Marek Zubik

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Marek Zubik
Tytuł/stopień prof. dr hab.
Stanowisko profesor zwyczajny
Jednostka Instytut Nauk o Państwie i Prawie
Katedra Prawa Konstytucyjnego
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail m.zubik@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Prof. dr hab. Marek Zubik - kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego.

Zajęcia

[edytuj]

Wykłady

Seminaria

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Prawo konstytucyjne

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Prawo konstytucyjne porównawcze

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Trybunał Konstytucyjny

  • Kolokwia: brak
  • Lista obecności: sprawdzana
  • Materiały dodatkowe: nie
  • Możliwość migracji między grupami: nie dotyczy
  • Możliwość dopisania do grupy: w zakresie ilości miejsc w usosie
  • Nieobecności: do 2
  • Podręcznik: nie dotyczy
  • Przepytywanie: nie
  • Zaliczenie: referat na wybrany lub zadany temat

Postępowanie ustawodawcze w III RP

  • Kolokwia: brak
  • Lista obecności: sprawdzana
  • Materiały dodatkowe: nie
  • Możliwość migracji między grupami: nie dotyczy
  • Możliwość dopisania do grupy: w zakresie ilości miejsc w usosie
  • Nieobecności: do 2
  • Podręcznik: nie dotyczy
  • Przepytywanie: nie
  • Zaliczenie: tworzenie w parach i przedstawienie własnego dwustronicowego projektu ustawy zgodnie z ZTP, poza tym możliwy referat do wygłoszenia

Lista pytań

[edytuj]

W 2025/26 nie pytał o zasady. Pytania z sesji zerowej powtórzyły się 1/1 w zasadniczej.

Pytania z 2025/26:

  • Powołanie Marszałka Senatu
  • Odwołanie Marszałka Sejmu
  • Pozaregulaminowe kompetencje Marszałka Sejmu
  • Kompetencje Marszałka Sejmu jako organu kierowiczego
  • Powołanie sędziów sądów rejonowych
  • Wybór sędziów TS
  • Organy SN
  • Komisje sejmowe (b. szczegółowo)
  • RPO
  • Tryb powoływania Prezesa NIK
  • Kolegium NIK,
  • kryteria kontroli przez NIK i opis co które oznacza


  • Równość w Konstytucji,
  • zasada nadrzędności Konstytucji,
  • Zasada określoności prawa
  • Zasada legalizmu
  • Ochrona praw nabytych
  • Zasada nieretroakcji vs retrospekcji
  • Zasada zrównoważonego rozwoju
  • Wolność działalności gospodarczej
  • Ochrona interesów w toku
  • pytanie z ustawy o orderach i odznaczeniach (wymienić jakie ordery mamy w Polsce, podać przynajmniej 3 klasy wybranego itp., odznaka, która nie jest orderem i wymienić jej 3 klasy)
  • zasada przyrodzonej godności człowieka,
  • katalog praw związanych z ochrona zdrowia,
  • przesłanki ograniczenia ochrony praw obywatelskich
  • różnice między trybem ustawy budżetowej a zwykłym,
  • Tryb pilny,
  • tryb powołania Marszałka Sejmu
  • tryb odwołania Marszałka Sejmu
  • referendum ogólnokrajowe (ilu posłów może zgłosić wniosek, kto może zgłosić, czego nie może dotyczyć referendum obywatelskie)
  • tryb rejestracji kandydatów do Senatu
  • tryb rejestracji kandydatów do Sejmu
  • obliczanie subwencji budżetowej
  • komisje sejmowa (komisja stała, nadzwyczajna, śledcza, KEP, ds. służb specjalnych, petycji)
  • Konwent Seniorów
  • Prezydium Sejmu (wszystko co się da na ten temat, łącznie z kazusem),
  • rozporządzenie z mocą ustawy
  • zadania prezydenta jako władzy wykonawczej
  • Prerogatywy Prezydenta RP
  • kompetencje Prezydenta w kwestii obronności kraju
  • pozycja prawna premiera
  • konstruktywne wotum nieufności
  • Nazwać trzech ministrów, których Konstytucja bezpośrednio określa.
  • zakres działania rady ministrów
  • Trybunał Stanu
  • TK (procedura uchwalania budżetu, etc.)
  • kadencje w TK
  • SN (przede wszystkim izby).
  • Organy NSA
  • Struktura sądownictwa oraz Sądu Najwyższego
  • tryb powoływania Prezesa NIK
  • Kolegium NIK,
  • kryteria kontroli przez NIK i opis co które oznacza
  • pytanie o RPO
  • Wyłączność ustawy w kwestiach podatkowych
  • kompetencje RPP
  • ustawa budżetowa
  • Stan wyjątkowy
  • KRS
  • Prezydent – Rada ministrów w polityce zagranicznej
  • Wielka ratyfikacja
  • Wytyczne do rozporządzeń
  • Kodeks/regulamin sejmu
  • wynagrodzenie Prezesa Rady Ministrów
  • Komisja do spraw reprywatyzacji
  • Komisja ds. pdf
  • bezwzględna materia konstytucyjna
  • kwestia interpretacji Konstytucji przez ustawy
  • odpowiedzialność regulaminowa posłów (warto znać przykłady)
  • immunitet formalny
  • dopytywanie przy statusie prawnym np. Prezydenta o kwestie wynagrodzenia lub odpowiedzialność karna członków RM

