Robert Jastrzębski
| Robert Jastrzębski | |
|---|---|
| |
| Tytuł/stopień | doktor habilitowany prof. ucz. |
| Stanowisko | profesor nadzwyczajny |
| Jednostka | Instytut Historii Prawa Zakład Historii Administracji Pracownia Prawa Polskiego XX wieku |
| Dyżur | |
| Dyżur dodatkowy | |
| Telefon | |
| r.jastrzebski@wpia.uw.edu.pl | |
| Inne | |
| Strona na USOS-ie | |
Dr hab. Robert Jastrzębski prof. UW
- Profesor nadzwyczajny w Katedrze Historii Ustroju i Prawa Polskiego (do 2016/17)
- Kierownik Pracowni Prawa Polskiego XX wieku
- Adiunkt w Zakładzie Europejskiej Tradycji Prawnej (od 2016/2017 do 2018/19)
- Kierownik Zakładu Historii Administracji (od 2019/20)
Zajęcia
[edytuj]Wykład
- Historia państwa i prawa polskiego (po raz ostatni w 2016/2017)
Ćwiczenia
- Historia państwa i prawa polskiego (po raz ostatni w 2016/2017)
Seminaria
- Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. - IV rok
- Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. - V rok
Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria
- Unifikacja i kodyfikacja polskiego prawa prywatnego w XX w.
- Prawo gospodarcze i handlowe II Rzeczypospolitej
- Prawo i ustrój PRL (po raz pierwszy w 2017/2018)
Prowadzenie zajęć
[edytuj]Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. - IV rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. - V rok
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Prawo i ustrój PRL
- Kolokwia:
- Lista obecności:
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami:
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności:
- Podręcznik:
- Przepytywanie:
- Zaliczenie:
Unifikacja i kodyfikacja polskiego prawa prywatnego w XX w.
- Kolokwia: -
- Lista obecności: sprawdzana
- Materiały dodatkowe:
- Możliwość migracji między grupami: nie dotyczy
- Możliwość dopisania do grupy: tak
- Nieobecności: 2
- Podręcznik: brak
- Przepytywanie: brak
- Zaliczenie: zasiedzenie (na 3) i referat przed grupą (na wyższą ocenę)
Prawo gospodarcze i handlowe II Rzeczypospolitej
- Kolokwia: BRAK
- Lista obecności: sprawdza, ale bez ścisłego formalizmu.
- Materiały dodatkowe: jak niżej
- Możliwość migracji między grupami: nd.
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności: 2?
- Podręcznik: BRAK
- Przepytywanie: BRAK
- Zaliczenie: zasiedzenie, referat na zadany temat (Profesor podaje materiały) na wyższą ocenę.
Historia państwa i prawa polskiego - ćwiczenia
- Kolokwia: Pierwsze w grudniu, drugie w kwietniu, przy statystycznie dużym ściąganiu możliwe trzecie - karne. Kolokwia ustne albo pisemne - nie ma reguły.
- Lista obecności: Na każdych zajęciach.
- Materiały dodatkowe: Czasami w wersji papierowej (akty prawne).
- Możliwość migracji między grupami: Za wcześniejszym poinformowaniem Profesora, w uzasadnionych przypadkach.
- Możliwość dopisania do grupy:
- Nieobecności: 2 i trzeba ich pilnować.
- Podręcznik: Historia państwa i prawa polskiego J.Bardach, B.Leśnodorski, M.Pietrzak
- Przepytywanie: Raczej nie.
- Zaliczenie: Kolokwia + obecności.
Pytania egzaminacyjne
[edytuj]<spoiler show="Pytania" hide="Pytania">
- Pierwsze pytanie wybiera się samemu, preferuje bardziej doprecyzowane propozycje np. "System sądownictwa wg. konstytucji Księstwa Warszawskiego" niż "Opisanie konstytucji Księstwa Warszawskiego", jeśli mimo tego podacie mu tak ogólny temat, to odrzuci waszą propozycję i wybierze samemu dla was pytanie bardziej szczegółowe. WAŻNE! Te "swoje" pytania nie mogą się powtarzać w jednym dniu egzaminu - tzn. jeśli ktoś juz wcześniej takie podał, kolejnej osobie takego pytania już nie przepuści i zadaje swoje - trzeba więc mieć też "awaryjne" rozwiązania, a najlepiej przed samym egzaminem ustalcie kto ma jakie pytanie, wtedy jest jeszcze czas na ratunek.
