Michał Królikowski

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Michał Królikowski
Tytuł/stopień doktor habilitowany prof. ucz.
Stanowisko profesor nadzwyczajny
Jednostka Instytut Prawa Karnego
Katedra Prawa Karnego Porównawczego
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon +48 691 491 670
E-mail michal.krolikowski@uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Dr hab. Michał Królikowski prof. UW - profesor nadzwyczajny w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego. Wiceminister sprawiedliwości w latach 2011-2014.

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Seminaria

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Prawo karne - ćwiczenia

  • Kolokwia: najpierw straszy wejściówkami i kolokwium a później i tak nie ma czegoś takiego
    • rok akademicki 2020/2021 - mini "egzamin semestralny" w formie ustnej odpytki w czasie sesji
  • Lista obecności: brak, rok akademicki 2020/2021 - za każdym razem sprawdzana
  • Materiały dodatkowe:notatki i kazusy wysyłane przez Pana profesora przed każdymi zajęciami, rok akademicki 2020/2021 - brak wysyłanych kazusów i notatek, ćwiczenia opierały się na omawianiu orzeczeń sądowych
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:teoretycznie 2, praktycznie profesor nie sprawdza obecności

rok akademicki 2020/2021 - sprawdzana za każdym razem

  • Podręcznik:dowolny, acz profesor preferuje Polsie Prawo Karne prof. Zolla

rok akademicki 2020/2021 - jego własny podręcznik, kosztujący koło 100 zł nowy

  • Przepytywanie:nie
  • Zaliczenie:Obecność w usosie, semestr zimowy - odpytka w czasie sesji, semestr letni - zaliczenie ćwiczeń jednoczesne ze zdawanym egzaminem, jeśli zdawało się u niego

Prawo karne - seminarium

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Internacjonalizacja prawa karnego

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Tworzenie pism procesowych z zakresu prawa karnego

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Opinie

[edytuj]