Opinie

[edytuj]

Prawo konstytucyjne - wykład

O wykładzie się nie wypowiem bo moja frekwencja wyniosła na nim okrągłe 0 - ale formula egzaminu i literatura potrzebna do zdania tego niezbędnego nam wszystkim przedmiotu - jedno wielkie XD - nic więcej dodawać nie trzeba.

[2025/2026] Chodziłam na ten wykład cały rok i nie można odmówić Profesorowi talentu retorycznego, wiedzy i doświadczenia, które umiejscowiły go na pozycji, na której od lat się znajduje. Jednak w związku z tym, buduje wokół siebie aurę zajebistości, do której zwykły śmiertelny student nie ma prawa podejść. Choć nie opuściłam chyba żadnego wykładu, to czułam jakiś ogromny niepokój i obawę przed każdym spotkaniem z Profesorem i czułam ogromną ulgę, ilekroć zastępował go doktorant. Wykład jest z całą pewnością wartościowy i polecam na niego chodzić, bo to złota wiedza przed egzaminem - której nie trzeba dzięki temu zdobywać z niebieskiej książki, ale lepiej byłoby gdyby prowadził go ktoś inny, już nawet ten doktorant.

Co do opinii poniżej, pełna zgoda ale zredagowanie jak niebieski talmud.. to znaczy książka Prof. Zubika. Co bym w opinii zmienił? Może trochę porównania - nie wspominajmy pewnej młodzieżówki zideologizowanej, wiernej jednemu wszechmogącemu i najjaśniejszemu dowódcy (i nie chodzi bynajmniej o Młodych Demokratów czy Donalda Tuska). Niech te opinie uzupełni i zakończy cytat: "Panie Marszałku, ja bez żadnego trybu. Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami."

