Piotr Grzebyk
| Piotr Grzebyk | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Nauk Prawno-Administracyjnych Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| grzebykp@wp.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Piotr Grzebyk - adiunkt w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej, Kierownik Polskiego Centrum Studiów nad Prawem i Gospodarką Chin.
Zajęcia
[edytuj]Ćwiczenia
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo pracy - ćwiczenia
- Kolokwia: brak
- Lista obecności: sprawdzana
- Materiały dodatkowe: wysyłane mailem, prezentacje i do nich ewentualnie wyroki lub teksty dodatkowe
- Możliwość migracji między grupami: przyjmowana przez Doktora z lekką niechęcią
- Możliwość dopisania do grupy: raczej tak
- Nieobecności: prawie zawsze wynotowywane, ale gdy są utrzymane w granicach przyzwoitości nie ma żadnych konsekwencji :)
- Podręcznik: najchętniej Florek, ale to tylko podstawa
- Przepytywanie: rzadko, ale czasem się zdarza, w szczególności jeśli zadał grupie pracę domową
- Zaliczenie: obecność + aktywność
Opinie
[edytuj]Prawo pracy - ćwiczenia
- Facet jest świetny - wymagający, ale nie w upierdliwy sposób (nie odsyła na dyżur, nie robi kolokwiów i nie każe wkuwać kodeksu na pamieć), a co najważniejsze potrafi zainteresować przedmiotem.
- (...) polecam Grzebyka, można nauczyć się dużo ponad suchą wiedzę z kodeksu i podręcznika Florka, ale cwiczenia wymagają zaangażowania.
- Genialny ćwiczeniowiec! Jeśli ktoś uważa, że prawo pracy jest nudne to zdecydowanie Grzebyk. Do każdych zajęć należy się porządnie przygotować (pewnie coś koło 2h by to było porządnie), ale na prawdę warto. Zajęcia w formie kazusów i zastanawiania się nad problemami, których rozwiązanie zazwyczaj wprost z kodeksu nie wynika.
- (...) ćwiczenia przypominają bardziej seminarium ale w tym pozytywnym znaczeniu, zostają w pamięci. Trzeba pracować ale ja nie żałuje i polecam :)
- Dla poprawienia swojej pozycji w grupie należy na pierwszych zajęciach zadać pytanie, co trzeba zrobić, by dostać piątkę - pan doktor patrzy na takie osoby przychylniejszym okiem ;)
- Dr Grzebyk jest świetny! Jedne z najlepszych i najbardziej rozwijających ćwiczeń, na jakie chodziłam. Przyznam szczerze, że na początku dr mnie przerażał (jest dość specyficzny, a na początku roku wręcz niesympatyczny, ale to wszystko, by wykurzyć leniuchów ze swych grup). Jak się przetrwa pierwsze 3-4 zajęcia, dr odsłania swą prawdziwą twarz i od tej pory zajęcia to czysta przyjemność, głównie dlatego, ze dr jest świetnym człowiekiem. Na zajęcia trzeba się solidnie przygotowywać (ale brak konsekwencji w odmiennej sytuacji). Zajęcia okraszone są wieloma barwnymi kazusami wymyślanymi przez dra na poczekaniu i trzeba przyznać, że nie raz wzbudzają one salwy śmiechu :D. Generalnie polecam niezmiernie!
- Uwaga, że to bardziej seminarium niż ćwiczenia - bardzo trafna. Poziom merytoryczny zajęć jest bardzo wysoki, dr lubi zadawać najwymyślniejsze kazusy i dzielić włos na czworo. Dzięki temu można bardzo dużo z nich wynieść, ALE jeżeli ktoś nie ma czasu/energii/zapału, żeby regularnie czytać przesyłane materiały (czasem jest ich naprawdę bardzo dużo), tylko straci tam czas, bo bez ich znajomości straci wątek po pięciu minutach. Co prawda można się przez te zajęcia "prześlizgać", bo za złą odpowiedź na zadane pytanie (a praktycznie całe zajęcia to pytanie, tyle że w zupełnie sympatycznej atmosferze) nie ma konsekwencji, nie ma też kolokwium, ale takie podchodzenie do tych ćwiczeń nie ma sensu. Ogólnie jak najbardziej polecam, ale nie leniwym i osobom niepasjonującym się prawem pracy.
