Włodzimierz Bendza

Z WPiA Wiki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
dr Włodzimierz Bendza
Tytuł/stopień doktor
Stanowisko pracownik nieetatowy
Jednostka
Dyżur
Dyżur dodatkowy
Telefon
E-mail w.bendza@gmail.com
Inne
Strona na USOS-ie

Dr Włodzimierz Bendza - pracownik nieetatowy

Zajęcia

[edytuj]

Ćwiczenia

Prowadzenie zajęć

[edytuj]

Prawo cywilne I - ćwiczenia

  • Kolokwia: 2 na semestr
  • Lista obecności: tak
  • Materiały dodatkowe: artykuł Gwiazdomorskiego o prawie intertemporalnym
  • Możliwość migracji między grupami: tak, po napisaniu maila
  • Możliwość dopisania do grupy: NIE
  • Nieobecności: 1 na semestr, większą ilość trzeba odrobić na dyżurze
  • Podręcznik: Prawo cywilne, część ogólna, Brzozowski, Kocot, Skowrońska-Bocian, wyd. LexisNexis; Prawo rzeczowe, Gniewek, wyd. Beck
  • Przepytywanie: przez całe zajęcia pytania w grupę
  • Zaliczenie: 4 kolokwia+obecności

Opinie

[edytuj]