  • [2025/2026] Chciałem się tutaj podzielić kilkoma przemyśleniami, które naszły mnie po rocznej przygodzie z panem profesorem oraz jego przedmiotem. Zaczynając od niewątpliwych zalet – prof. Zubikowi nie można odmówić zdolności retorycznych ani wysokiej inteligencji, które dają się poznać już po samym stylu wypowiedzi. Jego talent do płynnego i żywego przemawiania jest imponujący. Bez wątpienia jest on również wybitnym konstytucjonalistą, być może jednym z najlepszych w Polsce. W końcu, co chyba najważniejsze – muszę przyznać (choć z pewnymi zastrzeżeniami), iż prowadzi on bądź co bądź najlepszy wykład na II roku. I myślę, że właśnie te potężne pozytywy świetnie maskują, z jakim (w mojej skromnej ocenie) koszmarnym człowiekiem w rzeczywistości mamy do czynienia. Dlaczego? Po pierwsze, podejście do przedmiotu. Nie mam nic przeciwko robieniu trudnych egzaminów, o ile służy to szczytnym celom. Gdyby profesor przyszedł do nas i powiedział „Drodzy studenci, sesja będzie ciężka, ale to konieczne, byście byli dobrymi prawnikami i znali fundamenty naszego ustroju”, to co prawda bym się nie cieszył, ale zdecydowanie zrozumiał i uszanował. Niestety profesor nic podobnego nie powiedział – zamiast tego na pierwszym wykładzie zostaliśmy poinformowani, iż egzamin będzie piekłem, gdyż „w zeszłym roku zbyt dużo osób zdało”. To zwierzęce pragnienie eliminacji studentów, którym kierownik katedry obnosił się przy każdej możliwej okazji, jest żenujące i patologiczne. Niby błahostka, ale uznałem, że taka „motywacja zasługująca na szczególne potępienie” powinna tutaj wybrzmieć. Po drugie – podręcznik. Gdyby grafomaństwo było promieniowaniem radioaktywnym, to zaręczam, że w porównaniu do Niebieskiej Książeczki Czarnobyl zostałby zdegradowany do rangi nieistotnej ciekawostki historycznej. Książka przegadana, beznadziejnie zredagowana, napisana pseudo-mądrym i momentami absolutnie nienadającym się do czytania językiem, mnóstwo niemerytorycznych wstawek (dzięki smerfowej przypowieści możemy się dowiedzieć np. że prezydent jakiegoś afrykańskiego bantustanu wygrał wybory z przewagą 300%, co śpiewa Tosca przed rozstrzelaniem jej kochanka, a także że od żądzy władzy silniejszy jest tylko popęd seksualny, który – najwyraźniej bogobojny – autor w obawie przed piekłem określa mianem ‘żądz, o których nie wypada wspominać w podręczniku akademickim’) oraz ekstremalna, przesadzona szczegółowość sprawiają, że czytanie tego dzieła przypomina konwersację z osobą, która właśnie doznała rozległego udaru mózgu. Tak się składa, że należę do grona 14 osób, które popełniły na I roku błąd i poszły na wykład do prof. Karskiego – mentalne zniszczenia spowodowane jednym i drugim są porównywalne. Ah, no i nie zapomnijmy, że pan profesor ma nieco irracjonalną fantazję na punkcie PiS-u, ale z jakiegoś powodu (być może to obawa przed powrotem Kaczafiego do władzy, a być może pseudo-neutralność) nigdy nie wymienia hejtowanych polityków z imienia ani nazwiska. Panie profesorze, więcej odwagi! Skoro pół podręcznika jest zaśmiecone pańskimi wynurzeniami politycznymi, to nie ma co się wstydzić! Po trzecie – poziom wykładu. Choć oceniam go generalnie na plus, jest on dość ogólny i niewnikliwy, co czyni go kompletnie nieadekwatnym do poziomu szczegółowości, w jakim utrzymany jest błękitny rupieć. Słuchając pana profesora można odnieść wrażenie, że konsta w jego wykonaniu to w sumie dość prosty przedmiot. Jest to tym bardziej irytujące, że (jak sam zainteresowany raczył sobie żartować) „egzamin jest z wykładu”. Nie jest XD Pominę już straszenie między wierszami, że w tegorocznej sesji pojawią się pytania o przepisy przejściowe konstytucji, które ani na żywo, ani w książce nie zostały wspomniane choćby raz. Po czwarte (i ostatnie) – buta. Profesor niby ma powody do wysokiej samooceny, co nie zmienia faktu, że wylewająca się z jego wypowiedzi arogancja, mania wyższości oraz patronizujące traktowanie studentów (tak, profesor mówi na „ty” – mi akurat obojętnie, ale niektórym podobno to przeszkadza) czasami rażą po oczach. Jest to podwójnie śmieszne, zważywszy, że w porównaniu do takiej prof. Łętowskiej, Gersdorf, Zolla (tfu) czy Safjana, pan Kierownik jest słabo rozpoznawalną personą – nie przeszkadza mu to jednak w posiadaniu mniemania o sobie na miarę światowej klasy noblisty. Na marginesie, totalnie poza protokołem, pragnę docenić zdolności organizacyjne prof. Zubika – chyba nikomu na tej uczelni nie udało się wytworzyć wokół siebie takiej sekty jak jemu (począwszy od większości własnej katedry, a skończywszy na pupilkach z konstytucyjnego Hitlerju… ekhm, znaczy koła Legislator). Podsumowując – być może to błędna opinia, ale w moich oczach profesor dał się poznać jako człowiek bezgranicznie przekonany o swojej doskonałości, o bezpodstawnie wrogim podejściu do studentów oraz ogromnej ilości złych intencji. Ale umysłu czy, jak wspomniałem, niezłego wykładu nie mogę mu odmówić.
