Piotr Bogdanowicz
Przejdź do nawigacji
Przejdź do wyszukiwania
| Piotr Bogdanowicz | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Prawa Międzynarodowego Katedra Prawa Europejskiego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| p.bogdanowicz@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Piotr Bogdanowicz - adiunkt w Katedrze Prawa Europejskiego.
Zajęcia
[edytuj]Wykłady
- Prawo Unii Europejskiej (wspólnie z prof. Grzeszczakiem)
Ćwiczenia
Wykłady specjalizacje / Konwersatoria
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Podstawy prawa Unii Europejskiej - ćwiczenia
- Kolokwia: 2
- Lista obecności: Tak
- Materiały dodatkowe: brak
- Możliwość migracji między grupami: Tak
- Możliwość dopisania do grupy: Tak
- Nieobecności: 2
- Podręcznik: nie jest wymagany
- Przepytywanie: pytania w tłum bez konsekwencji
- Zaliczenie: Kolokwia + dyżur jeżeli nie zaliczy się kolokwium. Pan Doktor nie robi problemów z zaliczeniem, ale warto wybrać się na dyżur od razu, bo później jest dużo osób.
European Public Procurement Law
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo Unii Europejskiej - wykład
Prawo Unii Europejskiej - ćwiczenia
- (PPUE po angielsku 24/25 - ćwiczenia)-Profesor bardzo ceni sobie mozliwosc dyskusji na temat orzeczen i prawa, prowadzi nas do konkluzji pytaniami. Widać, że jest to jego pasja. Nie jest szczególnie groźny, choć ze względu na dobrą pamięć najprawdopdobniej zapamięta Cię już po paru zajęciach. Generalnie polecam, widać, że profesor jest człowiekiem.
- (PPUE po angielsku 23/24 - ćwiczenia i egzamin) - Merytorycznie prowadzone zajęcia, z możliwością dyskusji, sam Bogdanowicz w miarę prostudencki i kontaktowy. Mi jednak brakowało prezentacji i większej systematyczności, dużym problemem były też kilkukrotne zastępstwa z doktorantami, którym akurat trafiały się najtrudniejsze tematy i ciężko było potem nadrobić ten materiał. Może zabrzmi to dziwnie, ale pan Profesor ma specyficzny akcent i trudno się czasami skupić na jego wypowiedzi. Jednak, pomimo tego, zajęcia mogę polecić, dobre notatki z ćwiczeń wystarczą do kolokwiów, do egzaminu w większości też, chociaż tutaj bezpieczniej uzupełnić je podręcznikiem. Sam egzamin ekspresowy, trzy pytania, ale przerywa po dwóch zdaniach, jeśli widzi, że ktoś zna odpowiedź. W czasie odpowiedzi przeglądał telefon, co może być trochę rozpraszające, ale poza tym jest miło i szybko. Pytania: definicja sądu, CILFIT, action for annulment.
- (Podstawy Prawa Unii Europejskiej 23/24 - ćwiczenia+ egzamin) Z mojej strony mogę tylko polecić. Pan profesor co prawda nie wyświetla prezentacji, ale sposób prowadzenia zajęć jest bardzo uporządkowany. Na początku roku przesyłany jest sylabus z zagadnieniami i niewielką ilością orzeczeń dopasowanych tematycznie do każdego z nich. Na każdych zajęciach Pan Profesor omawia najważniejsze zagadnienia z listy ze strony katedry Prawa europejskiego (tj. charakter prawny, wszystkie zasady, instytucje i skargi). Tutaj moja uwaga- ja prawa UE jakoś szczególnie nie lubiłam, ale podzieliłam listę zagadnień i orzeczeń przez 15 i co tydzień przygotowałam się z małej cząstki materiału. Pan Profesor BARDZO docenia zgłaszanie się i systematyczność. Przez to zaliczyłam ćwiczenia, na egzamin praktycznie nie musiałam się uczyć tylko powtarzać. Jeśli chodzi o pytania ja miałam zasadę przyznania, stosunek prawa UE do prawa międzynarodowego, orzeczenie Foto-Frost. Pytania są z listy zagadnień i orzeczeń 1:1 więc polecam przygotowywać się we własnym zakresie, bo Pan Profesor pyta też z tego, co na ćwiczeniach nie było, a co jest na liście. W sumie z tego co pamiętam 4 osoby nie zdały, ale jeśli ktoś jest z jego grupy- zdanie jest gwarantowane.
