Marcin Olechowski

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Marcin Olechowski
Tytuł/stopień doktor
Stanowisko adiunkt
Jednostka Instytut Prawa Cywilnego
Katedra Prawa Cywilnego
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail m.olechowski@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Dr Marcin Olechowski - adiunkt w Katedrze Prawa Cywilnego.

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Prawo cywilne I - ćwiczenia

  • Kolokwia: 1 testowe
  • Lista obecności: tak
  • Materiały dodatkowe: nie
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy: tak
  • Nieobecności: chyba 3 na semestr
  • Podręcznik: Wolter i tylko Wolter (w tym roku dr "dopuścił" również Radwańskiego i dał możliwość wyboru, z którego chcemy się uczyć)
  • Przepytywanie: nie wiem, czy można nazwać to przepytywaniem
  • Zaliczenie: kolokwium i obecności

Prawo cywilne II A - ćwiczenia

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Prawo cywilne II B - ćwiczenia

  • Kolokwia: 0
  • Lista obecności:sprawdzania
  • Materiały dodatkowe: brak
  • Możliwość migracji między grupami:tak
  • Możliwość dopisania do grupy:tak
  • Nieobecności: 3
  • Podręcznik: cokolwiek chyba
  • Przepytywanie:brak
  • Zaliczenie: na obecność

Law of banking contracts

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Pytania egzaminacyjne

[edytuj]

Prawo Cywilne I <spoiler show="Pytania" hide="Pytania">

  • metody wykładni oswiadczeń woli (wymień i krótko opisz)
  • zdolność prawna nasciturusa
  • termin zawity/ przedawnienie (porównaj i wymień rożnice)
  • zasada jawności praw rzeczowych
  • nabycie pierwotne/ pochodne
  • czy wszystkie uprawnienia dotyczące rzeczy stanowią prawa rzeczowe?
  • prawo intertemporalne
  • zdolność prawna/ zdolność do czynności prawnych
  • zdarzenie cywilnoprawne
  • prawo cywilne, różnica między cywilnym i administracyjnym
  • prawo podmiotowe
  • osoby prawne - teorie powstania - osoby fizyczne i prawne
  • zasady współżycia społecznego
  • zasady prawa cywilnego
  • źródła prawa
  • rodzaje i zakres obowiązywania prawa (czas + przestrzeń)
  • rodzaje norm
  • zasady wykładni
  • wady oswiadczeń woli - wszystkie (ograniczona swoboda/świadomość, błąd, podstęp, groźba)
  • klauzule generalne
  • zwyczaje
  • zasady: jawności praw rzeczowych, wiary publicznej ksiąg wieczystych, pierwszeństwa itp.
  • porównać 2 rodzaje zastawów
  • rodzaje hipotek
  • użytkowanie wieczyste
  • zewnętrzna teoria nadużycia prawa
  • prawo podmiotowe
  • definicja prawa cywilnego
  • zrzeczenie się własności
  • oferta
  • wadium
  • nabycie od nieuprawnionego
  • sankcje wadliwości czynności prawnych
  • prawa materialne a niematerialne
  • przesłanki ochrony dóbr osobistych
  • zasiedzenie

</spoiler>

Prawo Cywilne II A <spoiler show="Pytania" hide="Pytania">

  • wyzysk
  • różnica między odstąpieniem od umowy a wypowiedzeniem umowy
  • zasada swobody umów
  • przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia
  • umowa przedwstępna
  • umowa o świadczenie na rzecz osoby trzeciej
  • przesłanki egzoneracyjne
  • adekwatny związek przyczynowy,
  • zasada winy,
  • Wina - bardzo szczegółowo! <definicja,podziały>
  • odpowiedzialność ex contractu
  • Umowa o świadczenie przez osobę trzecią
  • szkoda
  • waloryzacja
  • umowa rachunku bankowego
  • poręczenie
  • klauzule abuzywne
  • POŻYCZKA !!!
  • PRZEKAZ
  • prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia
  • umowa zlecenia
  • zasada walutowości
  • odpowiedzialność na zasadzie ryzyka
  • świadczenie podzielne i niepodzielne
  • umowa o dzieło
  • umowa dzierżawy
  • wygaśnięcie zobowiązań
  • niemożliwość świadczenia