  • do komentarza wyżej, w kole (chyba) jeszcze są resztki Vive la Révolution :)
  • Chyba każdy student tego wydziału słyszał to i owo na temat osoby Pana Profesora. Zetknąłem się z profesorem na zajęciach z prawa parlamentarnego w ramach bloku specjalizacyjnego i niestety z przykrością stwierdzam, że większość negatywnych opinii o profesorze jest jak najbardziej prawdziwa. Profesor jest bardzo zadufanym w sobie człowiekiem. Czuć na odległość z jaką wyższością i bez szacunku profesor traktuje studentów. Jest chyba jedynym prowadzącym na tym wydziale, który zwraca się do studentów po imieniu. Na zajęciach przez niego prowadzonych można się poczuć, jakby się było nie na studiach, a na lekcji w gimnazjum. Profesor potrafi się nawet posunąć do kąśliwych uwag i reprymend np. jak zauważy, że na zajęciach ktoś przegląda na swoim własnym laptopie coś innego niż związanego z zajęciami, komentując na głos: "X, widzę czym się zajmujesz, nie zajmuj się tym teraz, tylko zajęciami". Jeśli dana osoba profesorowi "nie podpasuje" z jemu tylko znanych powodów, to często wystawia takiej osobie niewspółmiernie słabą ocenę. Jest to niesprawiedliwe i upokarzające. Na samych zajęciach z prawa parlamentarnego bardzo się zawiodłem. Pomimo, że na pierwszych, organizacyjnych zajęciach profesor pytał nas, czego oczekujemy od zajęć, to i tak finalnie poszedł po linii najmniejszego oporu i na każdych zajęciach przez 95 % czasu swoje prezentacje prezentowali studenci na podstawie tekstów danych wcześniej przez profesora, jego zaangażowanie w te zajęcia ograniczało się niemal do recenzowania referatów studentów. Ciężko zatem było się na tych zajęciach nie nudzić. Pomimo, że nie ulega wątpliwości erudycja, bardzo duża wiedza profesora i jego duże doświadczenie, to jego wyniosłość, epatowanie innych (niemal na każdym kroku) swoją wielkością nie powoduje u studentów chęci większego zainteresowania prawem konstytucyjnym. Myślę, że gdyby profesor zmienił swoje podejście do życia i ludzi, to prawo konstytucyjne na tej uczelni mogłoby być jednym z najciekawiej prowadzonych przedmiotów. Od jednego z najlepszych specjalistów w Polsce w tej dziedzinie i byłego sędziego TK, oczekiwałbym znacznie więcej.
  • Wykład w ogromnym stopniu niepraktyczny, profesor mówi absolutne ogólniki, przeplatając to dennymi dykteryjkami, kiedy sam na egzaminie wymaga kucia słowo w słowo jakichś niesamowitych szczegółów, których większość doktorantów pewnie nie zna. Profesor to trochę kazus tej wrednej/niespołnionej baby z muzyki/plastyki, która jest jest święcie przekonana, że jej przedmiot jest najważniejszy a do tego przydatny. Do tego komiczna wręcz faworyzacja swojego koła naukowego, centralne sterowanie wszystkim w katedrze (nawet głupie wpisywanie ocen do USOSa musi wykonać oświecony kierownik katedry bo inni nie podołają). Już pomijam fakt, że Pan Profesor uznaje swój monopol (w ścisłym tego słowa znaczeniu, to nie przenośnia), na podejmowanie wszystkich działań w katedrze, przeprowadzanie egzaminu ustnego czy napisanie podręcznika (który znalazł się w gronie 3 najgorszych podręczników na moich studiach obok cegły HGW z Prawa Gospodarczego Publicznego i Ubezpieczeń od Inetty).
  • Wykład bardzo przereklamowany. Po pierwsze Profesor wymaga znajomości niesamowitych szczegółów, a jednocześnie większość jego wykładów to ogólniki! Czasem faktycznie rzuci jakiś szczegół, o którym nie wspomina w swoim podręczniku, (który zresztą jest tak grafomański, że nie da się go czytać) a pojawia się potem na egzaminie (sic!). Profesor ma świetną dykcję i całkiem dobrze się go słucha, ale szkoda, że nie bardzo jest czego, bo ciężko coś z tego wykładu wynieść. Zalecam jednak chodzić i się przemęczyć, bo katedra zrobi wam potem za niechodzenia na nieobowiązkowe wykłady ze złośliwości trudniejszy egzamin, co w tym roku sama przyznała i potwierdziła poziomem egzaminu. Nie sposób też nie odnieść wrażenia, że poza swoimi ulubieńcami z Legislatora, któremu Profesor dał monopol na nauczanie Konstytucji poza wykładem (nie zgodził się na pigułkę z PKonst organizowaną przez dydkom, bo podobne wydarzenie organizował Legislator), Profesor do studentów odnosi się dosyć nieprzychylnie i lekceważąco.