Prawo cywilne I - ćwiczenia

  • [2024/2025]To były moje najlepiej przepracowane zajęcia i zrealizowany czas na uczelni. Od samego początku merytorycznie najwyższy poziom i atmosfera w której chce się uczestniczyć, ale niestety nie dla osób bez dystansu i ze słabymi nerwami. Podczas pierwszych ćwiczeń pan doktor faktycznie robi terror, ale potem jest bardzo uprzejmą osobą. Kolokwia łatwe, to nie jest poziom egzaminu. Ćwiczenia na pewno pomagaja w zrozumieniu i procentują w zdaniu egzaminu, ale nie jest to 100% pewne. Dużo samodzielnej pracy ale bez niej nie ma co nawet iść na egzamin. To trudny wybór ale jeśli chce się przejść przez trud cywila to jest to dobry przewodnik z wszystkimi jego wadami.
  • [2024/2025] Niestety nie mogę zgodzić się z poniższymi opiniami. Cyrk, który Doktor zaprezentował na pierwszych zajęciach, skutecznie zniechęcił mnie do prawa cywilnego. Fakt faktem „dzięki” temu strachowi i stresowi, który Doktor we mnie wywołał, bałam się być nieprzygotowana, dlatego uczyłam się na bieżąco cały rok, 4 kolokwia również skutecznie motywowały do nauki. Zajęcia nie były najgorsze, dość merytoryczne, Doktor potrafił wiele zagadnień wytłumaczyć. Nie uważam jednak, że zajęcia dobrze przygotowywały do egzaminu, który w tym roku był wyjątkowo trudny. Z czasem zajęcia te zaczęły być nawet dość przyjemne, ponieważ Panu Doktorowi znudziło się straszenie studentów. To nie jest tak, że te ćwiczenia były tragiczne, myślę, że nie ma wielu lepszych wyborów, ale jeśli ktoś łatwo się stresuje to polecałabym wybrać innego ćwiczeniowca.
  • [2024/2025] Najlepsze ćwiczenia na 2 roku!! Niesamowita persona, wyśmienity dydaktyk z wyszukanym poczuciem humoru. Ćwiczenia są uporządkowane (Dr wysyła sylabus i wiernie się go trzyma) i prowadzone w formie dyskusji/zadawania pytań w tłum (dr lubi pytać studentów, których zapamiętał). W tym roku 4 kolokwia, stosunkowo proste w formie pytań otwartych na zasadzie "napisz co wiesz" lub abcd. Jeśli tylko usos pozwoli to warto zaznać przyjemności zajęć z Dr.
  • [2024/2025] Ćwiczenia z Panem Doktorem Bendzą są, moim zdaniem, najlepszymi ćwiczeniami na 2 roku. Pan Doktor to człowiek z wysoką kulturą osobistą oraz poczuciem humoru. Pierwsze kilka zajęć mają na celu zmotywowanie do nauki, jednak z czasem Pan Doktor staje się bardzo przyjazny, a zajęcia to czysta przyjemność. Przy odpowiednim zaangażowaniu, o które Pan Doktor zabiega z ćwiczeń wynosi się mnóstwo wiedzy. Zajęcia są prowadzone w sposób uporządkowany, zgodnie z wysyłanym sylabusem. 4 kolokwia, w formule jednokrotnego wyboru, bądź otwarte na zasadzie wypisz co wiesz. Zdecydowanie polecam.
  • [2023/2024] Zdecydowanie najlepsze ćwiczenia na 2 roku. Doktor na pierwszych zajęciach budzi duży postrach i prawie każdy chce uciekać z jego grupy. Jak się później okazuje, doktor Bendza jest bardzo prostudencki i nikomu nie chce zrobić krzywdy. Jego próby straszenia studentów są skutecznym sposobem motywacji do nauki. Doktor ma ogromne poczucie humoru co udowadnia na każdych zajęciach. Zdecydowanie nie zależy do skromnych osób (ego top), ale ma to swój urok. Doktor na zajęciach stara się przekazać całą swoją wiedzę, która niewątpliwie jest ogromna. Odnosi się również wrażenie, że prawo cywilne to jest największa miłość. Ponadto czuć od niego, że chce aby każdy jego student był "najlepszy". Naprawdę NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ (chociaż wiem, że po pierwszych zajęciach może wydawać się inaczej). Myślę, ze wielu studentów żałuję, ze doktor nie prowadzi zajęć w kolejnych latach. W ciagu roku można mieć 1 nieobecność w semestrze (każda kolejna musi być odrobiona na dyżurze), 4 kolokwia: 3 pisemne i jedno ustne (banalnie prosto). U Doktora Bendzy nie da się nie zaliczyć ćwiczeń. Polecam z całego serca.