w wypadku zasady winy Pan dr wymaga teorii normatywnej </spoiler>

Prawo cywilne II B <spoiler show="Pytania" hide="Pytania"> KRO

  • różnice między skutkami rozwodu a separacji
  • ogólnie pytania o ustroje majątkowe małżeńskie (z tego głównie pyta z części rodzinnej plus rozwód i separacja)
  • zarząd majątkiem wspólnym małżonków,
  • co wchodzi w skład majątku osobistego małżonków, ustrój rozdzielności majątkowej z wyrównaniem dorobków
  • rodzaje ustrojów majątkowych
  • rozdzielność majątkowa z wyrównaniem dorobków

-zarząd majątkiem wspólnym -separacja a rozwód Rozwód, -porównaj rozwód z unieważnieniem <skutki ex nunc/ex tunc> -przesłanki unieważnienia małżeństwa + skutki -władza rodzicielska (zarząd majątkiem dziecka)

Spadki

  • przesłanki wydziedziczenia
  • sposoby odwołania testamentu niegodność dziedziczenia,
  • błędy oświadczeń woli przy testamentach + porównanie z wadami oświadczenia woli z cywila jedynki z części ogólnej
  • wykonawca testamentu
  • odwołanie spadku
  • niegodność dziedziczenia
  • Umowa o dziedziczenie <zasada+umowa> o zrzeczenie się dziedziczenia>
  • umowa o zbycie spadku
  • długi spadkowe

</spoiler>

Opinie

[edytuj]

Blok prawo umów w obrocie profesjonalnym i konsumenckim

[2024/2025] tak człowiek sobie siedzi na tych zajęciach w tej dusznej sali, patrzy na tablicę, patrzy w przestrzeń, może zasypia. W formie zapychacza na III roku (kilka zajęć jest z umów, które wchodzą w materię egzaminu z zobów) całkiem okej. Branie tego na IV roku jest nieporozumieniem, chyba, że ktoś kocha zobowiązania albo chce mieć 3 przez zasiedzenie. Prawda jest taka, że 95% sali wykładowej robi wszytsko tylko go nie słucha.