  • MASAKRA, jak pan Zubik mówi, że jego pasją jest praca ze studentami, to tylko kreuje siebie na hipokrytę w ten sposób. Począwszy od tworzenia podręcznika, który jest "jedynym słusznym", w którym jest wszystko tłumaczone na około, a skończywszy na układaniu egzaminu, żeby "uwalić" pół rocznika, bo ktoś nie napisał jednej przesłanki z kilkunastu możliwych. Innym wartym uwagi jest uprawianie mobbingu wedle mojej opinii. Polega to na faworyzowaniu swoich ulubieńców i nie są to puste frazesy, gdyż potwierdził je (chyba) nieświadomie, sam jego uczeń dr Roszkiewicz w swym artykule z 15.02.2020 r., dla Monitora Konstytucyjnego. Pisze on tam o p. Zubiku: „….jak i do obdarowywania łaskawym spojrzeniem swych ulubieńców". Szkoda, że takie osoby są kreowane na autorytety dydaktyczne, gdyż uważam, że profesor nie powinien w ogóle pracować ze studentami…
  • Wykład sam sobie nie należy do wybitnych, ale jest znośny. Jednakże profesor to osoba zadufana w sobie, która za wszelką cenę lubi pokazywać swoją "wielkość". Jest to o tyle przykre, że z przedmiotu, który mógłby być bardzo ciekawy, zrobił on przedmiot pokroju logiki, gdzie celem studenta jest zdać, zakuć i zapomnieć, gdyż egzamin, który on tworzy należy do bardzo trudnych - wymaga on konkretnych wartości liczbowych etc., innymi słowy wkuwania konstytucji i ustaw, co nie przyda się w życiu, gdyż w zawodzie prawnika i tak po takowe będziemy sięgać… Czy nie można zrobić egzaminu na myślenie, a nie wkuwanie, profesorze Zubiku?
  • Wykład jest niestety bardzo przereklamowany, według mnie na początku było rzeczywiście tak, że dało się go słuchać i porobić jakieś fajne notatki, ale po pewnym czasie stał się dość męczący. Niestety ogromny minus za brak jakichkolwiek prezentacji, które na pewno by urozmaiciły te zajęcia. Profesor ma naprawdę ogromną wiedzę i doświadczenie, jednak ma się wrażenie że patrzy na studentów z góry. Egzamin z tego przedmiotu jest traumatycznym doświadczeniem - osoby, które naprawdę bardzo dobrze ogarniały prawo konstytucyjne dostawały 3 i 3,5. Polecam się uczyć z podręcznika Profesora, bo nawet pojedyncze zdania się liczą, sama znajomość Konstytucji NIE wystarczy. Egzamin jest bardzo wymagający i zdecydowanie radzę uczyć się o wiele wcześniej na niego, bo ilość szczegółów wymaganych na nim jest kosmiczna.
  • Wykład jest w porządku- profesor lubi konkret. Wszystko ma jasną strukturę, dobra dykcja, klarowne przykłady. Minusem dla mnie jest brak prezentacji dla wzrokowców. Od czasu do czasu na rozluźnienie przydalaby się jakaś anegdotka albo historia z praktyki w TK- tego mi brakowało. Co do egzaminu to wbrew opiniom bardzo polecam. Sam się bardzo obawiałem, ale jak przyjdzie co do czego to owszem- Profesor wymaga konkretów, ma bardzo precyzyjne pytania poboczne, wymagane są naprawdę szczególiki, ale koniec końców ocenianie jest prostudenckie. Atmosfera przyjemna, z życzliwością i szacunkiem do studenta. Nie ma problemu z otrzymaniem 5, jeśli jest się nauczonym.
  • [2019/20] Wykład jest niezły, bo dość konkretny, rzeczywiście można wynieść z niego niezłe notatki. Temat jest omawiany zwięźle, szybko, bez zbędnych anegdot itd. Szkoda tylko, że w czasie pandemii się nie odbywał, bo wysyłanie zagadnień do opracowania na e-learningu jest naprawdę kiepskie.
  • Bardzo słaby wykład, Profesor Zubik jest najbardziej przereklamowaną osobą na tym wydziale. Nie warto tracić 1,5 h jest to zupełnie niepotrzebne do dostania dobrej oceny z egzaminu. Nie usłyszałem też żadnych ciekawych szczegółów, wręcz odwrotnie Profesor mówi o samych podstawowych rzeczach nie wykraczając poza podręcznik.
  • Jedyny wykład na II roku, na który naprawdę warto chodzić. Merytorycznie, a jednocześnie interesująco - profesor często dodaje szczegóły, wykraczające poza zakres podręcznika. Wykład jest też o najbardziej sprzyjającej skupieniu porze, w dodatku nigdy nie trwa równe 1,5h - zawsze kończy się wcześniej. Polecam, tym bardziej, że można zrobić na nim dobre notatki.
  • Nie zgadzam się, że to jedyny wykład na który warto chodzić ale faktycznie dobrze jest się regularnie pojawiać żeby usłyszeć trochę więcej szczegółów, zwłaszcza w zakresie ulubionych tematów Profesora tj. Regulaminu Sejmu i budżetu
  • [2015/16] Dosyć merytorycznie, ale nudno. Miałem wrażenie, jakby podskórnie kryła się w nim niechęć do studentów i irytacja.