- 2016/2017 - jak najbardziej polecam ćw. z doktorem. Jak ktoś napisał wcześniej przypominają one trochę seminarium - mnóstwo dodatkowych materiałów do przerobienia - jednak uważam, że to jeden z niewielu wykładowców, który potrafi zainteresować wykładaną materią. Zajęcia opierają się praktycznie na rozwiązywaniu kazusów wymyślanych na bieżąco przez dr, atmosfera jest przyjemna, chociaż trzeba się przyzwyczaić do specyficznego charakteru doktora. Jeżeli ktoś już miał styczność z prawem pracy to te ćwiczenia są dla niego idealne, jeżeli ktoś nie miał to uważam, że warto spróbować, bo można się wiele nauczyć, ale jeśli podchodzisz do ćw na zasadzie "odbębnić", to nie warto zabierać miejsca w grupie osobom, które na prawdę mogą z nich skorzystać."
- 2017/2018 - UWAGA - od roku 2017/2018 naprawdę na minus zmienił się poziom zajęć z doktorem. Doktor obecnie ma dużo obowiązków związanych ze szkołą prawa chińskiego i - jak sam przyznaje - nigdy nie zdarzało mu się prowadzić zajęć na takim poziomie. Odwoływanie zajęć w chwili ich rozpoczęcia, regularne wyjazdy zagraniczne i Rady Wydziału skutkowały ominięciem co najmniej 6-8 zajęć w ciągu roku. Do tego doktor nie przesyła materiałów lub przesyła je już po zajęciach, zaczyna zajęcia od "Otwórzcie sobie internet i znajdźcie ustawę". Jeśli zajęcia już się odbędą, to doktor jest dobrym dydaktykiem. Jednak nie polecam tych zajęć nikomu - ani osobom naprawdę zainteresowanym prawem pracy, ani tym chętnym tylko o prawie pracy posłuchać."
- 2021/2022 zajęcia prowadzone głównie w formie wykładu, ale z pytaniem do tłumy co jakiś czas. Serdecznie polecam ćwiczenia!
- 2022/23 (ćwiczenia) Mam mieszane uczucia co do tych zajęć. Dr jest z pewnością wielkim autorytetem w swojej dziedzinie i wiedzę ma ogromną. Natomiast poziom zajęć od samego początku przypominał poziom seminaryjny - omawiane były same najtrudniejsze rzeczy z danego tematu, z kazusami zahaczającymi o kwestie będące dobrym tematem ambitnej magisterki. W sytuacji jak ktoś jest wielkim pasjonatem prawa pracy i do każdych zajęć jest świetnie przygotowany - naprawdę wiele wyniesie. Natomiast gdy jest inaczej, w szczególności gdy zaliczenie jest tylko i wyłącznie za obecność oraz tematy są omawiane dużym 'freestyle'em' i nie wiadomo co będzie za tydzień (pierwsze pół roku zbiorowe pracy, w drugim było indywidualne, ale nie lecieliśmy do końca po systematyce kodeksowej) to można siedzieć na zajęciach i kompletnie nie ogarniać co się dzieje. Dużo zajęć nam przepadło, często były one odwoływane na ostatnią chwilę. Mimo wszystko będę je raczej oceniał pozytywnie - zajęcia naprawdę uczą logicznego myślenia i nie są wyłącznie suchym wykładem. Podsumowując: polecam najambitniejszym i tym, którzy wiedzą że planują jakąś większą specjalizację w prawie pracy.
