Maria Nowak
Przejdź do nawigacji
Przejdź do wyszukiwania
| Maria Nowak | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Historii Prawa Katedra Prawa Rzymskiego i Antycznego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| m.nowak@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Maria Nowak - adiunkt w Katedrze Prawa Rzymskiego i Antycznego.
Zajęcia
[edytuj]Ćwiczenia
- Prawo rzymskie (przerwa w roku akademickim 2017/18 i 2018/19)
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo rzymskie - ćwiczenia
- Kolokwia: dwa kolokwia semestralne/ W roku akademickim 2014/15 kolokwia częściej (3-4 na semestr), ale z mniejszych partii materiału.Od 2014 wprowadziła system punktowy - co wiązało się ze zbieraniem określonej liczby punktów na ocenę i napisaniem 6 kolokwiów bez możliwości poprawy
- Lista obecności: sprawdzana na każdych zajęciach
- Materiały dodatkowe: A. Ziółkowski, Historia Rzymu, Poznań 2004; Człowiek Rzymu, red. A. Giardina, Warszawa 1996; O. Jurewicz, L. Winniczuk, Starożytni Grecy i Rzymianie w życiu prywatnym i państwowym, Warszawa 1968 i jej prezentacje, z Zabłockiej praktycznie nie korzysta
- Możliwość migracji między grupami: jeśli pomiędzy jej grupami- na luzie , zmiana ćwiczeniowca nie jest przez nią ciepło odbierana
- Możliwość dopisania do grupy: nie ma najmniejszych problemów na początku semestru, trzeba osobiście się zapytać po zajęciach na przykład bądź na dyżurze
- Nieobecności: możliwe dwie nieobecności a przekroczenie tej liczby nieobecności skutkuje zaliczaniem ćwiczeń na dyżurze który trudno zaliczyć (trudno? byłam dwa razy, wg mnie zadała banalnie proste pytania, a bardzo się bałam.)
- Podręcznik: Prawo rzymskie. Instytucje W.Wołodkiewicz, M.Zabłocka, wyd. dowolne (acz najlepiej w miarę najnowsze) lub Prawo rzymskie. U podstaw prawa prywatnego W.Dajczak, T.Giaro, F.Longchamps de Bérier, Warszawa 2009 (a tak de facto jej prezentacje)
- Przepytywanie: na każdych zajęciach z informacji poznanych na zajęciach poprzednich/ jasne jasne, w semestrze letnim 2014 pytała ledwie 2 razy, a tak tym straszyła... a w semestrze zimowym 2014 i letnim 2015 pytała tak często i tak rygorystycznie że serce podchodziło pod gardło - zdarzało się że ktoś kto umiał większość i zająknął się raz - był odsyłany/ BZDURA. u nas w roku 2014/2015 spytała dwa razy. słownie: dwa. serio. Bez podchwytliwych pytań.
- Zaliczenie: obecność, kolokwia semestralne, aktywność na zajęciach (plusy)
Opinie
[edytuj]Prawo rzymskie - ćwiczenia/egzamin
- [2022/2023] - ćwiczenia + egzamin po angielsku - Straszny chaos - same zajęcia nie były najgorsze, ale ich treść była nieuporządkowana, warunki zaliczenia nie do końca jasne, a wszystko było spotęgowane faktem, że używaliśmy prezentacji prof. Urbanika, więc czasami materiał wykładany przez dr Nowak się z nimi nie pokrywał. Sama dr Nowak była sympatyczna, ale nie ułatwiało to ustalania z nią jakichkolwiek szczegółów dot. egzaminu. Do końca nie bardzo wiadomo było jaki materiał będzie na nim obowiązywał, ale, koniec końców, był prosty i wiele kazusów przerobione było na zajęciach. Nie mogę z czystym sercem polecić, bo jednak cały ten chaos kosztował mnie dużo stresu.
- [2022/2023 EGZAMIN] Najlepszy egzamin dotychczas, Pani Profesor nie stwarza stresującej atmosfery i jest bardzo sympatyczna. Mocno naprowadza i dużo pomaga, wręcz podpowiada. Warto nauczyć się dobrze zobowiązań, bo zawsze jest o to jakieś pytanie, raczej nie pyta o recepcję prawa itp. Widać, że nie chce specjalnie nikogo oblać, a wręcz chce postawić jak najlepszą ocenę. Polecam całym sercem.
- [2022/2023] Koszmarne zajęcia!!! Polecam zmienić grupę jak najszybciej.
- [2021/2022] Absolutnie nie polecam!!! Ćwiczenia są fatalne a uzyskanie zaliczenia to cud.