Prawo karne - ćwiczenia

  • [2024/2025] Gdy już ćwiczenia się odbywają są bardzo dobrze prowadzone i profesor umie zaciekawić tematem i zachęcić studentów do pracy poniekąd warsztatowej, a zarazem omówić kwestie merytoryczne. Problem polega na tym, że profesora często nie ma i wtedy zastępują go magistranci/doktoranci, którzy głównie wyświetlają prezentacje. Profesor Królikowski to specyficzny człowiek, lubiący czasem przywoływać kontrowersyjne przykłady ze swojej kariery, ale będący zarazem bardzo dobrym pedagogiem, aż by się chciało by się częściej pojawiał.
  • [ćwiczenia/egzamin 2024/2025] Na początku roku profesor niepokojąco często zapraszał magistrów, natomiast co do tego nie mam żadnych zarzutów - miało to miejsce na najbanalniejszych tematach dotyczących np. filozofii prawa karnego. Ćwiczenia oceniam pozytywnie pod wieloma względami -, profesor potrafił urozmaicić temat przykładami, takim typowym dla seminariów dyskusjom. Wiele jego uwag, obserwacji związanych z prawem karnym i karaniem zapadają w pamięć. Faktem jest, że wiele rzeczy należy się nauczyć samemu - natomiast egzamin u Profesora jest ciekawą opcją. Zadaje 2 pytania na dość podstawowym poziomie. Pyta także z kodeksu.
  • [ćwiczenia/ egzamin 2023/2024] Na początku ćwiczeń Profesor straszy kolokwiami i oceną z ćwiczeń na podstawie aktywności. Potem w rzeczywistości chyba wszyscy dostają zalki. Nie sprawdza też obecności- robią to tylko doktoranci nagminnie przysyłani na ćwiczenia w ramach zastępstwa, ale potem nie jest weryfikowana. Można więc nie chodzić, ale jeżeli ktoś się wybiera do Profesora na "przedzerówkę", to lepiej na zajęciach się pojawiać. Sam Profesor na ćwiczeniach roztacza wizję prawa karnego w bardzo humanistyczny i oryginalny sposób. Używa wielu niezrozumiałych przenośni wyciągniętych ze swojego podręcznika. Czasami natomiast rozrysowuje ciekawe schematy, które faktycznie pomagają zrozumieć omawianą materię. Egzamin można zdawać w oparciu o podręcznik autorski Profesora, jak i o Profesora Gardockiego. Ja nie próbowałam drugiej opcji, tak na wszelki wypadek, i uważam, że lepiej się przygotowywać z niebieskiego podręcznika. Profesor wymagał swoich teorii, jednak dosyć ogólnikowo. Egzamin na dwie osoby trwał 15 minut. Atmosfera trochę grobowa, zero mimiki. Generalnie jednak ocenia łagodnie. Na ćwiczenia polecam, jeżeli ktoś nie chce chodzić na wykład, lubi bezstresowe ćwiczenia i szacunek do opinii wyrażanych przez studentów:) Egzamin też, ale tylko po ćwiczeniach u Profesora.
  • [Egzamin 2023/2024] Pan Profesor swoim studentom pozwala zdawać egzamin przed sesją zerową w tzw. "przedzerówce". Atmosfera raczej przyjemna, pan Profesor opowiada anegdotki na odstresowanie. Słucha, trochę notuje, czasem zadaje pytania, które mogą trochę naprowadzić, ale mogą też zamieszać, jak było u mnie. Sam powiedział "Pani mi poprawnie odpowiedziała i zaczęła trajkotać." Po czym ocenił tylko fakt poprawnej odpowiedzi. Ogólnie polecam - zadaje 2 pytania, u mnie podżeganie i błąd co do kontratypu. Egzamin trwa 15-20 minut na 2 osoby. Jeśli się bardzo nie pomiesza to jest naprawdę łagodny. W mojej dwójce kolega powiedział, że istnieje nieumyślne usiłowanie i wyszedł z 4. Ja wyszłam z 5.
  • Nienajgorzej, ale raczej odradzam. Ćwiczenia mało wyjaśniają, trzeba wszytsko doczytywać samemu, żeby zrozumieć cały materiał. Dla studentów 2 roku, moim zdaniem, nie ma co robić seminaryjnej atmosfery i omawiać wyroków, tylko pomóc zrozumieć głowne instytucje prawa karnego. Podręcznik Profesora napisany trudnym językiem, lepszy Gardocki albo Mozgawa. Tam chociaż wiadomo, co autorzy mają na myśli. Egzamin - na blachę tylko 30 pierwszych artykułów k.k., więc luźno, ale na przyszłość wiadomo, że trzeba znać więcej z k.k. Pan Profesor ma fanów, jest sympatyczny, owszem, ciekawostki przyjemne, ale są lepsze wybory na ćwiczenia.
