Rafał Morek
| Rafał Morek | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor |
| Stanowisko | adiunkt |
| Jednostka | Instytut Prawa Cywilnego Katedra Prawa Cywilnego Porównawczego |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| rafalmorek@uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr Rafał Morek - adiunkt w Katedrze Prawa Cywilnego Porównawczego.
Zajęcia
[edytuj]Ćwiczenia
Wykłady specjalizacyjny / Konwersatoria
Seminaria
- Alternatywne metody rozwiązywania sporów - IV rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
- Alternatywne metody rozwiązywania sporów - V rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
- Kolokwia: 2
- Lista obecności: tak
- Materiały dodatkowe: tak
- Możliwość migracji między grupami: tak
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności: max 2/semestr, powyżej dyżur (jeden wybrany temat- 3 pytanka, nawet w minutkę się zalicza)
- Podręcznik: Radwańśki, Wolter, Ignatowicz
- Przepytywanie: co zajęcia, zdecydowanie zła odpowiedź/brak odpowiedzi - dyżur, szczególnie w pierwszym semestrze.
- Zaliczenie: od ręki, na ocenę - cały materiał na dyżurze
Prawo cywilne II A - ćwiczenia
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Negocjacje
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Negotiation
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Klinika mediacji
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - IV rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - V rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Opinie
[edytuj]Prawo cywilne I - ćwiczenia
- [2017/2018] Zajęcia z drem Morkiem to istny rollercoaster wrażeń. Zaczęło się z wysokiego C- dr wysyłał mnóstwo tekstów dodatkowych, których znajomość egzekwował skutecznie na ćwiczeniach (błędna odpowiedź=dyżur). Sprawiło to, że niektórzy szczerze bali się cywila i uczyli się, żeby nie zostać odesłanym. Pierwszy zgrzyt to czekanie na wyniki kolosa z pierwszego semestru. Pisaliśmy go 24 stycznia, a "wyniki"- gdzieś w połowie marca. Ale co to były za wyniki! Na kolosie była napisana suma punktów uzyskanych, ale progu zaliczeniowego brak- później okazało się, że została nim mediana punktów w poszczególnych grupach. Kolokwium było na 40 punktów, w jednej z grup do zaliczenia wystarczało 19, a w innej- 25. Drugi semestr to równia pochyła- częste zastępstwa, raz odwołał zajęcia, bo musiał pilnie wyjść. Ewidentnie było widać, że doszły mu nowe obowiązki i na zajęcia na uczelni zwyczajnie nie starcza mu czasu. Tematy z rzeczówki omawiane baaaardzo pobieżnie, często zajęcia polegały na odpowiadaniu na pytania studentów (od najprostszych, gdzie wystarczało zajrzeć do podręcznika, do najbardziej abstrakcyjnych). Kolokwium podobno łatwiejsze niż pierwsze. Co do zaliczenia na dyżurze- oba semestry tak zaliczyłam i to za pierwszym podejściem, mimo że przy odpowiedzi z pierwszego semestru nieźle się poplątałam. Sam dr Morek jest naprawdę uprzejmą, miłą i mającą ogromną wiedzę praktyka osobą, jednak jest tylko człowiekiem, a doba ma 24 godziny- widać było, że ledwo wyrabia się z obowiązkami. Gdzieś w kwietniu zapowiedział, że będzie egzaminował w sesji zasadniczej- wiele osób się na to nastawiło. Później okazało się, że podczas układania list egzaminatorów doktor poleciał do Stanów w celach służbowych, nie odbierał telefonów z uczelni i dlatego nie będzie go na egzaminach :). Bez dużej dozy samozaparcia do nauki można przesiedzieć cały rok bez potrzeby zaglądania do kodeksu i obudzić się na tydzień przed egzaminem z dziurą w głowie. Podsumowując, dr Rafał Morek to naprawdę uprzejma, miła i sympatyczna osoba z wielką wiedzą i doświadczeniem praktyka, ale przez natłok obowiązków poziom merytoryczny zajęć (szczególnie w drugim semestrze) był bardzo niski. Rozczarowanie jest tym większe, że przy rejestracji dr Morek był w ścisłej czołówce polecanych ćwiczeniowców. Wybór nie jest tragiczny, ale warto sobie zadać pytanie, czy ma się tyle samodyscypliny, by w zasadzie samemu przygotować się do egzaminu.