  • 2023/2024 Najlepsze ćwiczenia na 2 roku. Doktor na początku budzi lekki postrach, natomiast z każdym kolejnym tygodniem jest coraz lepiej. Zajęcia bardzo dobrze przygotowane pod kątem merytorycznym. Doktor stara się wszystko wytłumaczyć na podstawie kazusów, które zdecydowanie utkwią każdemu w pamięci. W trakcie zajęć pada spora liczba żartów (związanych z tematem zajęć), co również zapada w pamięć. W ciągu roku były 4 kolokwia: 3 pisemne, jedno ustne. Polecam każdemu, kto chce dobrze przygotować się do egzaminu, polubić prawo cywilne i spędzić miło czas.
  • 2020/2021 Genialne ćwiczenia. Od początku do końca wszystko było zaplanowane oraz przemyślane. Zajęcia bardzo merytoryczne oraz wymagające regularnej nauki (4 kolokwia w roku). Początkowo Doktor straszył trudnością, ale szybko okazało się, że to tylko próba motywacji do nauki. Studenci przed zajęciami muszą samodzielnie opracować dany temat, który jest przedmiotem dyskusji na zajęciach. Pytania zawsze rzucane w tłum (tylko raz w całym roku była odpytka imienna, ale była raczej łatwa). Doktor podczas zadawania pytań wskazuje na zagadnienia trudne, ważne z punktu widzenia praktyki prawniczej lub egzaminu oraz wyjaśnia niejasne kwestie. Bardzo często pracuje na przykładach, a szczególnie lubi przykłady ze swojej pracy lub tworzone przez niego kazusy, ze studentami w roli głównej. Poza tym Doktor jest osobą o niezwykle wysokiej kulturze osobistej, jest zawsze otwarty na dodatkowy kontakt i stara się pomóc jak tylko może w zrozumieniu prawa cywilnego. Jako osoba bardzo inteligentna nie storni od sarkazmu oraz ironii, co w mojej ocenie nadaje mu charakteru. Zdecydowanie polecam zajęcia dla osób chcących pracować cały rok i dobrze zrozumieć prawo cywilne.
  • (2018/2019) ZŁOTO!!! Miałam z nim tylko rzeczowe i bardzo żałuję, bo powtórka do egzaminu z tej materii to cały jeden dzień. W sumie nie wiem jak doktor to robi, ale tak tłumaczy, że chyba każdy zrozumie. Trzeba się uczyć, ale też nie ma sztywnej atmosfery - doktor jest bardzo kulturalny i ma duże poczucie humoru. Kolokwia raczej proste - hasła typu immisje i napisz jak najwięcej co wiesz. Od pierwszych zajęć zawsze merytorycznie najwyższy poziom. Kto ma możliwość, niech się zapisuje, bo cywila warto zrozumieć już od początku.
  • Pierwsze zajęcia to byla jakaś tragedia, Doktor tak nas nastraszył, że rzeczywiście pare osób zmienilo grupę. Drugie zajęcia- kolokwium z pierwszych 120 stron podręcznika. Później z każdymi kolejnymi zajęciami bylo coraz lepiej, ale i tak chyba każdy przychodził przygotowany i siedzial 1.5 h w stresie. Pod koniec semestru na dyżurach bylo szcególnie miło, więc dyżurów nie ma się co bać. Niestety zajęcia w mojej grupie z Doktorem trwały tylko semestr, ale to byl mój najleiej przepracowany semestr na tej uczelni. Bardzo polecam, część ogólną mam w malym paluszku po tych ćwiczeniach. Nie wiem czy nie jest to jeden z lepszych ćwiczeniowców na UW."
