Michał Raczkowski

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Michał Raczkowski
Tytuł/stopień doktor habilitowany
Stanowisko adiunkt
Jednostka Instytut Nauk Prawno-Administracyjnych
Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej
Dyżur piątek 10-11, CI III
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail m.raczkowski@wpia.uw.edu.pl
Inne grupa na fb: Tymczasowi fanatycy prawa pracy
Strona na USOS-ie

Dr hab. Michał Raczkowski - adiunkt w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej.

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Prawo pracy - ćwiczenia

  • Kolokwia: 2 (ale łatwe)
  • Lista obecności: sprawdzana na każdych zajęciach
  • Materiały dodatkowe: na specjalnej grupie fb: Tymczasowi fanatycy prawa pracy
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy: tak
  • Nieobecności: dr wyznaję zasadę "więcej być niż nie być"
  • Podręcznik: wg własnego uznania
  • Przepytywanie: nie, ale dr próbuje mobilizować do pracy
  • Zaliczenie: przez zasiedzenie

Pozapracownicze stosunki zatrudnienia

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Labour Law of the EU

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Opinie

[edytuj]

Prawo pracy - wykład

  • [2024/25] Zgadzam się z opinią, że jest to jeden z lepszych wykładów na tych studiach, profesor tłumaczy prawo pracy na tyle, że można zrobić naprawdę porządne notatki na egzamin u niego, który nie cieszy się zbyt wielką popularnością wśród studentów, a w maju puszczana jest lista, która powoduje podwyższoną ocenę na egzaminie u profesora. Wykład pełen humoru, z którego można sporo wynieść, a nawet zaciekawić się tematyką prawa pracy. Bardzo dobra opcja dla tych, którzy nie chcą zapisywać się na ćwiczenia.
  • [2023/2024] Szczerze jeden z lepszych wykładów na tych studiach, nie wiem czemu tak mało osób chodzi. Świetnie przedstawiony materiał, super humor i ogólnie fajny sposób przedstawienia tematu, polecam z całego serca.