- Z jakich ustaw była zbudowana Konstytucja 3 maja
- System sądownictwa w II RP
- System sądownictwa w Księstwie Warszawskim i Królestwie Polskim
- Kodyfikacja karna w II RP
- Kodyfikacja cywilna w II RP
- Prawo ziemskie w monarchii stanowej
- Wymienić wszystkie małe konstytucje
- Jak nazywali się przewodniczący komisji edukacyjne w II RP
- Prawo hipoteczne
- prawo handlowe
- Kodeks Napoleona w Królestwie Polskim
- lokacja miast na prawie niemieckim
- władza wykonawcza wg konstytucji marcowej
- zasady Konstytucji Królestwa Polskiego
- Przywileje szlacheckie w XV w.
- Autonomia Galicji
- sądownictwo administracyjne w XIX wieku
- małe konstytucje
- nowela sierpniowa
</spoiler>
Opinie
[edytuj]Prawo i ustrój PRL
Historia państwa i prawa polskiego - ćwiczenia
- [2023/2024] Fatalny wybór. Zajęcia polegają na słuchaniu jego nieskładnego słowotoku, który ani nie pozwala się niczego nauczyć ani tym bardziej zanotować. Do tego dość trudne kolokwium na koniec roku.
- Nie jastrząb, lecz świnia. Nawet tak wygląda. Ale ad rem. Przy każdym naszym spotkaniu zachowywał się tak właśnie, niezależnie od tego, co chciałam od niego. Aktywni z dala od niego. Ćwiczenia z takim bufonem odstręczają od przedmiotu, nawet jeśli interesujesz się historią, tak jak ja. Ogólnie odczuwałam przy nim wyraźny brak sympatii do ludzi, coś z nim jest nie tak.
- (...) na zajęciach lubi porozmawiać ze studentami bardziej niż opowiadać coś na temat zajęć. Zaliczyć trudno ale da się, jeżeli będziesz przygotowana.
- Jak ktoś nie przeszedł przez zajęcia u Jastrzębia to nawet nie wie co to znaczy studiować.
- (...) ludzie o słabych nerwach i psychice powinni unikać tego ćwiczeniowca.
- Ciężko powiedzieć, zajęcia bardzo specyficzne, napewno zapadają w pamięci. Na początku roku wszyscy przed Profesorem ostrzegali i na wiadomość, że jestem u "Krwawego Jastrzębia" krzyczeli "Uciekaj!". Koniec końców, nie byłem ani razu na dyżurze, a z ręką na sercu nic się nie uczyłem, tylko raz przed kolokwium i nie było to szaleństwo. Zwykle zajęcia zaczynają się od dygresji Pana Profesora na tematy najróżniejsze i podtrzymując konwersacje może to trwać czasem baaardzo długo. W zależności od grupy, czasem salwom śmiechu nie było końca. Fakt faktem, że Profesor potrafi wprowadzić atmosferę grozy i od czasu do czasu rzucić w tłum pytanie na które nie ma szans odpowiedzieć. Kolokwia są dwa, pierwsze ustne do którego gdzieś krążą pytania, ale odpowiedzi na nie trzeba znać naprawdę na blachę. Generalnie, miał być to bardzo wymagający ćwiczeniowiec, a jest to kwestia szczęścia lub jego braku, czy trafimy na dyżur czy nie. Jeżeli już traficie na dyżur, to czeka Was dużo nauki i tym samym coś do egzaminu wyniesiecie, o ile zaliczycie ćwiczenia.
- Wymagań nie ma kosmicznych, a ew. problemy biorą się głównie z jego podejścia: na przykład mnie, choć wszystkie kolosy miałem w porządku i byłem jedną z najaktywniejszych osób w grupie, nie chciał zaliczyć ćwiczeń, bo twierdził, że miałem za dużo nieobecności (co było nieprawdą). Mówił, że mam przyjść na dyżur, a potem nagle jednak mi te ćwiczenia zaliczył. Dlatego zdecydowanie nie polecam.