- [2021/2022] Ćwiczenia+ egzamin- Uciekać!!! To zacznijmy od początku, pierwszy semestr tak jakby nie istniał. Profesor nie wskazuje podręcznika wiadącego, co prawda lekko wskazując na Zabłocką. Koniec końców (zgodnie z najstarszymi opiniami tutaj), okazuje się, że profesor używa jakiegoś antycznego 3. podręcznika, którego chyba nie może reklamować będąc w tej katedrze. co skutkuje tym, że na ćwiczeniach panuje chaos. Profesor w semestrze zimowym spóźniała się, robiła zastępstwa, organizowała ćwiczenia online w środku dnia ogłaszając to mailem o 22 dnia poprzedniego. Praktycznie nic nie zrobiliśmy i ledwo skończyliśmy dział o rodzinie i osobach. Profesor niestety średnio ogarnia rzeczywistość, momentami buja w obłokach starożytnego rzymu co sama przyznaje chwaląc się pewnego razu, że miała wypadek samochodowy bo się zamyśliła xd. W trakcie semestru rzucali nas po różnych salach w BUWie a potem skończyliśmy w piwnicy na oboźnej (nie wiem na ile była to wina Pani prof.). Gdyby tak wyglądały te zajęcia cały rok można by się było czepiać ale bez tragedii. Drugi semestr to nieśmieszny żart, pare pierwszych ćwiczeń to odpytywanie i odsyłanie na dyżur po kolei. Na pytanie czy zawsze będzie pytać tylko pierwsze osoby z listy odpowiedziała cytuję: Najwyżej ci na początku listy będą lepiej umieć.Na Panią profesor chyba ożywczo działa wiosna bo z pozycji odwoływania zajęć i zastępstw przeszła do stanu gdzie była literalnie na każdych zajęciach plus jeszcze zrobiła "fakultatywne zajęcia" 2 razy w ciągu godzin dziekańskich. Fakultatywne dałem w nawias bo to nie były jakieś powtórkowe zajęcia dla chętnych tylko zwykłe ćwiczenia (których materiał wchodził w skład egzaminu i kolokwium) tylko nie sprawdzała na nich obecności, więc pozostawiam każdemu do oceny ich fakultatywność. Dalsza cześć semestru to gonitwa z materiałem z wiadomych względów. Kolokwia sprawdzane długo i w takiej ilości, że zdarzyło się, że pisaliśmy drugie przed wynikami tego pierwszego.Oczywiście różnice w pukntacji przy tych samych odpowiedziach. Prezentacje, które absolutnie nic nie wnoszą i rozumiała je chyba tylko Pani profesor (literalnie w całej karierze studenta WPIA nie spotkałem gorszych prezentacji). Co do osobowości jak niżej, raz profesor przyjdzie w dobrym humorze i opowiada jakieś doomerskie żarty o tym, że wszyscy umrzemy od COVIDA albo rosyjskich bomb a raz grobowa atmosfera, żarty ze studentów. Ciężko z Panią profesor cokolwiek ustalić a twarzą w twarz jest chyba jeszcze gorzej. Niestety poniżanie studentów i wywyższanie się, skarżenie się na trudy dydaktyczne jakie ponosi naukowiec na współczesnym uniwersytecie było na porządku dziennym lecz czasem bez wyraźnego powodu jakieś dziwne skracanie dystansu i spoufalanie się ze studentami. Ćwiczenia merytorycznie najgorsze nie były ale nie przerobilśmy całości.
- Egzamin - w mojej 3 były trzy osoby z jej grupy a Profesor stwierdziła, że ona nie pyta już z tekstów dotyczących danej instytucji jak poprzednie trójki bo ludzie z innych (tego samego dnia!) grup nie umieli ich rozwiązywać. Dla ludzi z grupy Pani profesor to dziwnym trafem anioł. Proste podstawowe pytania, lekkie dopytywanie, ale bez tragedii ale łatwo nie jest, trzeba mieć wiedzę. W mojej grupie ja i kolega odpowiedzieliśmy tak na 1,5 pytania dobrze i dostaliśmy po 3,5 a jedna osoba była oblana ale serio nic nie umiała. Podobno dla ludzi spoza grup profesor bywa gorsza.
- (2021/2022) Całkowicie odradzam ćwiczenia. Brak możliwości poprawy prac, trudne wymagania do zdania ćwiczeń.
- [2021/2022] Ćwiczenia z Prof. Nowak nie należały do moich ulubionych. Sposób prowadzenia zajęć dość chaotyczny, czasem przepytuje z poprzednich zajęć, czasem nie. Za błędną odpowiedź na pytanie stawia minusa i odsyła na dyżur. Wyświetla prezentacje, które potem wysyła mailem, ale są one mało czytelne. Kolokwia są dosyć trudne, nie ma możliwości ich poprawy. U Prof. Nowak obowiązuje system punktowy - żeby zaliczyć ćwiczenia trzeba zebrać odpowiednią ilość punktów z kolokwiów oraz aktywności. Do końca roku właściwie nie było wiadomo ile punktów tak naprawdę trzeba uzyskać, bo na pierwszych zajęciach dowiedzieliśmy się tylko, że ma to być połowa wszystkich punktów, jakie można było zdobyć ze wszystkich kolokwiów, do tego dodając jeszcze jeden punkt. Profesor zapowiedziała, że kolokwia będą po 4 w semestrze, a w efekcie w pierwszym semestrze były 2, a w drugim 3. Prof. bardzo długo sprawdza kolokwia, nawet przez miesiąc, a zdarzało się, że niektóre prace zgubiła. Do tego jest niesympatyczna i opryskliwa. Szczyci się tym, że nikt nie chce się do niej zapisywać na egzamin. Nie polecam.
