Szymon Pawelec

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Szymon Pawelec
Tytuł/stopień doktor habilitowany prof. ucz.
Stanowisko profesor nadzwyczajny
Jednostka Instytut Prawa Karnego
Zakład Międzynarodowego Postępowania Karnego
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail szymon.pawelec@wpia.uw.edu.pl
Inne
Strona na USOS-ie

Dr hab. Szymon Pawelec prof. UW - profesor nadzwyczajny w Zakładzie Międzynarodowego Postępowania Karnego.

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Seminaria

Wykłady specjalizacyjne / Konwersatoria

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Postępowanie karne - ćwiczenia

  • Kolokwia: 2- jedno ustne na koniec pierwszego semestru (obejmuje materiał z 1 semestru) i drugie pisemne pod koniec roku (obejmuje materiał głównie drugiego semestru, ale może się pojawić coś z pierwszego semestru)
  • Lista obecności: tak
  • Materiały dodatkowe: czasami coś podaje, ale bez konsekwencji
  • Możliwość migracji między grupami: bez problemu, nawet jeśli pierwotnie się nie zgadza
  • Możliwość dopisania do grupy: nie, ale są miejsca- sporo osób rezygnuje, bo się przestraszyło
  • Nieobecności: 2 na semestr, ale w razie choroby można przynieść zwolnienie lekarskie
  • Podręcznik: tzw. Młotek, ale tylko na początku, w zasadach i czynnościach, potem kodeks, kodeks i jeszcze raz kodeks
  • Przepytywanie: tak, na każdych zajęciach (jak się nie wie, stawia "-"), lecz tylko w 1 semestrze, w drugim rzadko
  • Zaliczenie: obecności, kolokwia oraz możliwy jeden minus bez konsekwencji na semestr
  • Aktywność: profesor bardzo ceni aktywność, stawia plusy- jeśli jest się dostatecznie aktywnym w pierwszym semestrze to jest się zwolnionym z kolokwium ustnego, a w drugim semestrze podciągają ocenę na koniec ćwiczeń. jeśli idzie się do profesora na egzamin, to także aktywność, jako całoroczna praca, jest brana pod uwagę (chociażby pomoc przy niedociągnięciach)

Postępowanie karne w sprawach o przestępstwa gospodarcze

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:
  • Aktywność:

Postępowanie karne - IV rok

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:
  • Aktywność:

Postępowanie karne - V rok

  • Kolokwia:
  • Lista obecności:
  • Materiały dodatkowe:
  • Możliwość migracji między grupami:
  • Możliwość dopisania do grupy:
  • Nieobecności:
  • Podręcznik:
  • Przepytywanie:
  • Zaliczenie:
  • Aktywność:

Opinie

[edytuj]