Law of banking contracts


Inne


  • Prawo cywilne, ćwiczenia 2024/25 - nw o co chodzi z tym Panem ale po całym roku uczęszczania na zajęcia nie pamiętam nawet jednej kwestii która była poruszana na zajęciach. Sam Doktor ma raczej pozytywne podejście do studentów ale nie można powiedzieć, że te zajęcia mają choć minimalną wartość merytoryczną. Jeżeli chcecie przesiedzieć cały rok myśląc na zajęciach o pogodzie to jest to idealny wybór.
  • Prawo cywilne, ćwiczenia semestr zimowy 2020/21 - UCIEKAJCIE. Miałam z doktorem jeden semestr zajęć i o jeden semestr za dużo. Zmarnowany czas, niczego nie da się wynieść z ćwiczeń, a sam doktor siedzi na nich jak za karę. Prowadzący zadaje niezrozumiałe pytania, a brak odpowiedzi skutkuje kilkuminutową ciszą. Doktor zamiast uzupełnić wypowiedź po prostu milczy. Zajęcia były flegmatyczne, monotonne. Zero przykładów, zero kazusów. Zdarzały się także niestosowne komentarze wobec studentów.
  • Prawo cywilne I, ćwiczenia, 18/19 - tak jak poniżej, są te referaty (swoją drogą, fajny sposób na przeniesienie odpowiedzialności za przerobienie materiału na studenta - choć trzeba przyznać, że dr uważa w czasie prezek). Banalne kolokwium z części ogólnej (u nas 10 zadań, z czego 7 abc jednokrotny wybór i do tego trzy bardzo podstawowe zadania otwarte), a i tak chyba 1/4 grupy go nie zdała - po prostu materiał przerabiany bardzo nie interesująco, a brak jakichkolwiek innych wymagań spowodował, że tylko niektórzy byli z materiałem na bieżąco. Cywil to zbyt ważny przedmiot, żeby iść do słabego prowadzącego - serdecznie odradzam.
  • [ćwiczenia 2018/19} Bardzo źle prowadzone zajęcia. Podpisując się pod wszystkimi krytycznymi uwagami poniżej warto dodać, że ostatnio wprowadził tzw. referaty - polegają na tym, że wyznaczona osoba (każdy raz w semestrze musi zrobić jeden referat) przez pół zajęć recytuje materiał skopiowany z podręcznika, a reszta słucha i czeka aż się skończą zajęcia. Przez to z ćwiczeń słabych zrobiły się ćwiczenia totalnie beznadziejne. Widać, że doktorowi nie zależy specjalnie na wiedzy studentów. Serdecznie odradzam.
  • [2018/2019] Zmarnowany rok ćwiczeń. Miałam kazus ze zmianą prowadzącego - błędnie się nie wypisałam od razu. Przez cały rok omawialiśmy głównie budowę normy przez parę miesięcy, oświadczenia woli przez kolejne parę - skończyło się na tym, że nic z prawa cywilnego nie umiałam po zajęciach. Całości materiału, z ręką na sercu, uczyłam się sama. Doktor nie powinien uczyć, jeśli nie wkłada w to serca, a wręcz emanuje znudzeniem. Zadawane są referaty, w związku z czym nauczyłam się dobrze jednego zagadnienia - kiedy temat przygotowałam i przedstawiałam reszcie grupy sama :) Nie polecam, absolutnie.
  • [egzamin 2017/2018 cywil IIa] Z jednej strony opinie przesadzone, a z drugiej naprawdę trzeba spodziewać się niespodziewanego. Mam wrażenie, że wszystko zależy od tego czy się spodobamy doktorowi. Na 2 naprawdę trzeba nic nie powiedzieć, doktor wyciąga jak może, natomiast wystawianie innych ocen jest już zagadką - dostaniesz prawdopodobnie inną ocenę niż czujesz. Jeśli zależy Ci na zdaniu to wybór jest super, bo doktor ciągnie za język, ale na wyższą ocenę chyba lepiej wybrać kogoś innego. Większość ocen to 3/3,5.
  • [EGZAMIN 2017/2018 Cywil I] Opinie na WPiA Wiki mocno przesadzone. Egzamin godny polecenia. Pan doktor ocenia sprawiedliwie, atmosfera neutralna, prowadzący kulturalny. Pytanie głównie z listy, raczej podstawowe choć aby uzyskać wyższą ocenę należy opisać daną instytucję dość szczegółowo. Bardzo na plus podejście doktora do egzaminowanych - gdy ktoś sobie nie radzi naprowadza i pomaga dojść do prawidłowej odpowiedzi. Nie są również prawdziwe (przynajmniej mogę to ocenić po dowodzie anegdotycznym) opinie jakoby doktor był katem dla swoich własnych studentów. Jest to dobry wybór na egzamin z cywila I, choć jeśli ktoś poszukuje łatwej piątki to pewnie należałoby patrzeć w innym kierunku.