- (Podstawy Prawa Unii Europejskiej 23/24 - ćwiczenia) Nie było tragedii, nikogo raczej nie skrzywdzi, bo zajęcia głównie dla tych zainteresowanych. Jeśli będzie grupa ochotników do rozmawiania z Bogdanowiczem, to inni mogą siedzieć cicho i ich przygotowanie do zajęć (rozpisany jest na cały semestr sylabus i na każde zajęcia trzeba przeczytać jedno, lub dwa orzeczenia) nie będzie weryfikowane. Zapamiętuje on łatwo imiona i chętnie rozmawia ze studentami, więc pasjonaci prawa UE mogą polubić jego ćwiczenia. Mi brakowało jednak prezentacji, czy jakiejkolwiek treści wizualnej. Książka nie jest wymagana na zajęcia, jednak do egzaminu może się przydać. Ćwiczenia zalicza się dwoma prostymi kolokwiami, a jeśli się uważa, to można też z samych zajęć wiele wyciągnąć, więc same ćwiczenia oceniam pozytywnie, choć myślę, że są lepsze wybory.
- (Prawo materialne 2021/2022) Zajęcia konkretne, merytoryczne, często przetykane burzami mózgów na zasadzie "Jak państwo rozumieją pojęcie X?". Profesor wyznaje zasadę "Najgorsze jest milczenie", ale jeśli ktoś popełni błąd (pod warunkiem, że nie jest już zupełnie rażący) to nie trafia przez to na dyżur, co zachęca do brania udziału w dyskusjach z własnej inicjatywy. Profesor prowadzi zajęcia według ustalonego sylabusu. Na każde zajęcia zwykle trzeba przeczytać orzeczenie lub dwa, ale są one zupełnie bazowe i pod kątem egzaminu i tak trzeba je opanować. Nie są to raczej zajęcia na zasiedzenie, ale dla osób które chcą umiarkowanie lub aktywnie uczestniczyć w dyskusjach z panem profesorem. Ćwiczenia wspominam bardzo dobrze. Profesor często rzuca na zajęciach dowcipne i inteligentne komentarze (najczęściej na temat piłki nożnej i ostatnich dokonaniach AC Milanu). Jeśli będzie się uczciwie podchodziło do pana profesora, to odwdzięczy się tym samym, a nawet więcej - będą to jedne z przyjemniejszych zajęć w tygodniu. Bardzo szybko zapamiętuje osoby i zwraca się do nich po imieniu. Jeden z lepszych ćwiczeniowców na wydziale, pod warunkiem, że nie będzie się olewało orzeczeń i starało wchodzić z nim w dyskusję. Wzięcie egzaminu w pakiecie z ćwiczeniami jest dobrą opcją, zwłaszcza, że profesor ocenia sprawiedliwie a jeśli było się na ćwiczeniach to z całą pewnością będzie się wiedziało o co pan profesor lubi najczęściej pytać.
- (Podstawy prawa UE) Pan Profesor to chyba najlepszy albo jeden z najlepszych wyborów na egzamin - nie było chamskich pytań, pytania raczej podstawowe, ocenia stosunkowo łagodnie. Co do ćwiczeń - generalnie polecam, aczkolwiek warto wziąć pod uwagę, czy jest się "słuchowcem" czy "wzrokowcem". Osobiście jestem wzrokowcem i na zajęciach brakowało mi prezentacji, która w mojej opinii jest naprawdę przydatnym narzędziem i ułatwiłaby osobom takim jak ja zapamiętanie kwestii poruszanych na zajęciach. Oprócz tego raczej zgadzam się z opiniami poniżej - prof. przesympatyczny, zajęcia przyjemne i bezstresowe, szybko zapamiętuje osoby. Dodatkowo, nie zdarzyło się ani razu, aby doktor nie przyszedł na zajęcia. Generalnie polecam.
- [2016/2017] Szczerze mówiąc, ćwiczenia z doktorem to największe rozczarowanie na trzecim roku. Z ćwiczeń nie wyniosłam prawie nic, bo więcej w nich prywaty niż merytorycznych zagadnień. Owszem, doktor to bardzo sympatyczny człowiek, jednak zajęcia z nim nie ułatwiają zdania egzaminu.