- [2017/2018] Przyznam, że mam mieszane odczucia po zakończeniu zajęć z doktorem. Z jednej strony nie można doktorowi zarzucić braku życzliwości czy braku wysokiej kultury osobistej, ale z drugiej ewidentnie w tym roku zajęcia mu się "posypały". O ile w pierwszym semestrze jeszcze zajęcia odbywały się systematycznie i dało się z nich sporo wynieść (chociaż zgadzam się z opinią niżej, że polegały głównie na odpytywaniu, przez co było nerwowo, ale doktor zawsze zaczynał zajęcia od pytania, co trzeba wyjaśnić i na każde pytanie cierpliwie odpowiadał), o tyle już drugi semestr był już zupełnie bez ładu i składu. W drugim semestrze było chyba z 5-6 zastępstw, część zajęć odwołana, a na tych, na których doktor się pojawiał, to zamiast tłumaczyć daną instytucję z rzeczówki to skupiał się na jakimś 1 szczególe/orzeczeniu SN i właściwie prowadził monolog, bo nikt nie widział o co chodzi. W pierwszym semestrze jeszcze w marę systematycznie odsyłał na dyżur, o tyle w drugim już w ogóle. Pierwsze kolokwium trudne, drugie mniej. Zaliczyłam w pierwszym terminie oba, więc nie wiem jak trudna jest poprawa, ale z tego co wiem, to lubił całą grupę odesłać, czyli niektórzy zaliczali pierwszy semestr przez większość semestru drugiego. Polecam osobom systematycznym, które potrafią się same nauczyć, wtedy nawet z drugiego semestru można sporo wynieść, jeśli jednak brakuje komuś motywacji do nauki to może się obudzić w czerwcu z niezaliczonymi kolosami. Sam doktor jest miły, ale ewidentnie zajęcia ze studentami są w jego hierarchii daleko daleko za pracą zawodową."
- [2017/2018] Uprzejmości nie można mu odmówić ale ćwiczeń nie polecam. Kompletnie nic nie wynosiłam, cywila uczyłam się w sumie sama. Poza tym mnóstwo artykułów do czytania, na które traci się bez sensu czas, bo nie są one w ogóle fascynujące a czasami praktycznie nie związane z omawianym tematem. A za nieznajomość artykułów zdarzyły się odesłania na dyżur, które podobno nie jest łatwo zaliczyć. Krzywdy Pan Doktor na pewno nie zrobi ale raczej nie sprawi, że zachce Wam się uczyć cywila. Ćwiczenia dla osób, które potrafią się uczyć same i mają czas.
- [2017/2018] Zdecydowanie nie polecam. Z ćwiczeń z dr. Morkiem nic nie wyniosłem, ponieważ zajęcia polegają albo na dyskutowaniu nad jakimś szczegółem, który jest wycinkiem zagadnienia i nie wnosi za wiele do tematyki, albo na odpytywaniu studentów. W 1 semestrze prawie każde zajęcia polegały na odpytywaniu osób po kolei, przez co zajęcia były stresujące, a nie przekazywały żadnej wiedzy. W 2 semestrze zazwyczaj ignorował najważniejsze elementy z praw rzeczowych, skupiając się na drobnych zagadnieniach, ale chociaż nie pytał już. Zajęcia prowadzone bez pomysłu, chaotycznie, bez ładu i składu, tak jakby dr nie przygotowywał się na nie w ogóle tylko przychodził na nie z marszu. Jeśli nie będziesz uczył się samemu - na egzamin i kolokwia będziesz zupełnie nieprzygotowany. Ponadto dr zawsze spóźniał się na zajęcia ok. 15 minut, z 5 razy były zastępstwa, raz zakończył zajęcia po 15 minutach (ale zaczęły się też z opóźnieniem). Dr jest chyba dość zapracowany, bo kolokwia z 1 semestru oddał po 2 miesiącach, a samo kolokwium było bardzo niesprawiedliwe; dr w excelu wyliczał średnią arytmetyczną uzyskanych przez studentów punktów w poszczególnych grupach i na ich podstawie wyznaczał odrębne widełki ocen dla każdej z grup - w efekcie w jednej grupie kolokwium zaliczało 18/40 pkt, a w innej 22/40. W 2 semestrze kolokwium zostanie ocenione prawdopodobnie na początku sesji (opinia pisana kilka dni przed sesją). Zaliczenie na zerówkę dość szczegółowe, zaś jeśli chodzi o poprawę kolokwiów, to dr chętnie odsyłał na kolejny dyżur, kilka osób było u niego po 4-5 razy. Jedynym plusem, jaki znalazłem w ćwiczeniach z dr Morkiem (dla osób zainteresowanych tematem), to okazjonalne wysyłanie ważnych orzeczeń lub artykułów. Sam dr jako osoba jest raczej miły.