  • [EGZAMIN czerwiec 2018, prawo cywilne I] Zgadzam się w pełni ze stwierdzeniem, że opinie na wpiawiki były grubo przesadzone i wprowadziły zupełnie niepotrzebny niepokój wśród zdających. Pytania w większości pokrywały się z listą, więc wymagał przede wszystkim rozumienia istoty podstawowych pojęć i instytucji, a niekoniecznie doskonałej znajomości Kodeksu (choć ta oczywiście też się przydaje). Atmosfera była poważna, ale neutralna. Uważam, że oceniał sprawiedliwie, zdecydowana większość osób zdała, niektórzy nawet dostali piątki. Myślę, że jest to bardzo dobry wybór na egzamin, który zupełnie niesłusznie stał się jednym z najbardziej niepolecanych.
  • [EGZAMIN 2017/2018 CYWIL I] Po rejestracji na egzamin wchodzę na niniejszą stronę. Czytam opinie i płaczę w duchu. Przygotowany na najgorsze przychodzę na egzamin. I co? I bardzo porządny egzamin. Uczciwy, sprawiedliwy, pytania tylko z listy. Sam egzaminator bardzo pozytywny - z dystansem ale bardzo kulturalnie i rzeczowo. Ocena uzależniona tylko i wyłącznie od wiedzy studenta można wyjść z 5 i można wyjść z 2. Przy czym na każdą z tych ocen trzeba zasłużyć. Tak trzeba zasłużyć na 2 bo droktor widząc że student tonie daje naprawdę łatwe pytania aby tylko wyciągnąć na 3. A, jeszcze jedno doktor wymaga też myślenia - może to sprawia niektórym studentom problemy? Reasumując: czujesz że umiesz - idź będzie dobrze, ogarniasz podstawy ale jesteś osobą myślącą - na pewno dasz radę.
  • Dr Olechowski to największa tragedia, pomyłka i koszmar tego wydziału. Odradzam zarówno na ćwiczenia, jak i na egzamin. Spotkałem na WPIA różnych ćwiczeniowców - wiadomo - jednego lubi się bardziej, drugiego mniej; jeden uczy lepiej, drugi gorzej itd. Natomiast wszyscy trzymali jakiś poziom, czego o Olechowskim nie da się powiedzieć. Ćwiczenia są żenujące - niedość, że na każde się spóźnia minimum pół godziny, a czasem i potrafi po 50 minut czy godzinę (tylko 3 razy w ciągu całego roku przyszedł 15 minut po planowym rozpoczęciu zajęć), to jeszcze z tych zajęć się nic nie wynosi. Miałem już kilku ćwiczeniowców stosujących metodę wykładową, których bardzo lubiłem, bo z tego wykładu dało się dużo wynieść - ale z jego wykładu nie wynosi się nic! Przez pierwsze kilka miesięcy omawia budowę normy prawnej, metody wykładni i rodzaje norm (powtórka prawoznawstwa...?), a potem przekazuje studentom na zajęciach tylko najprostsze treści. Najgorsze jest to, że nawet jak się spóźni na zajęcia 50 minut, to i tak sprawdza listę obecności! Kiedyś na zajęcia rozpoczynające się o 8.00 rano przyszedł o 8.55, sprawdził listę, scharakteryzował krótko ogólne cechy ograniczonch praw rzeczowych, a o 9.15 powiedział, że już musimy kończyć bo on ma ważne sprawy. Zaliczenie przez zasiedzenie i jedno mega-proste kolokwium, które co roku robi takie samo (krąży gdzieś w Internecie) - a padają na nim pytania pokroju "wymień elementy stosunku cywilnoprawnego" albo "odpowiedzialność majątkowa jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej".
  • EGZAMIN To już jest dopiero porażka. Bardzo niesprawiedliwie ocenia swoich studentów, bo jak sam mówił na pierwszych zajęciach od nich więcej wymaga (sic!), bo jak widzi, że jego student czegoś nie umie, to sam przestaje wierzyć w swoje zdolności dydaktyczne (czy kiedykolwiek jakieś posiadał? - na pewno nie!). Nigdy w życiu nie spotkałem bardziej niesprawiedliwego i chamskiego egzaminatora - można mu powiedzieć dobrze 70% rzeczy, a on i tak postawi 2 jak ma zły humor (a warto zaznaczyć, że ma zły humor przez 90% czasu, bo chyba z uwagi na niezasadne wysokie mniemanie o sobie uważa, że trzeba kurz zdmuchiwać sprzed jego stóp). Na egzaminie złośliwie podpuszcza, żeby zapędzić w kozi róg i zmylić studenta, od początku ma się wrażenie, że chce oblać. Najczęściej oblewa własnych studentów (i to nawet tych b. dobrze przygotowanych) - co tylko świadczy o tym jak żenujące są jego zajęcia. W trakcie egzaminu odpisuje na sms-y i gra w gierki na komórce, a na końcu wygłasza strasznie chamskie komentarze, z których niektóre można wręcz uznać za obraźliwe. Egzamin u niego zdają osoby od Warcińskiego, Borysiaka, tudzież innych bardzo wymagających ćwiczeniowców, a te od niego prawie nigdy...