  • Terror na pierwszych zajęciach, potem coraz bardziej lajtowo - chociaż Doktor nigdy nie pozwalał na nadmierny luz. Od pierwszych do ostatnich zajęć w 100% merytorycznie i na temat. Chyba jeden z niewielu ćwiczeniowców, którzy przerabiają cały materiał. Przygotowanie poprzedzające zajęcia zawsze musi być, bo jak ktoś wspomniał, Doktor pyta - jeżeli nie odpowie się dobrze, dyżur. Potem ten dyżur został zastąpiony krótkim referatem (pół strony), a jeszcze później bezlitosnym spojrzeniem. Panu Doktorowi bardzo zależy, dlatego nie ma u niego miejsca dla osób, które prawo cywilne chcą przelecieć bez konsekwencji. Migracje? Tylko po napisaniu maila. Zerówka? Można! Jak najbardziej! Standard? Najwyższy! Czy warto? JESZCZE JAK! Czy nauczę się prawa cywilnego? Oczywiście! Najlepszy wybór. Tak dobry, że potem opuszczenie zajęć będzie traktowane przez Ciebie jako wielka strata. Tak. #teambendza
  • Doktor, zwłaszcza na początku roku, wydawał się dość groźny i wymagający. Z biegiem czasu okazalo sie, ze jest faktycznie wymagajacy, ale dzieki temu motywowal do regularnej nauki. Sylabus jest dokladnie rozpisany i przekazany na początku roku, razem z datami kolokwium (po 2 w kazdym semestrze). Na kazdych zajeciach doktor pyta z materialu, ktory zadal, zeby przeczytac na dane zajecia. W pierwszym semestrze, jesli kogos przylapal na niewiedzy odsyłał na dyżur, w drugim raczej zadawał jakąś prace domowa, chyba ze ktos wyraznie podpadl. Doktor najczesciej pyta osoby, ktore w jakis sposob zapamietal - czy to pozytywnie czy negatywnie. Podczas zajec przytacza sporo historii z własnej praktyki w kancelarii, czasami podchodzi do tematu bardziej filozoficznie. Minusem bylo to, ze gdy ktos o cos zapytal, bo czegos nie rozumial, doktor czesto uwazal, ze powinien to juz wczesniej wiedziec z podręcznika. Na początku roku atmosfera była dosyć sztywna, z biegiem czasu doktor troche "wyluzowal" i jak cala grupa lepiej go poznala to czesto padaly jakies zarty (dosc ciety jezyk i spora dawka sarkazmu). Doktor stawia na swoim, nie ma mowy np o przesunięciu daty kolokwium. Same pytania na kolokwiach sa dosyc podstawowe, jest ich 7 i zeby zaliczyc trzeba zdobyc 5 punktow. Same zajecia, choc jedne z bardziej wymagajacych jakie mialam na 2 roku, były moimi ulubionymi zajęciami. Jeśli ktoś nie chce nic robić przez cały rok, to odradzam, ale doktor jest ciekawa osoba o duzej wiedzy i mimo ze to chyba byl jego jeden z pierwszych, jesli nawet nie pierwszy, rok nauczania studentów, to miał do nas bardzo dobre podejście i dużo wyniosłam z tych zajęć.
  • Bardzo polecam zajęcia z panem dr - po roku ćwiczeń nauka do samego egzaminu to pestka. Na każde zajęcia trzeba przygotować dany rozdział z podręcznika, co jest podstawą do dyskusji. Jeśli pan dr widzi, że ktoś bierze czynny udział w zajęciach, zazwyczaj kieruje pytania w stronę tych osób. W założeniu doktora było wprowadzenie rygoru na zajęciach (odsyłanie na dyżury po nieudzielonej odpowiedzi na pytanie), jednak, jak sam przyznał, nie udało mu się tego zrealizować. Stosował raczej system "kar" w postaci sprawdzenia odpowiedzi na dane zagadnienie w domu i przedstawienie jej grupie na kolejnych zajęciach. W ciągu całego roku dr zrobił cztery kolokwia (po dwa na semestr), niezbyt trudne. Po dwóch kolokwiach można mniej więcej zorientować się, o jakie zagadnienia dr lubi pytać i w jaki sposób (np. przesłanki ;)). Można mieć 1 nieobecność na semestr, a wszelkie nieobecności nadprogramowe trzeba nadrobić na dyżurze, odpowiadając z tematu przerabianego na zajęciach. Chociaż dr sprawia wrażenie groźnego, w rezultacie okazuje się być bardzo w porządku. Ceni sobie grupy, które chcą prowadzić z nim merytoryczną dyskusję i nie olewają prawa cywilnego. W mojej grupie wszyscy zaliczyli ćwiczenia, bez większych problemów. Pan dr stara się, aby jego studenci naprawdę poznali prawo cywilne. Polecam! Minusy? Czasami za dużo rozważań filozoficznych ;).