- (2021/2022) Zdecydowanie odradzam egzamin z dr hab. Marią Nowak. Niestety nie był to wybór z własnej woli, ale urok rejestracji. Pani Profesor zaprosiła 3 osoby na egzamin. Mimo poprawnych odpowiedzi na wszystkie pytania podstawowe jak i te wynikające z dociekliwości Pani Profesor zostaliśmy odesłani na poprawę we wrześniu. Podczas egzaminu byłem zadowolony z wylosowanego tekstu oraz pytań zadanych przez Panią Profesor, ponieważ na każde z nich umiałem udzielić popawnej odpowiedzi. Według mnie Pani Profesor na egzamin weszła z nastawieniem, że grupa, która egzaminuje nie uzyska pozytywnych ocen. Pani Profesor daje odczuć, że nie ma ochoty na przeprowadzanie egzaminów i jest to dla niej strata czasu. Komentarz na koniec egzaminu odnośnie poprawy we wrześniu "byle nie do mnie" to potwierdza.
- (2021/2022) Ćwiczenia z dr hab. Marią Nowak były zdecydowanie najgorszymi zajęciami na 1. roku. Podpisuję się pod wszystkimi negatywnymi opiniami: Panią Profesor oceniam jako osobę niesamowicie humorzastą. Raz jest to kobieta wręcz infantylna ale rzuca żarcikami, a raz dziwnie zgryźliwa i bardzo się stara aby kogoś upodlić z byle powodu. Niektóre z uwag wypowiadanych przed grupą czy w kontakcie osobistym mogą być krzywdzące. Prof. Nowak ocenia zupełnie trudne kolokwia w sposób niezrozumiały i jest opryskliwa, gdy ktoś chce dopytać. Kolejnym ogromnym minusem jest brak doprecyzowania obowiązującego podręcznika - studenci de facto nie wiedzą, z czego można się przygotować na kolejne zajęcia (słabe prezentacje nie są dobrym źródłem). Szczerze, myślałem że po combo w postaci prof. Winczorka i prof. Petzla nie spotka mnie nic gorszego na pierwszym roku. I wtedy zaczął się drugi semestr. Na UW powinna chyba powstać jakaś komisja, która przeczyściłaby nieco grono pracowników naukowych.
- (2021/22) Po ćwiczeniach z Panią Profesor mam bardzo mieszane odczucia. Z jednej strony - ćwiczenia były naprawdę ciekawe, interaktywne, Pani Profesor dobrze tłumaczyła materiał, zdarzały się żarty i lżejsza atmosfera. Dużo pracy na kazusach, częste kolokwia bez możliwości poprawy zmuszają do systematycznej pracy. Z drugiej strony Pani Profesor jest osobą baaardzo humorzastą, naprawdę wszystko zależy od dnia, potrafi dopiec i upokorzyć przed grupą. Jest nieprzyjemna w dogadywaniu się jeden na jeden, bardzo długo zajmuje jej sprawdzenie kolokwiów. Pro tip: polecam przygotowywać się rozwiązując kazusy z prezentacji (które też są raczej niejasne). Ogółem, myślę że nie jest to najgorszy wybór, ale też nie najlepszy.
- (2021/22) Po zakończeniu ćwiczeń z Profesor Nowak mam wrażenie, że pozytywne opinie dotyczą innej osoby lub P. Prof. pisze je sobie sama. Przez cały pierwszy semestr mieliśmy jedno kolokwium (które notabene Profesor zgubiła). Nieukrywane zdziwienie budzi także podejście do prowadzenia zajęć - zdarzyło się, że Pani Profesor podała iż danego zakresu materiału na kolokwium nie będzie, po czym zadania zeń się tam znalazły. Dr hab. Nowak odnosi się z brakiem szacunku do studentek i studentów, jest bardzo uszczypliwa i niesympatyczna. Niejednokrotnie zdarzyło się, że ktoś został poniżony przed całą grupą z błahego powodu. Profesor chełpi się że do niej na egzamin, cyt. "Zapisują się chyba ci, co nie potrafią USOS-a obsługiwać". To dużo mówi o człowieku. Szczerze zatem radzę, dla Waszego dobra: nie róbcie Prof. Nowak problemu i nie zapisujcie się do niej na ćwiczenia czy egzamin.
- (2021/22) Trudno zrozumieć, skąd wzięły się negatywne opinie na tej stronie. Dr. hab. Nowak to cudowna, przesympatyczna osoba, która zaszczepi w Tobie miłość do prawa rzymskiego. Jednocześnie zajęcia z dr. Nowak nie są zajęciami, do których można podejść na pełnym luzie - Doktor chętnie i często organizuje kolokwia. Niezwykle nieczytelny jest też system dopuszczania do zerówek - zdający po rejestracji na egzaminy nie wie jeszcze, czy zostanie do egzaminu przez Panią Doktor dopuszczony. Dr. Nowak zdecydowanie wie, jak przykuć uwagę słuchacza i zainteresować go tematem zajęć. Jednocześnie, zdecydowanie nie jest to najbardziej prostudencka osoba na wydziale (chociaż zdecydowanie bliżej jej do takiej niż do nieprostudenckiej) i nie każdą sprawę uda Wam się z Nią załatwić. Mimo to, uważam, że Doktor Habilitowana Maria Nowak jest świetnym wyborem na ćwiczeniowca z prawa rzymskiego.