- Miałem z nim zajęcia, merytorycznie b. dobrze, atmosfera świetna, dużo opowieści o prywatnym życiu pana doktora :)
- Ćwiczenia idealne dla miłośników przedmiotu. Pan Doktor ma doskonałą pamięć i szybko zapamiętuje, kto darzy temat prawa UE nadzwyczajną sympatią :) Jednocześnie jest wyrozumiały dla tych, którzy niespecjalnie lubią prawo UE i nie męczy pytaniami oraz rozmową. Ćwiczenia ciekawe i przydatne do egzaminu. Polecam również egzamin u Pana Doktora - nikogo nie skrzywdzi!
- Bardzo ciekawe ćwiczenia, doktor jest sympatyczny i prostudencki, chociaż w zeszłym roku akademickim wyglądał na zażenowanego poziomem wiedzy większości studentów na ćwiczeniach. Jest autentycznym pasjonatem swojego przedmiotu i potrafi tą pasją zarazić, a przynajmniej - uczynić ten straszny przedmiot trochę ciekawszym ;) Nie wprowadza stresującej atmosfery, ale kolokwia lepiej zaliczać w terminie, bo pod koniec semestru na dyżurach są dzikie tłumy.
- Pan doktor jest bardzo miłym, pozytywnym człowiekiem. Zajęcia przyjemne i bezstresowe, jednak jak dla mnie te ćwiczenia nie przygotowują najlepiej do egzaminu; materiał omawiany jest pobieżnie i przede wszystkim przerabianych jest zbyt mało orzeczeń. No ale dużym plusem jest brak większych problemów z zaliczeniem ćwiczeń i sama atmosfera zajęć.
- Dr ma doskonałą pamięć, w połowie semestru będzie się zwracał do wszystkich studentów po imieniu. Pod koniec roku, nawet oceny podawał z pamieci :). Zajęcia moim zdaniem super, dr tłumaczy w sposób przystępny i zrozumiały dla wszystkich. Minusem jest to, że często zamiast dra jest zastępstwo lub brak zajęć, co skutkuje nie przerobieniem części materiału. Na swobodę przedsiębiorczości, usług, kapitału dr poświęcił po 1 zajęciach, na pracowników - 2 a ochrony konkurencji w ogóle nie zrobiliśmy. 4 kolokwia w semestrze do zaliczenia, przy czym pod koniec roku są tłumy na dyżurach - liczby rzędu 80 osób zapisanych na liście.
- Jeżeli już Dr prowadzi zajęcia, prowadzi je dobrze. Ciekawie, dużo praktycznych uwag i realizowania materiału pod kątem egzaminu. Dużym minusem są częste nieobecności oraz poświęcenie 1/3 czasu zajęć na jakieś luźne rozmowy, albo załatwianie prywatnych spraw przez Dra. Przez to w drugim semestrze nie przerobiliśmy nawet połowy materiału.
- Cudowny czlowiek. Autorytet
- Część opinii jest już trochę nieaktualnych, ale zdecydowanie polecam ćwiczenia z dr Bogdanowiczem. Dr potrafi w bardzo interesujący i przystępny sposób wyjaśniać dosyć zawiłe prawo UE. W tym roku praktycznie nie było zastępstw i lista obecności była sprawdzana na każdych zajęciach. Kolokwia są średnio trudne, 4 w roku i za każdym kolejnym coraz więcej dobrych ocen. Dr niektóre grupy odpytuje na zajęciach, a konsekwencją złej odpowiedzi jest dyżur
- Miałam ćwiczenia z Panem dr i jestem zachwycona. To bardzo miły, sympatyczny i pozytywnie nastawiony do studentów człowiek, z ogromną wiedzą i pasją do prawa UE. To prawda, że jego pamięć jest imponująca. Właściwie po kilku zajęciach sprawdzał listę sam, bez wyczytywania studentów i kojarzył każdego z imienia i nazwiska. Dr świetnie tłumaczy zawiłe zagadnienia z Unii. Bardzo ceni myślenie u studenta - często na zajęciach zadawał nieoczywiste pytania, lubił podrążyć (również na egzaminie). Na egzaminie dr na pewno nikogo nie skrzywdzi, ale nie nastawiałabym się na lajtowe odpytywanie. Dr lubi trochę "pomęczyć" studenta, żeby zobaczyć, czy faktycznie rozumie omawianą materię. Z tego powodu na egzamin polecam go głównie osobom z jego grup ćwiczeniowych - pozostali mogą mieć problem ze zrozumieniem specyficznego podejścia dr do danego