  • [ĆWICZENIA/EGZAMIN 2021/2022] Uważam że na ćwiczenia nie można lepiej trafić. Profesor prowadzi w ciekawy sposób zajęcia dodając sporo anegdot o swoim zawodzie oraz o własnych przeżyciach. Wzoruje sie na krakowskiej szkole prawa karnego w dość dużym stopniu. Jeśli chodzi o egzamin jest on kompletnie inną osobą niż na ćwiczeniach. Grobowa atmosfera, profesor wymaga szerokiej znajomości swojego podręcznika oraz dokładnej znajomości ustaw (1-31). Daje możliwość dodatkowego terminu zdawania, w którym jeśli się nie uda można przyjść kolejny raz. Wybór nie jest najgorszy, jeśli chodzi o egzamin, lecz uważam że istnieją lepsze wybory.
  • Potwierdzam, że prof. wymaga swojego podręcznika, który w opinii wielu studentów napisany jest niełatwym językiem, a do tego na pewo szerszy zakresowo i stronicowo niż podręcznik Gardockiego. Zajęcia polegały na omawianiu orzeczeń sądowych lub mini "wykładów" robionych przez profesora. Prof. bardzo ogarnięty technicznie i merytorycznie. Opiera się na szkole krakowskiej. Same zajęcia w porządku. Zdarzało się, że prof. przysyłał na zastepstwo swojego doktoranta. Lista obecności sprawdzana za każdym razem. Nie zdarzyła się nigdy odpytka. Zaliczenie semestru zimowego polegało na mini "egzaminie semestralnym" w czasie sesji zimowej. Oprócz tego żadego kolokwium. Zaliczenie semstru letniego odbywało się jednoczesnie z egzaminem u Pana Profesora. Potwierdzam również, że sam egzamin to szybkie dwa pytania, zazywczaj z zakresu od 1 do 31 kk. W przedzerówce więcej lepszych ocen, w zerówce sporo 3 (sesja zasadnicza jeszcze przed nami). Raczej polecam, choć trzeba się nastawić na samodzielną naukę. Zgadzam się również z opinią zamieszczoną poniżej, że zajęcia z prof. są przyjemne i zabawne, ale niestety, mimo całej sympatii do Pana Profesora, wiele się z nich nie wynosi. Mimo wszystko generalnie polecam.
  • Ćwiczenia 2018/2019 profesor wymaga swojego podręcznika. Kosztuje on ponad 100 zł. Z tego podrecznika sa tez wszystkie kolokwia i na kazde zajecia zadaje cos do przeczytania. Wymaga przede wszystkim pierwszych 30 artykułow kodeksu. Podaje bardzo ciekawe przyklady ze swojej pracy, ktore bardzo te zajecia ubogacaja. Poza tym, ma swietne poczucie humoru, mimo ze nie jest sprawdzana lista na jego zajecia chce sie przychodzic.
  • Ćwiczenia-2018/2019- nie jest sprawdzana lista obecności, przez cały rok tylko raz. Forma zajęć to omawianie niektórych zagadnień z podręcznika Krakowskiego + anegdotki profesora z jego pracy( polecam ich słuchać bo późnej często na ich podstawie układa kazusy na kolokwiach). Nawiązując do samych kolosów, bardzooo trudne 3/4 kazusy, niezdanie nie powoduję żadnych konsekwencji. Natomiast sam egzamin, szybkie dwa pytania, jedno z przepisów kodeksu od 1 do 31 kk. i jakiś przepis do omówienia. Łatwo o dobrą ocenę, ale trzeba się przygotować. Polecam jeżeli ktoś chodził na ćwiczenia i później zapisał się do profesora na egzamin.
  • ćwiczenia z prawa karnego odbywają się na podstawie KRAKOWSKIEGO podręcznika. Nie chodzi tu tylko o spory w doktrynie między szkołą krakowską a resztą Polski ale też o fakt że jest on kilkanaście razy grubszy od podręcznika L. Gardockiego.
  • Kapitalne zajęcia i dość łatwy egzamin - tak w skrócie można opisać pierwszy rok karnego z prof. Królikowskim. Mimo iż na zajęciach nie jest sprawdzana lista, na te zajęcia po prostu chce się chodzić. Królikowski ćwiczenia ubogaca różnymi historyjkami ze swojego prawniczego życia, więc nie ma mowy o nudzie. Materiał też bardzo dobrze zrealizowany. Podręcznika krakowskiego nie ma co się bać ponieważ na egzamin obowiązuje z niego tylko 300 stron, które czyta się wręcz idealnie. Na egzaminie pytania w stylu: omów podżeganie, pomocnictwo, niepoczytalność, współsprawstwo.