Prawo konstytucyjne - egzamin

  • " Egzamin ustny 2025/2026 - polecam ustną zerówkę temu, kto sumiennie uczył się konsty cały rok. Plusem tego egzaminu jest to, że liczy się tu tylko merytoryka; a na egzaminach pisemnych punkty można stracić za nieodpowiednią zdaniem katedry formę. Na egzamin wchodzi się czwórkami. Każdy dostaje 3 pytania. Krąży pogląd, że w pierszej turze pytań Zubik pyta o aksjologię, a kto nie odpowie na pytanie, ten jest odsyłany na egzamin w sesji zasadniczej. W tym roku tego nie było. Pytania w mojej turze pokrywały się z nieoficjalną listą na dysku (dotyczyły Marszałka Sejmu, Rady Ministrów oraz sądów i trybunałów). To nie były pytania na oblanie studenta - na spokojnie dało się dostać 5. Jest relatywnie mało czasu na przygotowanie notatek do odpowiedzi. Odpowiadając na pytanie trzeba szybko i zwięźle "wyspowiadać się" z całej wiedzy. Zubik zawsze zadaje 2-3 dodatkowe kontrujące pytania do odpowiedzi. Sam Zubik jest małym człowiekiem o przerośniętym ego i ograniczonej kulturze osobistej. Egzamin przypomina dworski ceremoniał: na samym początku trzeba trochę postać przed drzwiami gabinetu, aby nadworny doktorant przekazał łaskawe zezwolenie Zubika na wejście do środka; podczas egzaminu Zubik zwraca się do studenta na "ty" (Marek, nie piliśmy Brüderschaftu, nie jesteśmy kolegami).
  • ” Egzamin ustny 2024/2025 - bardzo polecam. Moim zdaniem zdecydowanie lepsza opcja niż trudny pisemny. Faktycznie - trzeba umieć bardzo dobrze, co jest raczej oczywiste starając się o rekomendację na tego typu egzamin. Profesor lubi konkretne odpowiedzi, zdarza się, że dopytuje, ale nie są to raczej jakieś zagadnienia z kosmosu. Nie czułam tego rzekomego faworyzowania mężczyzn. Atmosfera teżw porządku. Generalnie wszystko na duży plus.
  • ” Egzamin ustny 2024 - Profesor zdecydowanie lubuje się w trudnych pytaniach, często spoza podręcznika (np. wynagrodzenie Prezesa Rady Ministrów czy Komisja do spraw reprywatyzacji albo peofilii - były takie pytania), lista to ogólne zagadnienia, której zdecydowanie się nie trzyma. Oceniał dość dobrze, być może ze względu że w tym roku na ustnym były osoby z MISHu, ITS oraz ci z rekomendacjami od prowadzących oraz z 5! i 5 z ćwiczeń. Zdecydowanie warto pójść i spróbować, z pewnością łatwiejszy niż pisemny, na którym trudno dostać 5, a z ustnego zdecydowanie łatwiej. Zdaje się czwórkami, chwila na zanotowanie pytania, ewentualnych notatek i odpowiada się. Profesor dopytuje, również o szczegóły z Regulaminu Sejmu, ale da się jakoś wybronić ostatecznie.
  • ”EGZAMIN 2024 - Generalnie polecam, ale jeśli ktoś nie dawał sobie rady na ćwiczeniach niech lepiej nie startuje do Profesora Zubika. Pytania są zadawane na bierząco, daje czas na zastanowienie i ewentualne sporządzenie notatek. Nie odpowiedzenie na pierwsze pytanie skutkuje wyproszeniem z sali. Pierwsze pytanie z zasad ale jest to na tyle szeroka materia, że może zapytać dosłownie o wszystko. Ważne - czasem pyta z wyroków o których wspomina w książce także nie należy ich lekceważyć. Ocenia raczej łagodnie - w naszej czwórce nikt nie miał mniej niż 4, osoby które wyrosił miały możliwość podejścia do egzaminu pisemnego w pierwszym terminie także ryzykiem jest. jedynie przeszywające spojrzenie profesora i nadwornego doktoranta.
  • ”2024- uważam że warto, ale zdecydowanie dla osób czujących się bardzo dobrze z prawem konstytucyjnym. Sama lista pytań jest absolutnie niewystarczająca, ponieważ zupełnie się jej nie trzyma. Pytania padają zarówno z konstytucji (którą trzeba mieć z małym palcu, tak samo jak podręcznik), jak i z ustaw. Atmosfera nie jest grobowa, ale na pewno nie przyjemna. Faworyzuje chłopców, ale nie oznacza to że dostają łatwiejsze pytania. Pierwsze pytanie zawsze jest z zasad ustrojowych, należy z nich wiedzieć dosłownie wszystko. Mimo wszystko uważam, że bardzo warto podjąć ryzyko- koniec końców ocenia łagodnie, a w razie W odsyła na pisemny.