  • Tak jak wyżej. Wydawał się wymagający, ale z biegiem czasu coraz mniej osób odsyłał na dyżur, a po kilku tygodniach nikogo. Wymaga aktywnego udziału w zajęciach. Robi parę kolokwiów o umiarkowanym poziomie trudności. Wybór dobry, aczkolwiek czasem trochę za dużo rozważań oderwanych od przyziemnego życia.
  • Dosyć wymagający. Pyta praktycznie całe zajęcia, ale egzamin później to pikuś. Zła odpowiedź na zajęciach=dyżur. Jednak po miesiącu doktor odrzucił tę praktykę i sporadycznie odsyłał osoby popełniające kardynalne błędy. Można wiele wynieść z zajęć i nie są one stresujące (może przez pierwszy miesiąc). Ja serdecznie polecam! Trochę sztywny, ale bardzo sympatyczny człowiek, który nikogo nie chce skrzywdzić. Dobrze na pierwszych zajęciach "błysnąć" i nie bać się mówić, bo później nawet przy złej odpowiedzi doktor przymyka na to oko ;) Kolokwia raczej proste, tylko z wiedzy podręcznikowej.
  • Zajęcia polegają na tym, że doktor zadaje pytania a studenci na nie odpowiadają, w taki sposób prowadzone są całe zajęcia, jeśli nie zgłosi się ochotnik do udzielenia odpowiedzi na dane pytanie, to dr wytypuje kogoś do odpowiedzi, zła odpowiedź= dyżur, (jeśli doktor widzi, że ktoś nie uważa na zajęciach lub nie jest aktywny też potrafi spytać takie osoby), podczas odpowiedzi ustnej na dyżurze doktor nie podpowiada, a jeśli wyczuje niepewność przy jakimś zagadnieniu, to z pewnością o to dopyta, zdecydowanie doktor motywuje do nauki i sprawia wrażenie surowego i groźnego, później może troszkę złagodniał i odsyłał mniejszą ilość osób na dyżur, po czasie doceniam te ćwiczenia i systematyczną naukę, do której samemu czasem ciężko się zmotywować. Prawo Cywilne jest przedmiotem, z którego warto wybrać wymagającego ćwiczeniowca, a dr Bendza z pewnością się do takich zalicza. Kolokwium składa się z pytań otwartych zazwyczaj po jednym pyt. z każdego rozdziału obowiązującego na kolokwium
  • Nie zrażajcie się na początku, doktor robi wrażenie surowego i od razu mówi, że u niego łatwo nie będzie. Po pewnym czasie jest tak jak w opiniach wyżej - doktor troche odpuszcza. Zajęcia naprawdę w porządku, dzięki sylabusowi, który doktor sam układa i rozdaje na 1 zajęciach cały materiał zostaje przerobiony. Dyżury u niego to też nic strasznego, doktor jest sympatyczny i ma dobre serce ;) W wielu kwestiach można się z nim dogadać, szybko odpisuje na maile. Dodatkowo zna 95% grupy z imienia i nazwiska, widać, że w przeciwieństwie do niektórych ćwiczeniowców lubi swoją prace i traktuje ją poważnie.
  • Moim zdaniem doktor właśnie nie jest specjalne wymagający, więc jeśli ktoś potrzebuje bata nad sobą to nie jest raczej dobrym wyborem. ALE czasami naprawdę mówi coś ciekawego i można się sporo nauczyć! Poza tym ja zawsze będę uważać, że jak czasami coś powie to jest tak niesamowicie uroczy <3!
  • Mam wrażenie, że doktor trochę drwi sobie z kobiet, ale ogólnie jest OK!
  • (2016/2017) Rewelacyjne, niezapomniane ćwiczenia. Na początku doktor stara się wprowadzać dyscyplinę i terror po to, aby studenci z należytą starannością przygotowywali się na ćwiczenia. Polegają one bowiem na aktywnej i merytorycznej dyskusji dotyczącej zagadnień prawa cywilnego. Potem robi się zdecydowanie luźniej. Zajęcia świetnie zorganizowane, prowadzone na podstawie syllabusa wysyłanego przez doktora na początku każdego semestru. Przerabiany jest cały materiał możliwie najbardziej szczegółowo w ograniczonym czasie. Doktor Bendza zdecydowanie należy do osób, które wiedzą, o czym mówią i po ćwiczeniach z nim ma się poczucie, że rozumie się prawo cywilne. Zdecydowanie polecam, wręcz sądzę, że nie ma lepszego od niego wyboru na ćwiczenia z prawa cywilnego.