- [2017/2018] Z szacunkiem do ogromu wiedzy doktora, tym roku akademickim nie można powiedzieć, żeby się starał. Zajęcia w pierwszym semestrze polegały głównie na odpytywaniu studentów, chociaż rzadko kazał komuś przyjść na dyżur. Z kolei bardzo często były zastępstwa. BARDZO często. Na zajęciach omawiane były tylko poszczególne zagadnienia, nigdy temat z podręcznika w całości, więc nauka do egzaminu w dużym stopniu samodzielna. Doktor wysyłał mnóstwo orzeczeń i artykułów, szczególnie w pierwszym semestrze, żeby na kolejnych zajęciach poruszyć jeden z nich lub wszcząć dyskusję 3 tygodnie później. Kolokwium na podsumowanie pierwszego semestru sprawdzane było przynajmniej miesiąc, dlatego polecam ustne zaliczenie drugiego semestru, gdzie doktor ocenia wypowiedzi stosunkowo łagodnie. Z kolei ustna poprawa kolokwium z pierwszego semestru potrafiła ciągnąc się miesiącami i wymagała kilkakrotnych powtórek. Doktor jest miłym człowiekiem, ale w tym roku sprawiał wrażenie osoby zapracowanej, która mogłaby się obejść bez prowadzenia zajęć.
- Dr Morek bardzo się stara, żeby jego zajęcia coś studentowi dały. Jednak ze średnim skutkiem. Co tydzień do opracowania jakieś zagadnienia z podręcznikiem, potem omawiane na zajęcia, pyta na początku zajęć, rzędami, z reguły bez konsekwencji, chyba, że ktoś nie odpowie na banalne pytanie, wtedy dyżur, ale w skali roku było to może z 5 osób. Nie trzeba się za bardzo wysilać, żadnych kolokwiów, zalka od ręki :) Raczej dla osób, które potrafią same w czasie wolnym katować kodeks, niż dla tych, którzy potrzebują bata. Dr spóźnia się na zajęcia, z reguły jest to 14 minut :)
- Rafał chyba trochę zmienił podejście :) W tym roku pytał praktycznie na każdych zajęciach rzędami, nie były to pytania z kosmosu (nie zwraca też jakoś bardzo uwagi na czytanie z kodeksu/podręcznika). ale bywało, że odsyłał pół grupy na dyżur. Zaliczyć tam nie jest trudno, ale trzeba umieć kodeks - niemniej jednak sporo osób buja się po kilka razy z jednym tematem. Na zerówkę - zaliczenie ustne całego roku (można oddzielnie zaliczać ogólną i rzeczówkę). Atmosfera fantastyczna, ale faktycznie trzeba umieć, bo wodolejstwo nie przejdzie. Może przychodzić po kilka razy. Jeśli chodzi o całokształt to Morek jest przemiły, lubi studentów i szanuje ich, nie wywyższa się. Dyżury - świetna atmosfera, nawet jeśli Cię odsyła to odchodzi się z uśmiechem. Na ćw kodeks, kazusy, sprawy z życia wzięte. W miarę możliwości odpowie na każde pytanie studenta. Po 2 miesiącach u Krajewskiego (jest jak bazyliszek, brrr...) to tak jakbym do nieba trafiła :) W tym roku pierwszy raz egzaminuje, ciekawe jak będzie...
- Chyba jeden z najlepszych ćwiczeniowców z prawa cywilnego na 2 roku. Zajęcia bardzo dobre, trzeba się przygotowywać na każde ćwiczenia, bo pan doktor pyta, ale atmosfera jest w porządku. Pan doktor jest bardzo prostudencki, pozwala na migracje między grupami, na dyżury odsyła tylko wtedy, jeśli ktoś naprawdę nic nie umie. Ponadto doktor przesyła dodatkowe materiały (orzecznictwo, kazusy, artykuły) w ramach grupy mailingowej, które potem są omawiane na zajęciach. Polecam!