zagadnienia, mogą też nie wiedzieć czego dr dokładnie oczekuje (przy omawianiu poszczególnych zagadnień na ćwiczeniach, dr zwracał uwagę co w szczególności musi paść w odpowiedzi, żeby był zadowolony). Ponadto dr omawia orzeczenia w sposób odmienny od pozostałej części katedry - orzeczeń jest mało, ale są omawiane na prawdę dokładnie. Warto o tym pamiętać pod kątem egzaminu. Ogólnie śmiało polecam dr, bo jest świetnym fachowcem i specjalistą a do tego sympatycznym i prostudenckim człowiekiem. Śmiało mogę powiedzieć, że były to jak do tej pory najlepsze ćwiczenia na studiach :)
- Ćwiczenia z panem doktorem są naprawdę ciekawe, zwłaszcza dla osób, którym ta materia opornie podchodzi (patrz ja). Doktor przerabia stosunkowo mało orzeczeń w porównaniu z innymi ćwiczeniowcami, gdyż, jak sam mówi, chce nam pokazać istotę instytucji/zasady, a nie zajmować się drobnostkami, które przyćmią to, co najważniejsze. Atmosfera na zajęciach jest naprawdę super, doktor jest bardzo wyluzowany, co nie znaczy, że można sobie zajęcia przebimbać. Są regularnie kolokwia (na każdym dodatkowe pytanie z wiedzy pozaprawniczej - doktor dba o nasz rozwój ogólny :p), a przy mało aktywnych grupach wprowadził nawet cotygodniowe odpytki. Dużym minusem jest to, że doktor często bywał nieobecny i nawet jeżeli było zastępstwo, to już nie to samo. Od początku maja do końca semestru widziałam go może raz :(. Poza tym szczerze polecam!
- ĆWICZENIA: Niesamowicie wspaniały ćwiczeniowiec! Ogromnym plusem są relacje jakie nawiązuje ze studentami, każdego traktuje osobiście a nie jak grupę słuchaczy! Najlepsza opcja na cwiczenia! Uczy myślenia a nie cytowania orzeczeń, nie zarzuca studentów milionami bezsensownych orzeczeń ale przerabia tylko te najważniejsze. Bardzo bałam się tego przedmiotu przed rozpoczęciem III roku, ale dzięki Doktorowi był on moim ulubionym! EGZAMIN : zwracam się z ogromną prośbą o zaprzestanie przychodzenia na egzamin do Pana Doktora z myślą, że jest to opcja lajtowa. Jest aż przykro gdy do tak super egzaminatora przychodzą osoby, które na egzaminie nie są wstanie odpowiedzieć na połowę pytań zadawanych. Pan Doktor wcale nie jest łatwym egzaminatorem, wymaga jak każdy inny, tylko ma ludzką twarz i nie chce nam robić krzywdy, więc my także mu jej nie róbmy i rejestrując się do niego - NAUCZMY SIĘ JAK TRZEBA. Co do samego egzaminu to mogłabym zdawać go ze 100 razy! Polecam
- pamięć dra zaimponuje każdemu. nie robi większych problemów z zaliczeniem ćwiczeń w terminie czy też przedterminowo. strasznie prostudencki, nie sposób go nie polubić. zdecydowanie najlepsza opcja na ćwiczenia z unii, zero terroru, orzeczenia ograniczone do niezbędnego minimum. bardzo sprawny kontakt mailowy.
- 2016/2017 Jestem pod wrażeniem sposobu przekazywania wiedzy oraz traktowania studentów przez doktora. Pod względem merytorycznym bardzo ciekawie, omawiane są (w przeciwieństwie do reszty ćwiczeniowców) tylko najważniejsze wyroki TSUE, co sprawia, że ten przedmiot nie wydaje się tak trudny. Doktor naprawdę ułatwia zrozumienie materiału. Na minus ogromne w tym roku zapracowanie doktora, przejawiające się częstymi zastępstwami, spóźnieniami, odbieraniem telefonów na zajęciach, sprawdzaniem kolokwiów po dwóch miesiącach... Sytuacji nie ułatwia fakt, że w przypadku niezaliczenia jednego z 4 kolokwiów trzeba wybrać się na legendarny dyżur, na który lista (w okresie maja) bywa robiona już o 4:28 w nocy... konsekwentnie potknięcie na zajęciach pod koniec roku może skutkować niezaliczeniem ćwiczeń oraz kampanią wrześniową. Jakkolwiek bardzo cenię sobie osobę Pana Doktora, mam mieszane odczucia.