Postępowanie karne - ćwiczenia

  • [2019/2020]- przebrnąłem przez całe kpk z Panem Profesorem i nie mam mu nic do zarzucenia. Zajęcia od mocno praktycznej strony. Gdy wykłady odbywały się normalnie były bardzo merytoryczne i ciekawe, po wprowadzeniu zdalnego nauczania Profesor był jednym z pierwszych który zorganizował zdalne zajęcia, będące nadal na świetnym poziomie. Egzamin bardzo przyjemny, oczywiście trzeba umieć, ale Profesor naprowadza jak może, a przy tym atmosfera jest bardzo miła(nie ma żadnej listy). Co do rzekomo często odwołanych zajęć i spóźnień , owszem Profesor zawsze spóźnia się kilka/ kilkanaście minut, a jeśli odwołuje zajęcia to zawsze informuje o tym wcześniej (zdarzyło się to 2/3 razy przez cały rok). Osoby, którym zajęcia się nie podobały są chyba bardzo przewrażliwione na rzadkie nieobecności i inteligentny sarkazm. Podsumowując BARDZO POLECAM.'
  • 2018/2019 - w tym roku grupy były bardzo małe - pewnie ze względu na słabe opinie z poprzednich lat, ale był to ogromny plus tych zajęć. Profesor pojawiał się na zajęciach, świetnie przekazywał wiedzę, nie było bata nad głową, ale czuło się zmotywowanym do przygotowywania się na zajęcia. Naprawdę bardzo dobre zajęcia i pomocne do przygotowania się do egzaminu, który również polecam zdawać u Profesora.
  • Bardzo wartościowe ćwiczenia, mega przygotowanie do egzaminu. Zajęcia prowadzone w miłej atmosferze, jak najbardziej godne polecenia :)
  • [2018/2019] Bardzo polecam ćwiczenia z Profesorem. Profesor jest wielkim specjalistą w tej dziedzinie, wobec czego można się dużo od niego dowiedzieć. W tym roku Profesor przychodził na wszystkie zajęcia, dosłownie pojedyncze były odwoływane, o czym było wiadomo wcześniej, gdyż wysyłał maila. Ćwiczenia prowadzone w bardzo miłej atmosferze, dużo kwestii praktycznych. Polecam!!!
  • [2018/2019] Jedne z najlepszych ćwiczeń. Profesor ma ogromną wiedzę, którą potrafi przekazać w bardzo ciekawy i praktyczny sposób. Nie wiem, skąd się wzięły te negatywne opinie, ale od tego roku Profesor jest naprawdę bardzo przyjemną osobą, która z pewnością wiele pomoże w nauce do egzaminu. Serdecznie polecam!!!
  • Ciężko stwierdzić... kiedy dr hab. Pawelec się już pojawił na zajęciach, to może i coś ciekawego w kontekście postępowania karnego powiedział, oczywiście po tym, kiedy już zestresował studentów i wykazał im ich niewiedzę. Ale nie wiem, czy na tym polegają ćwiczenia, bo profesor trochę jakby się nie starał i wpadał na ćwiczenia tylko w przerwie między swoimi obowiązkami pośmiać się ze studentów. Nie mówiąc już o tym, że dziś podejście do autorytetu i autorytet jest trochę inny niż dawniej i współcześnie ciężko zgryźć to, że można od kogoś wymagać czegoś, czego przykładu się nie daje tylko dlatego, że jest się "wyżej w hierarchii", patrz choćby kwestie spóźnień lub nieobecności. Nie może być tak, że profesor może się spóźniać, a student już nie, bo to nie kwestia tytułów naukowych, ale ludzkiej godności, która podobno jest nam z natury przyrodzona i zwykłej przyzwoitości. Ja osobiście nie polecam, ale pewnie komuś ćwiczenia z dr. hab. Pawelcem mogą się spodobać, bo poza prawdopodobnym samouwielbieniem jest chyba całkiem spoko człowiekiem, z którym można pogadać."
  • 2017/ UCIEKAJCIE!!! UCIEKAJCIE!! zajęcia porażka...pan dr.hab. porażka... niczego was nie nauczy tylko zestresuje... i ewentualnie udowodni, że powinniście studiować ale na innym kierunku bo i tak nic z was nie będzie; arogancki, niesłowny, niepunktualny.. mógłbym wyliczać pół dnia... Miałem nadzieje, że się od niego nauczę czegoś bo jest praktykującym adwokatem, ale jak to się mówi " nie sądźcie książki po okładce"... uciekajcie jak możecie!