- WSPANIAŁY! Dr Morek jest cudownym człowiekiem. ĆWICZENIA CYWIL I: w pierwszym semestrze odpytuje co zajęcia, całymi rzędami, za brak odpowiedzi lub niepoprawną odsyła na dyżur. Nie zdarzyło mi się zostać odesłana więc nie wiem jak on wygląda. Kolokwia dosyć trudne, chociaż zdanie na dobrą ocenę także nie jest najtrudniejsze. --> w tym roku dopisywał z ważnych powodów. Na odpowiedziach ustnych na zerówkę był dosyć wymagający i szczegółowy. Gdyby nie termin w tym roku, wybrałabym się do niego na zerówkę. POLECAM! zabawny, uroczy!
- świetny ćwiczeniowiec, naprawdę godny polecenia- tylko trzeba mieć do niego cierpliwość ;) notorycznie się spóźniał, więc zajęcia zamiast o 8 zaczynały się ok. 8:10-8:15, kilka razy były zastępstwa, pierwsze kolokwium sprawdzał prawie miesiąc, maile z materiałami wysyła zazwyczaj o północy przed zajęciami... ale! pyta na każdych zajęciach, pod koniec drugiego semestru przestał odsyłać na dyżur. naprawdę trzeba być przygotowanym na zajęcia, co jest bardzo ważne z takim przedmiotem jakim jest cywil. minusem jest to, że z części ogólnej wymagał wszystkich trzech podręczników, z rzeczówki natomiast wystarczył spokojnie sam Gniewek. spokojnie mogę polecić go jako prowadzącego z cywila i przymknąć oko na pozostałe niedoskonałości.
- Próba opisania pana doktora to jak próba opisania dr Jekylla i mr Hyde'a równocześnie, to prawdziwe 50 twarzy Morka. W trakcie roku ćwiczeń z nim przeżywałem w związku z cywilem chyba wszystkie stany emocjonalne - zainteresowanie, znużenie, strach, obojętność, radość, smutek. Jak to się mówi, ma on swoje plusy dodatnie i plusy ujemne. Zalety? Omówił cały materiał, prowadzi zajęcia w miarę ciekawie. Wady? Do jego spóźnień się przywyka, więc to nie jest wada. Wadą jest jego sylabus, który wskazuje temat A, chronologicznie powinien być temat B, Morek zapyta z tematu D, a akurat przygotowałeś temat C. Pierwszy semestr pytał wiele osób, wysyłał na dyżur niczym car na katorgę, później chyba stracił zapał. Niestety, jego grupy ćwiczeniowe są wielkie i przez to można cały rok nic nie robić, co źle skutkuje na kolokwium semestralnym. Morek jest dobrym wyborem jeśli lubi się cywila, bo wtedy można dużo z jego zajęć wynieść. Jak się nie lubi - trzeba iść do Warcińskiego, on sprawi, że każdy polubi. Morek jest w dodatku osobą zawsze uśmiechniętą, o bogatej gestykulacji, czasem komicznej. No i niestety, wadą były częste zastępstwa, zwłaszcza w pierwszym semestrze. Morka szczerze polecam. Był to jedyny przypadek na drugim roku, kiedy gdy doktor dawał mi zaliczenie było mi smutno, że już go więcej nie zobaczę
- dr Morek to naprawdę równy gość. Cierpliwy, prostudencki, z pasją do prawa cywilnego. Być może część studentów, którym za Chiny nie wejdzie kodeks do głowy, nie czują do tego pasji jego wybór może okazać się kiepski, ale kto "czuje cywila" nie opuści jego zajęć zniesmaczony. Doktor posiada wręcz OGROMNĄ wiedzę, czasem w szczątkowej formie stara się przekazać konkretne przykłady praktycznego zastosowania prawa w życiu codziennym. Oprócz tego posiada pogodne nastawienie; owszem w roku 2014/2015 co zajęcia odpytywał część sali, ale te pytania nie wykraczały poza minimalne minimum tego, co wymagał ogółem w syllabusie. Szczerze polecam dr Morka. To naprawdę świetne zajęcia, w miłej atmosferze, ale trzeba się uczyć.
- Najlepsze zajęcia dla osób, które chcą się uczyć i chcą się cywila nauczyć. Polecam. Jest trochę stresu, kolokwia są wbrew pozorom banalne (z perspektywy człowieka nauczonego), ćwiczenia nie jest zaliczyć trudno, a jeżeli się na nie przygotowuje i na nich uważa, to minimum czwórka z egzaminu gwarantowana. Właściwie u kogokolwiek. Super miły gość, bardzo prostudencki, wyrozumiały i z pasją do tego co wykłada.