  • [Egzamin, cywil I] Bywa bardzo niesprawiedliwy. Nie stawia oceny za każde z pytań jak np. Kamiński, lecz podporządkowuje je ocenie końcowej i wystawia już po skończeniu odpytywania. Jeśli coś mu nie podpasuje, potrafi stwierdzić, że "ocena końcowa nie będzie zaskoczeniem" czy "od początku wiedziałem, że nic z tego nie będzie". Nie daje po sobie poznać, czy odpowiedź wg niego jest dobra i powiedziałeś to, o co mu chodziło, czy nie, zadaje bardzo mało pytań pomocniczych, kiedy skończysz odpowiadać na pytanie, zazwyczaj mówi: "aha, rozumiem...". Plus jest taki, że zebrana lista pytań do niego, mimo, że jest świadomy jej krążenia wśród studentów, dalej się sprawdza na egzaminie (uważa, że mimo iż jest dostępna, i tak studenci niekiedy nie potrafią się nauczyć odpowiedzi na pytania z niej). Powodzenia.
  • Radzę naprawdę dobrze nauczyć się części ogólnej zobowiązań, bo z tego Pan dr potrafi pytać szczegółowo. Z rodzinnego i spadkowego zadaje standardowe pytanie, bez jakiś udziwnień.
  • jak dla mnie to była mega tragedia, zajęcia nudne, jego pytania od czapy, po ich zadaniu cisza, bo nikt nie wie o co mu chodziło. Na kolosa z I semestru nie przyszedł i zrobił go chyba po feriach. Czasem pojawiały się dziwne rozkminy typu "spór w doktrynie" i jego poglądy na ten temat, co jeszcze bardziej udziwniało te zajęcia. Poza tym prowadzi zajęcia bardzo chaotycznie, nie zawsze potrafi przekazać to, o co mu dokładnie chodzi, nie wyrabia się z materiałem.
  • nie wydaje mi się żeby to była tragedia. Co prawda spóźnia się, zajęcia są dość nudnawe i czasami dr robi laske, ze w ogóle przyszedł ale koniec końców z zajęć miałam dobre notatki i uczyłam się 2 dni do egzaminu :)
  • egzaminator nie taki straszny, tylko trzeba wiedzieć, jak się przygotować, sporo materiału odpuszcza. Zajęcia - zdecydowanie nie polecam.
  • tragedia. owszem, można zrobić notatki, które bywają przydatne, ale poziom zajęć jest żenujący. szczególnie, że dr nie zachęca do współpracy. zajęcia dla tych, którzy nauczą się sami i lubią nic nie robić. i tradycją już jest nieprzychodzenie olechowskiego, więc co rano polecam odwiedzić fb, bo może się okazać, że zajęcia odwołane. po straconym roku darowałem sobie egzamin u niego i to był najlepszy wybór.
  • Ja dr Olechowskiego też nie nazwałabym tragedią. Spóźniał się i czasami nie przychodził - to fakt, ale zajęcia w moim odczuciu były całkiem ciekawe, można zrobić dobre notatki, które bardzo przydają się przed egzaminem. Na egz pyta w zasadzie z podstaw i głównie z tego co przerobił. Gdyby mi pasowały środy, pewnie wybrałabym ponownie.
  • Miałem ćwiczenia i egzamin (cywil I) z panem dr i wrażenia mam umiarkowanie pozytywne. Z jednej strony moim zdaniem bardzo dobrze tłumaczy i robi bardzo fajne tabelki (posiadanie w dobre i zlej wierze i kiedy można zadać zwrotu za wydatki - w książce to parę stron i nic nie można zrozumieć, a dr zrobił z tego jedna tabelkę i wszystko było jasne, podobnie różnice zastaw - zastaw rejestrowy - hipoteka). Fakt, ze nie zaraza studentów entuzjazmem, bo sam dr entuzjazmu z prowadzenia zajęć jest pozbawiony. Dr się spóźnia, nie przychodzi na zajęcia (nawet na kolokwia - u mnie nie był na 2 kolejnych terminach, oczywiście brak informacji wcześniej), czasami potrafi ostro kogoś zrugać za brak wiedzy (przeżyłem na własnej skórze), ale na dyżur nie wyrzuca. Innymi słowami - dla niektórych bardzo dobre cechy, dla innych źle. Ja wole się uczyć samemu, wiec jak dr nie przyszedł to mi nawet pasowało, wolne ^^
  • ZzZzZzZzZz...
  • NUDZIARZ! pan dr się spóźnia, nudzi na zajęciach, jest antystudencki. zajęcia pod jego egidą nic mi nie dały. robi jedno kolokwium na semestr. WIAĆ OD NIEGO!
  • na egzaminie warunkowym (poprawkowym) bardzo ostro oceniał, około 3/4 studentów z 20osobowej grupy skończyło ten egzamin z 2. podczas samego egzaminu zajmował się bardziej swoim telefonem komórkowym, niż studentem, i dość srogo oceniał.
