Przemysław Konieczniak
Przejdź do nawigacji
Przejdź do wyszukiwania
| Przemysław Konieczniak | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Prawa Karnego Katedra Prawa Karnego Porównawczego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| p.konieczniak@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Przemysław Konieczniak - adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego
Przedmioty
[edytuj]Wykłady
- Prawo karne (od 2017/2018)
Ćwiczenia
Seminaria
Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria
- prawa człowieka a prawo karne
- prawa pacjenta
- Wina w prawie karnym (tylko w 2016/2017)
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo karne - ćwiczenia
- Kolokwia: 0
- Lista obecności: listy w formie tabel z nazwiskami w których stawia się znak "X" przy swoim nazwisku w danym dniu
- Materiały dodatkowe: jedynie anegdoty ustne
- Możliwość migracji między grupami: Tak
- Możliwość dopisania do grupy: raczej tak
- Nieobecności: albo uzupełniasz sobie nadmiarowe puste pola na liście, albo zachowujesz higienę moralną - ty wybierasz -> Pan Doktor sam stwierdził, że nie przykłada nadmiernej uwagi do ilości nieobecności
- Podręcznik: Gardocki
- Przepytywanie: nie
- Zaliczenie: zasiedzenie (nawet w złej wierze)
Prawo karne - IV rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo karne - V rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawa pacjenta
- Kolokwia: brak
- Lista obecności: na każdych zajęciach, puszczana po sali
- Materiały dodatkowe: brak
- Możliwość migracji między grupami: -
- Możliwość dopisania do grupy: -
- Nieobecności: max 3
- Podręcznik: Ustawy, notatki z wykładu
- Przepytywanie: Nie
- Zaliczenie: test abcd na koniec speca
Prawa człowieka a prawo karne
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Wina w prawie karnym
- Kolokwia: 0
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie: esej na wybrany z listy temat (3 stopnie trudności)
Pytania egzaminacyjne
[edytuj]Prawo karne <spoiler show="Pytania" hide="Pytania">
- Jaka jest różnica między przestępstwem a czynem zabronionym
- Jakie cechy ma przestępstwo materialne, a jakie formalne
- art. 122 i art.262 (analiza) 161 206 132 284
- pozbawienie praw publicznych
- niepoczytalność
- pomocnictwo
- warunkowe przedterminowe zwolnienie
- stan wyzszej konieczności
- środki karne
- kontratypy
- kara ograniczenia wolności
- nieletni(kto to jest, DEFINICJA, kiedy może odpowiadać karnie, te wszystkie przesłanki)
- zbieg przepisow + pozorny zbieg przepisow
- zbieg przestepstw + pozrny zbieg przestepstw
- grzywna ( m.in. kiedy jej wymierzenie obok kary pozbawienie wolnosci) + kiedy ustawa stanowi
- Zakaz prowadzenia dzialalnosci godpodarczej
- zatarcie skazania z mocy prawa
- obowiązki przy ograniczeniu wolnosci
- zakaz prowadzenia dzialanosci gospodarczej
- środki zabezpieczające
- kontratyp ostatecznej potrzeby
- Dozwolona krytyka (kontratyp zniesławienia)
- fakultatywne orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów
- podżeganie
- usiłowanie nieudolne
- rozkaz
- funkcje prawa karnego
- wina mieszana
- błąd
- zakaz zajmowania określonego stanowiska I wykonywania określonego zawodu
</spoiler>
Opinie
[edytuj]Predator prawa karnego
Prawo karne - wykład
- [2024/2025] (wykład) Śmieszne ale strata czasu - zarówno do poprawienia humoru, jak i do nauki karnego są lepsze sposoby.
- ``[2023/2024] (wykład) Z plusów dodatnich to jest śmiesznie i mówi sporo ciekawostek, głównie historycznych. Można się nauczyć, jak mieć gadane i trochę utrwalić materiał. Z plusów ujemnych: czasem pierdoli bzdury i można się wkopać jak się mu uwierzy, on jest oderwany od praktyki, buja sobie w akademickich rozkminach niemających wiele wspólnego z rzeczywistością. Ma swoje głupie komentarze ideologiczne, które są wkurwiające. 1 semestr można sobie pochodzić, ale generalnie strata czasu.
- [2022/2023] (Wykład)wykład jest o tyle niesamowity, że profesor przerabia jeszcze mniej niż na ćwiczeniach (czyli może skończy 1/5 podręcznika), wykład poprzetlany tak absurdalną ilością nic niewnoszących anegdot, że wydaje się to niemożliwe. Absolutna tragedia, nie polecam nikomu, nawet osobom zainteresowanym prawem karnym, po prawa karnego jest w nich najmniej.