Prawo cywilne - egzamin
- Nie wyobrażam sobie przyjemniejszego egzaminu z prawa cywilnego IIa, Ja miałam pytania o umowę budowlaną, rebus sic stantibus, odsetki i coś jeszcze. Idąc na egzamin faktycznie nie można nić pominąć z kodeksu. Ale moim zdaniem dobre opanowanie kodeksu w zupełności wystarczy nawet na 5. Ocenia bardzo łagodnie, jak ktoś mówi z sensem, to nie dopytuje, egzamin trwa krótko, wchodzi się dwójkami.
- Na egzaminie przepytuje po 2 osoby wg listy studenckiej. Nie przyjmuje osób ponad limit w grupie egzaminacyjnej. Zadaje 4 pytania, na które wymaga dość szczegółowej odpowiedzi, zazwyczaj dopytuje po pierwszej odpowiedzi. Nie jest zbyt surowy, stawia prawie same 4 i 5.
- Jeśli chodzi o egzamin to miałam z panem doktorem egzamin ze zobowiązań i z rodzinnego. Oba wspomniam bardzo pozytywanie. Trzeba jednak umieć dość szczegółowo kodeks, właściwie sam kodeks wystarczy, nie ma sensu zawracać sobie głowy ksiązkami :) Jeśli chodzi o zobowiązania to pyta ze wszystkich umów, nawet z tych z których żadni inni egzaminatorzy nie pytają. Ocenia dość łagodnie, osoba która zdawała ze mna nie umiała za dużo, wszystko jej się myliło a dostała 4 :) Wydaje mi się też, że pan dr nigdy nikogo nie oblał, jeśli komuś źle idzie to odsyła na koniec kolejki i później i tak stawia 3 :) POLECAM !
- Doktor oblewa tylko skrajne przypadki - gdy student nie odpowie na żadne pytanie. Poza tym ocenia bardzo łagodnie, atmosfera jest luźna. Pytania dodatkowe potrafią dryfować naprawdę daleko od pytania głównego, ale nie są trudne. Polecam :)
- Nie miałam ćwiczeń z drem, ale polecam na egzamin - nikomu nie zrobi krzywdy, dopytuje, pomaga, naciąga ocenę. Atmosfera sympatyczna, doktor jest uśmiechnięty. Pytania mogą jednak zaskoczyć - lubi pytać o przepisy intertemporalne i Skarb Państwa. Ja dostałam np. pytanie o podpis elektroniczny, a dziewczyna obok mnie o prawotwórcze uchwały SN. Mimo, że na pytanie o podpis nie odpowiedziałam jestem zadowolona tak z egzaminu jak i oceny. Polecam :)
- EGZAMIN nie miałam ćwiczeń z doktorem, ale polecam gorąco. Świetny wybór egzaminacyjnie, przy czym najlepiej wejść na samym początku. Im dłużej się czeka, tym trudniej. Po egzaminie żałowałam, że nie wybrałam doktora jako ćwiczeniowca. Prawdą jest jednak, że zadaje pytania o orzecznictwo i historię, wiec jeśli ktoś nastawia się na ocenę bardzo dobrą to radzę się z tego przygotować. Ocenia bardo łagodnie, a atmosfera na egzaminie jest świetna.
- Zdecydowanie godny polecenia egzaminator. Atmosfera bardzo miła, dr ocenia wyjątkowo łagodnie (choć nie jest prawdą, że nie oblewa, bo w tym roku przydarzyło się to co najmniej trzem osobom), pomaga, naprowadza. Na ogół przerywa po kilku sensownych zdaniach i zadaje bardziej szczegółowe pytanie. Jedyną trudnością jest to, że pyta ze wszystkich umów i faktycznie nie można niczego pominąć z kodeksu. Dr lubi zadać czasem pytanie dodatkowe "od czapy", np. o rok wydania aktu, ale raczej nie wpływa to na ocenę.
- Wspaniały człowiek! A egzamin to sama przyjemność. Aż wstyd przyjść nienauczonym. O dwa chyba trzeba poprosić, a na 5 nie trzeba recytować podręcznika z pamięci. Atmosfera jest świetna i gdyby reszta miała chociaż w połowie takie podejście jak dr, to ten wydział byłby piękniejszy!