- Zajęcia w formie wykładu z głowy i notatek + czasami rozmowy na tematy wszelakie (łatwo daje się w takie pogawędki wciągać). Trzy kolokwia obowiązkowe + jedno zerówkowe. Wbrew niektórym opiniom zajęcia w żaden sposób nie motywują do systematycznej nauki. Minusem jest rzadkie sięganie do kazusów. Koniec końców, jak okażesz profesorowi, że choć jakimś zagadnieniem z historii prawa się interesujesz, to może Cię na swój sposób polubi. Człowiek, o którym prawie każdym słyszał i do którego prawie nigdy nie ma więcej niż 5 chętnych na zerówce.
- Słynny Jastrząb-postrach pierwszaków :P miałam z nim zastępstwo raz - odniosłam raczej pozytywne wrażenie. Inteligentny człowiek, którego zapewne boli głupota studentów, ale nie oszukujmy się - kogo w ogóle interesuje ten przedmiot?
- Bardzo polecam zaliczyć kolokwium w pierwszym terminie. Uniknie się dzięki temu wielu nieprzyjemności. Radzę też nie opuszczać zajęć. Polecam jego konwersatoria.
- Paskudny typ o zaczepnym charakterze. Lubi znęcać się nad studentami, nie kryje też swoich rasistowskich poglądów. Najgorsze ćwiczenia jakie miałem.
Historia państwa i prawa polskiego - egzamin
- [2022/2023] Egzamin polecam, stresujący ale zalicza prawie każdemu, jednak trzeba coś powiedzieć na temat. Daje 3 z 293837874734 minusami, ale zalicza.
- [2021/2022] EGZAMIN - Pierwsze pytanie układaliśmy sobie sami, pytał z czego się najlepiej przygotowaliśmy i chcemy odpowiadać, dwa kolejne zadaje sam. Egzamin trwał bardzo długo, ponad godzinę. Znęca się, zadaje tonę szczegółowych pytań do pytania głównego, ale jak chociaż coś się tam powie to jest okej, koniec końców cała trójka zaliczyła. Stawia 3 z "wielkim minusem", więc mimo wszystko myślę, że na sam egzamin można go polecić.
- Miałam egzamin u dra i zupełnie nie zgadzam się z opiniami na jego temat, nie wiem skąd się one biorą. Wszyscy zdali, nawet pojawiła się jedna 3 z trzema minusami. Może miał dobry humor
- Z Jastrzębiem miałem egzamin poprawkowy z HPiPP w roku akademickim 12/13, mam wrażenie że znacznie zmiękł w stosunku do lat poprzednich patrząc na opinie starszych roczników, sam egzamin trwa bardzo długo - ok. 1,5h na grupkę 3-osobową (ostatnie dwie osoby z 11 w ogóle dopiero przepytał ich o 18:00), głównym problemem z nim obecnie jest taki że nie pozwala człowieka do końca wypowiedzieć się, w ciągu całego egzaminu ani razu nie dokończyłem swojego zdania! Wchodzi studentowi w paradę i nagle albo dorzuca coś albo zadaje jedno z MILION mniejszych pytań. Więc moja rada: odpowiadajcie BARDZO SZYBKIM TEMPEM inaczej uzna że gracie na czas.Jeśli chodzi o pytania egzaminacyjne to uzupełniłem rubryczkę powyżej, lecz ostrzegam, on preferuje zadawać pytania zazwyczaj od monarchii stanowej (czyli pomija monarchię patrymonialną) i chętnie pyta o zabory po 1815, II RP i od czasu do czasu trafi się jakiś ogólne pytanie z PRL. UWAGA! Zazwyczaj zadaje po jednym pytaniu z systemu sądownictwa, jedno z konstytucji, jedno z kodyfikacji. Chętnie manipuluje pewnością studenta pytanie "na pewno ?".Na samym końcu zazwyczaj narzeka ale nawet wystawiał 3 z ---, więc myślę że był to dobry dzień :D Egzamin idealny dla osób z silną wolą i mającymi problemami z kazusami, bo NAJWIĘKSZYM plusem egzaminu ustnego u Jastrzębia jest to że brak kazusów (w przeciwieństwie do prof. Zakrzewskiego który zadawał pytanie o kazusie na bazie znajomości mapy i czasu)