- [2022/2023] (Wykład) Nie rozumiem poniższych opinii jak na przykład "Wykład był rewelacyjny". Na wykładzie Pana Profesora byłem raz. Frekwencja była mizernie niska. Wykład był przeciągnięty o jakieś 10 minut. Na pierwszy rzut oka można dostrzec, że Profesor jest delikatnie mówiąc ekscentryczną osobą. Dodatkowo wyczuwalna była jakaś pogarda do studentów. Ogromnej wiedzy i erudycji nie da się Profesorowi odmówić, jednak bardzo przeszkadzało zbyt dużo niepotrzebnych dygresji, kompletnie nie na temat. Nie polecam, ten wykład jest kompletną stratą czasu.
- No po prostu mistrz!!! :D Widać, że Pan Profesor ma sporą wiedzę, a do tego przekazuje ją w taki sposób, że nie da się powstrzymać śmiechu. Mało tego, jest w 100% merytorycznie, choć wykłady są trochę do tyłu w porównaniu z ćwiczeniami. Niemniej jednak, jeden z najlepszych wykładów, na jakie dane mi było chodzić!!
- Wykład profesora Konieczniaka z prawa karnego jest rewelacyjny, szczególnie przydatny dla osób zainteresowanych tematem. Poszczególne zagadnienia omawiane dogłębnie, bardzo szczegółowo i ciekawie. Wiedza pana profesora jest ogromna i stara się ją w przystępny sposób przekazać. Fakt, że działu o karach nawet nie ruszyliśmy, natomiast nauka o przestępstwie była omówiona mistrzowsko.
- Opinia powyżej jest śmieszna. Nie dość, że Profesor nadmiernie komplikuje proste sprawy to wadami są jeszcze dygresje i żarty. Dygresje dzielą się na ciekawe i nieciekawe. Ciekawe zazwyczaj dotyczą wiedzy ogólnej np. czym jest panika moralna. Nieciekawe zazwyczaj dotyczą prawa farmaceutycznego xD Żarty czy "śmieszne" kazusy byłyby dobre gdyby nie powtarzano ich 2137 razy. Ile można słuchać o tym że Jasio wsadził nóż w wątrobę Stasia albo że można ustanowić zakaz jedzenia zupy pomidorowej. Plusem wykładu było to, że Profesor powstrzymywał się od częstych na ćwiczeniach wstawek o masturbacji. Są zdecydowanie lepsze wykłady a już na pewno są lepsze rzeczy do robienia przez 1,5 godziny. Co ja piszę - n o t o r y c z n i e, wykład był przeciągany. No ja rozumiem, że trzeba dokończyć myśl ale nie, że kończy się ją i jedzie dalej z tematem i to 10 minut po czasie xD PS Już nie wspomnę o tym, że dziekanat zrobił studentów na szaro, bo zastępstwo za profesora Jędrzejewskiego miało być tylko semestr. W drugim miał być dziekan Żółtek :(
- Specyficzny wyklad, dla pasjonatów. Zbyt dużo anegdot, chociaż nie można Profesorowi odmówić ogromnej wiedzy.
Prawo karne - egzamin
- ’’ [2024/2025 ZERÓWKA] Egzamin bardzo specyficzny a zarazem bardzo godny polecenia. Profesor Konieczniak głównie sprawdza czy egzaminowany umie trochę pomyśleć. Na początku artykuł do analizy - materialny/formalny, indywidualny/ogólnosprawczy itp. Profesor oczywiście przerywa, zaczyna robić wykład i na pewno czuć pewne napięcie, ale jest to jedyny minus egzaminu. Zadaje dużo pytań dodatkowych ale jeżeli zna się dobrze część ogólną (czytać kodeks!) i ruszy się głową to można poczuć się dość swobodnie. Kilkanaście (ew. kilkadziesiąt) minut lekkiego stresu to uczciwa cena, szczególnie że ocenia dość przychylnie, domniemując to że student wie. A jeśli czegoś nie wiesz to potrafi podać zabawny przykład dodając "a tak na chłopski rozum?", z czego można relatywnie łatwo dojść do poprawnej odpowiedzi. Reasumując wszystkie aspekty kwintesencji tematu, dochodzę do fundamentalnej konkluzji, że warto iść na egzamin do Profesora Konieczniaka.
- [2024/2025 ZERÓWKA] Bardzo polecam! Analiza przepisu i 2 łatwe pytanka z części ogólnej (u mnie usiłowanie i pozbawienie praw publicznych), oczekiwał odpowiedzi 1 zdaniem o ile zawarło się w niej treść artykułu. Podręcznik potraktowałabym jako rozwinięcie tematu dla zrozumienia, ale do zdania wystarczy w 100% kodeks. Nie trzeba cytować kk słowo w słowo, ale trzeba zawrzeć wszystkie słowa klucz (bezprawny, szczególne, bezpośrednie itp. - jeśli brakuje któregoś z tego typu określeń to dopytuje i próbuje wydusić ze studenta). Łatwa 5 - nie ma co przezywać że jest nieprzyjemny i brać jak dają.