  • Olechowski to największa porażka tego wydziału, a na pewno Katedry Prawa Cywilnego. Miałam tę nieprzyjemność spotykać Doktora na II roku. Ćwiczenia to jakieś nieporozumienie. Większość ludzi spała - i to dosłownie! serio, jeden koleś zasnął, siedząc centralnie na widoku pod ścianą w 403 w CI I. Ja się rozbudzałam punkt 12 jak dzwony ze wszystkich kościołów wokół rozbrzmiewały, a potem tylko odliczałam minuty przez całe 60 minut. Zadawał nam pytania od czapy w stylu: co to jest podmiot? i przetrzymywał nas w takim zawieszeniu nawet przez kilkanaście minut. Jak w końcu otrzymywał odpowiedź, to dalej drążył: co to jest podmiot prawa? i tak samo... dopiero później zaczynał właściwy temat podmiot prawa cywilnego... kurczę, naprawdę, te ćwiczenia to była jakaś kompletna strata czasu. Krążył jak jakiś kondor nad nami, spacerując po sali i chyba każdy się modlił, żeby go nie wybrał do dyskusji na rozkminy filozoficzne. Kolokwium miało być w styczniu, ale na nie przyszedł (ponoć co roku się na nie rozchorowuje, ale nie wiem, ile w tym prawdy), a potem w nieskończoność je przekładał. Ostatecznie było chyba pod koniec marca, jak skończyliśmy część ogólną. Na rzeczówkę zostały nam dwa miesiące ":D" - to sarkazm, jakby ktoś nie wyłapał. Z tego, co wiem od znajomych, na zobowiązaniach w ogóle nie zaczął części szczegółowej - brawa dla doktora!!! Egzamin to była jakaś tragedia - nie wiem, co on chciał w sumie usłyszeć, skoro omawiałam kropka w kropkę z Radwańskiego. Dobra rada: jak ktoś już się uprze, żeby u niego zdawać (ja byłam naiwna, licząc, że chodząc na jego ćwiczenia, będzie trochę przyjemniejszy - po tych ćwiczeniach obawiałam się iść do kogokolwiek), to niech się uczy szczegółowo z Woltera. Z drugiej strony, wydaje mi się, że to zależy od jego humoru, bo jeśli chce kogoś oblać, to obleje. Ja miałam to szczęście chociaż, że ćwiczenia zaliczyłam kolosem - byli i tacy nieszczęśnicy, którzy bujali się z tym jeszcze we wrześniu. Podsumowując: TRZYMAJCIE SIĘ OD NIEGO Z DALEKA!!!
  • [ZOBOWIĄZANIA] Ćwiczenia - materiał niestety nie przerobiony do końca, doktor często nie przychodził albo się spóźniał. Same zajęcia dosyć spoko, zapamiętałam materiał, który przerabialiśmy i dobrze go rozumiem, można zrobić spoko notatki. Tyle że sporo cz. szczegółowej zostało nieprzerobionych. Brak cyrku z zaliczeniem, mimo ponadprzeciętnej liczby nieobecności. Zerowa charyzma doktora, niezbyt sympatyczny, strasznie ospały i znudzony, jakby bardzo nie chciał tu być. Do przetrwania, bez fajerwerków. Egzamin - oblałam, ale zasłużenie, próbował mnie ciągnąć. Dziewczyna obok zdałam z dobrą albo bardzo dobrą oceną, bez specjalnego problemu. Nie wiem, czy miał dobry dzień, ale osobiście polecam, mimo oceny niedostatecznej. Bez uśmiechu, zero przyjaznej atmosfery, raczej formalnie i ponuro, to może trochę stresować. Niestety, nie daje sygnałów, że coś jest źle, czasem trochę podpuszcza, albo ciągnie temat, mimo że od początku mówisz bzdury, ale jak widzi, że toniesz, zaczyna zadawać krótkie i precyzyjne pytania, takie mega podstawy. Trzeba po prostu ogarnąć materiał na tyle, żeby nie gadać pierdół (ja gadałam pierdoły, taka smutna prawda), nie są potrzebne jakieś specjalne szczegóły czy materiał wzięty z kosmosu. Jak oblałam trzy pytania, zadał mi czwarte, mega proste, ale też mówiłam bzdury. Byłam nie do odratowania (trzeci egzamin go dnia, serio nie ogarniałam rzeczywistości). Próbował, to ważne.