  • EGZAMIN 2023/24- zgadzam się z opinią wyżej. Dużo stresu, ale Profesor ocenia łagodnie i nawet się potrafi uśmiechnąć w trakcie. Jest czas na notowanie i przygotowanie odpowiedzi, ale tylko do momentu, aż rozdzieli pytania między 4 osoby. Trzeba odpowiadać bardzo dokładnie. Pytania, których nie było na liście to m.in. bezwzględna materia konstytucyjna, kwestia interpretacji Konstytucji przez ustawy, odpowiedzialność regulaminowa posłów (warto znać przykłady), immunitet formalny, czy dopytywanie przy statusie prawnym np Prezydenta o kwestie wynagrodzenia lub odpowiedzialność karna członków RM. Myślę, że egzamin pisemny może być dla wielu mniej stresujący, ale z ustnego dużo łatwiej o dobrą ocenę. Nie należy się także zniechęcać, gdy nie odpowie się na wiele bardzo szczegółowych pytań, a jeśli nie zna się na nie odpowiedzi to warto jest próbować mówić coś dookoła.
  • Egzamin 2022/23 - Osobiście nie żałuję wyboru egzaminu ustnego u prof. Zubika. Przebieg egzaminu jest ciężki, to fakt, szczególnie przy pierwszym pytaniu (zazwyczaj głównie z zasad konstytucyjnych) - jeśli nie odpowie się na pierwsze pytanie to zazwyczaj opuszcza się gabinet. Profesor mocno dopytuje, również o bardzo szczegółowe rzeczy i nie odpuści dopóki nie uzyska satysfakcjonującej odpowiedzi. Mimo to uważam, że o wiele łatwiej o pozytywną ocenę niż na egzaminie pisemnym. Z resztą Profesor nie oblewa, tylko odsyła na egzamin pisemny - dlatego uważam, że zdecydowanie warto podjąć ryzyko. Raczej jest tak, że Profesor jest łagodniejszy na zerówkach i raczej im wcześniejszy termin, tym lepiej. Odnośnie faworyzowania chłopców - nie wiem, czy jest to prawda. Osobiście nie odczułam żadnej formy dyskryminacji, a nawet był to mój zdecydowanie najsprawiedliwiej przeprowadzony i oceniony egzamin. Jeżeli jest się przygotowanym, mówi się konkrety i nie leje się wody, to nie ma się o co martwić. Faktycznie podczas egzaminu każdy ma wrażenie, że obleje, Profesor jest raczej ostry i egzekwuje odpowiedzi, ale na koniec ocenia naprawdę łagodnie i sprawiedliwie. Dodatkowo jeśli Profesor się waha między oceną, to warto być przygotowanym na pytanie o jakiś order (o wymienienie albo nazwanie klasy). Zdecydowanie polecam egzamin ustny, jeśli ma się taką możliwość! + polecam przyjść w odpowiednim stroju - marynarka zawsze bez względu na upał! :)
  • Egzamin 2022/23 - egzamin bardzo przyjemny, Profesor rzeczywiście jest pasywno-agresywny i nie cierpi lania wody, ani opowiadania farmazonów. Mimo to bardzo polecam, gdyż Profesor bardzo się stara, żeby każdy wyszedł z 3 minimum. Opinii o rzekomym faworyzowaniu mężczyzn trochę nie rozumiem, gdyż w przypadku mojego egzaminu odesłany na pisemny był zarówno student jak i studentka (mimo to profesor starał się się wyciągnąć z nich jak najwięcej, ale ewidentnie brak było elementarnej wiedzy). Trudno profesora zwieść, gdyż jak popełnisz gafę to drąży aż do wyjaśnienia, no ale jak się powie wszystko dobrze to nie przerywa i można w 1 minutę zaliczyć pytanie. W moim przypadku skończyło się na 5, a w życiu na pisemnym nie miałbym szansy na taką ocenę. Warto przygotować się z orderów (klasy, rodzaje itp. cały rozdział w podręczniku z admina jest o tym, w tym roku pytał o nie tylko w terminie zerówkowym oraz z art.2 bardzo, ale to bardzo gruntownie - zawsze pierwsze pytanie jest z 2 i na tym najczęściej ludzie polegają i przez to są odsyłani). W skrócie polecam, gdyż nawet jak się nie uda to kończy się na pisemnym (a różnica jest jak niebo i ziemia między ustnym a tym drugim)
  • Egzamin 2023 - bardzo miło. Przebieg egzaminu jest ciężki, ale ocenia łagodnie. Stawia sporo 4 i 5. Osobom, które by nie zaliczyły odsyła na egzamin pisemny. Słowem - nic tylko iść!
  • Egzamin - różnie. Osoby przede mną bardzo narzekały, mało kto zaliczył, osobiście nie narzekam, mam dobrą ocenę przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy, w mojej trójce zdali wszyscy. Obowiązuje podręcznik Garlickiego i bardzo dobra znajomość Konstytucji. Polecam solidniejsze przygotowanie się z zasad, także tych mniej znanych, bo spora szansa, że na jakąś traficie w pytaniach. Szczęśliwcy przy jednym z pytań mogą wybrać rozdział konstytucji, z którego chcą teraz odpowiadać, ale pytania są BARDZO szczegółowe, więc uważajcie, żeby się nie zakopać. Istnieje teoria, że im wcześniejszy termin, tym przyjemniej - od zerówki poczynając, znajduje to chyba jakieś odbicie w ocenach, ale i na krótkim warunku bywa miło. Na pewno jest dużo prościej niż na pisemnym egzaminie, naprawdę warto ryzykować.
  • O egzaminie ustnym różne opinie: MISH-owcy i osoby zdające warunek narzekały i oceny były generalnie niższe niż u obcokrajowców i osób zdających zerówkę, które nieraz dostawały 5 mimo błędów w odpowiedzi. Sam Profesor podczas egzaminu jest bardzo konkretny, wymaga precyzyjnych odpowiedzi, nie lubi lania wody, nie można notować przed odpowiedzią, ale można się zastanowić.
  • Egzamin. Może nie należy do najprzyjemniejszych, ale oceny są bardzo dobre. Profesor Zubik jest jednym z tych egzaminatorów, którzy zadają proste pytanie, czekają aż zobaczą, że student jest przygotowany, a potem zaczynają drążyć w schemacie od Konstytucji, przez ustawę, rozporządzenie, po regulamin czy statut. Natomiast nieudzielenie odpowiedzi, na któreś z pytań pomocniczych nie musi się wiązać z gorszą oceną. Z reguły dobrze przygotowane osoby dostają 4 lub 4+. Na czwórkę wystarczy znakomita znajomość Konstytucji i ustaw (uTK, uTS, uKRRiT, ustawa o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej, ustawa o orderach i odznaczeniach, rzadziej uNIK, uRM) - i na pewno Regulaminu Sejmu, z którego potrafi przepytać dokładnie). Podręcznik nie jest konieczny, można co najwyżej nauczyć się z podr prof. Garlickiego o rozdziale 2 Konstytucji. Poniekąd sprawdza się pogląd, że lepsze oceny dostają mężczyźni. Żeby dostać 5 trzeba mieć trochę szczęścia :) W każdym razie ocena uzyskana z egzaminu jest zawsze o wiele lepsza niż można by było się spodziewać w trakcie jego trwania.