- ’’ [2023/2024] Również nie zgodzę się z opiniami poprzedników, ponieważ jest to zdecydowanie najlepszy egzamin na jakim byłem. Czas trwania faktycznie losowy, ale pytania przyjemne. Profesor często dopowiada zakładając, że student zna odpowiedź co pozytywnie wpływa na ocenę. Szczególnie polecam osobom, które chodziły do niego na ćwiczenia. Atmosfera tez bardzo pozytywna - profesor był bardzo miły i uśmiechnięty :))
- ’’ [2023/2024 ZERÓWKA] Naprawdę nie rozumiem opinii poprzedników -egzamin naprawdę cudowny trwał koło 10 minut i da się do niego z łatwością przygotować w 4 dni czytając jedynie część ogólną kodeksu. Szczególną uwagę radzę zwrócić na kontratypy, środki karne i pierwsze 20 artykułów - materialne/formalne umyślna/nieumsylna itd.Zdecydowanie liczy się język prawniczy a najlepiej prawny. Profesor faktycznie dużo poprawia ale raczej z dedaktycznego obowiązku a nie żeby uwalić ponieważ najistotniejsza jest istota wypowiedzi. Zdecydowanie polecam
- [2022/2023 ZERÓWKA] Najdziwniejszy egzamin na tych studiach. Wchodzi się pojedynczo, czas trwania egzaminu losowy, jedni wychodzili po 20 minutach, inni trzymani po 45. Pytania tak samo dziwne. Po pierwsze doktor na ćwiczeniach przerobił może 1/5 tego co wymaga na egzamin. Ja miałem standardowo artykuł potem kontratypy ostatecznej potrzeby, warunkowe przedterminowe zwolnienie, środki probacyjne i czas popełnienia przestępstwa. Doktor prostuje każde słowo, krzyczy, wyzywa i mówi tak jakby z góry uważał, że nie zdamy. Ja po 3 pytaniach myślałem, że wrzesień bo nie umiałem jakoś super ale doktor zaskakuje, przed ostatnim pytaniem mówi, że zada mi ostatnie krótkie bo zastanawia się czy dać 4+ czy 5-. Podsumowując jak ktoś ma w miarę mocne nerwy to bardzo łatwa ocena ale psychicznie wyczerpujące.
- [2022/2023 ZERÓWKA] Mogłabym napisać, że polecam. Ale po co tak kłamać? Egzamin, na który czeka się godzinami, jest równie niesprawiedliwy, co żenujący. Kto miał z nim ćwiczenia - wychodził po 15 minutach, bujając się na boki i krzycząc: "Piąteczka!". ;v Kto nie zaznał rozkoszy ćwiczeń z nim - ten był trzymany nawet 50 min. i wychodził z 3. Wchodzi się pojedynczo. Profesor przerywa, przeklina i rzuca kodeksem, co mocno przebija się przez cienkie ściany i jeszcze cieńsze drzwi. 😉 Jeśli już się zapiszecie do jegomościa - spalcie podręcznik, wyrzućcie do kosza skrypty i uczcie się pięknej recytacji KK. Od A do Z, nie ma zmiłuj. :)))
- [2022/2023 ZERÓWKA] Komentarze niżej dot. złej atmosfery sprawdziły się w 100%. Ciągłe przerywanie, gadanie do siebie. Najlepiej nauczyć się kk cz. ogólnej na pamięć. Co ciekawe, pomimo okazywania niezadowolenia ze stanu wiedzy studentów stawia wysokie oceny (na cztery pierwszej osoby trzy wyszły z piątkami, a jedna z czwórką).
- Raczej nie polecam osobom, które nie są na milion procent pewne tego, co mówią. Profesor krzyczy, przerywa i generalnie bywa niesympatycznie,ale mimo wszystko da się wyjść z dobrą oceną"
- Najgorsza jest ta atmosfera na egzaminie. Ma się wrażenie jakoby wszystko co się mówi było złe, co potrafi wytrącić z równowagi, w takim stopniu, że nie jesteś już sam niczego pewnien/wna. Jeżeli ktoś nie jest mocny psychicznie to odradzam, bo akurat wśród egzaminatorów z karnego można znaleźć wielu baaardzo lajtowych. Z relacji osób które były na egzaminie, wydaje się, że dr łaskawszym okiem patrzy na osoby które kojarzył z ćwiczeń. No i oczywiście super opanować część ogólną kodeksu + jeżeli ktoś uczył się z książki to może się trochę przejechać bo doktor wymaga wiedzy przekazywanej na ćwiczeniach i często nie zgadza się z doktryną i poglądami z podręcznika.
- Doktor jest osobą specyficzną, ale bardzo sprawiedliwą. Lubi jak się używa języka prawniczego a najlepiej prawnego, czyli tak jak w kodeksie. Jednak odpowiedź własnymi słowami jest możliwa choć wiąże się z większym stresem, jako że doktor prostuje każde nasze słowo. Nie dajcie zwieść się pozorom. Może kręcić głową na każdą waszą odpowiedź a potem dać 4,5 i stwierdzić że on by tak tego nie określił ale jakby się tak zastanowić to student powiedział wszystko i to poprawnie. Czyli jeśli w trakcie egzaminu dopadnie was, niektórym znane uczucie, które najkrócej określić słowem "zjebałem/am" to nie martwcie się, zawsze może z tego wyjść 4 albo więcej. Pierwsze pytanie to wskazanie przestępstwa i konkretne pytania typu: materialne/formalne, zbrodnia/występek, publicznoskargowe/prywatnoskargowe, umyślne/nieumyślne. Kolejne pytania dotyczą części ogólnej.