  • Polecam go jako ćwiczeniowca dla osób, które nie chcą mieć problemów z zaliczeniem ćwiczeń - jeden kolos po pierwszym semestrze, 3 nieobecności, bardzo łatwo zaliczyć ćwiczenia na dyżurze. Same zajęcia nudne, doktor spóźniał się pół godziny lub nie przychodził wcale, potrafił strzelać fochy, bo nikt nie potrafił mu odpowiedzieć na pytanie sformułowane w sposób, który tylko dla niego był zrozumiały. Nie przerabia całości materiału - moja grupa skończyła zajęcia na 3 od końca rozdziale rzeczówki. Odradzam jako egzaminatora - nie pozostawia czasu do namysłu, nie pozwala robić notatek. Gdy zaczniesz od razu odpowiadać na jego pytanie, to przerwie i zacznie zadawać swoje dziwaczne pytania. Nawet, jeśli będziesz mieć 100% pewność, że odpowiadasz dobrze - zacznie cię ciągnąć za język tak, że już sam nie będziesz wiedzieć, o czym się toczy ta rozmowa. Mam wrażenie, że ocenia bardziej po sposobie wypowiedzi, pewności siebie itd niż po samej treści wypowiedzi - druga osoba, o wiele mniej zdenerwowana ode mnie, powiedziała mniej niż ja, a mimo to, w przeciwieństwie do mnie, zdała. Na egzaminie zapytał mnie o ostatni rozdział z podręcznika rzeczowego - jeden z tych rozdziałów, których nie zdążyliśmy przerobić na jego zajęciach. Podsumowując - ćwiczenia - tak, egzamin - zdecydowanie nie.
  • Nie polecam nikomu ćwiczeń z dr Olechowskim. Przede wszystkim razi jego lekceważący stosunek do zajęć, sprawia wrażenie jakby ktoś go zmuszał do ich prowadzenia. Zawsze się spóźnia, średnio pół godziny (co nie przeszkadza mu w sprawdzaniu listy), czasami w ogóle się nie pojawia. Zajęcia są nudne, trzeba się pilnować, żeby nie zasnąć. Jeśli nie skończył omawiać jakiegoś rozdziału (co zdarzało się nadzwyczaj często) to nie kończył go w ogóle, na następnych zajęciach przechodził do kolejnego. W przypadku dość trudnego przedmiotu jakim jest prawo cywilne taki sposób prowadzenia zajęć może mieć konsekwencje w problemach ze zdaniem egzaminu. Dobry wybór tylko dla osób, które chcą po prostu zaliczyć ćwiczenia - o to nie jest trudno, doktor nie jest zbyt wymagający.
  • byłam u dr na egzaminie z cywila cz 2b, egzamin naprawdę w spoko atmosferze, dr jest sympatyczny, zadaje podstawowe pytania, naprowadza, daje do zrozumienia czy odpowiedz jest ok czy troszkę się namieszało i lepiej coś odkręcić. Egzamin dwójkami, ok 20 min, oxeny jak najbardziej sprawiedliwe
  • Jak wyżej, byłam u dr na egzaminie z cywila IIb. Podstawowe pytania, głównie z zagadnień z listy, trochę dopytuje, ale nie są to pytania na pogrążenie, przeciwnie. Naprowadza i faktycznie daje poznać, czy odpowiedź zmierza w dobrym kierunku.
  • Cywil I. Ćwiczenia nudne, ale przynajmniej nie ma problemu z ich zaliczniem. Dr na bank nie przerobi całego materiału, więc trzeba się samemu przygotować do egzaminu.
  • EGZAMIN z prawa cywilnego I u doktora jest do polecenia. Atmosfera "neutralna", trzy pytania, mówi się, co się wie, potem doktor dopytuje. Ocenia sprawiedliwie. Na moim egzaminie pytania były z listy. ĆWICZENIA z prawa cywilnego I owszem, nie są porywające, ale można zrobić naprawdę dobre notatki i nie ma problemu z zaliczeniem. EGZAMIN z prawa cywilnego II B też był całkiem okej. Dr Olechowski zadaje trzy pytania, trochę dopytuje, ocenia całkiem łagodnie. Podsumowując: ćwiczenia nudne, egzaminy neutralne (całkiem łatwo zdać, a żeby zawalić to chyba trzeba się postarać), ale całokształt raczej na plus.
  • Zajęcia Cywil IIb-TRAGEDIA!!! Profesor zwraca się do swoich studentów jak do debili, zadaje pytania, na które nie wiadomo co odpowiadzieć, a nawet jak Ci się wydaje, że znasz odpowiedź to okazuje się, że profesorowi chodziło kompletnie o coś innego (przypuszczam, że tak samo jest na egzaminie). Profesor się ciągle jąka, nie wie o czym mówić, zajęcia są bardzo niespójne, atmosfera mimo wszystko napięta. Strata czasu totalna!
  • Cywil IIb - zajęcia nudne, dr właściwie czyta kodeks i mówi jak do debili. Jak ktoś chce zaliczenie za obecność i nic nie robić na zajęciach to spoko, wybór dobry.Notatki technicznie też się da jakieś zrobić, ale jak chcecie się czegoś nauczyć to uciekać jak najdalej."
  • [Cywil I - egzamin/2017-2018] - egzamin do polecenia. Atmosfera jest w porządku. Jak ktoś mówi z sensem to doktor pomaga i zadaje pytania pomocnicze. Pytania są z listy, ale zdarzają się też spoza niej. Było słynne "Aha, rozumiem" - tyle, że jak ktoś palnie głupotę zamiast odpowiedzieć na pytanie.