- 2016/2017 Pan Doktor jest bardzo inteligentną osobą - widać to w zasadzie od razu i nie chodzi mi tylko o inteligencję w zakresie Prawa UE, po samym sposobie zachowania widać że jest inteligentny jako człowiek. Ma wiele dobrych cech charakteru, w związku z tym jest mi go zwyczajnie po ludzku szkoda ponieważ jest to człowiek strasznie zapracowany, zmęczony, wiecznie w pośpiechu w związku z czym prowadziło to do takich sytuacji, że ćwiczenia bardzo często zależały od jego humoru danego dnia. Humoru, którego nie sposób przewidzieć. A już jak nie był za dobry, to i jakieś pogardliwe teksty się trafiały, i czepianie się byle czego...Co do legendarnych dyżurów...no to też nie tylko wina studentów (czego Pan Doktor nie dostrzega), bo przecież kolokwia zdarzało się mu oddawać po 2 miesiącach a i w maju długo go nie było - z powodu tego ostatnie dyżury faktycznie są dosyć dramatyczne choć za to wspomnienia zostają na całe życie. Podsumowując, dla przyszłych studentów dra Bogdanowicza: kolokwia zaliczajcie koniecznie w I terminach żeby później nie było nieprzyjemności. Unii nauczycie się z pewnością, bo chyba lepszego specjalisty na tym wydziale nie ma ale musicie wykazywać sporo empatii, na którą próżno liczyć ze strony Doktora.
Prawo Unii Europejskiej - egzamin
- [2025/26 egzamin, sesja zasadnicza] Faktycznie widać że doktor nie chcę nikogo uwalić sposób zadawania pytań jak niżej(podstawowe{w mojej grupie akurat każdy miał jakąś zasade}, orzeczenie, procedura/inna kwestia}. Nie wymaga dużo w trakcie odpowiedzi jednak irytuję się gdy nie powie się tego co oczekuję. Raczej formalistyczny, w mojej grupie jedna osoba nie zdała jednak było widać że doktor uwala z ciężkim sercem. W mojej grupie doktor był trochę podirytowany poziomem w związku z czym dawał jakieś kąśliwe uwagi co jednak nie miało wpływu na ocenę. Generalnie, trudno uwalić chyba że nie siądą ci pytania i nie powiesz kompletnie nic(magluję jak nie wiem jak nic nie powiesz, daje podpowiedzi ale lekkie nie zmieni pytania) gdy komuś nieidzie próbuje rozluźnić atmosfere u mnie rzucił jakąś uwagę o tym że jego syn chce mieć kolczyki ale nie sądzę że to może pomóc jak ktoś jest ugotowany(oceny w mojej trójce; 5, 4, 2) wybór całkiem dobry na egzamin ale wymaga wykucia się orzeczeń albo zwyczajnego farta. pytania u mnie: Skarga na nieważność, pytania prejudycjalne, definicja sądu, zasada pomocniczości orzeczenia: Costa, Van gend en loss, costa i jakieś z odpowiedzialności odszkodowawczej. Na pierwsze pytanie odpowiada się bez przygotowania, na drugie i trzecie można przygotować notatki chyba że odpowiada się jako pierwszy.
- [2024/2025 egzamin, termin zerowy] !!!! NIE PRZYCHODŹCIE NA BETON !!!! PYTANIA: ŹRÓDŁA PRAWA PIERWOTNEGO---ADENELER (ORZECZENIE)---SKARGA NA NIEWAŻNOŚĆ AKTU egzamin w bardzo pozytywnej atmosferze, na sam początek profesor mówi, żeby się bynajmniej nie stresować :) pomaga przy pytaniach: dopytywanie ma charakter pomagania. Ocenia dość solidnie i warto wykazać się wiedzą. Pyta wg klucza PODSTAWOWE ZAGADNIENIE---ORZECZENIE---PROCEDURA PRAWA UNIJNEGO, z orzeczeń pyta o orzecznictwo trybunału - stan faktyczny nie jest istotny, natomiast istotne jest, co powiedział TSUE w tym szczególnym wyroku. Polecam na egzamin, ale nie przepuści z ,,litości"
- [2023/2024 egzamin] Jeden z przyjemniejszych egzaminów. Co do zasady dostaje się jedno pytanie z wyroku i dwa z innych kwestii teoretycznych. Pan profesor dopytuje, ale tak żeby wyciągnąć jak najwięcej z odpowiedzi. Ponadto zapowiada, że na zerówce nie pyta z prawa konkurencji, co sprawdziło się w tym roku. Bardzo polecam
- [2023/2024 egzamin] Bardzo przyjemny egzamin. Każdy dostaje 3 pytania z listy. Profesor dopytuje jak trzeba, ale nie są to chamskie, bardzo szczegółowe pytania, raczej takie na zrozumienie. Jeżeli samemu wyczerpie się temat to nie ma dodatkowych pytań.