- 2022/23 - Faktycznie dość seminaryjnie. Są to ćwiczenia z których osoby najaktywniejsze i najbardziej dociekliwe mogą bardzo wiele wynieść, a reszta zaliczyć przez zasiedzenie i prawdopodobnie niewiele się nauczyć. Dużo zajęć odwołanych bo profesor ma obowiązki związane z Warsaw-Beijing Forum i stanowiskiem prodziekana ds. naukowych, na dwóch było zastępstwo z doktorantkami: mgr Wieczorek i mgr Gospodarek (imo obie dały radę :)). Czy mimo tego mogę polecić te ćwiczenia? Jeśli nie potrzebujesz bata nad głową żeby się nauczyć do egzaminu to tak, prof. Grzebyk jest świetnym dydaktykiem i uczy zarówno materiału jak i myślenia. Osobiście łączyłem te ćwiczenia z wykładem z prawa pracy prof. Rączki i myślę, że pomogło mi to ogarnąć zarówno teoretykę jak i praktykę prawa pracy.
Prawo pracy - egzamin
[2024/2025] Egzamin ciężki i atmosfera też bardzo ciężka. W większości egzamin polega on na rozwiązywaniu ustnym kazusów, które Profesor podaje i modyfikuje na bieżąco w trakcie egzaminu, trzeba też obliczać, np. wynagrodzenie przestojowe, godziny nadliczbowe średniotygodniowe, wymiar czasu pracy itd. U nas w grupie nikt nie dostał 5, a ludzie bardzo dobrze przygotowani (tak wnioskuję z rozmów i wzajemnego przepytywania w oczekiwaniu na egzamin) wychodzili z 3 lub 4. Szczególnie odradzam, jeśli ktoś mocno stresuje się podczas egzaminów ustnych, bo Profesor nie ma w mojej ocenie zrozumienia dla takich sytuacji. Odradzam też, jeśli ktoś liczy na bardzo dobrą ocenę z egzaminu, nawet jeśli szczegółowo opanował przepisy, bo trzeba znać też orzecznictwo i dobrze radzić sobie z różnymi podchwytliwymi i trudnymi kazusami. To, że można używać kodeksu czy laptopa to w mojej ocenie betonowe koło ratunkowe, które i tak w niczym nie pomoże.
[2024/2025] Jeżeli ktoś ma opcję iść do kogoś innego to raczej polecam to uczynić. Atmosfera na egzaminie należy raczej do ciężkich, Pan Profesor nie należy do najmilszych. Przygotowanie na ten egzamin jest bardzo trudne, można wchodzić z laptopem, ale czasu by coś sprawdzić jest bardzo mało, a pytania nie należą do najprostszych, bo po opisaniu danego zagadnienia zgodnie z kodeksem czy ustawą, Pan Profesor wchodzi w orzecznictwo a to już loteria czy trafisz akurat na coś o czym się czytało. W mojej trójce pytania to wymiar czasu pracy, wyliczanie nadgodzin i wynagrodzenia (trzeba liczyć ile wyniosłoby wynagrodzenie), zakładowa organizacja związkowa, stawka osobistego zaszeregowania, węższy zakaz wypowiedzenia, część obligacyjna układy zbiorowego pracy. Można umieć bardzo dobrze niektóre zagadnienia kodeksowe, ale niestety bez konkretów w orzecznictwie raczej się polegnie. To co u innych spokojnie wystarczyłoby na 5, w tym wypadku z pewnością okaże się niewystarczające, chyba że naprawdę dobrze się trafi z pytaniami lub ma niezwykle wszechstronną wiedzę i bardzo lubi się prawo pracy. Nie można odmówić Panu Profesorowi ogromnej wiedzy oczywiście, ale szkoda sobie zaniżać średnią takim wyborem, bo wbrew pozorom możliwość posiadania ustaw w tym wypadku to raczej betonowe koło ratunku. Poza tym teksty w stylu Pani nie myśli nie są do końca na miejscu i trzeba się przygotować, że jeżeli egzamin nie będzie szedł po myśli, to mogą pojawić się nieprzychylne uwagi osobiste. Jak