Linki

[edytuj]

Prawo cywilne I - ćwiczenia

Prawo cywilne II B - ćwiczenia

Law of banking contracts

Katedra Prawa Cywilnego
Kierownik dr hab. prof. UW Maciej Kaliński
Pracownicy prof. dr hab. Marek Safjan • dr hab. prof. UW Leszek Bosek • dr hab. prof. UW Jacek Jastrzębski • dr hab. prof. UW Jacek Wierciński • dr hab. Zbigniew Banaszczyk • dr hab. Maria Boratyńska • dr hab.Marcin Krajewski • dr hab. Kamil Zaradkiewicz • dr hab. Beata Janiszewska • dr hab. Michał Warciński • dr Marcin Olechowski • dr Ewa Wojtaszek-Mik • dr Maciej Domański • dr Jakub Pawliczak • dr Przemysław Sobolewski • dr Katarzyna Królikowska
Doktoranci mgr Magdalena Bławat • mgr Magdalena Gąska • mgr Andrzej Girdwoyń • mgr Katarzyna Górecka • mgr Piotr Króliński • mgr Marcin Michna • mgr Piotr Modrzejewski • mgr Karolina Panfil • mgr Albert Pielak • mgr Daniel Rejowski • mgr Krzysztof Riedl • mgr Dorota Seroczyńska • mgr Igor Shumsky • mgr Alicja Sieczych-Drzewiecka • mgr Katarzyna Stradomska • mgr Stanisław Strejmer • mgr Maciej Syska • mgr Paulina Szymańska vel Szymanek
Byli pracownicy prof. dr hab. Elżbieta Skowrońska-Bocian • prof. dr hab. Adam Zieliński