- Sama przyjemność... Miałam egzamin z dr hab. Jastrzębskim w sesji zasadniczej. Wchodziliśmy według zrobionej wcześniej listy, Pan prof. decydował czy wchodzi dwójka czy trójka. Usiedliśmy sobie na krzesłach, wziął nasze karty i przepisywał sobie nasze nazwiska na tą kartę z protokołem jednocześnie pytając po kolei kto jakie ma pytanie i dopiero jak spytał o to trzecią osobę to ta pierwsza zaczynała odpowiadać na swoje pytanie, jak tylko się zaczyna mówić to od razu włącza mu się lawina pytań więc nie da się powiedzieć nawet tego co się wie samemu bo zaraz jest milion pytań o temat i związane z nim mniej lub bardziej zagadnienia. Później zadaje osobie, która właśnie odpowiadała drugie pytanie i przechodzi do następnej osoby i wtedy czas na jej jedno pytanie, także jak dostanie się pytanie to jest czas na przygotowanie tak długo jak odpowiadają dwie pozostałe osoby. Ciągle pytał, podpytywał, śmieszkował z nas i z nami. W brew pozorom pomaga( np. pytał o coś czego odpowiedzią był G.Narutowicz- to podpowiedział że jest taki plac na Ochocie koło kościoła) Jak wystawia oceny to marudzi - no coś tam pani wiedziała takieee trzyyyy plus - albo -cienko takie trzyyyyyyy miiiiinnuus. Warto przygotować sobie dobrze pierwsze pytanie i postarać się żeby było konkretne to później będzie pobłażał. W mojej trójce każdy dostał jedno pytanie związane z sądownictwem i jedno dotyczące ustroju( jest to też uzależnione od pytania, które zdający zadaje sobie sam). Również czas tej przyjemności nie uległ zmianie, Pan prof. powtórzył parę razy podczas egzaminu - że tutaj czas się zatrzymał-. Polecam!"
- Pomimo tych wszystkich negatywnych opinii o Panu Profesorze (i spóźnienia się 2 godziny na egzamin, bo robił poprawę dla swoich grup i "chciał coś zjeść, by być dla nas łagodniejszym") polecam egzamin ustny u niego, jeśli nie czujesz się na siłach, aby przystąpić do pisemnego. Zawsze da 3 niezależnie czy z minusem, czystą, czy z plusem, nie wprowadza atmosfery terroru, w pewnym momencie przegada za ciebie egzamin, a jak nieźle ułożysz pierwsze pytanie to patrzy łagodniej. Ale nie radzę się z nim przekomarzać o wyższą ocenę - zada wam takie pytanie, że skapitulujecie w połowie. Niemniej jednak - egzamin z Jastrzębiem był najfajniejszym moim egzaminem!!
- [komis 2014/15] O dziwo pomimo krążących opinii, z trójki egzaminatorów był najlżejszy i najbardziej kulturalny.
Unifikacja i kodyfikacja polskiego prawa prywatnego w XX w.
- Profesor czuje się jak ryba w wodzie jeżeli chodzi o prawo II RP i życiorysach ówczesnych wybitnych prawników. Problem z tymi zajęciami jest taki że większość czasu zajmują referaty studenckie do których profesor bardzo często dorzuca swój własny "specyficzny" komentarz (osoby niedoświadczone mogą być łatwo przez to wyrzucone z rytmu). Dla studentów I roku są one nieprzydatne, bo materia która jest przerabiana jest co do zasady (1) nieprzydatna pod kątem egzaminu głównie dlatego, że (2) studenci nie wiedzą w większości o co w tym chodzi i lepiej nie zaśmiecać sobie głowy tym co mówią. Ja byłem jedynym z grupy z lat późniejszych i jak słuchałem studentów z pierwszego roku opowiadających o prawie spadkowym, rodzinnym czy innym to naprawdę było to słabo. Sytuację ratował wspomniany wcześniej komentarz profesora który sporo od siebie dawał (owszem w specyficzny sposób). Dla osób z lat późniejszych chcących dowiedzieć się czegoś więcej nt. unifikacji, kodyfikacji to niestety o tym nie było zbytnio mowy. Małe ostrzeżenie, za referat nie ma 5 z automatu, ja się wykłóciłem o 5 na szynach.
- Małe uzupełnienie: o 5 na szynach idzie się wykłócić jak jako tako zrobisz referat (co by nie robić i tak go w połowie za ciebie wygłosi ;) ), tj pokażesz że cokolwiek opracowałeś - i trzeba go przypiłować (ofc. nienachalnie) o to pod koniec semestru
- Najprawdziwszy naukowiec na tym Wydziale (wymierający gatunek). Mieć szansę jego posłuchać to zaszczyt, a "groźny" jest tylko z pozoru.