ktoś dobrze jest wyuczony z podręczników to można próbować, natomiast poziom egzaminu jest wysoki, z jednej strony to dobrze, ale z drugiej, można skończyć z 3 (szczególnie gdy nieprzychylne uwagi Pana Profesora jeszcze bardziej stresują), kiedy realnie u innych egzaminatorów można skończyć z dużo wyższą oceną. Ten egzamin to jeden z tych przypadków pokazujących jak poziom egzaminów ustnych jest nierównomierny i oceny zależą w dużej mierze od szczęścia w rejestracji. Kazusy także są bardzo podchwytliwe, chociażby w mojej trójce był kazus o uregulowaniu stałej ceny cementu w uzp i czy można iść wtedy do sądu z roszczeniem (nie, nie można, z naruszenia części obligacyjne nie wynikają roszczenia strony, strony układy powinny się dogadać, jest jakiś wyrok SN) no i czy w ogóle taki zapis może być w części obligacyjnej. Polecam poćwiczyć obliczanie wynagrodzenia, bo w stresie można się bardzo zamotać. Oceny w mojej trójce to 4.5, 3 oraz 3. Plusem jest to, że raczej nie oblewa i finalnie powie, że ma się naciągane 3, chyba że przyjdzie się na całkowity beton i nie wie nic, wtedy pewnie obleje. Egzamin jest trudny i jak ktoś lubi trudne egzaminy, to warto próbować, ale idąc mało nieprzygotowanym, nie ma co liczyć na wielki sukces nawet mimo ustaw. Przede wszystkim trzeba mieć baaardzo dobrze ogarnięte zbiorowe prawo pracy, kwestię wynagrodzeń i czasu pracy, pojawiło się też pytanie związane z transferem.
Pytania to:
- "[2022/2023] Podbijam pozytywne opinie o egzaminie. Co do przebiegu: wchodzi się w kilka osób, na start dostaje się wszystkie trzy pytania. Jest czas na przygotowanie odpowiedzi, choć niedługi (2-3 minuty, zwykle w trakcie odpowiedzi innych osób). Można korzystać ze wszystkich źródeł (w szczególności z laptopa). Co do pytań: moim zdaniem nie należy sugerować się listą, ale raczej przygotować się na to, że może wpaść pytanie, którego zupełnie się nie przewidziało (między nami mówiąc – moje odpowiedzi były na zupełnym spontanie w przypadku 2 z 3 pytań). Co do odpowiedzi: myślę, że Profesor zwraca uwagę przede wszystkim na szybkość analizowania poszczególnych przepisów i wiedzę ogólną o prawie pracy, a szerzej – o prawie w ogóle. Niektóre pytania pomocnicze nie mają jednej odpowiedzi i jak sam Profesor przyznał liczy się dla niego argumentacja. Co do oceniania: moim zdaniem Profesor ocenia łagodnie – w mojej trójce było 5, 5, 5. Jak się uczyć?: znacznie lepiej pozadawać sobie pytania z kategorii "co by było gdyby", "jak to działa", "do czego można to wykorzystać" oraz "zwizualizować", czy wręcz rozrysować sobie podstawowe instytucje (np. między kim a kim istnieje stosunek prawny wynikający z UZP? kto jest stroną, a kto beneficjentem? itd.), niż memoryzować przepisy. Na wkuwanie zwyczajnie szkoda czasu. W razie potrzeby można zerknąć do ustawy. Jak ma się dostęp do prezentacji Profesora, to one i podane tam orzecznictwo są chyba najlepszym źródłem do nauki. Polecam egzamin wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy generalnie ogarniają, ale nie przepadają za uczeniem się na pamięć. I nie będę kłamać, moja prywatna opinia jest taka, że każdy egzamin na tym kierunku powinien tak wyglądać, zgodnie z hasłem "głowa w kodeksie, nie kodeks w głowie". Powodzenia!