Prawo pracy - egzamin

  • [zerówka 2024/25] Egzamin sam w sobie ma dość specyficzną formułę, ale jeżeli ktoś się odpowiednio przygotował to nie powinien się zbytnio przejmować. Wchodzi się trójkami, każdy dostaje po 3 pytania, jest czas na zanotowanie, a odpytywanie polega na zadaniu po 1 pytaniu na osobę. Profesor skupia się bardziej czy ktoś rozumie o czym mówi, można nawet popełnić błąd, ale profesor zwraca od razu na to uwagę, po czym można od razu się poprawić, ale te potknięcia nie wpływają za bardzo na ostateczną ocenę. Zadaje też naprowadzające pytania, które nie są betonowymi kołami ratunkowymi. Najlepiej iść na egzamin po wcześniejszym uczęszczaniu na wykład do profesora. Atmosfera przyjazna, profesor widzi jak ktoś jest przygotowany i to przygotowanie nagradza. Oceny w mojej trójce: 5, 4+ i 4+. Naprawdę polecam!
  • [zerówka 2022/23] Egzamin dość trudny, do każdego głównego pytania kilka bardzo szczegółowych. Niemniej, profesor był bardzo miły i oceniał łagodnie. W mojej grupie nikt nie odpowiedział bezbłędnie, a oceny to 5, 4+, 4.
  • [krótki warunek 18/19] Nie wiem, czy to kwestia tego, że był to egzamin warunkowy, czy zmęczenia Pana Doktora, ale podczas egzaminu był bardzo nieprzyjemny (opryskliwy wręcz), jakby za wszelką cenę chciał pokazać, że nic nie umiemy (dorzucając swoje mało przyjemne "trzy grosze"). Koniec końców wyszedłem z dobrą oceną, ale niesmak pozostał...
  • Jako egzaminator sympatyczny, sprawiedliwy i dość wymagający, ale nie rzeczy niemożliwych. Bardzo lubi studentów, którzy uczestniczyli w ćwiczeniach (niekoniecznie do jego grupy).
  • Na zerówce atmosfera wyjatkowo przyjazna, bez napięcia, dużo czasu na zastanowienie, możliwość robienia notatek, doktor naprowadza i zadaje pytania dodatkowe pozwalając ugryźć temat od innej strony. Jeżeli student wykaże się jakąkolwiek wiedzą na zadane pytania - nie zostanie skrzywdzony. polecam
  • Sesja zwykła 2014/15: Nie wiem czy to zasługa wyśmienitego humoru doktora w dniu, w którym zdawałam egzamin ale było rewelacyjnie! Dr sympatyczny, zabawny, rzucał żartami i tekstami z "Dnia świra" :) Do tego baaaardzo łagodnie oceniał. Pytania w mojej trójce: Zakaz konkurencji, układ zbiorowy pracy przy przejściu zakładu pracy, rejestracja związku zawodowego, rozwiązywanie umów terminowych, kompetencje rady pracowniczej, rozwiązanie bez wypowiedzenia bez winy pracownika, regulamin pracy i wypowiedzenie uzp. Doktor zadaje 3 pytania- doktor sam mówi że jedno będzie łatwe, następne średnie a ostatnie trudniejsze. Do każdego pytania doktor zadawał dodatkowe pytania. Najlepiej rozpocząć odpowiedź od ogółu a następnie przejść do szczegółów. Egzamin oceniam bardzo na plus. Prawdę mówiąc, w mojej trójce każdy zaliczył niezłe wpadki (kolega mylił podstawowe rzeczy) a mimo to doktor ocenił nas na 3,4,4 :) Mogę śmiało polecić! Nie wiem jednak czy łagodne podejście doktora wynikało ze świetnego humoru czy też doktor po prostu taki jest (nie miałam z nim wcześniej styczności), wiem że w zerówce kilka osób oblał. Nie sądzę jednak żeby wstawił 2 przy podstawowym stanie wiedzy studenta. Ogólnie nie ma się czego bać. :)
  • Mega specyficzny egzamin. Na wejściu zostaliśmy zaproszeni do zajęcia miejsc na fotelach "ze skór moich ofiar". Doktor wyczuwa swoich - żartujących na podobnym poziomie(wtedy można z nim rozluźnić atmosferę), jednakże jeżeli jesteś w tym cienki/cienka - to nie próbuj (kolega z trójki się o tym przekonał). Absolutna hierarchia faworyzowania 1.Studenci z jego ćwiczeń; 2. Studenci z innych ćwiczeń; 3. Osoby(xD) nieuczęszczające na ćwiczenia. Biblia - niebieska książka 500 pytań, kodeks + ustawy. W mojej trójce wszyscy umieli na podobnym poziomie a oceny były zgodne z hierarchią 5, 3+, 2.