  • (2016/2017) Zdecydowanie najlepsze ćwiczenia na II roku, mimo konkurencji w postaci dr Zientary, dr hab. Zalasińskiej, dr. Gromka. Zajęcia są niesamowicie motywujące, zachęcające do nauki cywila, nawet można go dzięki nim pokochać. Dr Bendza zwraca uwagę na poprawne, kodeksowe słownictwo, ale też dokładne rozumienie konkretnych zagadnień, co widać szczególnie na dyżurach, kiedy wprawdzie nie formułuje kazusów, ale każe nam odpowiadać na przykładach, zadaje pytania na nich, oczekując odpowiedzi wymagających znajomości konkretów. Niespotykana na tym wydziale zbyt często, genialna organizacja zajęć, przedstawiony z góry na początku semestru sylabus, nawet jak zdarzały się lekkie obsuwy to wracaliśmy na właściwy tor i mieliśmy czas na zajęcia powtórzeniowe. Oprócz tego dr Bendza to wspaniała osobowość! Specyficzne, lekko sarkastyczne poczucie humoru, za którym wszyscy będziemy tęsknić (staliśmy się jak rodzina na tych ćwiczeniach!); ceni sobie zamknięcie grupy wcześnie (dlatego zniechęca do chodzenia do siebie na zajęcia na początku roku), bo chce wszystkich dobrze znać i rzeczywiście zna wszystkie imiona, ale zawsze zwraca się per Pan/Pani z szacunku. Lubi rozpraszać na dyżurach zadając pytania o naszyjnik, ale nie ma rzeczy, której by mu się nie wybaczyło. Zawsze służy pomocą mailowo (odpowiada bardzo szybko) czy na dyżurach, widać, że ma dar nauczania i lubi to robić. Ogromna strata, że w przyszłym roku nie prowadzi ćwiczeń ani na II ani III roku, oby kiedyś wrócił do pracy, bo to niesamowicie wartościowy dydaktyk dla tego wydziału! #teambendza <3
  • 2016/2017 Zajęcia z doktorem Bendzą zdecydowanie były najlepszymi ćwiczeniami na drugim roku. Doktor, jak większość osób, którym udało się zdać egzamin sędziowski, jest szalenie inteligentny. Cechuje go ogromna wiedza, dość specyficzne poczucie humoru oraz niesamowity talent dydaktyczny. Dodatkowo, co szalenie istotne, prowadzi zajęcia przede wszystkim z pasji i chęci przekazania wiedzy (w semestrze letnim prowadził tylko jedną grupę oraz miał poniedziałkowy dyżur o 18, więc względy finansowe na pewno nie są decydujące). Na kilku pierwszych zajęciach zapamiętuje charakterystyczne osoby, które do końca roku służą za przykłady podczas rozwiązywania kazusów. Ćwiczenia z doktorem były niezwykle usystematyzowane a zasady oceniania - jasne. Doktor trzyma się syllabusa i, jako jeden z nielicznych cywilistów, przerabia cały podręcznik. Na początku roku na zajęciach czuć lekki terror, doktor w pierwszym semestrze potrafi wysłać na dyżur ale im dalej w las, tym łagodniej. Materiał przerabiany jest dokładnie, doktorowi zależy żeby żadne zagadnienie nie pozostało niejasne bądź niedopowiedziane. Często mogliśmy usłyszeć praktyczne porady związane z omawianymi zagadnieniami. W każdym semestrze odbywa się kilka mniejszych kolokwiów oraz jedno semestralne. Pytania należą do raczej podstawowych, poprawa odbywa się na dyżurze. Dopuszczenie do zerówki wymaga dodatkowych starań, lecz jest wykonalne. Doktor ceni w studentach konsekwentność i determinację. Pod koniec roku, na warsztatach przedegzaminacyjnych odbywających się w formie kazusów, osoby z grupy doktora rozwiązywały je niemalże z marszu, podczas, gdy większość obecna na sali biernie się przysłuchiwała. Chyba ciężko o lepszą reklamę. ;) Podsumowując, zajęcia z doktorem Bendzą sprawiły, że zrozumiałem prawo cywilne I i jestem przekonany, że późniejsze przypominanie materiału będzie jedynie formalnością. Żałuję, że w przyszłym roku doktor nie poprowadzi żadnych zajęć, Uniwersytet potrzebuje takich wspaniałych dydaktyków, szczególnie, że w tej katedrze nie ma ich wielu. #teambendza