- radze nie przesadzać z podręcznikiem, kodeks kodeks i jeszcze raz kodeks! jak się dobrze zrobi artykuł to potem jest z górki i dr naprowadza, dopowiada i nawet (o dziwo) nie marudzi:) ja miałam obronę konieczna i przesłanki warunkowego zawieszenia kary, naprawdę bardzo w porządku
- chyba wszyscy zdali i nikt nie został odesłany :) pytania w większości sie powtarzały. To co trzeba wiedzieć idąc do dr to rzeczywiście to że należy się uczyć przede wszystkim z kodeksu. Poza tym to raczej nastawcie sie na to że dr będzie praktycznie każde wasze słowo poprawiał, coś od siebie dodawał , niekiedy też krzyczał ;p ale na pewno nie zrobi krzywdy :D
- najważniejszy jest kodeks, to by posługiwać się sformułowaniami tam zawartymi, jeżeli ktoś uczy się na ostatnią chwilę to książkę można sobie w ogóle odpuścić ;) ale ogólnie egzamin można zaliczyć do przyjemnych, już po wystawieniu oceny doktor polecał mi jakieś specyfiki na dodanie energii, zdecydowanie odradzał picie red bulli ;p
- Na egzamin nauczcie się z samego kodeksu! Nie wiem w sumie, po co marnowałam czas na podręcznik Gardockiego, skoro doktor chciał wyrecytowania artykułów.
- Doktor jest bardzo specyficzny. Jeśli ktoś jest samoukiem i wie, że 4 dni na ogarnięcie całego przedmiotu mu wystarczają, niech idzie do niego na ćwiczenia. Trochę się pośmieje, trochę zbulwersuje, trochę się ponudzi, a i odpocznie. Generalnie z karnego da się ogarnąć materiał na 4 dni przed egzaminem na 5. Nie polecam egzaminu osobom o słabych nerwach lub słabej psychice. Dr krzyczy, przewraca oczami nawet jeśli to co mówisz jest poprawne. Wymaga języka kodeksowego i konkretów. Jak już tak się podenerwuje i stwierdzicie po 5 minutach, że wrzesień dr nagle zaskakuje 4 lub 5. Także nie przejmować się :)
- [2016/2017] Fakt - atmosfera jest jaka jest. Osobiście czułem się, jakbym stał przed plutonem egzekucyjnym, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Nie jest trudno wyjść z dobrą oceną, ale coś tam trzeba kojarzyć. Doktor bardzo zwraca uwagę na używanie określeń z kodeksu.
- [2016/2017] Egzamin zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach. Ja się za takiego uważałem a pomimo to w pewnym momencie chciałem zakończyć męczarnie i wyjść z 2. Recepta jest taka: na spokojnie, broń boże nie wdawać się w polemikę z Panem Profesorem i używać określeń kodeksowych. Miałem wrażenie, że ledwo wyciągnę na 3, a finalnie otrzymałem 4, pomimo że moja wiedza opierała się tylko na kodeksie i na Diagramach prof. Zientary i prof. Błaszczak. Pan Profesor często wyciąga odpowiedź w taki sposób, że sam możesz dojść do poprawnej odpowiedzi, czasem sam tą poprawną odpowiedź formułuje. Trudno jest Pana Profesora polecić, ale jeśli jesteś pewny swojej wiedzy to myślę, że łatwo jest otrzymać pozytywną ocenę.