Ballada o Krwawym Jastrzębiu
[edytuj]Hej Orły, hej Sokoły!
Mej gawędy posłuchajcie.
Nikt dziś uczyć się nie zdoła,
Dziś Bardacha nie ruszajcie.
Ten profesor zewsząd znany,
Wśród studentów Krwawym zwany -
Bo jak pyta to uwala
I nikt przed tym nie uciecze
I od sali krew czuć z dala
I pot, znój i łzy człowiecze
Strzeż się Go biedny świeżaku
Na nic rok dwa nauki zda się
Gdy dostanie Cię na haku
Wszak to Jastrząb w pełnej krasie!
Też tę opowieść słyszałem,
Też w wielkiej trwodze myślałem:
Wszystko to być może
Prawdą,
Choć część z tego
Dziś między bajki włożę
Bo poznałem, bo tam byłem
I widziałem i...
przeżyłem.
Pierwszy semestr się Go bałem,
Potem się przyzwyczaiłem.
Chociaż kumple mi mówili:
Patrz! Już z ciebie krew ucieka
Weź nie zwlekaj ani chwili
Czemu cierpisz tego człeka?
Ja pół roku się wahałem
Potem wynieść się nie chciałem.
Tak cudownie ocalony
Opowiem Wam o tym potworze -
Co Was przez USOS w te szpony
Wepchniętych spotkać może.
Od przezwisk się nie obraża
Co rzadko się przydarza,
Wręcz mówi, że krwawe obycie
Bardzo Mu ułatwia życie
Twarz anielska, diable oczy
Niech Was ten pozór nie zgubi
Gdy student trochę (!) podskoczy
To On to nawet lubi...
Miast w... łaskę prymusów włażących
Wyszuka jak ma ochotę
Kogoś spośród siedzących
Za dyżurnego... idiotę
Gdy kto nieuwagą zgrzeszy
Ma kim publikę ucieszyć
A za te chwile radości
Trzy z trzema stawia... z litości
Lubi sobie pogawędzić
Mając liczne doświadczenia
Stąd też wiele ponad program
Można wynieść bez wątpienia
Potem goni zaś z wykładem
I nikt spisać nie potrafi:
Król, rok, rozbiór, baba z dziadem
Kto chciał nauki - ten źle trafił
Dwa kolokwia robi w roku
Ustne raz, w marcu pisemne
Jak napiszesz nadaremno
Na dyżurach stoisz w tłoku
Lecz napisać - rzecz możliwa,
Choć Bardacha umieć trzeba -
Nie całego, do rozbiorów
Da się zrobić, wielkie nieba!
Wiedzę ma imponującą
Choćby kuć lat dziesięć zgoła
To zapewniam Was gorąco
Mało Mu dorównać zdoła
Więc gdy o coś się zapyta
Próżny trud by odpowiadać
Spróbować - na luzie i kwita
Bo jak chce, zawsze przegada
Żart zaś nazbyt bezpośredni
Cięty, szokujący, ostry
Darmo gniew po głowie bębni -
Liczy się trafna riposta
Gdy pokonać tę barierę
Co tak zraża tłumy liczne
To się potwór, dajcie wiarę,
Wyda całkiem sympatyczny
Słowem jest to człek ciekawy
Wart poznania i uwagi
Lecz potrzeba być łaskawym
Żartów nie brać za zniewagi
Do Jastrzębia tedy idźcie
Gdy w myśl tej reguły jasnej
Wystarczające cierpicie
Braki w miłości własnej
(Wersja finalna, przyp. Autora)
Pierwszy rękopis:
Plik:Ballada o Krwawym Jastrzębiu (oryginał).pdf
Linki
[edytuj]Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. (seminarium IV rok)
Prawo i ustrój na ziemiach polskich w XX w. (seminarium V rok)
Unifikacja i kodyfikacja polskiego prawa prywatnego w XX w.
Prawo gospodarcze i handlowe II Rzeczypospolitej
Prawo i ustrój PRL
HPIPP - ćwiczenia
| Zakład Historii Administracji | |
| Kierownik | dr hab. Robert Jastrzębski |
| Pracownicy | dr Beata Marczewska |
| Doktoranci | |
| Byli pracownicy | |
| Pracownia Prawa Polskiego XX wieku | |
| Kierownik | prof. UW dr hab. Robert Jastrzębski |
| Pracownicy | prof. dr hab. Michał Pietrzak |
