abstrakcyjne kwestie. Odnoszę wrażenie że oczekuje zrozumienia podstawowych zagadnień, ale naprawdę zrozumienia (tzn. jak niby kojarzysz o co chodzi ale chlapniesz jakieś głupstwo, np. coś o subiektywności przy niemożliwości świadczenia to pytanie przepadło) a poza tym logicznego myślenia. W każdym razie dla mnie był to jeden z najprzyjemniejszych i najłatwiejszych egzaminów a naprawdę nie byłam jakoś wybitnie przygotowana (dzień wcześniej ledwo zaliczyłam ćwiczenia).
Prawo cywilne i medyczne - IV rok
Prawo cywilne i medyczne - V rok
Prawo cywilne wobec medycyny i biotechnologii
- Uciekać. Profesora nie było na 3/4 zajęć, a gdy już się pojawił można było zasnąć. Wielka szkoda, że tak ciekawy temat został tak potraktowany. I dlaczego Profesora nie można złapać nigdy, by uzyskać wpis?
- Zajęcia bardzo profesjonalne. Profesor ma ogromną wiedzę, może nie jest jak Profesor Boratyńska, która anegdotkami medycznymi sypie jak z rękawa, ale za to można wyjść z tych zajęć i rzeczywiście mieć pojęcie o danym zagadnieniu medycznym i jego miejscu w prawie cywilnym. Fakt, ton dość monotonny, ale jeżeli jesteś na tym specu, by się czegoś dowiedzieć, to nie będziesz siedzieć znudzony. Co do wpisu powyżej dotyczącego nieobecności- u nas nie było go raz i przysłał kogoś na zastępstwo. Polecam."
European medical law and bioethics
Inne
- Doktor jest miły i sympatyczny, ale widać, że znacznie bardziej pochłania go praktyka niż nauczanie studentów. Ćwiczenia zalicza się przez zasiedzenie, nie ma żadnego kolokwium ani pytania podczas zajęć. Podręcznik jest właściwie obojętny, na zajęciach pracuje się wyłącznie z kodeksem, czasem z dodatkową ustawą czy orzeczeniem. Zajęcia prowadzone są w formie pół-wykładu i z założenia pół-dyskusji, jednak grupa nie zawsze rozumie pytanie skierowane w jej stronę, stąd rozmowa w pewnym momencie staje się mocno jałowa ;) Jeśli ktoś jest w stanie sam się mobilizować/chce ćwiczenia po prostu przetrwać to polecam, ale pasjonatom lub potrzebującym bata zdecydowanie odradzam. By dostać się na zerówkę trzeba odpowiedzieć ustnie na dyżurze z obu semestrów (co, jak słyszałam, nie jest wcale takie banalne). Z ciekawostek: doktor prowadzi również grupę z prawa cywilnego po angielsku.
- Krótko mówiąc człowiek-prawnik - nawet żarty podporządkowane kodeksowi ;p miły facet, na poziomie, z materiałem leci po kolei jak w kodeksie, nie ważne kto z jakiego podręcznika korzysta. łatwo można dostać się na zerówkę, jednak trzeba włożyć dużo pracy własnej, bo kolokwium nie przeprowadza. ale ja mam słabość do Pana Doktora i polecam go gorąco tym, którzy nie muszą mieć bata nad głową ;)
- Pan doktor jest bardzo spokojny i sympatyczny, powiedziałabym poczciwy. Zajęcia niestety dosyć nudne i niewymagające. Zaliczenie ćwiczeń przez zasiedzenie jest największą krzywdą jaką można wyrządzić studentowi- leniuchowi, zwłaszcza gdy mowa o prawie cywilnym! W rezultacie na koniec roku okazuje się, że do egzaminu trzeba uczyć się wszystkiego od podstaw. Polecam przygotowywać się na zajęcia; jakiekolwiek pojęcie o omawianym temacie pomoże się skupić na tym co mówi Doktor, inaczej zmarnowane 1,5h. Na koniec semestru można odpowiadać na dyżurze by dostać ocenę inną niż "zal" (cel: zerówka).
- Zgodnie z powyższymi opiniami: nuda, brak wymagań, suche żarty, często niezrozumiałe pytania Prowadzącego. Na ocenę można zaliczać oba semestry naraz lub ogólne po I semestrze i rzeczówkę w II. Doktor czasami kończy zajęcia mocno przed czasem.
- na 3 dość łatwo, pytania na zrozumienie ale trzeba też jednak znać teorię i nie można iść "na pałę". Egzaminator ani przesadnie miły, ani przesadnie niemiły, taki w sam raz :)
- Idealny wybór, bardzo łatwo o wysoką ocenę
- Ćwiczenia nie są bardzo interesujące, ale jak ktoś nie jest pasjonatem prawa cywilnego, to myślę, że to jest idealny wybór dla niego. Pan Doktor jest bardzo miły i zdecydowanie mało wymagający :D
Linki
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
Civil Law I: winter
Civil Law I: summer
Prawo cywilna II A - ćwiczenia
Prawo cywilne i medyczne - seminarium
Prawo cywilne wobec medycyny i biotechnologii
European medical law and bioethics
| Pracownia Prawa Medycznego i Biotechnologii | |
| Kierownik | prof. dr hab. Marek Safjan |
| Pracownicy | dr hab. prof. UW Leszek Bosek • dr hab. Zbigniew Banaszczyk • dr hab. Maria Boratyńska • dr hab. Beata Janiszewska |