- "[2021/2022] Nie sugerujcie się negatywnymi opiniami poniżej. Co prawda prof. Grzebyk nie jest na egzaminie miły, tylko raczej oschły, ale trzeba to zignorować. Tak jak pisano niżej, można korzystać ze wszelkich materiałów. Dostaje się z góry trzy pytania i jest sporo czasu na przygotowanie się. Później w trakcie odpowiedzi można zajrzeć np. do kodeksu/ustawy, a czasem profesor wręcz to nakazuje, żeby znaleźć odpowiedź na konkretne pytanie. Moim zdaniem ten egzamin to złoto, bo nie trzeba się na niego uczyć na pamięć - polega na sprawdzeniu rozumienia przepisów i instytucji prawa pracy, łączenia wątków przez studenta, np. z tym, że w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie ma przepisu o odpowiednim stosowaniu kodeksu cywilnego tak jak jest w kodeksie pracy. Bardzo często profesor wymaga przeliczenia normy lub wymiaru czasu pracy czy innych podobnych rzeczy. Na pewno nie można pominąć zbiorowego prawa pracy, porozumień, układów i regulaminów, czasu pracy, wynagrodzenia, urlopu wypoczynkowego i na żądanie. Ja pominąłem z braku czasu urlopy i świadczenia rodzicielskie i tego nie było; nie słyszałem też, żeby profesor o to pytał. Moje pytania: urlop na żądanie, strajk nielegalny (i odpowiedzialność karna i cywilna w jego trakcie), inne niż układy porozumienia normatywne. Inne pytania profesora: podmiotowe ograniczenia strajku, rozwiązanie stosunku pracy przez pracodawcę bez wypowiedzenia, stawka osobistego zaszeregowania, związki zawodowe a przejście zakładu pracy, odpowiedzialność pracownika za mienie powierzone, godziny nadliczbowe, ochrona stosunku pracy działacza związkowego. Czasem profesor dopytuje o wyrok TK albo SN na konkretny temat, o który pyta (np. u mnie - jak liczyć 4 dni urlopu na żądanie, jeżeli ktoś pracuje w systemie zrównoważonym po więcej niż 8h dziennie - jako cały dzień w liczbie godzin wg normy, a nie jako 8h). Mój egzamin profesor zakończył po drugim pytaniu. Ocenia naprawdę łagodnie (oceny w mojej trójce to 5, 4,5 i 4). Bardzo wszystkim polecam ten egzamin. Jako mój jedyny na tym wydziale nie wymagał bezsensownej nauki na pamięć.
- [2018/2019] Wszystkie materiały dozwolone - laptop, skrypty - a kodeks, ustawy i orzecznictwo wręcz pożądane. Nie trzeba na wszystkie pytania odpowiedzieć poprawnie, aby dostać 5 - Doktor docenia myślenie, szybkość w poszukiwaniach odpowiedniej informacji w materiałach i konkretne, pewne odpowiedzi. Lubi podchwytliwe pytania, ale wystarczy nie panikować i sprawnie znaleźć odpowiedź. Żadnych "wydaje mi się" i "chyba". Dobre notatki, pewność w głosie i opanowanie stresu.
- [2018/2019] Egzamin u dr Grzebyka był bardzo niesprawiedliwy, to była trochę loteria. Pierwsze trzy osoby wyszły po godzinie, mimo, że wszyscy zdali to zostali niesamowicie wymęczeni psychicznie. Doktor był nieuprzejmy, śmiał się z dziewczyny, że ma jeszcze indeks ("Chyba Pani żartuje, może jeszcze kartę egzaminacyjną mi Pani wyciągnie?"). Miał humory. Oblał z 5 osób z 15. Niektórych wypuszczał po 5 minutach, zadawał 2 pytania i przerywał. Innych trzymał ponad godzinę. Egzamin nie przebiega w konkretnym tempie - najpierw weszły 3 osoby, potem 4, a dalej każdy już osobno. Pod koniec dr Grzebyk chyba trochę złagodniał. Ja dostałam 3 pytania, przy drugim stwierdził, że "wszystko, co Pani powie będzie źle" (mimo, że moja odpowiedź była oparta na ustawach i orzecznictwie), na trzecie nie pozwolił mi odpowiedzieć, bo stwierdził, że "już mu się nie chce" i zakończył egzamin godzinę przed czasem. Jest czas na przygotowanie odpowiedzi, na źródła i korzystanie z materiałów. Moim zdaniem trzeba wejść pewnym siebie i trochę z dr Grzebykiem zawalczyć o swoje. To był ciężki egzamin, ludzie zastanawiali się, czy nie uciekać spod sali. Z pewnością trzeba mieć trochę szczęścia. Jeśli nie chodziło się na ćwiczenia do doktora to nie jest dobry wybór na egzamin.