  • Profesor Królikowski prowadzi obowiązkowe ćwiczenia z karnego naprawdę przyjemnie. Nie motywuje specjalnie do nauki. Zajęcia są właściwie wykładem, a kolokwiów nie zrobił wcale (2013/14). Dość często, z 6-7 razy w skali roku, zamiast niego przychodzili na zajęcia jego doktoranci, niektórzy z nich pytali. Zastępstwa chyba wynikały z tego, że jest wiceministrem sprawiedliwości (wynikały też z tego ciekawe anegdotki) Długości zajęć bliżej też do godziny aniżeli do półtorej godziny. Uczy dość szeroko karnego - przytacza rozmaite opinie doktryny (Warszawy i Krakowa, a czasem i swoją odrębną), a także orzecznictwo. Jeśli ktoś się interesuje karnym i nie potrzebuje bata nad głową, żeby pracować, to może wynieść naprawdę dużo z zajęć. Można też grzecznie przesiedzieć cały rok i dostać za to zaliczenie. Co do niego samego - miły, ciepły człowiek, na zajęciach nie sprawia wrażenia, żeby chciał w RP wprowadzać katolicki taliban (co przypisują mu media), acz nie pozostawia wątpliwości, że jest człowiekiem wierzącym. Lekko i przyjemnie.
  • Bez wątpienia jeden z najciekawszych prowadzących na tym wydziale. Zamiast powielać treść podręcznika próbuje wytłumaczyć idee zagadnienia. Po zajęciach z nim trudno nie polubić prawa karnego. Egzamin też nie jest wymagający. Najlepszy przykład na to jak media mogą manipulować przekazem - w rzeczywistości profesor nie jest jakimś fanatycznym katolikiem narzucającym swoje racje innym. Bardzo miło wspominam te zajęcia
  • (2013/2014) Ćwiczenia - Jeżeli ktoś lubi prawo karne, to na pewno może coś z tego wynieść, mi po tych zajęciach w pamięci utkwiły jedynie anegdotki profesora dotyczące pracy w ministerstwie, użerania się z TVNem czy froteryzmu, (na który cierpi, ale tylko w stosunku do swojej żony;)). Profesor robi wrażenie wyluzowanego i pogodnego człowieka. Bardzo często nie przychodził na zajęcia (co najmniej 5 razy mieliśmy zastępstwo z doktorantami, na których nie zabrakło takich informacji jak to, że aborcja jest zabójstwem), kilka razy na ćwiczenia nie przyszedł nikt, oczywiście nikt nie został o tym wcześniej poinformowany. Rozumiem, że jest bardzo zapracowany, ale odbieram to, jako brak szacunku dla studenta.
  • Zajęcia są może przyjemne i zabawne, ale wiele się z nich nie wynosi. Profesor korzysta ze swojego podręcznika, który jest TRAGICZNY i oparty na Krakowskiej doktrynie prawa karnego. Nie dość, że objętościowo dwa razy większy od Gardockiego to czyta się go dziesięciokrotnie ciężej. W ciągu roku były 2-3 kolokwia, raczej trudne, oparte na teście wielokrotnego wyboru i kazusach, ale miały raczej tylko zmotywować do jakiekolwiek nauki i przedstawić Nam Nasz własny stan wiedzy, bo nie było z nich żadnych konsekwencji, nie były nawet oceniane. Można zdawać egzamin wcześniej, na dyżurach, ale bywa, że Pan Profesor tak po prostu na nie nie przychodzi. Czasem nie bywa również na zajęciach, nie zawsze odpisuje na maile.
  • Ćwiczeń nie polecam, pan profesor (jeżeli akurat przyjdzie, oczywiście spóźniony) sypie anegdotkami i się uśmiecha, ale wiedzy student nie wyniesie. Egzaminu nie polecam jeszcze bardziej, z jednej strony oczekiwane są krótkie, zwięzłe odpowiedzi, a z drugiej - przyswojenie krakowskich teoretycznych dywagacji, na które pan profesor akurat przychylnie spojrzał. Ocenianie zależne od humoru pana profesora i w odczuciu wielu studentów - także od płci odpowiadającego. Są zdecydowanie lepsze wybory na ten ciekawy przedmiot. W tym roku dobry humor spowodowany zwycięstwem Dudy wyraźnie się oddalił, co zarzutowało na ocenach.
  • Zdecydowanie odradzam zajęcia z tym panem. Niczego z nich się nie wyniesie, zupełna nuda. Na początku myślałem, że prawo karne będzie moją pasją, ale po zajęciach z profesorem Królikowskim wyleczyłem się z prawa karnego. Jeżeli ktoś chce się przenudzić przez cały rok, to polecam. Reszcie odradzam, z prawa karnego akurat wszystkie inne wybory są godne polecenia.