- Polecam dra Morka zarówno na ćwiczenia jak i na egzamin, egzaminy z drem to jedne z przyjemniejszych jakie miałam na WPiA, ocenia łagodnie, ale sprawiedliwie, nie stawia ocen "na ładne oczy", trzeba się nauczyć, ale wystarczy porządnie przerobić KC, nie wprowadza nerwowej atmosfery, daje czas na zastanowienie się nad odpowiedzią.
- Cudowny egzamin, atmosfera jak podczas przerwy na popołudniową herbatę. Doktor ocenia łagodnie, naprowadza, sygnalizuje jak ktoś powie coś nie tak i pozwala się poprawić. Jest też czas na zanotowanie odpowiedzi, ale jest go niewiele. Polecam rzetelnie przerobić KC, bo zdarzają się też bardzo szczegółowe pytania. W mojej trójce pojawiły się też mini kazusy.
- Egzamin bardzo mi się podobał. Jest czas do namysłu. Każdy dostaje po 1 pytaniu, potem następuje odpowiedź. I tak trzy serie. 2 pytania z ogólnej, 1 z rzeczówki. Doktor naprowadza, podpowiada, łagodnie, acz sprawiedliwie. Pytania głównie z kodeksu. W mojej trójce m.in. forma dokumentowa, groźba, podstęp, posłaniec, służebności osobiste, rejestr dóbr utraconych, użytkowanie. Można zapunktować jak się zna historię prawa cywilnego lub treść uchylonych artykułów z czasów PRL.
- Egzamin 2017 cywil I. Polecam serdecznie Doktora, nie wszystkim stawia 4 i 5 ale warto iść do niego. Atmosfera bardzo dobra, pytania jasne, wysiąga gdy ktoś czegoś niewie. W mojej tójce zadał pytania o przepisy jednozdaniowe z kodeksu oraz inne także kodeksowe.
- 2016/17 Prawo cywilne I - nie uważam, że egzamin u Pana doktora jest aż tak godny polecenia jak wynika to z reszty opinii. W mojej trójce padły dość zaniżone oceny. Odpowiedziawszy na dwa pytania bezbłędnie i jedno źle (a było ono dość szczegółowe), dostałem 3+. Koleżanka, która weszła ze mną i odpowiadała tak samo dobrze dostała 3. Pan doktor jest miły, ale uważam że nie ocenia sprawiedliwie.
- 2016/17 Prawo cywilne IIa - na egzamin wchodzi się po trzy osoby wg listy społecznej, dr podaje każdemu po jednym pytaniu, jest chwila na zrobienie notatek i odpowiada się po kolei. Egzamin na jedną trójkę trwa około 20-30 min. Z pewnością trzeba zapoznać się bardzo dokładnie z kodeksem, bo dr dopytuje, więc nic nie można pominąć, w mojej trójce padało też pytanie o weksel i czek, więc na pewno warto zajrzeć też do podręcznika. Z pewnością są lepsze wybory na egzamin, niektórzy egzaminatorzy nie wymagają znajomości wszystkich umów, ale atmosfera jest w porządku a oceny na pewno sprawiedliwe.
- 2016/2017 Prawo cywilne I - Ogólnie miła atmosfera, Pan doktor uśmiechnięty. Weszłam w 3 trójce, zadaje 3 pytania podstawowe i po odpowiedzi dużo dodatkowych. Pomimo, że odpowiedziałam na każde podstawowe, to pytania dodatkowe czasami bardzo odbiegały od tematu i niestety pogrążały. Dodatkowo Pan doktor przerwał przy ostatniej odpowiedzi, mimo że miałam jeszcze dużo do powiedzenia i zaczął pytać o poboczne kwestie. Dostałam 3.