- [2018/2019] egzamin dziwny. Miałem na godzine 14 ale byłem już o 11 licząc, że uda mi się wejść z wcześniejszą grupą. W grupie wcześniejszej egzaminacyjnej doktor pytał na wstępie czy ludzie chodzili na ćwiczenia czy nie, gdy ktoś powiedział ,,nie" to w odpowiedzi było słychać "to widać", doktor Grzebyk czasem w sposób ordynarny odnosił się do studentów i miał nierówne kryteria egzaminowania. Jednym pozwalał samemu wybrać sobie jedno z trzech pytań, innym kazał zamknąć materiały na 3 pytanie innym razem pytał jaką ocenę chcemy dostać na samym początku, jednym mówił co stawia innym mówił, że ocena jest w usosie i proszę sobie sprawdzić samemu. Natomiast w grupie o 14 widać było jakieś odprężeniem doktora i zmianę nastroju, egzamin rozpoczął się o 14 weszła pierwsza trójka po czym przyszła jakaś kobieta z wymiany, rozmawiał z nią podczas egzaminu 20 min, potem wszedł inny pracownik, z którym także rozmawiał podczas trwania naszego egzaminu przez 20 min podczas gdy studenci czekali na korytarzu. Po tym doktor nie pytał już nikogo czy ktoś miał ćwiczenia czy nie, pozwalał wybrać pytania, potem w kolejnej trójce zadawał tylko dwa pytania. Raz zadaje łatwe pierwsze pytanie na początek, na które oczekuje odpowiedzi od razu i potem można szukać odpowiedzi w materiałach na kolejne pytanie, innym razem można na początku szukać odpowiedzi na pierwsze pytanie. Egzamin dziwny, ważne jest żeby powiedzieć cokolwiek na jedno z 2/3 pytań, podstawowych. To jest trochę loteria ale raczej jak się przeczyta nawet z pigułki jakieś podstawy podstaw to raczej każdy zda.
- Bardzo polecam egzamin u dra Grzebyka! Wcześniej wszyscy go odradzali i bardzo bałam się na niego iść, okazało się, że zupełnie niepotrzebnie! Atmosfera jest super, bardzo wyluzowana, autentycznie ZERO stresu, jak dotąd mój najprzyjemniejszy egzamin. Można korzystać ze wszystkiego: kodeksu, ustaw, notatek, podręcznika, internetu. Jest baaardzo dużo czasu, by zastanowić się nad pytaniem i poszukać odpowiedzi, można w trakcie odpowiadania przerwać, by czegoś poszukać. Pytania najczęściej w formie kazusu, o umiarkowanej trudności. Jeżeli się chodziło do dra na ćwiczenia, to jeszcze lepiej, bo kazusy są podobne jak te, które się przerabia na zajęciach. Polecam bardzo!
- 2016/2017 Najlepszy egzamin w ciągu całych studiów. Doktor podaje od razu wszystkim 3 pytania, jest czas na przygotowanie odpowiedzi, można sobie pomagać internetem, notatkami, kodeksem itd. Pytania są w formie ogólnych zagadnień, a potem dr dopytuje w takim stylu, jak na ćwiczeniach. Czasami dodaje kazus. Po dwóch pytaniach dostaliśmy już proponowana ocenę, można było zawalczyć o wyższa."