- (2021/2022) Pani Profesor Maria Nowak jest niezwykle dobrym dydaktykiem. W świetny sposób prowadzi zajęcia i przekazuje wiedzę. Na zajęciach w żadnym wypadku nie ma sztywnej, grobowej atmosfery. Pani Profesor umie pożartować i często to robi. Myślę że, nikt przez cały rok nie został skrzywdzony. Regularne kolosy zmuszają do systematycznej nauki, ale warto powiedzieć, że nie są trudne. Jeżeli jeszcze raz miałbym uczestniczyć w zajęciach z Prawa rzymskiego to na 100% wybrałbym Panią Profesor. POLECAM!!!
- (2021/2022) Niestety potwierdzam negatywne opinie. Pani Nowak jest niesympatyczna i złośliwa. Kolokwia sprawdza bardzo długo i po łebkach - odejmuje punkty za jakieś głupoty, których sama nie umie uzasadnić w momencie zwracania kolokwiów. U profesor Nowak poprawna odpowiedź na pytanie z kazusów nie wystarczy. Aby dostać maksymalną liczbę punktów oczekiwane jest napisanie słowo w słowo przygotowanej przez nią odpowiedzi. Zdarzało się, że odpowiedzi były zerowane przez jedną nieścisłość. Jest osobą nieprostudencką, wiele razy odzywała się do studentów w sposób niemiły i arogancki. Bywa miła, wszystko w zależności od dnia, ale przeważnie emanuje od niej poczucie wyższości i dziwna potrzeba upokorzenia studenta. Powody? Mogą być najróżniejsze - spóźnienie, próba dopytania o przerabiany materiał, czy wyjaśnienia nieścisłości w ocenionych przez nią kolokwiach (które swoją drogą są bardzo trudne, zwłaszcza w porównaniu do kolokwiów w innych grupach oraz bez możliwości poprawy). Nie polecam zdecydowanie! Jest dużo o wiele lepszych wyborów.
- (2021/2022) Ćwiczenia z p. dr hab. Marią Birutą Nowak oceniam jako najgorszy z możliwych wyborów na pierwszym roku. Pani Profesor dała się poznać jako osoba skrajnie nieprostudencka i zwyczajnie złośliwa. Sprawiła, że raz poczułam się upokorzona przed całą grupą i mam wrażenie, że było to intencjonalne. Prof. Maria Biruta Nowak pozwala sobie także na wycieczki osobiste w stosunku do konkretnych studentów (np. osoba, która się spóźniła, czy wykazała niewiedzą.) Same zajęcia od drugiego semestru zaczęłam odbierać jako marnowanie czasu. Prof. wręcz szczyci się tym, że nikt nie chce się do niej zapisywać na egzamin. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że większość osób dostała się do Niej na ćwiczenia zwyczajnie z konieczności.
- (2021/2022) Zdecydowanie nie polecam ćwiczeń z Panią Profesor. Jest to osoba niesympatyczna (zwłaszcza w kontakcie 1:1), arogancka i odebrałem wrażenie, że chciała pokazać za wszelką cenę iż jest mądrzejsza od studentów. Prof. Nowak przesyła prezentacje, które są nieczytelne i niewiele z nich wynika - wg mnie zajęcia nie przygotowują dobrze do egzaminu. Poziom kolokwiów był w mojej ocenie zdecydowanie wyższy niż materiał przerabiany na zajęciach oraz u innych Ćwiczeniowców. Podsumowując: nie wiem co taka osoba wciąż robi na UW - odradzam wszystkim!
- Nie polecam, osoba wybitnie nieprostudencka i niesympatyczna, w stosunku do kobiet wręcz wroga, odniosłam wrażenie, że robienie innym pod górkę sprawia jej przyjemność.
- (2019/2020) Zajęcia Pani Doktor wprowadzały mnie w stan upojenia i delektacji prawem rzymskim, nie to co zajęcia pana Rybskiego.
- (2019/2020) Zupełnie nie zgadzam się z wszystkimi negatywnymi opiniami na temat pani doktor. Może wynika to z tego, że jak ogłosiła na pierwszych zajęciach "po 2letniej przerwie na uw (chyba urlop macierzyński?), postanowiła trochę wyluzować i nie przewiduje wejściówek ani konsekwencji złych odpowiedzi na pytania, innych niż pobłażliwe spojrzenia jej i innych studentów.". Ćwiczenia prowadzonej są w dość luźnej atmosferze, opierają się w większości na rozwiązywaniu i wspólnym omawianiu kazusów poprzedzonych skrótowym wytłumaczeniem na prezentacji. Kazusy często są ciekawe, a pani doktor docenia zgłaszanie się. Częste kolokwia (mieliśmy chyba 5 w ciągu roku) motywują do nauki. Podsumowując ćwiczenia są naprawdę miłe, interesujące i wychodzi się z nich z dużą wiedzą. Polecam!