Prawo karne - egzamin

  • " [Egzamin 2024/2025] Egzamin ogólnie dobry, ale beton nie przejdzie. Pyta tylko z pierwszych 31 artykułów, ale bardzo, bardzo szczegółowo dopytuje. Należy znać spory w doktrynie.
  • Na egzaminie Pan profesor lubi pytania kodeksowe zwłaszcza z pierwszych 31 artykułów, które należy dość dokładnie umieć. Poza tym podręcznik Gardockiego wystarcza do przygotowania się. Egzamin zwykle składa się z dwóch pytań. Gdy ktoś odpowiada dobrze profesor po kilku zdaniach przerywa i przechodzi dalej. Pewnym problemem może być kamienna twarz profesora, po której nie można poznać czy odpowiadamy dobrze czy też gadamy totalne głupoty. Ewentualne pytania dodatkowe pojawiają się dopiero gdy egzaminator chce wyratować kogoś od oceny niedostatecznej.
  • (2013/2014) Egzamin - Istnieje możliwość zdawania egzaminu jeszcze przed zerówkami - na dyżurach w okresie powielkanocnym. Jeżeli komuś się nie powiedzie lub chciałby poprawić ocenę przychodzi na egzamin w normalnym terminie (zerowym lub zwykłym). Sam egzamin jest bardzo dziwny, a system oceniania w moim odczuciu niesprawiedliwy. W mojej trójce profesor zadał po dwa pytania, a jednej osobie tylko jedno(!!!), na które odpowiedziała źle (pytanie dotyczyło zbiegu przepisów, zapytana osoba powiedziała o zbiegu przestępstw) i postawił jej za to 3+. Tę samą ocenę dostała dziewczyna, która odpowiedziała na trzy pytania, myląc się w jednym. Mogę dodać, że tego dnia wiceminister był w nie najlepszym humorze, zapewne z powodu problemów w ministerstwie, po przepytaniu dwóch trójek (w kolejce czekało jeszcze sporo osób) zamknął się w pokoju, aby móc porozmawiać z kolegą. Podobno bardzo nie lubi egzaminować… Moja relacja z egzaminu nie dotyczy zdawania egz. na dyżurach, te podobno przebiegały w lepszej atmosferze.
  • Sesja 2014/2015 - Do Pana Profesora chodziłem na ćwiczenia i skorzystałem z okazji, żeby zdać egzamin w przerwie pomiędzy zajęciami, w w moim przypadku był to poniedziałek rano. Był to jeden z najprzyjemniejszych egzaminów, na jakich byłem. Nie wiem, na ile zawdzięczam to podwójnej lekturze jego podręcznika - swoją drogą polecam skupić się w nim na rozdziałach od V do IX, zaś X i XI przeczytać - a na ile Panu Profesorowi przypadło do gustu zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich poprzedniego weekendu, grunt, że Pan Profesor był w doskonałym nastroju. Podobnie jak reszta dostałem tylko jedno pytanie (na dyżurze zadaje trzy, więc na egzaminie pewnie też) - o zbieg obowiązków (w konstrukcji stanu wyższej konieczności). Odpowiedziałem płynnie i Pan Profesor dopytał tylko, czy wyłącza to winę, czy bezprawność, więc dopowiedziałem i otrzymałem ocenę bardzo dobrą. Pozostałe osoby - a było nas czworo miały pytania m.in o niepoczytalność i różnice pomiędzy formami stadialnymi przestępstwa. Wszystko to nie zajęło więcej niż 15 min. Pan Profesor nie wychodzi poza część ogólną, a z części szczególnej KK należy raczej znać przykłady ilustrujące instytucje prawa karnego. Rezultat innych - 2 czwórki z plusem i piątka i tutaj kolejny gest ze strony Pana Profesora - osoby, które dostały czwórki plus wydawały się nieusatysfakcjonowane, co Pan Profesor natychmiast spostrzegł, zamyślił się chwilkę, następnie zapytał, czy chciałyby piątki. Nie trzeba się specjalnie domyślać, jak zareagowli moi towarzysze, dlatego Pan Profesor zamaszystym ruchem przekreślił czwórki plus, po czym wpisał wyraźnie już uradowanym studentom po piątce. Złoty człowiek, moim zdaniem. Jeśli chodzi o ćwiczenia, uprzedzam lojalnie, że wybierając godzinę 8.00 trzeba się nastawić na to, że w semestrze zimowym część zajęć wcale się nie odbędzie, a bez względu na semestr Pan Profesor ma w zwyczaju przychodzić dopiero około 8.30. Listę sprawdził raz na pierwszych zajęciach. Jest człowiekiem niezwykle miłym w obejściu, spokojnym, o filozoficznym zacięciu. Uwielbia swoją żonę i anegdotki z sali sądowej i czasów, gdy był wiceministrem, które są całkiem ciekawe. Jest wykładowcą, który po prostu wywołuje sympatię i polecam go każdemu, kto na prawie karnym nie chce może budować przyszłości już na ćwiczeniach, ale trochę jednak wyniesie (jeśli wstanie na 8.00 rano) i bez stresu spędzi wszystkie zajęcia z prawa karnego. Na zajęciach przerobiliśmy tylko część ogólną do kary łącznej oraz zrobiliśmy trochę kazusów. Niech nikt nie sugeruje się tym, że Profesor preferuje szkołę krakowską. Człowiek do rany przyłóż. Aha, nie wiem, kto tutaj wpisał, że robi kolokwia, ale nie uświadczyłem niczego takiego.

Prawo karne - seminarium

  • najlepsze seminarium z karnego, i być może na WPiA, to Królikowski (...) Z karnym to jest tak, że u nas to niewiele rozkminiają tylko uczą co jest, a Królikowski należy właśnie do tych rozkminiaczy. Poza tym jest na maksa wesoło.

Internacjonalizacja prawa karnego

Tworzenie pism procesowych z zakresu prawa karnego

Linki

[edytuj]

Prawo karne - ćwiczenia

Prawo karne - seminarium

Tworzenie pism procesowych z zakresu prawa karnego

Internacjonalizacja prawa karnego

Katedra Prawa Karnego Porównawczego
Kierownik dr hab. Przemysław Konieczniak
Pracownicy prof. dr hab. Eleonora Zielińska • dr hab. prof. UW Michał Królikowski • doc. dr Anna Walczak-Żochowska • dr Barbara Namysłowska-Gabrysiak • dr Krzysztof Szczucki • dr Katarzyna Syroka-Marczewska
Doktoranci mgr Julia Berg
Byli pracownicy doc. dr Anna Walczak-Żochowska