Prawo konstytucyjne


Prawo konstytucyjne porównawcze

Trybunał Konstytucyjny

  • Nudy, nudy, nudy i jeszcze raz nudy. Ceną za piątkę jest marnowanie 1,5 godziny w tygodniu przez semestr na nudnych referatach. Profesor dodatkowo notorycznie spóźnia się na zajęcia. Nie polecam, jest dużo więcej ciekawszych speców od Trybunału.

Postępowanie ustawodawcze w III RP

Inne

  • Powiedzmy sobie szczerze - gdyby nie on, konstytucyjne to byłby jeden z najfajniejszych przedmiotów na tym wydziale. Koleś jest mega ogarnięty, fakt, ale dosyć kostyczny i chyba lekko zadufany w sobie. Egzamin przez niego przygotowywany jest trudny, tak po prostu. Wiele osób, które konstę lubi i rozumie albo pooblewało albo ma trójki. Niby oceny nie są najważniejsze, natomiast trochę szkoda mieć na świadectwie niefajną ocenę z przedmiotu, którego prawnik powinien podstawy znać jak własną kieszeń. Wymaga się tu za dużo szczególików i dlatego wygląda to tak jak wygląda. Za egzamin pisemny ma u mnie duży minus. I u wielu naprawdę DOBRYCH studentów również.
  • in dubio pro zubio <3
  • niewątpliwie Profesor Marek Zubik jest najwybitniejszym prawnikiem w głowie Profesora Marka Zubika.

Linki

[edytuj]

Prawo konstytucyjne - wykład

Prawo konstytucyjne - IV rok

Prawo konstytucyjne - V rok

Prawo konstytucyjne porównawcze - IV rok

Prawo konstytucyjne porównawcze - V rok

Postępowanie ustawodawcze w III RP

Trybunał Konstytucyjny

Katedra Prawa Konstytucyjnego
Kierownik prof. dr hab. Marek Zubik
Pracownicy prof. dr hab. Janusz Trzciński • prof. UW dr hab. Ryszard Piotrowski • dr Zbigniew Gromek • dr Adam Krzywoń • dr Marcin Stębelski • dr Monika Żabicka-Kłopotek • dr Jan Podkowik • dr Maciej Berek
Doktoranci mgr Klaudia Dąbrowska • mgr Łukasz Hnatkowski • mgr Michał Piechota • mgr Maciej Pisz • mgr Janusz Roszkiewicz • mgr Robert Rybski • mgr Rafał Smoleń • mgr Marcin Szwed • mgr Agnieszka Wiltos
Byli pracownicy prof. dr hab. Lech Garlicki • dr hab. Marcin Wiącek • doc. dr Zdzisław Jarosz • dr Janusz Mordwiłko • mgr Ada Paprocka • mgr Beata Szepietowska • mgr Michał Szwast • mgr Radosław Puchta