- (2016/2017) Bardzo polecam ćwiczenia z Panią Doktor. Kolokwia z każdego rozdziału motywują do w miarę systematycznej nauki, a bez tego trudno mówić o zdaniu egzaminu w I terminie. Pani Doktor raczej nie przepytuje, może czasem i bez większych konsekwencji. Po każdych zajęciach Pani doktor wysyła prezentacje, które są bardzo pomocne w nauce i zdecydowanie warto je przejrzeć przed kolokwium. Zajęcia są prowadzone w luźnej, miłej i czasami „śmieszkowej” atmosferze - warto się na nich zgłaszać, bo są za to punkty, a te z kolei sa potrzebne do zaliczenia ćwiczeń. Nie przypominam sobie jakichkolwiek problemów z progiem punktowym, o których piszą moi przedmówcy. Nie wyobrażam sobie lepszego cwiczeniowca i egzaminatora - polecam iść na egzamin w terminie zerowym właśnie do Pani Doktor, jeśli się zgłaszałeś / aś na ćwiczeniach, to na pewno zostanie to uwzględnione. To prawda, że Pani Doktor wymaga, ale nie ma w tym niczego nadzwyczajnego i każdy przy minimalnym nakładzie pracy zaliczy te ćwiczenia. Ja osobiście wolę iść do dr Nowak i nie martwić się o egzamin, niż uczęszczać na ćwiczenia, na których nic się nie robi. Koniecznie trzeba wyposażyć się z żółte repetytorium Kacprzak / Krzynówek.
- (2016/2017) Plusem Pani Doktor jest nie tyle motywowanie do nauki poprzez regularne kolokwia, co raczej spokojne wyjaśnianie kolejnych instytucji prawa rzymskiego. Kolokwia to paremia+jakieś pytanie teoretyczne+pare kazusów, bardzo podobnych do przerabianych na zajęciach albo wręcz takich samych. Nie oczekuj, że same ćwiczenia dadzą Ci zaliczenie egzaminu. Opinie nt. wymagań i negatywów - raczej hiperbolizowane ale miałem przyjemność tylko przez jeden semestr. Pewną wadą jest nieco utrudnione przedterminowe zaliczenie ćwiczeń w celu zdawania zerówki. Kompletnym bezsensem jest za to system punktowy, gdyż Pani Doktor sama do końca nie wiedziała jaka jest maksymalna liczba punktów, ergo - od ilu się zalicza. Ostateczna skala różniła się zarówno od pierwszej jak i tej która była "dorozumiana" bliżej końca semestru.
- (2016/2017) Miałem z nią tylko jeden semestr. Gdy dowiedziałem się, że przydzielono mnie do tej grupy, nie byłem zadowolony i planowałem się przenieść. Ostatecznie tego nie zrobiłem (nie mam pojęcia czemu). Zaczęło się nieprzyjemnie, bo na naszych pierwszych zajęciach mówiła, że nie zgadza się na przenosiny od niej, a szczególnie do dr Wojtczak, że dostała ponad 20 podań o zmianę, zanim ćwiczenia się jeszcze zaczęły, i że ewentualne przeniesienie do innej grupy musi być załatwione z prof. Urbanikiem. Wymaga, ale nie jakoś bardzo. Czasem zadaje prace domowe ze swoich prezentacji (najczęściej są to jakieś kazusy do rozwiązania), ale są one na facebookowej grupie, można też do niej napisać maila i je przyśle. Pyta, ale raczej bez konsekwencji negatywnych. Kolokwia mieliśmy trzy: spadki, kontrakty, delikty, ale są one takie same od 2014/2015 - też można je znaleźć w internecie. Często w prezentacjach i kolokwiach nawiązuje do książki Kacprzak/Krzynówek, więc warto się w nią wyposażyć. W połowie semestru zrezygnowała ze sprawdzania obecności, bo "się pogubiła". Jeśli chodzi o system punktowy, to nie rozumiem tej idei. Ciągle zmienia maksymalną liczbę punktów do uzyskania, a jak przychodzi do końcowego rozliczenia, to nagle wszyscy dostają zal, niezależnie od tego, ile mieli punktów, co uważam za niesprawiedliwe i krzywdzące dla osób, które się starały. Nie wiem, czy polecać, czy odradzać. Jestem jakoś tak po środku. Można wybrać/trafić lepiej, ale tu też nie było aż tak źle, jak się spodziewałem.
- (2016/2017) Ja również zdecydowanie polecam. Pierwszy semestr miałam z dr Zuzanną Benincasą ( cudowny wykładowca to fakt, ale niestety nie motywuje do nauki), drugi - z dr Marią Nowak. Przyznam, że po opiniach tu bałam się bardzo, i niepotrzebnie. Moim zdaniem prowadziła zajęcia bardzo ciekawie, na podstawie slajdów, które udostępnia. Na każdych zajęciach można ( bardzo łatwo) dostać plusa, ale trzeba przeczytać zadany materiał i uczestniczyć w zajęciach. W drugim semestrze mieliśmy 3 kolokwia (po każdym dziale). Fakt, że trzeba się uczyć systematycznie, bez tego nie ma szans na dobre napisanie kolokwium ( którego nie można poprawiać). Żeby zaliczyć semestr trzeba uzbierać określoną liczbę punktów ( próg jest ruchomy). Kolokwia zawsze sprawdzane bardzo szybko, co w porównaniu do grup prof. Urbanika i dr Wojtczak, jest super. Kolokwia nie są jakieś bardzo łatwe, ale wystarczy rozumieć kazusy z zajęć. Z mojej perspektywy dr była bezproblemowa, ale wymagająca. Nie puszcza każdego na zerówkę, więc trzeba się wziąć do nauki od samego początku, w maju jest kolokwium zerówkowe dla chętnych, potem najlepsi idą na wcześniejszy egzamin ( w tym roku ok. 20 osób). Nie ma się czego bać. Atmosfera na zajęciach jest luźna, a dr Nowak miła i uśmiechnięta. Nie zauważyłam "humorków". Raz czy dwa zwróciła nam uwagę, że się nie uczymy, ale to jest raczej normalne. Jest super, bardzo polecam jeśli chcecie mieć opanowany materiał, Żałuję, że nie miałam z nią zajęć od pierwszego semestru.