  • Nie mogę zgodzić się z opinią nade mną. Prawdopodobnie zdawałem egzamin tego samego dnia, bowiem dowcip o "skórach ze studentów, którzy się nie nauczyli" też usłyszałem. Chodziłem na jego ćwiczenia, to fakt, ale nie odnosiłem absolutnie wrażenia, że dyskryminuje ludzi z tego względu. Dziewczyna, która nie chodziła na ćwiczenia, nie umiała nic - dostała tróję, bo była na piątym roku. Faktycznie, do dr Raczkowskiego najlepiej jest się wybrać po jego ćwiczeniach, ale twierdzenie, że oblewa, bo ktoś nie chodził do niego jest całkowicie nieusprawiedliwione.
  • (sesja 2016/2017) Zdawałam u doktora w zerówce, jego pierwszy termin w tej sesji. Było dziwnie. Jakby za wszelką cenę próbował udowodnić nam, że jest surowym egzaminatorem. Bardzo drąży i łapie za słowa. Dziewczyna z mojej trójki chodziła do niego na ćwiczenie i nie umiała nic, myliła się nawet przy definicji pracodawcy i dostała 3-. Jeszcze odpowiadała pierwsza i zanim doktor przeszedł do innych już był zdenerwowany. Kolejny u którego ocena zależy od humoru. Pytania u mnie: wynagrodzenie, wypowiedzenie zmieniające, podmioty uzp, pracownik mianowany, czas pracy, ochrona działaczy związkowych."
  • [2017/2018] Naprawdę trudno mi uwierzyć w tak złe opinie o doktorze. Początkowo na egzaminie, gdy w kolejce czekałam sama z 10-cio osobowej grupy, byłam zestresowana przez nabudowaną legendę. Nie mogę odnieść się do opinii w jaki sposób traktuje studentów spoza swoich grup ćwiczeniowych- uczestniczyłam w doktora zajęciach. Ale sam egzamin był bardzo miły, szybki i rzeczowy. Doktor najwyraźniej był nieco przygnębiony brakiem zainteresowanych egzaminem. Przyznał się, że tego dnia na egzaminie o wcześniejszej porze oblał dwie osoby, ale patrząc na przebieg mojego, chyba naprawdę nie byli w stanie wydukać sensownego zdania. Moje pytania: urlop wypoczynkowy, stosowanie prawa cywilnego w prawie pracy, akcja protestacyjna. Nie ma się czego bać!
  • [2017/2018] Byłem tego dnia u dra w sprawach formalnych. Był to 15 VI 2018. Na egzamin o 9 przyszły trzy osoby, z czego dwie dostały po 2. Protokół z dwoma dwójami leżał demonstracyjnie na stole. Ale dr nie był ani zdenerwowany ani niemiły. Pomógł mi w mojej sprawie formalnej. Jest przyjazny studentom, ale jego kardynalna zasada to zakaz przychodzenia na inny termin niż jest się zapisanym w usosie (chyba że ma się ślub w ten dzień - przypadek rzeczywisty).
  • [2017/2018] Po przeczytaniu opinii i komentarzy na temat egzaminu u doktora bardzo się go obawiałam. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie. Doktor jest specyficzny, żartuje z tego, że zadaje trudne pytania i studenci się go boją, ale atmosfera na egzaminie była bardzo przyjemna. Każdy dostaje 3 pytania, raczej o podstawowe kwestie (odpowiednie stosowanie k.c. do prawa pracy, rozwiązanie stosunku pracy bez wypowiedzenia przez pracownika, reprezentacja pracowników przez związki zawodowe, okresy odpoczynku w czasie pracy), potem doktor dopytuje i są to pytania dość szczegółowe (czasami odpowiedź wynika wprost z kodeksu, czasami trzeba znać orzecznictwo) ale ewidentnie doktor nie oczekuje, że odpowie się na wszystkie pytania dodatkowe prawidłowo. Jeżeli uda się wejść z nim w mini dyskusję, powiedzieć swoje zdanie, pokazać, że się „myśli”, to w ogóle będzie już dobrze. Oceny w mojej trójce: 5, 4+, 4+. Podsumowując: egzamin normalny ale nieprzygotowanym nie polecam (bo będzie duży stres i myślę, że pozytywnej oceny za nic nie postawi). PS - nie chodziłam do doktora na ćwiczenia i nie odczułam żeby to w jakikolwiek sposób wpływało na pytania/ocenę.