- [22/23 egzamin + ćwiczenia z ppue i 23/24 egzamin z pmue] Uważam, że profesor Bogdanowicz to jeden z lepszych wyborów z Unii Europejskiej. Jest typowym pasjonatem prawa Unii i da się to wyczuć od pierwszych zajęć. Jest zawsze przygotowany do ćwiczeń i skrupulatnie przerabia materiał według wcześniej wysłanego sylabusa, choć czasem zdarza mu się wchodzić w zbyt dogłębne dywagacje. Bardzo ceni sobie aktywność wśród studentów i fakt, że może z nimi porozmawiać. Przekłada się to też na to, że łatwo ich zapamiętuje. W 22/23 potrafił zrobić na ppue wejściówkę z zadanego orzeczenia, gdy czuł, że studenci się nie do końca przygotowują. Pamiętam, że po tym incydencie z uśmiechem na dyżurze witał studentów i ich bliżej poznawał. Na egzamin z ppue poszłam do niego na zerówkę, ponieważ to był mój jedyny egzamin w sesji i chciałam przygotować się na tip top. Profesor w trakcie egzaminu grzebie w telefonie specjalnie, aby wzrokiem dodatkowo nie stresować studentów, co wcale nie oznacza, że nie słucha. Pytania nie wykraczały poza zagadnienia wymienione przez katedrę, ale z racji tego, że byłam u niego na ćwiczeniach to dodatkowo maglował mnie o orzeczenie, o którym wspominał na ćwiczeniach, ale którego nie było w spisie katedry. Wyszłam wtedy z 4,5 nieusatysfakcjonowana i z małym żalem, bo pozostali zdający niebędący u niego na ćwiczeniach nie mieli takiej sytuacji. Dlatego na ćwiczenia z pmue postanowiłam już zapisać się do zachwalanego doktora Kułaka. Uważam, że dość przereklamowany wybór i że ludzie zachwycają się nim tylko ze względu na banalny egzamin. Po tych ćwiczeniach postanowiłam ponownie zdecydować się na egzamin z UE u profesora Bogdanowicza. Przy drugim pytaniu zaczął mnie sobie przypominać z zeszłego roku. Był bardzo sympatyczny, od razu zauważył, że mam wiedzę, ale jestem bardzo zestresowana. Mój stres był spowodowany tym, że przede mną uwalił w każdej trójce przynajmniej po jednej osobie. Jednak okazało się, że profesor wcale nie miał złego humoru, śmiem twierdzić, że te osoby po prostu przyszły na kompletny beton. W mojej trójce jedna osoba też dość opornie odpowiadała na pytania i dopiero z pomocą profesora cokolwiek więcej wydusiła, a mimo to dostała 3,5. Oznacza to, że profesor nie skrzywdzi jak widzi w kimś potencjał, ale też nie będzie przymykał oczu na ignorancje przedmiotu. Tym razem wyszłam z egzaminu z 5. PS. Profesor bardzo lubi pytać o orzeczenia, a w szczególności o tezy ;)
- 2020/2021 - egzamin z materialnego UE. Odradzam, profesor Bogdanowicz raczej opryskliwy, nie daje rozwinąć myśli. W moim przypadku opinie poniżej okazały się wyssane z palca. Pyta o wyroki i mocno drąży stany faktyczne (nawet w tych mniej albo wcale nieomawianych na zajęciach). Dostałem 3 - jak to określił prof. - "psim swędem". Niemiło, niesprawiedliwie, nierzetelnie.
- 2019/2020 - nie wiem skąd te opinie. Doktor wcale nie jest miły, po prostu egzaminuje. W czasie egzaminu chodził po sali i nie patrzył na zdającego. Ponadto pytania spoza zakresu omawianego przez dr Porzeżyńską - oczywiście dostałem za to 0 pkt. Doktor wcale nie ma problemu z wstawianiem 3 a podobno nawet oblewaniem. Na pewno nie jest to egzaminator z serii "na pewno chociaż zdasz". Myślę, że spokojnie znalazłbym lepszych egzaminatorów.