- (2016/2017) Zdecydowanie najlepsza! Zupełnie nie rozumiem, zarówno ja jak i moja grupa, skąd wzięły się tu tak negatywne opinie. Poza tym, że zajęcia pod względem merytorycznym najlepsze na I roku, pozostaje po całkowicie przerobionym materiale jedynie usiąść dzień przed egzaminem i wszystko powtórzyć. Oczywiście, jest to zasługa motywacji jaką umila swoim studentom doktor na początku każdych zajęć- odpytywanie z poprzednich zajęć z zagadnień bardzo oczywistych dla danego tematu. Konsekwencją złej odpowiedzi minus, którego bardzo łatwo można odrobić na dyżurze. Przy okazji minusów, są i plusy, które można zdobyć będąc aktywnym na lekcji-co zresztą bardzo polecam. Zajęcia mega ciekawe, w tle zawsze prezentacja dostępna na facebooku. Kazusy wymyślane na bieżąco podczas realizacji zagadnienia przez Panią doktor są bardzo pomocne i zabawne ponieważ angażuje do nich zwykle swoich studentów. Bardzo dobrze tłumaczy a i kolokwia są opracowane tak, by najważniejsze zagadnienia się na nich pojawiły. System punktowy może nie pasować osobom, które planują cały rok nic nie robić a pod koniec maja przyjść po zaliczenie- niemożliwe. Oczywiście bardzo łatwo nazbierać punkty, dodatkiem do zaliczenia są też plusy zdobywane na zajęciach. Zdarzały się osoby, które z każdego kolokwium na 20 pkt miały po 4,3 punkty i takie zapewne piszą tu tak złe opinie:) Niestety, nie można za swój brak ambicji oczekiwać prostego i bezbolesnego zaliczenia. Doktor sama wielokrotnie śmiała się do nas żebyśmy zaczęli się uczyć bo cyt." przegramy życie". Sama była zdziwiona opiniami;) Podsumowując- POLECAM!
- 2015/2016. Niektórzy piszą, że jest ich to najgorsze wspomnienie z kilku lat. Ja po dwóch latach studiów ciągle miło wspominam zajęcia z dr Nowak. Koledzy z ówczesnych grup myślą zresztą podobnie. Być może pani dr się trochę zrównoważyła i nie robi już takich problemów, jak kiedyś, ale obraz, który mam, nie przystaje do niektórych poniższych opinii. Zajęcia merytoryczne. Odpytywanie nie zawsze, ale zazwyczaj. Mi się w ciągu roku (podobnie jak kilku moim kolegom) nie udało wylądować na dyżurze, choć pytania mają różny stopień trudności - czasami bardzo proste, a czasami trochę dziwne i nie wiadomo, o co jej chodzi. Tym niemniej na dyżurze ponoć bardzo sympatycznie. Czasami tylko ma gorszy dzień; ze dwa razy w trakcie semestru zdarzyło się jej nas wyrzucić za drzwi. Plusiki potwierdzam. Polecam także egzamin u niej. Do zerówki wprawdzie dopuszcza określoną liczbę osób, ale wydaje mi się, że nie trzyma się tego jakoś strasznie sztywno. Chyba więcej sympatii ma do chłopców, zarówno na zajęciach, jak i na egzaminie. Wracając do samego egzaminu, pytania nietrudne (lektura, z tekstów żródłowych i jedno luzem), ale dopytuje, zazwyczaj się siedzi ok. godziny. Bardzo miła atmosfera, naprowadza, oceny wysokie, ale jest jakieś zróżnicowanie. Widać, że lubi studentów, po zakończeniu roku byliśmy z nią nawet w muzeum i potem na piwku, fajnie się rozmawiało.
- Jeśli ktoś nie jest gotowy do systematycznej pracy, to zajęcia z dr Nowak nie są dobrym wyborem (stąd pewnie mnóstwo negatywnych opinii), ale jeśli ktoś chce naprawdę coś z zajęć wynieść, i czuć się dobrze przygotowanym do egzaminu to POLECAM w 100%. Zdążyliśmy dokładnie przerobić cały materiał, a częste kolokwia motywowały do systematycznej pracy. Atmosfera była bardzo dobra i swobodna, wspólnie rozwiązywaliśmy kazusy. Pani doktor często pyta na początku zajęć (jeśli nie zna się odpowiedzi to wysyła na dyżur). Poziom pytań nie jest jednak wygórowany, wystarczy przejrzeć notatki z poprzednich zajęć lub jej prezentacje, które dostępne są na stronie na facebooku.
- TYLKO NIE ONA!!! SKOMPLIKOWANY I PROBLEMATYCZNY SYSTEM PUNKTOWY !!! STUDENCIE, NIECH USOS NIE WEPCHNIE CIĘ NA ZAJĘCIA PRZEZ NIĄ PROWADZONE!!!