Prawo karne - ćwiczenia
- [2022/2023] Do studentów drugiego roku mam tylko jedną prośbę, nie oceniajcie pana profesora jeżeli nie skończycie roku. To najmniej równe ćwiczenia jakie miałem. Pierwsze 3 miesiące to wbijanie do głowy części ogólnej KK co wychodzi wybitnie. Człowiek stara się wszystko zapamiętać, kazusy śmieszą a jednocześnie wiedza wchodzi do głowy. Im dalej tym gorzej (co widać nawet po obecności na wykładzie lub ćwiczeniach, w październiku cała sala a potem coraz gorzej). W ogólnym rozrachunku nie dowiecie się więcej niż przez te pierwsze 3 miesiące. Później profesor skupia się na absurdalnych historiach, zazwyczaj niezwiązanych z prawem np. Skalowanie masy łuków na mostach w starożytnym Rzymie, teorie astrofizyki, podstawowe narzędzia rolnicze w okresie PRL. Ja chciałbym żartować ale do tego sprowadzały się ćwiczenia. Schemat zajęć: przychodzi i mówi o jakimś art. KK z części ogólnej (ok. 5 minut), 30 minutowy kazus rozwleczony na 10 wariantów, zazwyczaj związany ze strzelanien, podrzynaniem jąder, wsadzaniem noża w wątrobę (dosłownie cały rok te same kazusy), dalej 45 niesamowitych hisotrii o przesiewaniu zboża w wialni, kolegach zajmujących się teoriami astrofizyki, operacji Husky, w szczególności jak shermany jeździły po mostach rzymskich; ostatnie 15-20 minut to rant na losowe rzeczy, których profesor nie lubi, w szczególności PIS, osoby wierząće w boga, teologowie, inni pracownicy wydziału lub dowolna osoba, która ma odmienne zdanie od profesora np. uważa, że prawo nie działa wstecz (tego poglądu profesor nie akcetuje). Nie wierzę, że to mówię ale sam profesor nie ma szacunku do prawa, non stop mówi, że prawo to nie nauka (bo prawdziwe nauki to np fizyka) i generalnie to jest to głupie wkuwanie numerków i zapamiętywanie przepisów (co ciekawe takiego podejścia wymaga na egzaminie). Dlatego po tych ćwiczeniach znienawidziłem prawo karne, którego nie rozumiem i uważam, że te ćwiczenia bardziej odstraszą od prawa karnego niż czegoś nauczą. Na egzaminie profesor wymaga klepania formułek z kodeksu in fine. Co do humoru, mi osobiście pasuje ale jestem lekkim socjopatą więc mogę być nieobiektywny, lecz przyznaję, że pod koniec roku, jak wiesz, że 90% nauki kodeksu przed tobą to te żarty masakrycznie irytują.Polecam TYLKO tym, którzy nie chcą na nie w ogóle przychodzić i sami się będą uczyć, bo u profesora zarówno ZAL jak i zerówka są nawet w złej wierze (możecie pojawić się ze 2 razy w paździenriku i raz w maju a profesor i tak wam wpisze ZAL na zerówkę). Chyba najbardziej stracony czas na tych studiach, aczkolwiek osobistość bardzo nietuzinkowa, z bardzo radyklanymi poglądami na wszelakie tematy, szkoda tylko, że nie nauczy was za wiele.
- [2022/2023] Odradzam z całego serca! Profesor może i jest życzliwy, może i opowiada zabawne historie, ale zajęcia nie mają nic wspólnego z tematem! Przez cały rok przerobiliśmy jedynie kilkanaście przepisów KK, bo profesor ciągle zbaczał z tematu i opowiadał swoje dykteryjki. Schemat zajęć wygląda mniej więcej tak, że pierwszych 15 minut jest poświęcone tematowi, potem następuje absurdalny (i czym brutalniejszy, tym lepiej) kazus rozwleczony na 5 wariantów i pół godziny, przy okazji którego profesor się odpala na tematy nieudolności legislatorów / sytuacji politycznej / osób wierzących i reszta zajęć to wykład osobliwych teorii, które byłyby może ciekawe do posłuchania na seminarium magisterskim, ale nie dla kogoś, kto dopiero się uczy prawa karnego. Jeżeli chodzi o osławiony "czarny humor", to opiera się on głównie na umieszczaniu w kazusach motywów podrzynania brzytwą jąder, zabijaniu świnek morskich w makabryczne sposoby itp. Nie ma tu raczej żadnej przenikliwości dowcipu tylko krwawe bebechy, ale co kto lubi. Ja z tego chyba wyrosłem w gimnazjum. Z plusów, bo wypadałoby je wymienić, na pewno indywidualna uprzejmość i prostudenckość, w ciągu roku zaczął rezygnować ze sprawdzania obecności. Nie równoważą one jednak tego, że nauka do egzaminu to było ogarnianie całości tematu na własną rękę, a prawa karnego do tej pory nie bardzo rozumiem.
- (2022/23) Słuszne są opinie moich poprzedników. Dr hab. Konieczniak to niezwykle ekscentryczny człowiek. Potrafi zainteresować tematem a pierwsze dwa-trzy miesiące to istne show podczas którego robisz wszystko żeby spamiętać jego wyjątkowe wypowiedzi i kazusy. Jednak po rozprawieniu się z zagadnieniami wstępnymi Doktor traci rozpęd, spędza zajęcia prowadząc filozoficzne dywagacje (będziesz mieć szczęście, jeśli w ogóle będą o prawie), niewiele ucząc i przynudzając. Plusem jest natomiast skrajna prostudenckość dra Konieczniaka - zaliczenie przez zasiedzenie, z czego do frekwencji Doktor i tak podchodzi ze sporym dystansem. Słowem jest to bardzo dobry wybór jeśli chcesz mieć luz z karnego i ćwiczenia de facto zaliczone już 1 października - trzeba tylko pamiętać, że całego w zasadzie materiału będziesz uczyć się sam(a).
- [2019/2020] Doktor niewymagający zbyt wiele, zaliczenie przez zasiedzenie, choć nawet i obecności często nie sprawdzał. Specyficzny człowiek, lecz bardzo miły i prostudencki. Zajęcia idealne dla osób, które nie zamierzają nic robić na zajęciach. Wszystkie odbywały się w formie monologu ze strony doktora. Podczas epidemii koronawirusa zero prac domowych, zajęcia przez kamerkę lecz nieobowiązkowe.