  • 2016/2017 - największy plus tych zajęć: nic nie zintegrowało studentów tak dobrze, jak inby Pawelca. Memy, które powstały w trakcie tego roku zasługują na osobną stronę na wpia wiki. Dzięki jego humorkom doprowadziliśmy do perfekcji ekspresowe kanały informacyjne (-jest? -nie ma./-pyta? -tak, do tego szyderczo się uśmiecha). Minusy: rozmiar hipokryzji prowadzącego może przesłonić jedynie jego gigantyczne ego. Nie przychodzi - jest wielce zdziwiony, że nie mamy przerobionego materiału. Odwołał kolokwium 9 godzin przed jego planowanym rozpoczęciem. Kiedy już się odbyło, pytania były stosunkowo proste, do czasu aż się nie znudził. Kontaktu nie ma z nim do tego stopnia, że sam był wielce zdziwiony, że odpisał na mojego maila (ale trzeba się cieszyć, że zaszczyt mnie kopnął i odpisał). Po rocznym kolokwium oświadczył nam, że jesteśmy najgorszym (w domyśle: najgłupszym) rocznikiem jaki przyszło mu uczyć (z tym uczeniem nie ma co przesadzać Szymon, dużo się nie napracowałeś). Żeby też nie było samej fali hejtu, faktycznie, jeśli już przyjdzie i to w dobrym humorze, to zajęcia są dobre. Myślę tylko, że "dobrych dni" jest niewystarczająco dużo, żeby zrównoważyć schizofrenię dwubiegunową, która króluje w każdym innym terminie.
  • 2016/2017 Najgorsze ćwiczenia. Ten pan wydaje się być osobą, która w ogóle nie jest zainteresowana pracą na uczelni. Zajęcia się nie odbywają/ jest zastępstwo/ są odwoływane na dzień przed z powodu choroby szanownego pana (tydzień później wraca z opalenizną śródziemnomorską). Nie przychodzi na zajęcia (i nawet nikogo nie poinformuje, że go nie będzie). Studenci go najwyraźniej drażnią i chyba lubi czerpać satysfakcję z tego, że muszą na niego czekać jak na króla. Jeżeli akurat spotkał nas ten zaszczyt i już przyszedł na zajęcia to był notorycznie spóźniony. W międzyczasie przepytał kilka osób z materiału, który zadał wcześniej, a którego nawet nie omówił i postawił kilka minusów zaznaczając, że „pomimo szczerej sympatii zasługuje Pani na minusa”. Jest ciągle niezadowolony, arogancki i uważa się za świetnego adwokata. Często chwalił się swoimi sprytnymi „wyczynami” przed sądem. Otworzył nawet konkurs na najśmieszniejszy wizualnie list gończy. NIE POLECAM
  • 2016/2017 Dużo nauczyłam się na tych ćwiczeniach - Profesor ma ogromną wiedzę i podaje dużo praktycznych aspektów procesu karnego, ale... Nie zmienia to faktu, że drugi raz nie zapisałabym się na nie. Profesor przychodził spóźniony przeciętnie pół godziny na zajęcia o 8 rano, jego nastawienie do studentów było łagodnie mówiąc nieprzyjemne, a i tak na ok. 1/3 zajęć wysyłał zastępstwo (albo i nie wysyłał).
  • [2016/2017] Ćwiczenia specyficzne. Wiele osób krytykowało i krytykuje podejście Profesora do zajęć i studentów. Faktycznie zgodzę się, że momentami atmosfera bywała grobowa ale nie oszukujmy się każdy kij ma dwa końce -> Profesor czasami nie przychodził to i my przygotowywaliśmy się słabiej co później mogło wyjść na odpytywaniu. Jednakże jeżeli ktoś w maju na kolosie myli wyjaśnienia oskarżonego i zeznania świadka albo pokrzywdzonego z poszkodowanym to chyba nie ma co się dziwić uszczypliwych komentarzy. Będąc w jego ostatniej grupie nie doświadczyłem zbyt długich spóźnień ale tak to prawda spóźnia się i po prostu trzeba to zaakceptować. Co do nieobecności w pierwszym semestrze, szczególnie do grudnia co najmniej 50% zastępstw ALE zajęcia były, więc komentarze, że ciagle odwoływane lub nikt nie przyszedł są zwyczajnie nie na miejscu. Na cały rok tylko 3 razy nie było zastępstwa w grupach we czwartek i