  • [2017/2018] NIE BAĆ SIĘ! Doktor to bardzo sympatyczny człowiek ze świetnym poczuciem humoru. Lubi sobie żartować z tego, że jest surowy ale to wcale nie prawda. Wchodzi się trójkami, każdy dostaje po 3 pytania w tym jedno ze zbiorowego prawa pracy. Doktor wymaga myślenia, nie trzeba recytować wszystkiego i bezbłędnie odpowiadać na każde dodatkowe pytanie, wystarczy pokazać, że się myśli. W mojej czwórce (wyjątkowo) Doktor nikogo nie oblał i sprawiedliwie oceniał. Osoby z jego ćwiczeń dostały gorsze oceny bo gorzej umiały więc nie można się sugerować powyższymi opiniami. Na pewno Doktor dużo dopytuje z zagadnień dodatkowych omawianych na zajęciach więc lepiej pójść po ćwiczeniach ale nie wymaga odpowiedzi na każde z tych pytań. Poważnie, polecam!
  • [2017/2018] Nie polecam. Egzamin jest nieprzyjemny i zaskakująco trudny jak na tak prosty przedmiot. Doktor wymaga dosłownie recytowania przepisów z kodeksu pracy. Czepiał się bardzo wypowiedzi, twierdząc, że są "zbyt ogólne" i oblał połowę zdających w dniu egzaminu. Nie poszedłbym do niego na egzamin jeszcze raz.
  • [2018/2019] Egzamin zerówkowy. Doktor jest bez emocji, czasem rzuci jakimś żartem "w przestrzeń". Wymagający, oczekuje że odpowiesz mu dokładnie o ten detal który akurat ma na myśli. Mało naprowadza, raczej dopytuje o poboczne kwestie związane z tematem. Oczekuje bardzo konkretnych odpowiedzi, gdy zacząłem robić wstęp charakteryzując instytucję doktor mi przerwał słowami "Proszę o konkretach". Ja dostałem pytania (w dosłownym brzmieniu): przedmiot sporów zbiorowych, dyskryminacja bezpośrednia, prawo odpoczynku od pracy. W mojej trójce padły jeszcze: uprzywilejowanie pracownika, prawo koalicji związkowej, przedawnienie roszczeń, wypadek przy pracy, ułatwienia w działalności związków zawodowych, wypowiedzenie umowy o pracę. W moich pytaniach na 5 wymagane było podanie definicji kodeksowej ze wszystkimi istotnymi elementami. Nie na wiele się zdało tłumaczenie własnymi słowami. Dostałem 3 (pan doktor po ostatnim pytaniu skoomentował "no, wybronił się pan jakoś"), koleżanka też 3, ale kolega dostał 2 z komentarzem "no to wrzesień". Wrażenie wyniosłem dość nieprzyjemne, bo akurat prawo pracy umiem dość dobrze. Jednym zdaniem, tak jak ktoś napisał wcześniej: egzamin zaskakująco trudny jak na tak prosty przedmiot. Radzę przyjść dobrze nauczonym.
  • [2018/2019] Egzamin zerówkowy - wbrew opiniom przytaczanym powyżej egzamin wydaje się przeciętnie trudny. Atmosfera również przeciętna, wrażenia bardzo neutralne. Przy pierwszych dwóch pytaniach dla każdej osoby jeszcze dopytywał i sprawdzał wiedzę (dopytuje o kwestie dodatkowe, nie naprowadza pytaniami na poprawną odpowiedź dla głównego pytania), przy ostatnim poprosił tylko o szybki konkret i tyle. Konkret to słowo klucz, ponadto Pan doktor zdaje się mieć wyjątkową słabość dla "słów kluczy", odpowiedź merytorycznie poprawna lecz pozbawiona takiego właśnie "klucza" nie znajdzie dużego uznania u egzaminatora, a przeciwnie odpowiedź mniej pogłębiona i uboższa w np. przykłady już tak jeżeli będzie zawierać ów "klucz". W mojej trójce oceny "5", "4", "3,5" nikogo nie oblał pomimo tego, że nikt z nas nie był wybitnie obukty z prawa pracy.
  • [2018/2019] Egzamin zerówkowy - kolejny dzień zerówek i dzisiaj na 6 osób same 4,5 i 5. Może kwestia przygotowania. Sam egzamin przebiegł w naprawdę miłej i bezstresowej atmosferze. Rzeczywiście prośba o "konkrety" pojawiała się często, ale to chyba dobrze. Ogólnie egzamin na plus, nie trzeba się bać, ale lepiej się nauczyć - lanie wody nie przejdzie.