- (2018/19) - Jako sam człowiek doktor habilitowany Konieczniak jest miły, zakręcony i dziwaczny na swój sposób, ale bardzo prostudencki. Jednakże na dydaktyka to on się zupełnie nie nadaje. Ćwiczenia to jeden wielki bełkot z którego nie wyciągnięcie nawet podstawowych wiadomości na temat prawa karnego. Po prostu cały rok nie będziecie mieli ćwiczeń. Powiedziałbym, że zaliczenie za zasiedzenie, ale to by było nieprawdą, bo nawet nie trzeba na te ćwiczenia chodzić. Możesz pojawić się raz we wrześniu, aby zobaczyć czy jesteś na liście i drugi raz w maju, aby powpisywać sobie obecności. Doktor tego nie sprawdza nawet, daje zalkę każdemu. Czy mogę polecić te ćwiczenia? Polecam je osobom pracującym, niezainteresowanym prawem karnym albo tym którzy chcą iść na zerówkę, bo tutaj objawia się niespodziewany plus tych ćwiczeń - doktor dopuszcza do nich każdego kto się do niego zgłosi, że chce na nią iść. Nie ma żadnych odpytek czy coś jak u pozostałych, bardziej ambitniejszych ćwiczeniowców. Jeżeli jednak chcecie się czegoś nauczyć i nie musieć samemu wszystkiego ogarniać przed egzaminem (choć spokojnie, karne da się ogarnąć w 3-4 dni samemu) to polecam jednak wybrać kogoś innego, bo będzie wam po prostu przykro, że nie wynosicie nic z zajęć.
- Witold Gombrowicz - Ferdydur... Ćwiczenia 2017/2018 koloryzowane: "Masturbacja masturbacja masturbacja masturbacja. Onanizm. Nie ma ucieczki przed kazusem z chomikiem jak tylko w inny kazus z chomikiem. Dlaczego dygresje o prawie farmaceutycznym wzbudzają w nas zachwyt i miłość? Dlatego, że prawo farmaceutyczne wielką gałęzią prawa jest. Koniec i bomba a kto chodził co tydzień ten trąba xD
- Nie polecam. Chyba jeden z gorszych wyborów na karne. Specyficzny humor raczej się przeje. Wykładowa forma też nie zachęca.
- ćwiczenia prowadzone przez Pana doktora mają charakter monologu przetykanymi różnymi przypowiastkami które są niekiedy mocno pieprzne. niektóre tematy wyjątkowo interesują dra Konieczniaka w szczególności związane z prawami pacjenta, zawodem lekarza i kontratyp eksperymentu /który to lubi zadać na egzaminie w przypadku gdy petent nic nie umie/. Istotną kwestią jest to że pan doktor WYJĄTKOWO NIE LUBI SŁUCHAĆ ANI ODPOWIADAĆ NA PYTANIA STUDENTÓW - można się narazić na mocno niezręczną sytuację
- Doktor jest oryginałem na naszym wydziale z bardzo specyficznym poczuciem humoru, ale jeżeli ktoś takowe lubi, to ćwiczenia są samą przyjemnością. Ja tam się nieźle na nich ubawiłam i wiele instytucji karnych po ćwiczeniach potrafiłam sobie zwizualizować w głowie ;)
- Na ćwiczeniach mówi trochę o prawie karnym, sporo o chomikach, niechęci do PiSu oraz o onanizmie. Zajęcia oryginalne, niektóre anegdoty zabawne, ale merytorycznie kompletnie bezużyteczne. Zaliczenie przez zasiedzenie, doktor puszcza zawsze listę - obecności zaznacza się krzyżykiem, łatwo więc można zaznaczyć obecność za kolegę. Każdy ma prawo do 4 nieusprawiedliwionych nieobecności, ale doktor nie przywiązuje do tego zbytniej uwagi, można przegapić więcej zajęć i z nim się dogadać. Daje wpis do indeksu miesiąc przed końcem semestru letniego, jeśli ktoś ma pełną frekwencję.
- Ćwiczenia w formie wykładu. Dla osób niezainteresowanych polecam naładowaną baterię w smartfonie ;) Zaliczenie przez zasiedzenie, do egzaminu można się przygotować samemu w kilka/kilkanaście dni.