zawsze była o tym informacja mailem ( fakt że dzień przed kolosem to było słabe xd) Niemniej latanie do Władz dziekańskich i "skarżenie" na wszystko i głośne komentarze w bliskiej obecności innych pracowników są żenującą praktyką .... Co do egzaminu co do komentarza poniżej, bazując na osobistym a nie zasłyszanym odczuciu to 1. dwój były max 3 na około 40 osób egzaminowanych więc na pewno nie "głównie" 2. na początku faktycznie było ENA i ekstradycja po "przerwie" już się nie pojawiły ani razu 3. atmosfera męcząca i stresująca ze względu na: a) spóźnienie b) pierwsze pytania c) 2,5h przerwę d) godzinę zakończenia egz - 23:00. Podsumowując spotkałem się z wieloma negatywnymi opiniami z tego roku i wieloma pozytywnymi z zeszłego. Sam mam neutralne podejście. Wiedzę Prof. ma, może jak faktycznie troszkę wyluzuje i otworzy się do studentów to będzie lepiej.
  • [2016/2017] Zgadzam się w 100 procentach z komentarzami z mojego roku. Ćwiczenia koszmar, profesor często nie przychodził, jak już był to pytał tak by postawić minusa i mówił, że jesteśmy chyba najgorszym rocznikiem w historii, zaznaczając że to nic personalnego. W maju wciąż leciały minusy, na ostatnich zajęciach aż 7 przez co kilka osób musiało zrezygnować z zaliczenia. Egzamin też podobno fatalnie, głównie 2 i pytania z końca kodeksu.
  • Zdecydowanie nie polecam. Uczęszczałam na zajęcia do grupy o 8 rano. Profesor wysyłał zastępstwo na większość zajęć przez pierwsze 3 miesiące. Jeśli się pojawił to najszybciej 30 minut po rozpoczęciu zajęć. Na początku zaznaczył, że z racji korków i wczesnej pory zaczynać będziemy o 8:15 i jeśli się spóźni to prosi o to, abyśmy na niego czekali. Nikt jednak nie przypuszczał, że duże spóźnienia profesora staną się rutyną. Doszło do tego, że nawet osoby mające prowadzić za niego zajęcia były przekonane, że zajęcia zaczynają się 30-40 minut później. Pojawienie się profesora było za każdym razem dużym zaskoczeniem. Kilka razy zdarzyło się, że grupa była informowana o tym, że zajęcia się nie odbędą po oczekiwaniu w sali przez 40 minut. Kiedy już profesor przyszedł na zajęcia to albo przeskakiwał temat, będąc przekonanym, że poprzednie już przerobiliśmy albo jeszcze raz coś omawiał, będąc przekonanym, że jeszcze tego nie przerobiliśmy. Potrafił pytać z czegoś, czego nie mieliśmy przygotować. Na każdym kroku okazywał swoją wyższość. Próba zadania pytania lub zaznaczenia, że się czegoś nie rozumie była bardzo ryzykowna - profesor lubił obśmiać czyjąś niewiedzę. Pierwsze kolokwium polegało na tym, że profesor otwierał kodeks na losowej stronie i zadawał pytanie dot. danego artykułu lub instytucji. Pytania skrajne - niektórzy dostali proste, a inni trudne i wymagające wielu szczegółów. Pomimo, że zaliczyłam pierwsze kolokwium, zrezygnowałam z zaliczenie ćwiczeń w drugim semestrze. Zmęczył mnie brak zaangażowania profesora, jego podejście do studentów, wstawanie na 8 rano ze świadomością, że i tak zajęcia mogą się nie odbyć. Niczego nie wyniosłam z tych zajęć. Jedynym plusem była liczna ilość memów, cytatów, które pozostały po tych zajęciach. Zgadzam się również z jedną z pozostałych opinii - nic tak nie jednoczyło jak zajęcia u profesora.
  • [2016/17] Zalety? Jak już jest, to jest merytorycznie i na temat. Wady? Nie starczy chyba miejsca na tej stronie. Chodząca arogancja i totalny brak szacunku do studentów. To jest ten typ człowieka, który każe na siebie czekać pół godziny, po czym przychodzi i sprawdza listę oraz odpytuje, przy czym cały czas jest z siebie dumny, a z was zażenowany. Odwołuje kolokwia na ostatnią chwilę. Co tydzień zastanawiasz się, czy zajęcia będą, czy ich nie będzie, ale i tak musisz się na nie przygotować, bo krąży nad wami widmo pytającego Pawelca. Polecam tylko osobom z wybitnym poziomem cierpliwości. Jeśli was nie zniechęciło to wszystko, co powyżej, to się zapisujcie. Mnie zniechęciło bardzo szybko.