- Doktor jest łagodny w ocenie i bardzo miły (dużo pomaga), ale największym minusem tego egzaminu jest nierówność pytań i zestawów. Niektórzy trafiają bardzo łatwo, inni bardzo trudno. A to w gruncie rzeczy od tego mocno zależy ocena.
- [2018/19, nowy program] Bardzo polecam egzamin u dra Bogdanowicza! Przede wszystkim to pełen humoru człowiek, z takim chochlikowatym błyskiem w oku, a jednocześnie bardzo profesjonalny. Nie jest nastawiony na to, żeby kogokolwiek uwalić, stawia dobre oceny - ja Unii nie lubiłam, a jednak udało mi się dostać 5 - a wcale nie byłam przygotowana jakoś hiper super, moim wypowiedziom też sporo brakowało. Atmosfera bardzo miła. Moje pytania: definicja sądu, rola parlamentów narodowych w zasadzie pomocniczości, zasada pierwszeństwa a normy konstytucyjne (i polskie, i zagraniczne). Z tego, co pamiętam, to padały też czasem pytania o te niepozorne wyroki, które niby są na obowiązującej liście, ale na ćwiczeniach rzadko się o nich wspomina, więc trzeba znać dobrze wszystkie, a nie tylko najważniejsze.
- 2018/2019 - Egzamin bardzo przyjemny, pytania z krążącej listy chociaż czasami zdarzają się spoza. Pan doktor nie skrzywdzi, dopytuje, jak odpowiesz na 2 pytania to zaliczenie praktycznie gwarantowane. Trochę denerwujące jest to, że pan doktor podczas egzaminu kręci się chodzi po sali, grzebie w komputerze, przegląda telefon, nie patrzy na studenta. Wymaga konkretnej, rzeczowej odpowiedzi nie lubi lania wody. Najlepszy wybór na egzamin.
- 18/19 Polecam egzamin z panem doktorem. Najlepszy egzamin jaki miałam do tej pory. Pytania dość proste, ale dopytuję szczegółów wiec trzeba być dobrze przygotowanym. Łatwa 5!
- Zdecydowanie polecam egzamin z panem doktorem! Pytania dotyczące fundamentalnych kwestii, podstawowe orzeczenia. O 5 jest dość trudno, ale na 4 naprawdę nie trzeba prezentować wybitnej wiedzy. Ryzyko oblania - bliskie zeru, 3 stawiał z żalem. Poza tym pan dr wprowadza arcymiłą atmosferę, w razie problemów pomaga i wyciąga.
- Pytania z ogólnych zagadanień, przemiła atmosfera, naprawdę polecam. Doktor ewidentnie sam ma przyjemność ze stawiania dobrych ocen, jednak trzeba mówić konkretnie. Jak ktoś dobrze zacznie to już jest połowa sukcesu.
- Generalnie polecam, pytania z zagadnień podstawowych, z których ciągle pyta. Ale pytania "dodatkowe" już z ogólnej wiedzy/szczegółów. Stara się wyciągnąć i nie oblać, ale kilka osób nie zdało. Moim zdaniem dość nisko oceniał poprawne odpowiedzi, ale o dobrą ocenę nie było bardzo trudno. Moim zdaniem to nie jest najbardziej obiektywny egzaminator na wpia, ale przynajmniej sympatyczny."
- Myślę, że zdecydowanie najlepsza opcja na egzamin same podstawowe zagadnienia, ciągnie za język jak tylko może sam mówi, że nie lubi stawiać 2 i wolał by tego nie robić! atmosfera przesmpatyczna nie czuć żadnego napięcia. Naprawdę polecam, jednen z moich najlepszych egzaminów."
- przekochany, nie jest nastawiony na uwalenie kogokolwiek, ale oczywiście jeśli się nie umie to postawi 2. nauczyć się trzeba do każdego. i na pewno nie jest to egzamin z typu "lajtowych"- naprawdę, trzeba umieć i ocen za darmo nie rozdaje. jednak uważam, że jest to najlepsza opcja ;)
- Bardzo sympatyczny, ocen za piękny uśmiech nie stawia, ale docenia myślenie i na pewno jest sprawiedliwy. W moim odczuciu jeden z przyjemniejszych egzaminów. Warto się jednak zapoznać z krążacymi o doktorze opiniami, bo lubi pytać z dyrektyw, które większość osób uznaje za nieistotne. Ma też swoje ulubione tematy (szczególnie z konkurencji), stąd zakres materiału obejmuje dosłownie wszystko i nie ma żadnej taryfy ulgowej, jak to sobie wyobrażają niektórzy.