- Jej drugie imię: "Biruta" mówi samo za siebie :)
- A mi się zajęcia bardzo podobały. Ciekawe, przydatne i Pani doktor zdecydowanie zainteresowała mnie prawem rzymskim. Fakt, trzeba się uczyć, bo pyta, ale dla mnie to plus, a nie minus. Jeśli ktoś chce poleniuchować na ćwiczeniach - nie tutaj. Ale ode mnie zdecydowanie duży plus. POLECAM! :)
- Pani magister jest bardzo sympatyczna i prostudencka. Pozwala migrować między grupami, w II semestrze w ogóle nie sprawdzała listy obecności. Magister w ciągu roku przerabia cały materiał i robi dwa kolokwia w formie egzaminu (pierwsze kolokwium było po przerwie międzysemestralnej, kolokwium dopuszczające do zerówki w połowie kwietnia). Pani przygotowuje do egzaminu nie tylko merytorycznie, ale uczy jak rozwiązywać kazusy. Czasami pani magister pyta i stawia +/-, które bierze pod uwagę przy zaliczeniu ćwiczeń. Czasem proponuje referat do wygłoszenia na dodatkową ocenę. Osobiście bardzo polecam, były to moje ulubione ćwiczenia na I roku.
- Szczerze? wszystko zależy od jej humoru. czasem bardzo miła, czasem bez kija nie podchodź. kobieta zagadka. ogólnie raczej nie polecam, chyba że ktoś ma zamiar iść do pani dr na zerówkę- nie kieruje się żadnym podręcznikiem, daje swoje prezentacje które poszerzają wiedzę na dany temat, jednak nie jest to najważniejsze podczas egzaminu pisemnego. w I semestrze miałam ćwiczenia z prof. Zabłocką, która jeden rozdział +-20 str omawiała w 1,5 godziny wraz z kazusami, natomiast pani dr jeden podrozdział +-4 str omawiała w tyle samo czasu ;) plusem jest sporo kazusów, które powtarzają się na kolokwiach. nie powiedziałabym, że pani dr jest prostudencka- zrobiła kolokwium 28 maja mimo próśb grupy, żeby jednak nie wtedy, bo większość osób miała zerówki. opryskliwie odpowiedziała, że jej nie obchodzą nasze egzaminy. raczej nie polecam.
- ZDECYDOWANIE ODRADZAM! Pierwszy semestr miałem z Zabłocką, drugi z nią - niebo a ziemia. Jej prezentacje są de facto bezużyteczne, kazusy i ogólnie zajęcia opierające się na Krzynówku a nie Zabłockiej (egzamin pisemny) - no chyba, że ktoś chce u niej mieć zerówkę to ok. Jeżeli chodzi o to, że jest prostudencka - NIE JEST. Utrudnia życie, każe wszystko poprawiać i wcale nie jest sympatyczna face2face. Ogólnie wyżej ... niż .... ma. I najlepsze - kolokwium zaliczające drugi semestr zrobiła 9 czerwca, a poprawę 14 w sobotę na którym dała tylko 2 kazusy i formułkę, dlatego kilkadziesiąt osób przez nią nie zaliczyło ćwiczeń i z automatu ma wrzesień. Po tym to ja nawet nie chcę na nią patrzeć. Pójść u niej na zerówkę graniczy z cudem (w przeciwieństwie do wszystkich innych ćwiczeniowców). Ubzdurała sobie jakieś dziwne (tylko jej) zasady, że na zerówkę puści wyłącznie 30 najlepszych osób (po kolokwium z całego roku) ze wszystkich jej grup (a ma naprawdę sporo).
- RÓWNIEŻ zdecydowanie odradzam. Bardzo humorzasta kobieta. Ćwiczeniowiec dość słaby. Jest strasznie zawzięta, zapamiętuje uczniów. Jako egzaminator pyta bardzo szczegółowo i atmosfera panuje nieprzyjemna na egzaminie. Statystyki zdawalności wyglądają strasznie słabo. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM!
- Odradzam z wielu powodów. Po pierwsze, z powodu, według mnie, niesympatycznej atmosfery na zajęciach. Pytała co zajęcia i odsyłała na dyżury sporą grupę ludzi. jedni faktycznie nie umieli, inni udzielili odpowiedzi, które, znów według mnie, były w miarę poprawne. Jeśli miała zły humor, odsyłała jak leci. Po drugie, zrobiła kolokwium na ostatnich zajęciach i trzeba było latać po wpisy lub poprawiać w stresie na dyżurach już w czasie sesji. Po trzecie, dr Nowak ma zawyżone mniemanie o sobie. Jeśli miałbym szukać jakichś zalet, to czułem się dość pewnie przed egzaminem, bo często powtarzałem materiał przed zajęciami.
- Przestrzegam przed tą Panią. Zaliczenie ćwiczeń zależy przede wszystkim od humoru, który jest bardzo zmienny i od tego czy dr Nowak kogoś lubi. Podlizywanie mile widziane. Zmienianie kryteriów zaliczenia przed samym końcem roku. Można się dużo uczyć, a i tak jest spore prawdopodobieństwo, że to nie wystarczy. Najlepiej o tym świadczy kolejka osób pochodzących z grupy dr Nowak, które muszą komisowo zaliczać ćwiczenia.