  • [2016/17] Uciekajcie. Zajęcia miałyby potencjał, bo gość niewątpliwie ma wiedzę, fajne przykłady i w ogóle. Ale... Po pierwsze, primo, jest arogancki, niemiły i jego styl bycia odpycha. Na każdym kroku udowadnia studentowi jak bardzo to student jest głupi i nic nie wie, a on jaki to nie jest najlepszy, najwspanialszy, jakim to nie jest najlepszym adwokatem. Ojej. Po drugie, primo. Na pierwszych zajęciach wyrzucił osobę, która spóźniła się 3 minuty. Powiedział, że spóźnień nie toleruje. Sam na zajęcia przyszedł punktualnie 3 razy w ciągu roku, w czym raz na te pierwsze. Reszta zajęć rozpoczynała się z opóźnieniem 20-40 minut, zazwyczaj pan doktor przychodził z kawą świeżutkiej kawy z costy. Ja rozumiem, że nie musi się studentom w pas kłaniać, ale jakiś minimalny szacunek, takie zachowanie zgodnie z zasadami współżycia społecznego, byłoby miło. Po trzecie, primo, ultimo. Pan doktor nie przychodzi średnio na co drugie/co trzecie zajęcia. Motywacja do nauki na zajęcia nie istnieje, w momencie w którym masz jakieś 40% szans, że zajęcia się nie odbędą. Czasem doktor załatwiał zastępstwa, czasem nie. Ogólnie dramat, zmarnowane dużo czasu na zajęcia, których nie było, tylko stres, poczucie zażenowania i rezygnacja z zaliczenia. Nie polecam.
  • [2016/2017] CZŁOWIEK PORAŻKA!NIE POLECAM NA ĆWICZENIOWCA !!! totalnie zmarnowany rok, facet w ogole nie pojawia się na zajęciach, a jak już łaskawie raczy przyjść to spóźniony 20-40 minut z wielkim fochem ,że w ogóle musiał dla nas wstawac z łózka. Wszystkiego co umiem z KPK nauczyłem się sam w bibliotece. i tyle. niemiły, arogancki, bezczelny, na mejle nie odpisuje,na zajęciach wszystkim udowadnia , że sa debilami, w ogóle jakiś nieszczęśliwy. jedyne dobre opinie , które widze wyżej prawdopodobnie napisane przez podkochujące się w nim studentki bo niby przystojny. ja tam się nie znam, gejem nie jestem. Ten człowiek niczego was nie nauczy. Woda sodowa mu do głowy uderzyła jak myślał , że zostanie sędzią w UE, ale niestety ktoś się na nim chyba mądry poznał bo przegrał konkurs z kretesem i tylko się WSTYDU najadł bo wszyscy już mu gratulowali a tu figa. Może nauczy go to trochę pokory i zacznie szanować swoich studentów i uniwersytet, ale wątpię.Z daleka od tego Pana!
  • Mam mieszane uczucia. Plusem ogromnym jest na pewno to, że doktor zmusza do systematyczności, co jest dobre dla kogoś, kto nie potrafi zmobilizować się do nauki. Dzięki temu na kolokwium i egzamin uczyłam się o wiele krócej, niż jakbym musiała przedzierać się przez kpk zupełnie od zera. Z drugiej strony doktor się spóźnia, na samym początku roku stwierdził, że mamy przychodzić 15 minut później. A tak w ogóle, to często w ogóle nie przychodził, jednak zawsze było załatwione zastępstwo. Doktor jest praktykiem, co jest bardzo na plus. Zajęcia były ciekawe. Często przytaczał nam sprawy, okraszając je zabawnymi komentarzami. W sumie mogę polecić doktora, jednak Katedra Postępowania Karnego składa się z tak niesamowitych ludzi - zarówno doktorów, jak i doktorantów - że tu nie ma chyba nikogo, kogo można by odradzić (może poza dr W., który jednak i tak jest świetny!)