- [2018-zerówka] Bardzo przyjemny egzamin. Pytania w dużej mierze pokrywają się z opracowana listą. Na zerówce Doktor nie pyta z prawa konkurencji co jest dużym plusem. Na naszym egzaminie padały po 4 pytania, po 2 z każdego semestru. Na egzaminie obowiązuje zmienna kolejność udzielania odpowiedzi. Każdy odpowiada na co najmniej jedno pytanie bez przygotowania, by potem odpowiadać z uprzednią możliwością zrobienia notatek jako odpowiednio 2 i 3 osoba. Na pewno nie warto iść na beton, bo Doktor nie ma żadnych skrupułów żeby kogoś oblać, jeżeli ten ewidentnie nie jest przygotowany. Może to przypadek, ale na naszym egzaminie każdy miał jedno pytanie o tezy wybranego przez Doktora orzeczenia.
- Bardzo trudno oblać. Nawet osoby wykazujące się podstawową wiedzą, ale mówiące w tym zakresie konkretnie i poprawnie nie powinny martwić się o pozytywną ocenę. Atmosfera raczej neutralna ze wskazaniem na pozytywną. W mojej trójce każdy dostał pytanie o tezy któregoś z orzeczeń z wydziałowej listy.
- Egzamin super. Dr w dobrym nastroju. Pytania - nic zaskakującego. Dr uważnie słucha, naprowadza. Zwraca uwagę na poprawne wypowiadanie się, sposób budowy zdań.
- [2019/2020] (Podstawy prawa UE)Ja u profesora nie zdałem - ale na własne życzenie. Wszystko zależy od pytań (podstawowych, z listy zagadnień). Najgorzej mają osoby, które rozpoczynają odpowiedź bez przygotowania. Ja niestety nie trafiłem z pytaniem i strasznie się tym zestresowałem, a nie miałem czasu na przemyślenia. Skutkowało to dwójką na start, co już odcięło mi skrzydła. Mimo że pytania miałem stosunkowo łatwe. Profesor rzeczywiście stara się podpowiadać, pomagać, ale przy stresie trudno myśleć racjonalnie... Myślałem, że chce mnie podpuścić, a jednak chciał pomóc... Polecam egzamin osobom, które lubią dyskutować o UE i odpowiadać z marszu. Jeśli jednak musisz chwilę się zastanowić przed odpowiedzią, tak jak ja, lepiej idź do kogoś innego. W mojej trójce pozostałe osoby zdały, ale były z grupy profesora. Myślę, że po ćwiczeniach z nim jest nieco łatwiej, bo wiesz, czego się dokładniej spodziewać. Mimo że nie zdałem, to mogę stwierdzić, że to dobry i sprawiedliwy egzaminator. Ale jego zasady nie każdemu się spodobają.
European Public Procurement Law
Linki
[edytuj]Prawo Unii Europejskiej - wykład (wspólnie z prof. Grzeszczakiem)
Prawo Unii Europejskiej - ćwiczenia
European Public Procurement Law
| Katedra Prawa Europejskiego | |
| Kierownik | dr hab. Anna Zawidzka-Łojek |
| Pracownicy | prof. dr hab. Maria Kenig-Witkowska • prof. UW dr hab. Robert Grzeszczak • dr hab. Dobrochna Bach-Golecka • dr hab. Piotr Bogdanowicz • dr hab. Maciej Taborowski • dr Paweł Marcisz • dr Magdalena Porzeżyńska • dr Magdalena Słok-Wódkowska • dr Iga Małobęcka-Szwast |
| Doktoranci | mgr Michał Dorociak • mgr Tomasz Klemt • mgr Piotr Kwasiborski • mgr Jędrzej Maśnicki • mgr Iwona Miedzińska • mgr Artur Szmigielski • mgr Sylwia Żyrek • mgr Wojciech Lewandowski • mgr Marcin Krzemień • mgr Joanna Mazur • mgr Mateusz Muchel • mgr Michał Wiącek |
| Byli pracownicy | doc. dr Rudolf Ostrihansky • dr Katarzyna Karasiewicz • dr Mateusz Irmiński • dr Marta Sendrowicz • mgr Michał Krajewski • mgr Małgorzata Wiśniewska • mgr Jagna Mucha • mgr Magdalena Gniadzik |