- (2016/2017 prawo cywilne I) Na egzaminie panuje przyjemna atmosfera, Doktor jest miły i stara się rozładować napięcie. Każdej osobie daje czas do namysłu i na zrobienie notatek. Układ pytań klasyczny, po 2 z cz. ogólnej i jedno z rzeczowej, przy czym nie są one porównywalnej trudności i zdarza się, że jedna osoba dostaje trochę łatwiejszy/trudniejszy zestaw. W mojej trójce Doktor pytał m.in. o: vis maior, nadużycie praw podmiotowych, negocjacje, uznanie za zmarłego, różnicę między przedawnieniem a terminem zawitym, timeshare, użytkowanie wieczyste. Oczekuje zwięzłej i treściwej odpowiedzi, a jeśli mówi się na temat, to często przerywa (co wbrew pozorom chyba nie zawsze działa na korzyść). Pytania dodatkowe raczej nie są betonowe, a czasem dotyczą nieco innych kwestii, jeśli z pytaniem głównym poszło średnio. Oceny były zadowalające (5,5,4) i zasłużone, bo każda osoba przyszła przygotowana. Polecam bardzo dokładnie opanować kodeks i ustawy, bo Doktor docenia, kiedy pytany posługuje się konkretnymi sformułowaniami z tych aktów. Moim zdaniem to dość dobry wybór na egzamin!
- 2016/2017 Prawo cywilne IIa - Pan dr to jeden z moich ulubionych egzaminatorów. Podczas egzaminu jest niezwykle miły, uśmiechnięty, kulturalny i cierpliwy. Robi co w jego mocy by rozładować atmosferę i odstresować studentów. Nie stawia 5 na ładne oczy, ale nikogo nie skrzywdzi. Pytania są standardowe, trzeba mieć wiedzę, ale nawet jak nie jest perfekcyjna, to Pan dr naprowadza, pomaga, dopytuje i stara się jak najbardziej studentowi pomóc. Oceny są sprawiedliwe i nie jest trudno o dobrą ocenę. Niestety oblać Pan dr również potrafi... w mojej trójce jedna osoba nie zdała, ale Pan dr postawił 2 z wielkim bólem serca. Mógł zadać 3 pytania i wypuścić z dwójką, a on walczył o studenta, zadał chyba z 10 pytań, pocieszając przy okazji - "proszę się uspokoić, proszę się nie denerwować, proszę wziąć 3 głębokie wdechy i zebrać myśli, itd." - naprowadzając, oczekując jakiekolwiek odpowiedzi. Jeszcze nigdy nie widziałam takiego zaangażowania egzaminatora w zdanie egzaminu przez studenta :) Zdecydowanie polecam dr Morka, to fantastyczny i ciepły człowiek, który nikomu krzywdy nie zrobi!
Prawo cywilne II A - ćwiczenia
- Ćwiczenia bardzo merytoryczne. Pan Doktro prowadzi zajęcia aktywizując studentów. Częśto omawiamy instytcuje na podstawie kazusów, bez omawiania samej teorii. Doktro pyta na początku zajęć. Jeżeli samemu zacznie się pytać o jakieś zagadnienie to Doktro może nie pytać. Jak ktoś nie odowie to musi się liczyć z odesłaniem na dyżur (rzadko, ale się zdarza). Docenia gdy studenci są aktywni. Dwa kolokwia, poprawy na dyżurze ustnie. Pan Doktro jest bardzo symaptyczną osobą. Zdecydowanie polecam!!!
- [2016/17] Trochę chaotyczne ćwiczenia, tak jak pisali niektórzy, przez nadmiar obowiązków wychodziło bardzo różnie. Wysyłał sporo tekstów do czytania, ale niekoniecznie egzekwował ich znajomość. Oceniał kolokwia powoli i według dziwnych zasad. Pytał, ale raczej nie odsyłał na dyżur. Sporo materiału omówione pobieżnie lub pominięte, co gorsza dużo go nie było. Nie wiem, czy się zmieniło na lepsze.
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - IV rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - IV rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
Linki
[edytuj]Prawo cywilne II A - ćwiczenia
Negocjacje
Klinika mediacji
Negotiation
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - IV rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
Alternatywne metody rozwiązywania sporów - V rok (wspólnie z E. Gmurzyńską)
| Katedra Prawa Cywilnego Porównawczego | |
| Kierownik | prof. dr hab. Wojciech Kocot |
| Pracownicy | prof. dr hab. Adam Brzozowski • dr Maciej Giaro • dr Dorota Krekora-Zając • dr Rafał Morek • dr Marcin Ciemiński |
| Doktoranci | mgr Monika Pacocha • mgr Tomasz Janyst • mgr Jetmira Francesca Velaj • mgr Artur Bilski • mgr Dominik Michoński |
| Byli pracownicy | prof. dr hab. Jerzy Rajski • dr Katarzyna Michałowska • mgr Małgorzata Kowalewska-Łaguna |