- Ćwiczenia z drem Konieczniakiem polecam przede wszystkim ze względu na samą osobę prowadzącego. Pozytywnie zakręcony, piekielnie inteligentny, mający kodeks w małym paluszku, o dowcipie ostrym jak brzytwa. Wrażliwsi/obrońcy chomików/zwolennicy PiS-u (niepotrzebne skreślić) mogą poczuć się urażeni jego makabrycznymi kazusami i żartami na granicy dobrego smaku, bo dr nie bierze jeńców :) ja absolutnie należałem do jego fanów - nie jest łatwo doprowadzić mnie do płaczu ze śmiechu, jemu się udało :)) Wiem jednak, że nie każdemu to pasuje, więc trzeba przejść się na zajęcia, ocenić i w razie czego uciekać, dr na pewno problemów ze zmianą grupy robił nie będzie. W warstwie merytorycznej ćwiczenia też nie są najgorsze. Wspomniane przykłady, poza tym że zabawne, mi pomogły zrozumieć i zapamiętać (i to chyba tak na życie, a nie na sam egzamin) pewne instytucje prawa karnego. Każde zagadnienie tłumaczy łopatologicznie, rozbija na czynniki pierwsze, dokonuje wykładni każdego słowa, przez co przerabia na zajęciach mniej więcej 1/4 materiału. Ponadto nie ma ABSOLUTNIE ŻADNYCH wymagań (zal przez zasiedzenie, a i z dostawianiem sobie obecności na kartce nie ma problemów), zatem jeśli ktoś potrzebuje bata nad sobą - nie polecam (choć zaręczam, że na karne wystarczy parę dni intensywnej nauki + jest to katedra bardzo życzliwych i lajtowych ludzi). Jeśli natomiast ktoś chce spędzić 1,5h słuchając oryginalnego człowieka i przy okazji wynieść jakieś podstawy, a reszty douczyć się sam - polecam z całego serca. Ja będę tęsknił.
- Taaaak, to prawda - nie każdemu się spodoba. Ja z kolei byłam i zostanę wielką fanką osobowości pana dr. Przeogromna wiedza nie tylko prawnicza, ale i medyczna, a nawet techniczna (mechanizm zderzacza hadronów!). Pewnie, nie wyrobiliśmy się nawet z połową materiału. Niektórzy zapytają: jaki sens mają te niesmaczne żarciki, kawały, opowiastki 'o niczym' przez pół zajęć. Ja natomiast opuściłam tylko dwa zajęcia. Z przyjemnością zapisałam się na egzamin do pana dra. Malutki 'fail' na wejściu - kodeks został za drzwiami (czyli musiałam się po niego wrócić), również nie zalecam odzywania się niepytanym (tu cytuję: "tu jest jak w gestapo - to my zadajemy pytania"), ale ocena - celujący = było warto!!! Polecam nauczyć się art. 1-31 na pamięć, resztę pobieżnie przerobić z kodeksu. Książka - tak, jeśli masz czas (zdarzały się pytania o teorię, szkoły prawa, ale raczej pod koniec dnia). Myślę, że dla pasjonatów karnego to nie będzie najlepszy wybór, ale dla reszty - czemu nie. Ja polecam:)
- doktor jest osobą specyficzną, jak to już było mówione, ale można zrobić dobre notatki z CWICZEN plus nie jest nudno :-D jeśli chodzi o EGZAMIN - łatwo można dostać dobra ocenę, dobrze zrobiona analiza jest kluczem do sukcesu. Pytania dosyć proste z czego doktor sam potrafi sobie na nie odpowiedzieć :-P
- Bardzo polecam prawa pacjenta! Zajęcia ciekawe, merytoryczne i można z nich naprawdę wiele wynieść. A poza tym warto ze względu na samą osobę doktora. Dr Konieczniak ma duże poczucie humoru (choć rozumiem, że nie każdemu może ono odpowiadać bo jest specyficzne), olbrzymią wiedzę na różne tematy - od medycyny przez prawo po inżynierię - a do tego jest niesamowicie inteligentny. Zaliczenie w formie testu jednokrotnego wyboru. Przejrzenie notatek spokojnie wystarczy na zaliczenie na dobrą ocenę. Warto jeszcze wspomnieć, że na każde zajęcia dr przynosił olbrzymie pudło cukierków, bo jak sam stwierdził czuje wewnętrzną potrzebę dokarmienia studentów :)
- Niesamowicie inteligentny człowiek, ogrom jego wiedzy jest po prostu nie do wyrażenia, ilość jego zainteresowań w obrębie samego prawa karnego to jest jakiś kosmos, facet ma ponadprzeciętny umysł, niesamowitą kompetencję językową, specyficzne (czasami wulgarne albo kontrowersyjne) poczucie humoru z naciskiem na świnki morskie, Zanzibar, zupę pomidorową i dłubanie nożem w wątrobie, ale specjalistą w swojej dziedzinie jest niesamowitym. Jednak jego osoba a ćwiczenia z nim to dwie różne rzeczy. Nie polecam nikomu, kto chciałby się jednak tego prawa karnego skutecznie nauczyć. Ćwiczenia to ogromny bełkot pozbawiony merytorycznego zabarwienia (4h gadania o eksperymencie, żelazobetonie, chińskich mostach wiszących tylko po to, aby stwierdzić, że przepis jest zbędny i w zasadzie może go nie być), doktor w ogóle ma totalnie gdzieś materiał do przerobienia, nie przywiązuje uwagi do tego, czy na sali jest 10 osób czy tylko 2, nie obchodzi go w sumie lista obecności, wpisy daje od ręki bez sprawdzenia nawet, komu zalicza przedmiot. Nie warto tracić czasu na coś takiego, można spokojnie znaleźć kogoś mniej chaotycznego i nastawionego na przerobienie materiału do egzaminu. Doktor alergicznie reaguje na pytania i wątpliwości studentów, robi się nerwowy. Przygotowanie do egzaminu - żadne, ćwiczeń równie dobrze mogłabym nie mieć i wyszłoby na to samo. Jedyne, co można wynieść to posługiwanie się poprawnie językiem.
