Roman Sobotka

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Roman Sobotka
Tytuł/stopień doktor
Stanowisko starszy wykładowca
Jednostka Instytut Historii Prawa
Katedra Historii Ustroju i Prawa Polskiego
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail r.sobotka@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Dr Roman Sobotka - starszy wykładowca w Katedrze Historii Ustroju i Prawa Polskiego (do 2017/2018).

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Historia państwa i prawa polskiego - ćwiczenia

  • Kolokwia: 3 pisemne (pytania otwarte + kazusy z Rosner), można je poprawiać również pisemnie
  • Lista obecności: tak
  • Materiały dodatkowe: nie
  • Możliwość migracji między grupami: tak
  • Możliwość dopisania do grupy: tak
  • Nieobecności: 2
  • Podręcznik: Bardach (ale do Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego uczy z tandemu Korobowicz/Witkowski)
  • Przepytywanie: pytania w salę, bez konsekwencji
  • Zaliczenie: zaliczenie dwóch z trzech kolokwiów

U źródeł parlamentaryzmu europejskiego

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:

Opinie

[edytuj]

Historia państwa i prawa polskiego - ćwiczenia

  • (2016/2017) Dla mnie ćwiczenia u P. Sobotki były meeeega nudne. Czasami na prawdę musiałam się powstrzymywać, żeby nie zasnąć nad książką. Na ćwiczeniach zajmujemy sie głównie praca na źródłach, co akurat jest dużym plusem. Kolokwia też są raczej łatwe- z tego co pamiętam 1-2 pytania z wiedzy, pytanie o źródło i kazus z książeczki.
  • (2016/2017) Ćwiczenia nie porywają, ale to może ze względu na poruszaną materię. Prowadzący czasem rzuca jakimiś żarcikami czy anegdotkami, czasem także wypowiada negatywne opinie i naśmiewa się z PiS-u. Przy niektórych tematach ma "własną wersję historii", ale trzeba pamiętać, że na egzaminie wymaga się wiedzy z podręcznika, a nie z jego ćwiczeń. Kolokwia są bardzo łatwe. W całym roku przeprowadza tylko 3, z czego wystarczy zaliczyć 2. Rozwiązuje się mało kazusów, ale równie dobrze można je rozwiązywać samodzielnie w domu - to są w końcu studia. Zdarza się, że kończy zajęcia wcześniej, nawet o pół godziny. Nie przerabia całego materiału, to jest duży minus. Skupia się tylko na niektórych zagadnieniach. Prawie w ogóle nie porusza historii prawa. Bywa nudno, ale zaliczenie jest proste i przyjemne, więc jeśli ktoś chce po prostu mieć ten przedmiot z głowy, to polecam.
  • 2016/2017 Ćwiczenia z doktorem to droga przez mękę. "Ćwiczenia" organizowane są w formie wykładu co w żaden sposób nie zwiększa ich atrakcyjności. Organizuje 3 kolokwia przy czym należy pamiętać, że pezy ocenianiu obowiązuje jego własna wersja historii. I kolokwium z monarchii dziedzicznej i I RP w formie 4 pytań, ciężkie do zdania. Pozostałe 2 to jedno pytanie ogólne i kazus, te są łatwiejsze. Ciężko dostać się na zerówkę przez specyficzny system oceniania, kolokwiów nie można poprawiać na dyżurach co jest absurdem. Podsumowując na ćwiczeniach wieje nudą, kiepsko przygotowują do egzaminu(o przerabianiu kazusów zapomnijcie), kiepski wybór na ćwiczenia.
  • Ćwiczenia dość nudne (niby czytanie źródeł spoko, ale lepiej się wyjdzie, czytając skrypt) i dziwi mnie momentami jego podejście do studenta - jasne, lubi przyśmieszkować, zrobić dygresję, a drugie i trzecie kolokwium to zasadniczo 2 krótkie pytania, lecz termin ewentualnych popraw jest z góry ustalany przez Pana Doktora (nie można poprawiać/niczego zaliczać na dyżurze, co do dziś wprawia mnie w zdumienie, bo zasadniczo po to są dyżury...). Generalnie ciężko wypowiedzieć się jednoznacznie o tym człowieku...
  • Złoty człowiek :) - polecam z całego serca !!!! Byłem na ćwiczeniach i na specu u Pana doktora Sobotki i żałuję , że posłuchałem głupich opinii, żeby nie iść na zerówkę - Pan doktor jest miłą osobą, a przy tym profesjonalistą i kompetentnym historykiem prawa :)
  • Polecam, to mój ulubiony ćwiczeniowiec jakiego miałem na I roku. Doktor jest zawsze dobrze przygotowany, zajęcia to w pierwszym semestrze wykład, w drugim czytanie źródeł. Ma świetną emisję głosu, co sprawia że da się go słuchać nawet jeśli przynudza, co jednak moim zdaniem nie zdarza się tak często. Atmosfera na zajęciach jest bardzo przyjazna. Wadą jest to, że w kwestiach historii doktor uznaje że jego zdanie jest jedyną słuszną prawdą, co może irytować ludzi bardziej zainteresowanych tematem.
  • Ćwiczenia przeciętne - niezbyt interesujące, szczególnie dla niezainteresowanych tematem (do których się niestety zaliczam), ale merytoryczne, prowadzący całkiem sympatyczny, tolerancyjny, zaliczenie bez większych utrudnień, ale trzeba zaliczyć niezbędną liczbę kolokwiów. Kolokwia też przeciętne - ani łatwe, ani trudne, sprawdzane raczej sprawiedliwie, można je poprawiać kilkukrotnie (aczkolwiek nie bez końca), nie trzeba zaliczać wszystkich. Solidny standard, dobre przygotowanie do egzaminu, bez koszmaru i bez rewelacji. Ogólnie - polecam.'