- 2016/2017 Z czystym sercem mogę polecić egzamin u dra. 3 pytania, czas na przygotowanie, ewentualne dopytywanie w formie mini kazusu, ale spokojnie nie jest to nie do rozwiązania. Atmosfera ok, przede wszystkim przy odpowiedzi możecie korzystać z pomocy naukowych! Osoby, które chodzą na ćw do dr i które starały się udzielać na zajęciach lub zostały zapamiętane - ludzie to egzamin dla was."
- 2017/2018 Egzamin specyficzny. Od razu dostaje się trzy pytania, jest czas na przygotowanie, można korzystać ze wszystkiego (notatki, kodeks, ustawy, nawet laptop czy tablet), do każdego pytania jest mnóstwo pytań dodatkowych i mini kazusów, co zmusza do myślenia i wykorzystywania wiedzy z przepisów w praktyce. Osoby które chodziły do doktora na cwiczenia odpowiadają razem. Pozostali oddzielnie. Mimo wszystko doktor ocenia łagodnie i sprawiedliwie.
- 2018/2019 Nie polecam egzaminu z Panem Doktorem. Nie chodziłem na ćwiczenia do Doktora. Pytania szczegółowe, a następnie drążone jeszcze bardziej. Wymaga obszernej znajomości orzecznictwa, z których zadaje pytania podchwytliwe. Widać było, iż ma zły humor; wymagał stanowczości odpowiedzi. Ciężko sobie wyobrazić jak bardzo trzeba by się przygotować, aby dostać 5 (w sytuacji gdy prawo pracy nie powinno należeć do najcieższych egzaminów). Pozwala korzystać z materiałów w każdej formie, natomiast nadrabia to szczegółowością pytań. Ostatecznie rozważniejszym wyborem byłoby zapisać do innego egzaminatora. Myślę, że to jeden z najgorszych egzaminów, jakie do tej pory miałem.
- 2020 Egzamin z Doktorem nie jest standardowym egzaminem z jakim spotkałam się w trakcie studiów. Doktor jest bardzo sympatyczny, nie chce nikogo skrzywdzić. Specyfika egzaminu polega na możliwości ( a powiedziałabym nawet konieczności) w trakcie egzaminu korzystania z wszelkich pomocy w tym z internetu, jednakże jak dla mnie nie jest to żadne ułatwienie. Pytania są bardzo szczegółowe i specyficzne. Standardowa wiedza ze skryptów lub pigułki jest tutaj niewiele pomocna. Oczywiście trzeba mieć podstawowe pojęcie na temat prawa pracy lecz dużo bardziej pomocne może okazać się dobre rozeznanie we wszystkich ustawach wskazanych w wykazie. Moim zdaniem to klucz do tego egzaminu. Czy polegam Doktora na egzamin? Nie wiem, z jednej strony udało mi się zdać, ale tak szczerze to najdziwniejszy egzamin jaki miałam. Gdybym musiała podchodzić do niego raz jeszcze to możliwe ze wybrałabym Doktora, ale kompletnie inaczej musiałbym się przygotować.
Linki
[edytuj]Prawo pracy - ćwiczenia
| Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej | |
| Kierownik | prof. dr hab. Małgorzata Gersdorf |
| Pracownicy | prof. dr hab. Ludwik Florek • prof. UW dr hab. Krzysztof Rączka • prof. UW dr hab. Łukasz Pisarczyk • dr hab. Małgorzata Barzycka-Banaszczyk • dr hab. Dorota Dzienisiuk • dr hab. Monika Latos-Miłkowska • dr Michał Raczkowski • dr Piotr Grzebyk • dr Agnieszka Zwolińska • dr Anna Dubowik • dr Marta Madej-Kaleta • dr Eliza Maniewska |
| Doktoranci | mgr Anna Boguska • mgr Gabriela Gospodarek • mgr Jacek Lewkowicz • mgr Jakub Rumian • mgr Robert Stępień • mgr Katarzyna Wieczorek • mgr Paweł Wyrębek |
| Byli pracownicy | dr Jacek Skoczyński • mgr Ina Schuropava • mgr Aleksandra Ziętek-Capiga |