Prawo pracy - ćwiczenia

  • [2018/2019] Plusem ćwiczeń jest to, że nikt na pewno na nich nie zaśnie, atmosfera jest żywiołowa (czasem wręcz nastaje chaos) tylko niestety jak Pan doktor sam przyznaje z natury jest leniwy, natomiast od studentów oczekiwał by żeby sami się motywowali do pracy, z czym różnie bywało na ćwiczeniach, a mówiąc inaczej dużo oczekuje od studentów jednocześnie nie dając wiele od siebie. Duży plus to debaty Oksfordzkie podczas ćwiczeń, które pomagają rozwinąć sposób wypowiadania się i formułowania argumentacji (dwie podczas semestru zimowego, ale wiązały się tematycznie z obecnymi zdarzeniami polityczno-społecznymi także niekoniecznie muszą być przeprowadzone w innych rocznikach). Jeżeli kogoś interesuje prawo pracy i potrafi samemu się zmotywować na systematycznej nauki to jest to całkiem dobry wybór, w moim odczuciu minusem było to, że doktor rzadko uprzedza co będzie omawiane na następnych zajęciach.
  • [2016/2017] Ćwiczenia z poziomu tych wykraczających poza schematy - ofc na gigantyczny plus. Właśnie tak powinny wyglądać ćwiczenia ze wszystkich przedmiotów. Coś na kształt mini-seminarium. Praktycznie dotykaliśmy każdej dziedziny prawa. Zaznaczyć trzeba, że bez podstaw wiedzy z cywila I może być ciężko bo taki urok prawa pracy - 300KP i wszystko jasne :). Stratą czasu byłoby chodzić na te ćwiczenia i nic nie robić bo aktywne uczestnictwo pozwala poczuć ich smak. Doktor też podkreśla że nie ma głupich odpowiedzi i zachęca do powiedzenia czegokolwiek a jak złapiecie "flow" to naprawdę żal je kończyć. Zważywszy że szedłem na pracę z mieszaną do niej sympatią to obecnie poważnie zastanaiwam się nad seminarium. Jedna taktyczna uwaga możesz ofc nic nie robic i tylko siedzieć ale w maju/czerwcu może się okazać że wiedza jest uboga bo tak jak na początku wspomniałem to jest mini-seminarium więc z wiedzą warto zapoznać się przed ćwiczeniami by w nich uczestniczyć. Zalka za obecność a aktywność zaspokaja nadmiar nieobecności. Reasumując POLECAM GORĄCO"
  • [2016/2017] NAJLEPSZE ĆWICZENIA EVER. Przez długi czas moich studiów myślałam, że uczę się tylko po to, żeby zaliczyć egzaminy. Doktor wybił mi to z głowy na drugich zajęciach i to było wspaniałe. Te ćwiczenia pokazują, że po coś się uczysz tego prawa, że to jeden wielki system i trzeba mieć otwartą głowę. Zajęcia polegają na współpracy z doktorem, nie na wykładzie. Kazusy, orzeczenia, dyskusje. Więc jeżeli ktoś lubi takie klimaty, to polecam. W sumie zaszyć z tyłu sali też się można, doktor nie pyta wyrywkowo, ale na te zajęcia aż chce się przygotować. Gorąco polecam dla ludzi, którym prawo sprawia mimo wszystko jakąś frajdę. PS. Mnóstwo znajomych po tych ćwiczeniach wybiera się na seminarium z prawa pracy, co jest chyba miarą sukcesu dydaktycznego Pana Doktora.
  • Najlepsze ćwiczenia na Wydziale. Doktor motywuje do pracy, potrafi zainteresować tematem nawet tych, którzy nigdy nie spodziewali się, że prawo pracy może być w jakimkolwiek stopniu ciekawe. Jest bardzo prostudenckim i miłym ćwiczeniowcem, po kilku tygodniach zna już imiona studentów, co dobrze wpływa na atmosferę. Wysyła do rozwiązywania kazusy - bez konsekwencji, ale można się wtedy sporo dowiedzieć na zajęciach od praktycznej strony. Polecam z całego serca!
  • Ćwiczenia u Pana Doktora wykraczają poza wszelkie schematy - w znaczeniu pozytywnym ;) nie są to na pewno nudne, wykładowe wywody, nie ma też napiętej i nieprzyjemnej atmosfery, towarzyszącej odpytywaniu. Doktor zachęca do pracy bardzo ciekawymi, życiowymi kazusami. "Zmusza" to studentów do tego, żeby otworzyli Kodeks, zajrzeli do podręcznika, poszperali w orzecznictwie i komentarzach... Doktor nie robi kolokwium, co uważam za słuszne przy takiej ilości prac domowych (z tygodnia na tydzień:). Jest mega sympatyczny, chociaż na pierwszych zajęciach będzie próbował zniechęcić do siebie leniwych studentów. Pozostaje w stałym kontakcie ze studentami poprzez prowadzoną przez siebie grupę na facebooku. Zalicza oczywiście obecność (więcej obecności, niż nieobecności) i aktywność. Polecam!