  • Dobre i merytoryczne ćwiczenia. Czasem jest odpytywanie (brak odpowiedzi na pytanie skutkuje minusem, zbyt dużą ilość minusów trzeba zaliczać na dyżurze), aktywność na zajęciach jest plusowana, co wpływa na wystawienie oceny na koniec ćwiczeń. Doktor podaje sporo, czasem zabawnych, przykładów z praktyki adwokackiej. W połowie roku odpytywanie ustne całej grupy w ramach kolokwium, w drugim semestrze pisemne, niezbyt trudne kolokwium. Ćwiczenia całkiem nieźle przygotowują do egzaminu, więc jak najbardziej polecam.
  • Również mam mieszane uczucia co do tych ćwiczeń, raczej bym ich nie polecała ludziom, którzy nie lubią karnego. Bardzo dużym plusem są anegdotki i komentarze wzięte z praktyki. Mam jednak wrażenie, że doktor nie lubi uczyć i czasem potrafi przyczepić się do jednego parakgrafu w przepisie który trzeba powiedzieć słowo w slowo i potrafi połowie grupy postawić za to minusy.
  • To mogłyby być jedne z najlepszych ćwiczeń na wydziale - dr ma ogromną wiedzę teoretyczną i praktyczną, wiele ciekawych spostrzeżeń de lege lata i de lege ferenda, sporo anegdotek do opowiedzenia. "Mogłyby być", a nie "były", bo trafną jest uwaga przytoczona powyżej - dr Pawelec chyba nie lubi uczyć, a na pewno nie przepada za studentami i traktuje ich z pewną wyższością. Dr wymaga i egzekwuje wiedzę dość konsekwentnie (kolokwia są względnie proste, ale złapać minusa podczas odpytki jest dość łatwo), ale to akurat jest dla mnie atut u ćwiczeniowca. Natomiast mocno mnie do zajęć zniechęciła atmosfera na nich panująca, bo bywało po prostu stresująco i niemiło - i o ile czasem winna była nieprzygotowana grupa, o tyle kilka razy było to dość krzywdzące. Kiepski kontakt mailowy, częste spóźnienia lub odwołane zajęcia także nie wpływają na pozytywną ocenę zajęć, choć - trzeba oddać - dr Pawelec kilkakrotnie poświęcał czas, by zaległości nadrobić. Raczej nie polecam, wbrew powszechnej opinii "kosy" znacznie lepszym wyborem wydaje się dr Warchoł, u którego można się dowiedzieć tyle samo (a może i więcej), a jednocześnie jest osobą o bardziej prostudenckim nastawieniu.
  • Tragedia, zupełna strata czasu. Doktor był może na 40% zajęć w roku - i tak zawsze spóźniony minimum 25 min. Pozostałe ćwiczenia odwoływał dzień przed (mailowo) albo przysyłał na nie doktorantki (mgr Kozłowska, mgr Grochowska), które nota bene przerabiały materiał dużo efektywniej niż on sam. Kiedy już przychodził, potrafił w 30 min przelecieć przez ponad 170 artykułów kpk, co było nieco irytujące - taka nierówna, niesystematyczna i niedokładna praca to coś, co każdy z nas potrafi zrobić sam. Od ćwiczeniowca oczekuje się czegoś więcej - a on zamiast rozjaśniać, tylko wszystko miesza i komplikuje. Każdorazowo jest bardzo zawiedziony, że grupa tak bardzo nie ma pojęcia, o czymś, co rzekomo było już na ćwiczeniach robione; niestety - NIE BYŁO. Może to dobry praktyk, ale dydaktyk z niego żaden.
  • jak wyżej mam mieszane uczucia, ale raczej nie polecam ćwiczeń. Fakt, plusem jest to, że dr czasem rzuci jakimś przykładem z życia, który jest ciekawy, ponadto naprawdę ma ogromną wiedzę, ale nie potrafi jej przekazać. Mówi monotonnie "leci" artykuł po artykule nie tłumacząc ich dobrze. Jest stres bo zawsze może zapytać, nieraz "czepia" się o najmniejszą głupotę, wsawia minusy całej grupie w zasadzie za nic i jest bardzo niemiły, za tydzień z kolei, jest bardzo sympatyczny i uśmiechnięty (o ile przychodzi na zajęcia).
  • Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. W mojej opinii niemiły, wręcz czasem arogancki, a ćwiczenia w żadnych stopniu nie sa merytoryczne i polegają głownie na odpytce. Mam poczucie zmarnowanego roku.