- [2016/2017] Doktor specyficznie prowadzi ćwiczenia. Często podaje dziwne i zawiłe przykłady, ale ucząc się do egzaminu znaczną część znich kojarzyłem, co ułatwiło mi naukę. Nie ma dużych problemów z nieobecnościami. Dopuszczenie do zerówki na podstawie obecności. Nie mieliśmy żadnych kolokwiów.
Prawo karne - IV rok
Prawo karne - V rok
Prawa pacjenta
- Każdy powinien w swoim życiu akademickim na wydziale WPiA zapoznać się chociaż raz z zajęciami prowadzonymi przez Prof. Konieczniaczka. Pozwalają one na 1,5h przenieść się w nieznane odmęty waszej głowy. Pierwsze minuty przychodząc głodni wiedzy staracie się słuchać i przeanalizować co Prof. ma do przekazania. Następnie po około 30 minutach walki i wyciągnięcia czegoś merytorycznego z zajęć zaczyna pojawiać się w głowie lampka, która sugueruje, że może być z tym problem, jednocześnie z waszymi myślami cały czas jesteście atakowani eleaboratami albo licznymi historiami ze strony prowadzącego, których przekrój jest niesamowity, od wehrmachtu aż po zdejmowanie eternitu z dachu obory. Trzecia faza to wywieszenie białej flagi i dołączenie do ekipy, która uświadomiła sobie, że nic z tego nie będzie, wtedy pozostaje wybór dychotomiczny pomiędzy zrobieniem czegoś na zajęciach, co może pomóc na innych przedmiotach albo zmarnowanie do końca czasu przy użyciu laptopa i odpalenie wszelkich mediów społecznościowych bądź szachów. Z każdym przyjściem na wykład sytuacja się powtarza. Jeszcze ciekawszy jest proces zmniejszania się grupy na przestrzeni poszczególnych zajęć. Na pierwszych zajęciach pojawia się grupa 50 osób, która zmniejsza się drastycznie z zajęć na zajęcia. Od 7 spotkania na zajęciach pojawia się od 5-10 osób. Reszta wcześniej szuka śmiałka, który byłby chętny zostać i w przypadku ewentualnego czytania listy przekazać informację, ażeby to reszta wróciła z BUWu tudzież kawiarni. Prof. Konieczniak to człowiek, którego się lubi za charyzmę i styl bycia, ale to w jaki sposób ściąga wraz z nim grupę (wariatów?), która pojawiła się na zajęciach jest niesamowita. Wychodzą oni zmęczneni niczym po maratonie albo chociaż po mocnym treningu na siłowni. Warto pójść dla samego empirycznego poznania, natomiast trzeba mieć świadomość, że wszystkie mity i legendy są w większości prawdziwe. Dla osoby, której komentarz znajduje się niżej chylę czoła, że udało jej się coś wynieść. To są zajęcia, które obrazują idealnie słowa waszego wujka/kumpla o tym jak studia są bezużyteczne, z tego powodu uważam, iż warto skierować się na te zajęcia.
- Polecam bardzo, ale tylko i wyłącznie osobom zainteresowanym tematem prawa medycznego, bo inaczej będziecie się strasznie męczyć. Pan doktor ma specyficzne poczucie humoru, które nie każdemu może przypaść do gustu (mi akurat przypadło, więc byłam bardzo zadowolona). Pan doktor opowiada dużo anegdotek z książek Jurgena Thorwalda o historii medycyny. Test abcd ze znajomości ustaw i z materiału wykładanego, dlatego warto bardziej słuchać i robić notatki niż uczyć się ustaw. Poprawienie kolokwium/drugi termin w formie ustnej, trzeba się indywidualnie umawiać z doktorem.
Prawa człowieka a prawo karne
Wina w prawie karnym
Linki
[edytuj]Prawo karne - ćwiczenia
Prawo karne - IV rok
Prawo karne - V rok
Prawa pacjenta
Prawa człowieka a prawo karne
Wina w prawie karnym
| Katedra Prawa Karnego Porównawczego | |
| Kierownik | dr hab. Przemysław Konieczniak |
| Pracownicy | prof. dr hab. Eleonora Zielińska • dr hab. prof. UW Michał Królikowski • doc. dr Anna Walczak-Żochowska • dr Barbara Namysłowska-Gabrysiak • dr Krzysztof Szczucki • dr Katarzyna Syroka-Marczewska |
| Doktoranci | mgr Julia Berg |
| Byli pracownicy | doc. dr Anna Walczak-Żochowska |