  • Pan dr jest człowiekiem bardzo pozytywnym i prostudenckim. Na samym początku trochę straszy, że będzie wymagała, że po każdym semestrze będzie kolokwium, że na każde zajęcia trzeba rozwiązać kazus/kazusy na 8 tyś. znaków każdy. Im bliżej końca semestru, tym dr coraz bardziej odpuszcza studentom, bo to sesja zimowa, letnia i takie tam różne pierdoły. Przesłanych przez nas kazusów dr nie sprawdzał, za wyjątkiem pierwszego. Warto po ćwiczeniach u niego pójść do pana dr na egzamin, gdyż swoich studentów nie krzywdzi (zwłaszcza tych co byli aktywni na ćwiczeniach) a gdy coś na egzaminie im nie pójdzie to każde im się douczyć i stawia 3.
  • Ciekawe i godne polecenia ćwiczenia. W I semestrze pan doktor co tydzień wysyła kazusy, które następnie rozwiązywane są wspólnie na zajęciach, ewentualnie trzeba je przesłać na platformę informatyczną. W tym roku (2015/2016) na koniec pierwszego semestru było także kolokwium. Dobry kontakt z prowadzącym za pośrednictwem grupy na facebooku. Zajęcia w przyjemnej, pełnej anegdot atmosferze, chyba że grupa swoim nieprzygotowaniem zdenerwuje doktora, bo ćwiczenia nastawione są raczej na dyskusję niż na wykład. Generalnie im bliżej końca roku tym luźniej i przyjemniej. Bardzo dobra opcja i dla tych, którzy chcą popracować i dla tych, którzy niekoniecznie chcą być odpytywani co zajęcia, bo istnieje duża szansa, że da się przejść przez cały rok bez konieczności wypowiadania się. Z zaliczeniem chyba też nikt nie miał problemów (dr ostatecznie nie brał pod uwagę tego czy ktoś wysłał kazusy, nie robił problemów o większą ilość nieobecności). Warto dla samej osoby pana doktora - to człowiek oryginalny o dużej wiedzy, inteligentny i z dużym poczuciem humoru
  • NIE. UCIEKAJCIE!!! ja na tych ćwiczeniach dostawałam raka. dr zachowuje się nadpobudliwie. oczywiście dobrze, jeśli ktoś uczy tego, co go fascynuje, ale tutaj ta wiedza fascynuje go aż za bardzo. na pewno znajdą się jacyś jego fanatycy, ale mi absolutnie nie przypadł do gustu. chyba najgorsze ćwiczenia na tym wydziale. niby niczego nie wymaga- ani kolokwium ani prac domowych (mimo że wysyła- czasem nawet o 20 w dniu przed zajęciami...), ale naprawdę nigdy się aż tak nie nudziłam.
  • Doktor jest prostudencki, zajęcia są ciekawe, nawet dla osób nie będących fanatykami prawa pracy. Świetny kontakt ze studentami, ogromna wiedza i chęć przekazania jej, do tego anegdotki i żarty. Polecam, choć zajęcia nie są zbyt ustrukturyzowane i osoby fanatycznie ceniące sobie porządek mogą nie być w pełni zadowolone. Niestety zero dyscypliny i bez samozaparcia można nic nie wynieść - jeśli się w ogóle nie przygotuje, to zajęcia będą niezrozumiałe. Niemniej: polecam!
  • UCIEKAJCIE!!!! Wybrałam te ćwiczenia, ponieważ do tego roku (2017/2018) Pan Dr był bardzo polecanym dydaktykiem. Cieszyłam się bardzo gdy usos był łaskawy i udało mi się zapisać. Jednakże, już na pierwszych zajęciach wiedziałam, że dobrze nie będzie. Pan Dr jest nadpobudliwy. Jego głównym celem jest zmotywowanie studentów do pracy własnej. Ciągle zadaje jakieś kazusy, chce organizować debaty. Jednak jeżeli połączymy to z faktem, że jest nadpobudliwy to wychodzi chaos trudny do opisania. Efekt jest odwrotnie przeciwny do zamierzonego. Jedynym plusem jest to że by zaliczyć ćwiczenia trzeba mieć więcej obecności niż nieobecności. Ten fakt pozwolił mi przetrwać rok. Po pierwszym semestrze w grupach Dr nastały prawdziwe pustki - dużo osób zrezygnowało z tych niekonwencjonalnych ćwiczeń. Dr chyba zaczyna się orientować, że za bardzo odleciał. Ciekawe jak będzie w przyszłym roku.

Pozapracownicze stosunki zatrudnienia

Labour Law of the EU

Linki

[edytuj]

Prawo pracy - ćwiczenia

Pozapracownicze stosunki zatrudnienia

Labour Law of the EU

Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej
Kierownik prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf
Pracownicy prof. dr hab. Ludwik Florek • prof. UW dr hab. Krzysztof Rączka • prof. UW dr hab. Łukasz Pisarczyk • dr hab. Małgorzata Barzycka-Banaszczyk • dr hab. Dorota Dzienisiuk • dr hab. Monika Latos-Miłkowska • dr Michał Raczkowski • dr Piotr Grzebyk • dr Agnieszka Zwolińska • dr Anna Dubowik • dr Marta Madej-Kaleta • dr Eliza Maniewska
Doktoranci mgr Anna Boguska • mgr Gabriela Gospodarek • mgr Jacek Lewkowicz • mgr Jakub Rumian • mgr Robert Stępień • mgr Katarzyna Wieczorek • mgr Paweł Wyrębek
Byli pracownicy dr Jacek Skoczyński • mgr Ina Schuropava • mgr Aleksandra Ziętek-Capiga