- 2014/2015 z zaliczeniem ćwiczeń był istny cyrk. Połowy swoich studentów nie chciała przepuścić, na warsztatach usłyszałam komentarz, że "ci od Nowak to przegrali życie". Przyszła też do katedry dzień przed zorganizowanym dla nas komisie i wypowiedziała się, że nie zasługujemy na to zaliczenie. Tak więc... System punktowy niestety nie działa. Ale jeśli ktoś ma zacięcie to da się przez to przebrnąć - pytanie czy warto.Jeśli chodzi o same ćwiczenia to nie są takie złe. Fakt, odpytywała na każdych zajęciach, zdarzało się, że kilkakrotnie. Pytania jednak zawsze są z tego, co przerobiliśmy na poprzednich ćwiczeniach, a dyżur nie jest trudny do zaliczenia jeśli przeczytało się rozdział ze zrozumieniem. Doktor docenia myślenie i ludzi inteligentnych. Jeśli ktoś się udziela to raczej go nie skrzywdzi. Tematy przerabia, powiedziałabym, całkiem dobrze i nigdy nie zdarzyło mi się nudzić. Kobieta o bardzo specyficznym charakterze dominatora, ale wyznaje zasadę jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Nie polecam osobom o słabych nerwach.
- NIE WARTO, i tak was udupi poprzez zmianę systemu punktacji, albo jakiś inny tylko sobie znany powód, same zajęcia nie są złe, ale co z tego skoro połowa ich nie zalicza przez humorek prowadzącej.
- Ludzie, nie idźcie do niej ja wam nie radzę a każę a to dwie różne rzeczy,doktor pyta na większości zajęć co ok może i jest dobre ale egzamin i tak jest łatwy przy tym co przerabia na zajęciach , nie potrzebnie go aż tak rozszerza bo i tak połowy z tego co robi nie ma potem na egzaminie za to są niektóre rzeczy że są na egzaminie a ona ich nie robi bo uważa że książka pod którą jest układany egzamin jest przecież zła , dodatkowo nie umie tłumaczyć lub ewentualnie wymaga żeby każdy wszystko umiał zanim to wytłumaczy , przy systemie punktowym jest 5 kolosów któych nie można poprawiać ani zaliczać w opóźnionym terminie nawet jeśli masz zwolnienie lekarskie to możesz sobie odpuścić :) miło? nie sądze, chcecie dalej?punktacja jest ustalana z góry na 1 zajęciach ale bywa zmieniana jak rękawiczki w ciągu roku , raz zalicza 80 raz 60 a potem i tak nie wiesz ile , dodatkowo mimo umowy na początku roku że punkty za aktywność to rzecz uzupełniająca ewentualne braki w punktach to potem i tak dowiadujesz sie że miałeś zebrać ich określoną ilość, najlepsze jest to że przez przypadek wyszło że w swoich przywatnych rozmowach pozwala sobie na określenie studentów- ,,chorzy umysłowo ....Uciekaj człowieku od niej jeśli chcesz mieć spokojne wakacje
- Mimo, że jestem już na 4 roku wciąż wspominam Panią Doktor. Potwierdzam wszystkie negatywne opinie. Dogadać się z dr Nowak to jak wygrać w totka; jest humorzasta i złośliwa. Mam wrażenie, że sprawia jej przyjemność robienie ludziom pod górkę. Ok. 50 osób z jej grup miało tragiczne wakacje. Dla mnie jako dla pierwszaka było to dramatyczne przeżycie bo po raz pierwszy (nie ostatni!) zderzyłam się z niesprawiedliwością na TYCH studiach. Samego zaliczenia ćwiczeń we wrześniu bałam się bardziej niż egzaminu. Widziałam, na jakiej zasadzie ludzie zdawali bądź nie - jedni otrzymywali 2 proste pytania, drudzy byli pytani przez 15 minut i wychodzili z płaczem. Co zajęć - merytorycznie poziom wg mnie dobry. Jedynym plusem zetknięcia się z Panią Doktor jest 5 z egzaminu, ale jest to stuprocentowo moja zasługa i dwa miesiące wyjęte z życia. Dodam, że po tak intensywnym kursie prawa rzymskiego temat mnie zainteresował, jednak ze względu na strach przed ponownym spotkaniem dr Nowak w życiu nie podejmę się tego zagadnienia :) NIE POLECAM
Inne
- Wcale nie jest taka sympatyczna, miewa swoje humory.
- Bardzo zła atmosfera , pani ,,dr potrafi sie wyżywać ,stanowczo odradzam
- UWAGA NIE IDŹCIE DO NIEJ
- Egzamin u pani dr przebiegł w zaskakująco dobrej (mając na uwadze niepochlebne opinie) atmosferze. Pytania były rzeczowe, a system oceniania sprawiedliwy. Według mnie nie ma się czego bać, jeśli dobrze opanowało się materiał.
Informacje dodatkowe
[edytuj]Linki
[edytuj]Prawo rzymskie
| Katedra Prawa Rzymskiego i Antycznego | |
| Kierownik | dr hab. Zuzanna Benincasa |
| Pracownicy | prof. dr hab. Maria Zabłocka • prof. dr hab. Tomasz Giaro • dr hab., prof. ucz. Jakub Urbanik • dr Igor Adamczyk • dr. iur. Aleksander Grebieniow • dr Agnieszka Stępkowska • dr Marzena Wojtczak • dr Joanna Wilimowska |
| Doktoranci | mgr Kacper Żochowski |
| Byli pracownicy | prof. dr hab. Franciszek Longchamps de Berier • dr Agnieszka Kacprzak • dr Jerzy Krzynówek• mgr Aneta Skalec |