  • Sympatyczny, nie ma problemów z zaliczaniem, ale TAK ŚMIERTLENIE NUDNYCH ZAJĘĆ chyba nie prowadzi nikt inny. Nie polecam pasjonatom historii, nie pogadacie sobie bo zajecia to wykłąd.
  • Zaliczenie przez zasiedzenie, ale nie warto. Zajęcia były nudne i przerobiliśmy tylko wycinek materiału. Na każdych zajęciach czyta się akty, zdanie po zdaniu (na głos) bez większej analizy. Kazusy zrobiliśmy może z dwa razy, ponieważ nikt nie umiał ich rozwiązać, to dr. podał rozwiązania bez tłumaczenia. Lepiej wybrać się do kogoś, kto wymaga czegokolwiek, bo historii jest duża a egzamin nie należy do najłatwiejszych.
  • Chodziłam tylko w drugim semestrze, ale mi się nawet podobały te ćwiczenia. Porywające nie były, ale przerabianie źródeł mi pomogło, a bez tego pewnie czytałabym Bardacha bez większego zrozumienia. Doktor zwracał uwagę na najważniejsze fragmenty źródeł, przy większości powtarzał te same formułki/zadawał te same pytania, porównywał do wcześniejszych źródeł, więc można było zapamiętać zmiany, a jak czasem przeczyta się podręcznik przed zajęciami to wszystko się utrwalało. Przed egzaminem zamiast czytać części podręcznika o KW, KP i II RP skoncentrowałam się na źródłach, a na egzaminie pisemnym kazusy i pytania otwarte były przede wszystkim z tych źródeł. Niestety nie jest łatwo się dostać na zerówkę, bo za jeden błąd od razu odejmuje sporo punktów, ale parę osób się dostało. Niektórzy narzekają właśnie na przerabianie źródeł + na to, że sugeruje, aby czytać inne podręczniki niż Bardach, ale akurat ten podręcznik od KW i KP jest o wiele lepiej napisany niż Bardach. W pierwszym semestrze chodziłam do dr Rosner i dla mnie jej zajęcia nie były bardziej interesujące, choć ona ocenia łagodniej.
  • Ćwiczenia odbywają się punktualnie, lista sprawdzana jest za każdym razem, 3 kolokwia przez rok pierwsze po I semestrze (1 zajęcia II s.), drugie i trzecie w II semestrze. Do zaliczenia wymagane było uzyskanie min. 3 z pierwszego kolokwium oraz 3 z drugiego lub trzeciego kolokwium. Na zerówkę należy zdać kolokwia min. na 4 lub zdać specjalne kolokwium (niezbyt trudne jednak z całego materiału). Na kolokwiach występują kazusy w identycznej formie do tych które można znaleźć w czerwonej książce Rosner. Zajęcia prowadzone w nudny sposób, próby nawiązania dyskusji nieskuteczne, doktor woli własny monolog i do każdej wypowiedzi studenta musi dopowiedzieć coś od siebie. Najbardziej rozbawiła mnie sytuacja, w której doktor obalał przyjęcie daty 1454 za początek demokracji szlacheckiej, mówił że napisał nawet na ten temat bodajże artykuł. Po wywodzie doktora, ktoś zadał mu pytanie czy ktoś odpowiedział na jego tezę, odpowiedź była krótka: "Nie", po czym sam uznał że nikt poza nim tym tematem się nie interesuje :D . Jako człowiek doktor jest konkretny, uczciwy w ocenianiu.
  • Bezproblemowe zaliczenie, kolokwia tylko dla osób, które przekroczyły limit nieobecności lub chcą dostać się na zerówkę, zapewne surowo oceniane, bo w mojej grupie przeważały z nich 3-. Doktor zna się na rzeczy, jest sympatyczny, ale zajęcia są dość nudne, nie czułem się zbyt dobrze przygotowany do egzaminu. Ponadto krąży legenda, że bardzo surowo ocenia prace egzaminacyjne, wielu studentów liczyło na to, że los okaże się dla nich łaskawy i nie da ich prac w ręce doktora.
  • [2014/15] Tak jak wyżej: 3 kolokwia, do zaliczenia wystarczy zdanie 2, z tymże obowiązkowe jest zaliczenie pierwszego. Doktor kolokwia ocenia dosyć surowo, ale pytania są zazwyczaj proste (wszystko pokrywa się z zakresem materiału wymaganym na dane kolokwium). Same zajęcia są nudne i kompletnie nie motywują do nauki, łatwo jest się obudzić pod koniec maja z nieprzerobionym Bardachem, także polecam doktora tylko dla osób lubiących przerabiać materiał samodzielnie.

Historia państwa i prawa polskiego - egzamin

  • Byłem też u doktora Sobotki na zerówce, jako jedyny, bo krążyły plotki że jest surowy i niesprawiedliwy. Okazało się to oczywiście bzdurą, bo egzamin był o odpowiednim poziomie trudności, a doktor nawet nieco podciągnął mi ocenę. Swoją formułą egzamin przypominał ten z historii powszechnej. Polecam, nie ma czego się bać!

U źródeł parlamentaryzmu europejskiego

Linki

[edytuj]

HPIPP - ćwiczenia

U źródeł parlamentaryzmu europejskiego

Katedra Historii Ustroju i Prawa Polskiego
Kierownik prof. dr hab. Andrzej Zakrzewski
Pracownicy doc. dr Romuald Kraczkowski • dr Adam Moniuszko • dr hab. Piotr Pomianowski
Doktoranci mgr Łukasz Gołaszewski • mgr Jan Sowa
Byli pracownicy doc. dr Anna Rosner • dr Roman Sobotka • mgr Kacper Piórecki