  • Serio? nie rozumiem skąd te negatywne opinie. zajęcia były odwołane 3x, faktycznie raz profesor wcale nie przyszedł, bo była rada wydziału czy instytutu i zapomniał nas uprzedzić, ale co do zasady jeśli nie było samego profesora to było zastępstwo. w pierwszym semestrze faktycznie, było pytanie, ale w następnym semestrze to już praktycznie rzadkość- warto jednak systematycznie się przygotowywać, ponieważ to dobrze przygotowuje do egzaminu, a profesor bardzo ceni sobie aktywność- w pierwszym semestrze bycie aktywnym zwalniało z kolokwium ustnego a w drugim rzutowało na ocenę z ćwiczeń, którą na egzaminie profesor również brał pod uwagę przy małych niedociągnięciach. tak naprawdę to te ćwiczenia były jedynymi, na które się w tym roku akademickim rzetelnie przygotowywałam. dla porównania- doktor Morek z prawa cywilnego jest bardzo zachwalany, a zachowuje się tak samo jak profesor Pawelec- tzn. chodzi mi o to, że zajęcia to półtoragodzinne odpytywanie, notoryczne spóźnienia oraz zastępstwa, więc nie rozumiem kompletnie dlaczego jeden jest zachwalany, a drugi wręcz odwrotnie. Profesor ma bardzo specyficzny charakter- ironiczno- złośliwy, ale niegroźny. nie robi nikomu krzywdy na silę, wymaga dokładności ale nie cytatu słowo w słowo z kodeksu. ogólnie rzecz biorąc BARDZO GORĄCO POLECAM ĆWICZENIA I POTEM EGZAMIN U PROFESORA.
  • 16/17 Jeżeli już Profesor przyjdzie na zajęcia (około 2/5 ćwiczeń nie ma/są zastępstwa) to zajęcia są naprawdę ciekawe, merytoryczne. Dużo przykładów z praktyki. Na początku straszy pytaniem, czasami stawia minusy (dwa minusy dyżur - z mojej grupy ani razu nikogo nie odesłał). Stawia również plusy - bardzo duża ilość plusów = zwolnienie z pisania/odpowiadania na kolokwium. Dwa kolowia w ciagu roku - I semestr - ustne, 2 lub 3 pytania; II semsestr - pisemne, 3 pytania, kodeksowe. Polecam, ale ćwiczenia są specyficzne.
  • Najlepsze ćwiczenia na studiach. Profesor (od kilku miesięcy) jest człowiekiem z ogromną wiedzą i doświadczeniem, czym chętnie się dzieli. Być może w poprzednich latach faktycznie był surowy/niemiły (nie wnikam), faktem jest, że ćwiczenia z nim były świetnym doświadczeniem. Zajęcia są prowadzone w ciekawy sposób, każde zagadnienie jest dokładnie omawiane, prof. zawsze chętnie wytłumaczy wątpliwości. Przed ćwiczeniami byłam straszona, jaki to terror się rozgrywa na tych zajęciach (pytanie na każdych zajęciach, minusy się sypią od góry do dołu). Nic z tego się nie spełniło - nie dostałam przez cały rok ani jednego minusa, a osób które je załapały można policzyć na palcach jednej ręki. Faktycznie, w I semestrze profesor odpytywał i pilnował systematyczności, w II semestrze odpuścił. Naczytałam się demonizujących opinii a prawda była taka, że wystarczyło raz i pobieżnie przeczytać zadany na następne zajęcia fragment podręcznika, żeby owego minusa nie załapać. Minusem są rzeczywiście spóźnienia Profesora i (zwłaszcza w II semestrze) nieobecności, jednak należy zaznaczyć, że zawsze było zastępstwo lub Profesor organizował dodatkowy zbiorczy termin na odrabianie zajęć dla osób chętnych. Nie doszukałam się w zachowaniu Profesora arogancji. Jest to człowiek z klasą i ogromną wiedzą. Sympatyczny, czasem kąśliwy i ironiczny, ale tylko wobec osób które sobie na to zasłużyły np. nieprzygotowaniem. Żadnego terroru ani stresującej atmosfery. Polecam! Można bardzo wiele wynieść z tych ćwiczeń a dzięki systematyczności narzucanej przez Profesora, egzamin (również polecam zdawać u niego!) jest czystą formalnością.
  • Bardzo polecam ćwiczenia z Panem Profesorem. Zajęcia prowadzone są w miłej atmosferze, Pan Profesor bardzo dobrze przygotowuje do egzaminu. Zajęcia prowadzone raczej w formie wykładu, ale Profesor dysponuje ogromną wiedzą, a także doświadczeniem praktycznym, więc są one bardzo ciekawe.