  • 2016/2017 Najlepsze ćwiczenia na tych studiach! Doktor Bendza to świetny dydaktyk, prawdziwy pasjonat prawa cywilnego i wspaniała osobowość z ogromną wiedzą i niesamowitym poczuciem humoru. Doktor potrafi w niezwykły sposób zainteresować tematem, zarazić pasją do prawa cywilnego i znakomicie przygotowuje do egzaminu, robi w ciągu roku kilka małych kolokwiów i dwa duże na każdy semestr, co zmusza do systematycznej nauki i po tym nauka do egzaminu to tylko kwestia paru dni powtórki. Przerabia cały materiał i świetnie tłumaczy wszystkie zagadnienia, daje też dużo praktycznych wskazówek, dużo ciekawych przykładów, anegdotek, historii. Jest bardzo zaangażowanym prowadzącym i na te zajęcia aż chce się przychodzić. Zaliczenie całego materiału ustnie na dyżurze przed zerówką to prawdziwe intelektualne wyzwanie, ale również bardzo dobra okazja, żeby się sprawdzić. Nie ma drugiego takiego ćwiczeniowca na tym wydziale i uważam, że to skandal, że doktor nie będzie prowadził w przyszłym roku żadnych ćwiczeń, to ogromna strata dla wszystkich studentów i dla całego wydziału! Krótko mówiąc: bezkonkurencyjny! #TeamBendza
  • 2015/2016, najlepsze ćwiczenia na 2 roku(jeśli nie na studiach), a wybór był spory (Krzywoń, Zientara, Zalasińska). Doktor przede wszystkim ma wielką charyzmę, co sprawia że studenci chcą do niego chodzić i dyskutować na zajęciach. Bardzo fajnie prowadzone zajęcia w formie odpytywania i konwersacji. Doktor poza tym jest człowiekiem, któremu jak niewielu osobom na tym Wydziale, a szczególnie na tym Instytucie zależy na studentach, zna każdego z imienia, zależy mu na losie studentów(pyta czy ktoś był chory itp), a na koniec powiedział, że każdy może go zawsze pytać o poradę z prawa cywilnego i ma nadzieję, że spotkamy się w sądzie w przyszłości. Oczywiście wiadomo, że doktor Bendza jest także praktykiem jako adwokat, ukończył też aplikację sędziowską. Ogólnie ukończył też kilka innych kierunków, erudyta. Jest chyba jedną z niewielu osób, których nie da się nie lubić. Atmosfera na zajęciach jest wesoła, ponieważ doktor wymyśla śmieszne kazusy i najczęściej upatruje sobie kilka osób w grupie, na przykładzie których tworzy kazusy. 4 kolokwia, naprawdę łatwe. Polecam wybrać te ćwiczenia. Warto sobie zadać pytanie, czy opłaca się iść do dr hab. Warcińskiego, gdzie może być terror, a efektów brak. Tutaj nie jest łatwo, ale można dużo wynieść i dowiedzieć się o praktyce prawniczej np. związanej z nieruchomościami w Warszawie. Dlatego dr Bendza wychodzi na najlepszego ćwiczeniowca z prawa cywilnego i chyba będzie zostawiać w tyle nawet prof. Janiszewską i dr Borysiaka.

Linki

[edytuj]

Prawo cywilne I - ćwiczenia

Pracownicy nieetatowi
Instytut Historii Prawa Prof. dr hab. Franciszek Longchamps de Berier
Instytut Prawa Cywilnego dr Bogusław Lackoroński • mgr Michał Gajdus • dr Włodzimierz Bendza
Instytut Nauk Prawno-Administracyjnych dr Krzysztof Wąsowski • dr Aleksandra Ziętek-Capiga • dr Aleksander Jakubowski
Instytut Prawa Karnego mgr Łukasz Jagiełłowicz dr Michał Fajst
Instytut Nauk o Państwie i Prawie mgr Bartosz Lewandowski
Byli pracownicy nieetatowi dr hab Tomasz Szanciło • dr Krzysztof Sokołowski • dr Agnieszka Koniewicz • dr Jędrzej Kondek • dr Sebastian Gajewski • dr Michał Jabłoński • dr Janusz Malanowski • mgr Piotr Gołaszewski