Postępowanie karne - egzamin

  • 2018/2019 - Bardzo pozytywne wrażenia po egzaminie. Na początku profesor daje do wyboru: przekrojowe pytania z notowaniem albo szybkie, konkretne pytania ale bez notowania. Zdecydowanie polecam wybrać drugą opcję wtedy wystarczy powiedzieć tylko ogólne, najważniejsze rzeczy. Jak ktoś nie wie to dopytuje, raczej nie uwala a o dobrą ocenę też nie trudno. Moim zdaniem najlepszy wybór na egzamin z postępowania karnego.
  • 2016/17 - Profesor był niezadowolony, że grupy na egzamin były pełne i do tego wszyscy przyszli. Postanowił więc udowodnić nam, że nie warto było przychodzić. Co mogę powiedzieć? DOBRA ROBOTA. Uciekać.
  • [2016/2017] Najgorszy egzamin.. Profesor spóźnił się godzinę, potem na trzy godziny wyszedł, a ostatecznie skończył odpytywać o 23. Stresująca atmosfera, pytania o podstawowe rzeczy pojawiły się dopiero po 20, wcześniej padały pytania przekrojowe, o postępowania szczególne, ENA, czynności po uprawomocnieniu. Koszmar.
  • Egzamin - jeżeli ktoś szuka czegoś takiego jak lista pytań to nie istnieje, dr jak nie ma pomysłu kartkuje sobie kodeks. Egzamin mi się podobał, jasne konkretne pytania, nie ma nerwowej atmosfery, jeżeli dr widzi, że ktoś ogarnia materiał nawet pomaga przy małych potknięciach. Polecam.
  • 16/17 Profesor spóźnił się godzinę. Poza tym bardzo przyjemny egzamin. Pytania kodeksowe (różnice apelacja-zażalenie, wyjście poza granicę środka odwoławczego, subsydiarny akt oskarżenia, ułaskawienie, przesłanki odwołąwcze). Profesor pyta kodeksowo - radzę nie sugerować się listą. Jeden z lepszych egzamiantorów z KPK, ale też dużo zależy od dnia/humoru Profesora. U mnie bardzo dopytywał i pomagał. Jest czas na notatki.
  • Bardzo polecam egzamin u profesora. Pytania niewydumane, na ćwiczeniach podaje zakres z czego pyta. nie ma żadnej listy, profesor kartkuje kodeks. ocenianie bardzo łagodne, naprawdę- sypią się 5 i w zerówkach nie było ani jednej 2. Pomaga przy potknięciach, a jeśli widzi, że ktoś ni w ząb nie umie, to mówi "proszę mi dać indeks i mnie nie denerwować" i wychodzi się z 3. nie jest wymagana precyzja kodeksowa- dostałam pytanie, z którego akurat się nie przygotowałam, ale pamiętałam z prawa karnego i opowiedziałam swoimi słowami- dostałam za nią 4,5. przy ostatni pytaniu, przy którym pokazałam, że wiem o co chodzi, ale miałam trochę niedociągnięć, profesor spytał o to z innej strony na podstawie przykładu, gdy pomyliłam datę pokręcił głową i pozwolił na poprawienie odpowiedzi i dopytał o to, co chciał usłyszeć- i postawił za to 5. naprawdę ciężko jest niezdać (wydaje mi się że trzeba chyba o to poprosić...), a dostać 5 jest bardzo bardzo łatwo. jeszcze raz, bardzo polecam!
  • Sesja 2015/2016 - dr zawsze się spóźnia nawet na egzaminy ok. 1h, ale to jedyny jego poważny minus. Egzamin w spoko atmosferze, pytania typowo kodeksowe, mówisz ile wiesz, potem ewentualne pytania dodatkowe i czasem podchwytliwe "Czy aby na pewno?". Można na egzaminie notować (z góry dostajesz od razu 3 pytania). Ocenia sprawiedliwie. Podczas egzaminu poker face, ale nie ma co się przejmować :) Listy pytań nie ma, otwiera kodeks i pyta, ale raczej proste, podstawowe pytania.
  • Świetny egzamin - konkretny, bez wydumanych pytań i maglowania, w sympatycznej atmosferze. Pytania czysto kodeksowe, Profesor wertuje kodeks zadając pytania. Atmosfera naprawdę w porządku. Polecam gorąco, bo to czysta przyjemność! Myślę, że to najlepszy wybór na egzamin z kpk, wbrew opiniom z lat poprzednich. Naprawdę łagodne i prostudenckie ocenianie.
  • [2015/2016] Egzamin naprawdę świetny, choć spóźnił się jakoś ponad godzinę. Całkiem szybko egzaminował. Pytania, które zapamiętałem: zasada lojalnej współpracy, legalizmu, oddalenie wniosku dowodowego, oskarżenie wzajemne, terminy, bezwzględne i względne przesłanki odwoławcze, oskarżyciel subsydiarny, zasada swobodnej oceny, i chyba wznowienie postępowania przygotowawczego. Pomaga, naprowadza, wyciąga. Nie chce uwalić (i dotąd, a został mu w tej sesji już tylko 1 dzień egzaminu, nikogo nie oblał). Istotnie zawyża oceny. Egzamin jeden z lepszych - bardzo, bardzo polecam na (ustny) egzamin!!!
  • [2018/2019] Jeden z łatwiejszych egzaminów na tych studiach! Pytania bardzo podstawowe, do tego dr hab. ocenia łagodnie, a jak widzi, że ktoś nie specjalnie umie to stara się dopomóc. Atmosfera bardzo przyjazna. Egzaminowanie trójki osób trwało max 15-20 min. Nie tylko łatwo zdać, ale i w sumie nie dużym kosztem można dostać 5.
  • [2018/2019] Bardzo przyjemny egzamin, podstawowe pytania, typowo kodeksowe, bardzo łatwo dostać 5!
  • [2019/2020] Tak, tak, tak! To był najprzyjemniejszy egzamin, jaki do tej pory miałem. Przede wszystkim dr hab. Pawelec jest bardzo kulturalny i miły, przez co atmosfera egzaminu bardzo przyjemna. Oceny - zdecydowanie zawyżone. Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby nie zdać. No chyba przyjść nieprzygotowanym... Serdecznie polecam tego egzaminatora.
  • [2019/2020] Polecam profesora bardzo mocno na egzamin. Na moim egzaminie nie trafiły mi się zupełnie pytania. Profesor wyciągał i pomagał jak tylko mógł i ostatecznie zdałam ten egzamin, choć sama bym siebie oblała. To najlepszy egzaminator z którym miałam okazje mieć egzamin.
  • [2019/2020] Mega egzamin! Polecam z czystym serduchem każdemu - nie wiem co trzeba zrobić żeby to oblać - Nie trafiłam zupełnie na swoje pytania, motałam się w odpowiedzi, a otrzymałam wsparcie i pomoc w nakierowaniu mnie na konkretną odpowiedź! Czytać kodeks i 5tki sypią się garściami! Zwłaszcza jak widać że ktoś się nauczył, ale może akurat pytania mu nie podeszły!

Postępowanie karne w sprawach o przestępstwa gospodarcze


Postępowanie karne - IV rok

Postępowanie karne - V rok

Linki

[edytuj]

Postępowanie karne - ćwiczenia

Postępowanie karne w sprawach o przestępstwa gospodarcze

Postępowanie karne - IV rok

Postępowanie karne - V rok


Zakład Międzynarodowego Postępowania Karnego
Kierownik prof. dr hab. Piotr Kruszyński
Pracownicy doc. dr Beata Bieńkowska • dr hab. Szymon Pawelec
Doktoranci mgr Marta Kozłowska • mgr Aleksandra Komar-Nalepa
Byli pracownicy mgr Justyna Głębocka